Orzeźwiająca sałatka z arbuza

Zamiast obiadu czy kolacji, w sam raz na letnie upały.

SKŁADNIKI (na 2 -3  porcje):

* kawałek arbuza
* ok. 150 g fety
* garść świeżych listków mięty
* garść orzechów włoskich
* pieprz z młynka

Arbuza obrać ze skórki, wybrać pestki i pokroić na małe kawałki. Ułożyć na talerzach. Fetę pokroić w kostkę i dorzucić do arbuza. Wszystko popieprzyć świeżo mielonym pieprzem. Na koniec posiekać miętę oraz orzechy i posypać nimi sałatkę. Całość delikatnie przemieszać. Gotowe.

Kolorowe warzywne zapiekanki z jajkiem

Już ponad miesiąc jak nie jem mięsa. Oczywiście moi faceