Drobiowe biriani ze szpinakiem, cukinią i selerem naciowym

Może powinnam nazwać to danie risotto, ale moje danie przypomina bardziej indyjskie biryani, już choćby dlatego, że używam długoziarnistego ryżu.

To takie danie w którym zawsze łatwo przemycić wiele warzyw, szczególnie tych, za którymi moi chłopcy niezbyt przepadają. W tej postaci, w towarzystwie ryżu i upieczonego mięska, jednak warzywa są chętnie zjadane.

SKŁADNIKI (dla 4 osób):

* 300 g długoziarnistego ryżu (np. basmati)
* ok. 350 – 400 g piersi drobiowych
* 3 – 4 łyżki ghee lub kilka łyżek oleju
* 1 duży por
* 3 – 4 ząbki czosnku
* 2 – 3 mniejsze cukinie
* 1 – 2 zielone papryczki chilli
* kilka soczystych łodyg selera naciowego
* 3 garście świeżego szpinaku
* pół pęczka natki pietruszki
* ok. 1,3 – 1,5 l bulionu (może być z kostki)

i przyprawy:
* sól, pieprz
* 1 czubata łyżeczka ostrego curry
* 1 i pół łyżeczka Garam Masala
* 1 czubata łyżeczka ulubionej przyprawy do mięsa
* 1 łyżeczka papryki
* pół łyżeczki cynamonu zmielonego
* pół łyżeczki kardamonu mielonego

Najpierw przygotować mięso. Piersi pokroić na małe kawałki i wrzucić do jakieś miski. Posolić, popieprzyć, wlać odrobinę oleju. Wsypać ulubionę przyprawę do mięsa, z pół łyżeczki garam masali i paprykę. Dobrze wszystko wymieszać i wstawić na pół godziny do lodówki, by mięso się dobrze zamarynowało.

Przygotować ryż. Zamoczyć go na jakieś 5 minut w zimnej wodzie. Potem dobrze przepłukać, nawet kilka razy, aż woda będzie zupełnie czysta. Ryż oddcedzić na sitku.

W jakieś miseczce wymieszać ze sobą resztę przypraw. Por i chilli pokroić w drobne paseczki. Cukinię w kostkę, łodygi selera naciowego na plasterki. Czosnek posiekać nożem lub przecisnąć przez praskę.
Szpinak pokroić w paseczki. Natkę pietrzuszki posiekać.

W głębokiej patelni rozgrzać ghee lub olej, wrzucić zamarynowane mięso, czosnek, chilli oraz por i podsmażyć przez kilka minut.

Dodać ryż i wymieszane przyprawy. Wszystko podsmażyć znowu kilka minutek, od czasu do czasu mieszając. Następnie dorzucić seler, cukinię oraz szpinak. Znowu smażyć przez minutkę.

Wlać bulion, nieco posolić i popieprzyć. Całość gotować na średnim ogniu, co jakiś czas mieszając, aż ryż prawie całkowicie wchłonie wodę.
Na koniec dodać posiekaną natkę pietruszki. Ewentualnie jeszcze doprawić według uznania.
Gotowe.

Kabuli – czyli pilaw po afgańsku

Kabuli jest to typowo afgański pilaw. Przygotowuje się go na bazie ryżu, z dodatkiem mięsa (jagnięciny, wołowiny lub drobiowego), marchwi i rodzynek. Do kabuli w zależności co mamy dodaje się też migdały, pistacje czy jakieś inne orzechy. Do tego przyprawy i odrobinę miłości z którą danie przygotowujemy. I tatadam mamy całkiem smakowitą potrawę.

Chętnie pokusiłabym się o zrobienie kabuli z jagnięciną, ale akurat nie miałam w domu. Zatem u mnie jest z mięsem drobiowym. I oczywiście jak w typowo arabskich daniach nie mogło zabraknąć bakalii.
Danie najczęściej przygotowuje się dusząc osobno marchewkę z bakaliami, a potem mieszając ją z całością, ale uznałam że po co sobie utrudniać życie, skoro można wszystko zrobić w jednym garnku / w jednej głębokiej patelni.

SKŁADNIKI (dla 4 – 6 osób):

* 400 g długoziarnistego ryżu (u mnie mieszany z dzikim ryżem)
* ok. 450 – 500 g mięsa (jagnięciny, wołowego lub drobiowego – ja miałam piersi dorobiowe)
* 2 cebule
* ok. 400 – 500 g marchwi
* olej do smażenia
* 2 łyżki koncentratu pomidorowego
* spora garść rodzynek
* garść migdałóww słupkach lub pistacji (ja miałam migdały w płatkach jedynie)
* sól, pieprz, mielona kolendra, mielony kardamon, garam masala

Ryż dobrze przepłukać, następnie zalać w jakieś misce wodą i odstawić do namoczenia na conajmniej dwie godziny.
Marchewkę obrać i pokroić w cienkie słupki. Mięso pokroić na małe kawałki, cebulę w kostkę.

W dużej głębokiej patelni lub szerokim płaskim garnku rozgrzać nieco oleju i podsmażyć na nim cebulę wraz z mięsem. Gdy mięso się już fajnie zarumieni, dodać koncentrat pomidorowy, dobrze wszystko przyprawić solą, pieprzem, kolendrą i garam masalą.
Całość dusić pod przykryciem, od czasu do czasu dolewając nieco wody, aż mięso będzie całkiem miękkie.

Dodać do tego marchewkę i wszystko dobrze wymieszać. Następnie dodać namoczony ryż, ewentualnie wlać jeszcze trochę wody. Przyprawić jeszcze dodając z pół łyżeczki kardamonu oraz trochę garam masali. Całość dusić nadal na małym ognou aż ryż wchłonie prawie całą wodę i będzie miękki.

Na koniec dodać rodzynki i migdały. Dusić jeszcze jeszcze jakieś 5 minut, lub wyłączyć już piec, ale pod przykryciem jeszcze danie kilka minut potrzymać, aż ryż całkowicie wchłonie całą wodę.

Zielone risotto

A skoro macie już przepis na zielone curry, to mogę wam podać przepis na moje zielone rosotto. Przyznam od razu, iż moi chłopcy w przeciwieństwie do mnie i Kapsla nie przepadają za zielonymi warzywami. Jeśli papryka, to koniecznie czerwona, bo zielona jest beee, cukinia eee, hyyyy… nie bardzo, kalafior może być, ale brokuły beee. Takie mniej więcej jest podejście Olivera i Daniela, jeśli się ich zapytać o zdanie. Ale przecież u mnie w domu gotuję ja. A ja jestem zdania, że wszystko można zaczarować tak, by beee już nie było.
I dokładnie to risotto jest tego dowodem. Bo chociaż na codzień moi chłopcy na każde zielone warzywo kręcą nosem, to jednak tego risotta nie odmówią. A i nieraz się zdarzy, że przyjdą po dokładkę.

SKŁADNIKI (na 4 porcje):

* kilka łyżek dobrego oleju
* 2 cebule
* 4 – 5 ząbków czosnku
* 2 mniejsze cukinie
* 2 zielone papryki
* 300 g ryżu arborio lub innego do risotto
* 1 spory pęczek świeżych ziół, co tam macie (u mnie jest po trochu lubczyku, tymianku, bazylii, pietruszki i mięty)
* sok z jednej cytryny
* ok. 1 litr bulionu (może być z kostki)
* 2 czubate łyżeczki przyprawy curry zielone
* sól, pieprz

Obraną cebulę, umyte papryki i cukinie pokroić w kostkę. W głębokiej patelni rozgrzać olej i wrzucić na to cebulę z przeciśniętym przez praskę czosnkiem. Leciutko zeszklić. Dodać pokrojoną paprykę oraz cukinię. Wsypać przyprawę zielone curry, nieco posolić, popieprzyć. Smażyć wszystko przez parę minut.

Następnie wsypać ryż i znowu smażyć przez kilka minut, aż ryż nieco się jakby zeszkli. Potem stopniowo dolewać bulion i co jakis czas mieszając gotować risotto tak długo, aż ryż będzie miękki.
Risotto należy pilnować i co chwilę mieszać, by nam się nic nie przypaliło. W miarę potrzeby dolewać przy tym bulion.
Na koniec dodać sok cytrynowy, doprawić pieprzem i solą.
Umyte zioła drobno posiekać i wmieszać tuż przed podaniem do potrawy.

To risotto smakuje jeszcze lepiej gdy przed podaniem posypiemy je nieco startym parmezanem. Ale oczywiście i bez sera jest znakomite.
No bo jeśli udaje mi sie w nim przemycać zielone warzywa i moje chłopaki jeszcze domagają sie dokładki, to znaczy iż jest znakomite.

Zapiekanki marcepanowo – ryżowe z rabarbarem

Kolejna moja słodka zapiekanka. Moim zdaniem najsmaczniejsza. Po upieczeniu ma konsystencję jak lekkie ciasto. Smakuje rewelacyjnie i za każdym razem kiedy ją upiekę, znika w kilka minut od wyciągnięcia z piekarnika.

W przypadku tej zapiekanki polecam użyć zamiast jednej dużej formy żaroodpornej, pojedyńcze małe foremki do tartaletek. A jeśli takich nie macie, to jakieś porcelanowe lub szklane miseczki albo głębokie talerze. Zanim sama się dorobiłam specjalnych foremek do tartaletek, piekłam często te zapiekanki właśnie w talerzach do zupy.

Polecam wam ten przepis bardzo, bardzo, bardzo.

SKŁADNIKI (na 6 – 8 porcji):

* 2 – 3 łodygi rabarbaru
* 250 g krótkoziarnistego okrągłego ryżu
* 1 litr mleka
* 7 łyżek cukru
* 2 łyżki cukru waniliowego
* 100 g marcepanu
* 4 jajka
* szczypta soli
* odrobina margaryny do wysmarowania formy
* cukier puder

Rabarbar umyć, osuszyć i pokroić na małe kawałki.

Do jakiegoś garnka wlać mleko, dodać 4 łyżki cukru, cukier waniliowy oraz ryż. Ciągle mieszając ugotować z tego ryż mleczny. Jeśli ryż będzie już miękki, a będzie w nim wciąż jakby zbyt dużo mleka, nie należy się tym przejmować. Przelać go najlepiej do jakieś większej miski i odstawić na około 10 minut, by nieco ostygnął. W tym czasie ryż wchłonie jeszcze część mleka, zatem nieco zgęstnieje.

Marcepan zetrzeć na tarce lub pokroić nożem, lub pokruszyć palcami na malutkie kawałeczki i wmieszać je do ryżu.

Włączyć piekarnik na 175°C.
Naszykować sobie foremki do tartaletek lub głębokie talerze. Należy je lekko natłuścić margaryną.

Oddzielić białka od żółtek. Białka ubić na sztywną pianę, dodając do nich szczyptę soli i 3 łyżki cukru. Do ryżu wmiksować żółtka, a następnie delikatnie wmieszać pianę z białek. Masę ryżową wyłożyć do foremek. Na wierzchu poukładać kawałki rabarbaru.

Foremki wstawić do nagrzanego piekarnika (175°C) i zapiekać około 15 – 20 minut, aż z góry nabiorą złotego koloru.

Zapiekanki te najlepiej smakują na ciepło.
Przed podaniem oprószyć nieco cukrem pudrem.

Ryż na słodko – z morelami, orzechami i czekoladą

Kapsel gdzieś poza domem ogląda mecz na jakimś grill – party. Mogliśmy zatem z dziećmi zrobić sobie do jedzonka coś na nasze smaki.
Zapiekany ryż na słodko akurat wydał nam się odpowiedni. Lekki i dobry. A moi chłopcy go uwielbiają. Na talerzach więc mieliśmy słonecznie. I bardzo dobrze, bo trzeba mi tego w takie dni jak dziś.

Podane składniki wystarczą na dużą formę do zapiekanek.

SKŁADNIKI:

* 300 g ryżu
* 1 łyżeczka soli
* 500 g moreli
* 1 – 2 garście posiekanych orzechów włoskich
* 5 jajek
* 5 łyżek cukru
* 80 g startej czekolady (miałam pół na pół mleczną i białą)
* odrobina margaryny do natłuszczenia formy

Ryż opłukać i ugotować w 1,5 litrze osolnej wody.
Gdy będzie już gotowy, wysypać na jakieś sitko, by odkapał z reszty wody. Odstawić by nieco przestygnął.
W tym czasie włożyć morele do jakieś miski czy garnka, zalać wrzątkiem i pozostawić na kilka minut. Po tym czasie można z nich już dość łatwo ściągnąć skórki. Wszystkie morele wypestkować, obrać ze skórek i pokroić na mniejsze kawałki.

Ryż przełożyć do dużej miski. Dodać do niego pokrojone morele i posiekane orzechy włoskie. Wymieszać.
Jajka rozbić, rozdzielając osobno żółtka i osobno białka. Żółtka roztrzepać razem z cukrem i dodać do ryżu.
Ubić białka i delikatnie wmieszać do reszty. Na samym końcu wmieszać startą czekoladę. Masę ryżową przełożyć do natłuszczonej dużej płaskiej formy żaroodpornej.

Zapiekać w temp. 200°C około 30 – 35 minut.
Samcznego.

Biryani wegetariańskie

Biryani lub też biriani jest klasycznym daniem kuchni indyjskiej. Nazwa pochodzi od perskiego słowa beryā(n) (بریان) oznaczającego „pieczony”. Głównym składnikiem potrawy jest ryż z przyprawami, do którego dodaje się inne dodatki: warzywa, podpieczone mięso, orzechy.

Ja mam dla was dziś przepis na biryani bezmięsne. Możliwe, że kiedy spojrzycie na składniki, pomyślicie „co to za dziwna kombinacja”, ale zapewniam, iż danie jest bardzo smaczne. I naprawdę łatwe w wykonaniu. Zatem serdecznie polecam.

SKŁADNIKI (dla 4 osób):

* 300 g długoziarnistego ryżu (np. basmati)
* 3 – 4 łyżki ghee lub oleju
* 3 cebule
* kilka młodych cebulek (jedynie białych części)
* 3 – 4 ząbki czosnku
* ok. 120 – 150 g marchewki
* ok. 120 – 150 g kalafiora
* 1 czerwona papryka
* 1 niewielka cukinia (ok. 120 – 150 g)
* 80 – 100 g rodzynek
* 80 – 100 g mieszanych orzechów i migdałów
* ok. 1,5 l bulionu (może być z kostki)
* sól, pieprz, chili

i przyprawy:
* 2 łyżeczki kurkumy
* 1 łyżeczka calych ziaren kolendry (lub pół łyżeczki kolendry mielonej)
* 1 laska cynamonu (lub pół łyżeczki cynamonu zmielonego)
* 6 – 7 goździków (lub pół łyżeczki goździków mielonych)
* 7 – 8 kapsułek kardomonu ((lub pół łyżeczki kardamonu mielonego)
* 1 łyżka przyprawy Garam Masala

Najpierw przygotować ryż. Zamoczyć go na jakieś 5 minut w zimnej wodzie. Potem dobrze przepłukać, nawet kilka razy, aż woda będzie zupełnie czysta. Ryż oddcedzić na sitku.

W jakieś miseczce wymieszać ze sobą przyprawy. Jeśli macie przyprawy w całości należy je zmielić.

Cebule i białe części z młodych cebulek pokroić. Czosnek posiekać nożem lub przecisnąć przez praskę.
Przygotować sobie również warzywa, wszystkie krojąc na małe kawałeczki. Orzechy i migdały z posiekać tylko z grubsza.

W głębokiej patelni rozgrzać ghee lub olej, wrzucić cebulę oraz czosnek i podsmażyć przez kilka minut. Dodać ryż i wymieszane przyprawy. Wszystko podsmażyć znowu kilka minutek, od czasu do czasu mieszając.

Dorzucić pokrojone warzywa, wlać bulion, nieco posolić i popieprzyć. Całość gotować na średnim ogniu, co jakiś czas mieszając, aż ryż prawie całkowicie wchłonie wodę.
Na koniec dodać rodzynki i posiekane orzechy z migdałami. Gotować jeszcze jakieś 5 minut. Doprawić według uznania solą, pieprzem i chili.

Egzotyczny deser ryżowy z ananasem

Ryż na deser. Ryż w egzotycznej odsłonie. Prosty do przygotowania. Przepyszny w smaku.
Do jego przygotowania użyłam świeżego ananasa. Soczysty, świeżutki ananas jest dużo smaczniejszy niż jego koledzy z puszki.
Polecam wam ten deser naprawdę bardzo gorąco.

Jako, że deser ten należy zapiec w piekarniku, polecam użyć zamiast jednej dużej formy żaroodpornej, pojedyńcze małe foremki do tartaletek. A jeśli takich nie macie, to jakieś porcelanowe lub szklane miseczki albo głębokie talerze. W ten sposob każdy z domowników otrzyma swoją oddzielną porcę.

SKŁADNIKI (na 8 porcji):

* 3 puszki (400 ml każda) mleka kokosowego
* 260 g krótkoziarnistego okrągłego ryżu
* 1 cytryna
* 4 – 5 łyżek cukru (użyłam 1 kawałka cukru palmowego)
* 2 łyżki cukru waniliowego
* 5 – 6 jajek
* szczypta soli
* odrobina margaryny do wysmarowania foremek
* 1 duży świeży ananas lub 2 mniejsze, lub ananas z puszki

Cytrynę wyszorować pod gorącą wodą. Zetrzeć z niej skórkę, z połówki cytryny wycisnąć sok.
Do jakiegoś garnka wlać mleko kokosowe. Dodać ryż, cukier, cukier waniliowy, skórkę oraz sok z cytryny. Ciągle mieszając ugotować z tego ryż mleczny. Jeśli ryż będzie już miękki, a będzie w nim wciąż jakby zbyt dużo mleka, nie należy się tym przejmować. Przelać go najlepiej do jakieś większej miski i odstawić na około 10 minut, by nieco ostygnął. W tym czasie ryż wchłonie jeszcze część mleka, zatem nieco zgęstnieje.

W czasie gdy ryż będzie się studził, obrać ananasa. Najlepiej robić to ostrym nożem, odcinając grubą skórkę i wycinając twardy środek. Ananasa pokroić na mniejsze kawałki.

Włączyć piekarnik na 175°C.
Naszykować sobie foremki do tartaletek lub głębokie talerze. Należy je lekko natłuścić margaryną.

Oddzielić białka od żółtek. Białka ubić na sztywną pianę, dodając do nich szczyptę soli. Do ryżu wmiksować żółtka, a następnie delikatnie wmieszać pianę z białek. Masę ryżową wyłożyć do foremek. Na wierzchu poukładać kawałki ananasa.

Foremki wstawić do nagrzanego piekarnika (175°C) i zapiekać około 15 – 20 minut, aż z góry nabiorą złotego koloru.

Deser najlepiej smakuje jeszcze na ciepło.
Smacznego.

Risotto grzybowe

Zezon grzybowy się zaczął u nas na dobre. Jutro w planach grzybobranie. A tymczasem wygrzebałam ostatnie suszone prawdziwki z naszych zeszłorocznych zbiorów i zrobiłam risotto grzybowe.
Jak każde risotto moze i nie jest zbyt fotogeniczne, ale smakuje rewelacyjnie. Jak dla mnie bajka.

SKŁADNIKI (na 4 porcje):

* ok. 500 g świeżych lub 150 – 200 g suszonych grzybów (u mnie były to suszone prawdziwki)
* 2 cebule
* 1 – 2 ząbki czosnku
* 1 – 2 łyżki masła
* 1 szklanka białego wina
* 300 g ryżu arborio lub innego do risotto
* ok. 750 – 850 ml bulionu (może być z kostki)
* pół pęczka natki pietruszki lub lubczyku
* sól, pieprz, suszony zmielony rozmaryn
* ok. 80 g startego parmezanu

Jeśli mamy grzyby suszone namoczyć je w ciepłej wodzie i odstawić na godzinę. Jeśli mamy grzyby świeże to oczyścić i pokroic na mniejsze kawałki.
Cebulę pokroić w kostkę, czosnek posiekać lub przecisnąć przez praskę.

W głębokiej patelni rozgrzać masło i wrzucić na to cebulę z przeciśniętym przez praskę czosnkiem. Leciutko zeszklić. Dodać pokrojoną grzyby. Jeśli mieliśmy grzyby suszone to należy je nieco odcisnąć z wody, w której były moczone. Wodę jednak zachować. Wsypać ze dwie szczypty zmielonego suszonego rozmarynu, posolić i popieprzyć. Smażyć wszystko przez parę minut.

Następnie wsypać ryż i znowu smażyć przez kilka minut, aż ryż nieco się jakby zeszkli. Wlać wino, znowu minutkę podusić. Potem stopniowo dolewać bulion i co jakiś czas mieszając gotować risotto tak długo, aż ryż będzie miękki.
Risotto należy pilnować i co chwilę mieszać, by nam się nic nie przypaliło. W miarę potrzeby dolewać przy tym bulion. Jeśli ryż będzie nadal nieco twardy, można dolać nieco wody, w której były moczone grzyby.
Na koniec doprawić pieprzem i solą.

Umyte zioła drobno posiekać i wmieszać tuż przed podaniem do potrawy. Podawać posypany startym parmezanem. Gotowe.


Zdjęcie zrobiłam nieco dupowate, tak wygląda to jak brązowy kleks – kupka na niewiadomo czym. Ale następnym razem może uda mi się kliknąć lepsze.

Palov – czyli pilaw po uzbekistańsku

Zapraszam was w kulinarną podróż do Uzbekistanu.
Kiedy wygrzebałam w swoich starych gazetach ten przepis, od razu przypadł mi on do gustu i postananowiłam go wypróbować. Co prawda prawdziwy pilaw to potrawa z ryżu i baraniny z dodadkiem wielu przypraw, ja jednak baraninę musiałam zastąpić mięsem z łopatki wieprzowej, bo akurat to miałam w domu. Przyznaję, iż miałam pewne obawy co też wyjdzie z tego kulinarnego eksperymentu. Ale całość okazała się bardzo smaczna.

SKŁADNIKI:

* ok. 2/3 szklanki ciecierzycy
* 500 g baraniny (ja miałam łopatkę wieprzową)
* kilka marchewek (ok. 400 – 500 g)
* 400 g ryżu
* 2 duże cebule
* 4 – 5 ząbków czosnku
* garść posiekanych migdałów
* garść rodzynek
* ok. 50 ml oleju
* pół łyżeczki kuminu
* pół łyżeczki zmielonych ziaren kolendry
* pół łyżeczki kardamonu
* pół łyżeczki kurkumy
* pół łyżeczki dowolnej mieszanki do mięsa (dodalam Curry Shawal Karl)
* sól, pieprz, chili
* 2 – 3 łyżki ketchupu (nie było tego w przepisie, dodałam od siebie)

Ciecierzycę namoczyć, najlepiej na całą noc.
W dniu przygotowywania potrawy opłukać ją z wody, w której była moczona. Zalać świeżą wodą, posolić i pogotować z pół godziny. Odcedzić na sitku.

Mięso pokroić na małe kawałki, cebulę w półtalarki, czosnek w plasterki, marchewkę w cienkie paseczki.
W dużym garnku albo w dużej głębokiej patelni rozgrzać olej. Wrzucić cebulę i czosnek i lekko podsmażyć. Następnie wrzucic mięso. Dobrze je posolić, popieprzyć i przyprawić dowolną przyprawą do mięsa. Smażyć przez kilka minut. Teraz dodać marchewkę i ciecierzycę i znowu przesmażyć całość kilka minut. Wreszcie wsypać ryż i wlać tyle wody, by było jej w garnku o jakieś 2 cm więcej, niż reszty potrawy (nie umiem tego lepiej wytłumaczyć, ale myślę, że wiecie o co chodzi). Wsypać przyprawy (kurkumę, kardamon, kolendre i kumin), przykryć garnek pokrywką i gotować całość jakieś 25 minut.
W tym czasie ryż powinien już wchłonąć większość wody. Dodać teraz rodzynki i migdały i gotować jeszcze wszystko, mieszając, az ryż całkowicie wchłonie wodę.

Gotowe.
Można na koniec domieszać nieco ketchupu. Według mnie fajnie wzbogaca on nieco smak tej potrawy. Ale oczywiście nie jest to konieczne.

Sałatka ryżowa z groszkiem i kalarepą

Zrobiłam te sałatkę po raz pierwszy i muszę przyznać, że naprawdę mi posmakowała. Zresztą nie tylko mi. Ma taki ciekawy, nieco egzotyczny, z lekką orzechową nutą smak. A przy tym jest prosta w przygotowaniu. Idealna do zabrania na jakąś imprezę, piknik lub do pracy w ramach drugiego śniadania. Serdecznie wam polecam.

SKŁADNIKI:

* 200 g długoziarnistego ryżu
* 2 szklanki mrożonego groszku
* 3 kalarepy
* 3/4 szklanki nerkowców lub migdałów w słupkach
* sól, pieprz

na dressing:
* 200 g kwaśnej śmietany
* 1 czubata łyżka majonezu
* 1 czubata łyżeczka masła orzechowego
* sok wyciśnięty z połówki cytryny
* 1 płaska łyżeczka curry

Ryż przepłukać na sitku. Wrzucić do garnka. Zalać 1,5 litra wody, dodać sól i ugotować do miękkości, ale na sypko.
W czasie gdy ryż się gotuje obrać kalarepy i pokroić je w kostkę.
W osobnym garnku zagotować osoloną wodę. Do wrzątku wrzucić pokrojone kalarepy i groszek. Gotować jakieś 7 – 10 minut. Następnie odcedzić na sitku.
Nerkowce lub migdały w słupkach podprażyć na suchej patelni.
W dużej misce wymieszać ugotowany na sypko ryż, kalarepę z groszkiem i orzechy. Posolić i popieprzyć.

Przygotować dressing miszając ze sobą wszystkie składniki. Dressing wmieszać w salatkę. Odstawić na godzinę do przegryzienia, wtedy sałatka smakuje najlepiej.

Smacznego

Ryż grzybowy z kolendrą

Ryż sam w sobie jest właściwie bez smaku. Można go przyrządzić na wiele przeróżnych sposobów. Czasem lubię sobie poeksperymentować odkrywając nowe, ciekawe smaki.

SKŁADNIKI:

* 250 g ryżu (najlepiej basmati)
* 50 g suszonych grzybów
* 1,5 litra wody
* pęczek świeżej kolendry ewentualnie można ją zastąpić pietruszką
* sól i pieprz

Grzyby namoczyć na noc zalewając je 1,5 litrem wody. Na drugi dzień grzyby wyciągnać, drobniuteńko posiekać nożem. Ryż opłukać na sitku, następnie zalać wodą, w której moczyły się grzyby. Dodać pół łyżeczki soli i posiekane grzyby. Ugotować ryż do miękkości. Powinien wchłonąć całą wodę, ale jeśli nie, to resztę wody odcedzić. Posolić jeszcze troszkę i popieprzyć. Dodać pokrojoną na drobno kolendrę.

Taki ryż pasuje do wszelkich dań mięsnych, ale sam w sobie już nieźle smakuje.

Faszerowana papryka – odsłona 1

Sama nie wiem dlaczego tak rzadko robię taką paprykę, skoro wszyscy ją chętnie jemy. Ale przynajmniej dzisiaj mnie naszło.
Miałam w planach co prawda zrobić gołąbki, ale że nie chciało mi się w deszczu lecieć do sklepu po kapustę, to jest papryka. I bardzo dobrze!

SKŁADNIKI:

* 8 papryk
* 500 g mielonego mięsa
* 200 g ryżu
* 3 łyżki ketczupu
* 1 łyżka suszonej bazylii
* sól, pieprz, chili i inne przyprawy według uznania (ja miałam przyprawę – mieszankę grecką)

Ryż zalać wodą (ja miałam na tą ilość ryżu 1,2 l wody), posolić i ugotować na sypko.
Papryki rozciąć i wyczyścić. Górne części papryk, tak je nazwę „kapelusiki”, zachować. Ugotowany ryż zmieszać dokładnie z surowym mięsem mielonym. Masę dobrze przyprawić ketczupem i przyprawami.
Tych przypraw nie żałować, żeby potem potrawa nie była mdła. Każdą paprykę nadziać masą mięsną, przykryć „kapelusikiem” i ułożyć w naczyniu żaroodpornym. Owe kapelusiki można przytwierdzić wykałaczkami na czas pieczenia, aby nie pospadały. Do formy z paprykami wlać niecałą szklankę wody.
Wszystko wsadzić do piekarnika i zapiekać w temp. 200°C (termoobieg 175°C) ok. 70 – 80 min.
Kto ma formę z pokrywką, to lepiej przez pierwsze 40 min. zapiekać papryki pod przykryciem. Ja niestety mam tylko formy bez pokryw, zatem moje papryki opaliły się nieco bardziej.

Kto chce może do tego przyrządzić jakiś pasowny sos, np pomidorowy.
U mnie papryki te zjedlismy dziś bez sosu i na dobrą sprawę zostało z nich już tylko wspomnienie.

Ryżowa zapiekanka

Przepis znalazłam w jednej z moich starych kulinarnych gazet.
Zapiekanka w sam raz na zimowy obiad. Wyprobowałam dziś po raz pierwszy i bardzo smakowała, dlatego wszystkim serdecznie polecam.

SKŁADNIKI:

* 250 g ryżu
* 300 g kiełbasy
* 2 czerwone papryki
* 1 por
* 2 jajka
* 1 szklanka kwaśnej śmietany 18%
* 150 g żółtego sera
* natka pietruszki
* 3 łyżki oleju
* sól i pieprz, słodka papryka w proszku i ewentualnie inne przyprawy jakie się lubi

Kiełbasę pokroić w kostkę. Paprykę pokroić w cienkie paseczki, pory w półtalarki.
Rozgrzać na patelni olej i podsmażyć na nim pory, paprykę i kiełbasę.
Ryż opłukać i ugotować w osolonej wodzie aż będzie miękki. Odcedzić.
Wymieszać z warzywami i kielbasą. Doprawić do smaku solą, pieprzem, mieloną papryką i przyprawami jakie się lubi.
Ryż z dodatkami ułożyć w żaroodpornym naczyniu wysmarowanym odrobiną oleju. Posypać startym na dużych oczkach serem. Jaja rozmącić ze śmietaną. Polać nimi zapiekankę. Posypać natką.

Zapiekać w temp. 180°C ok. 20 – 30 minut.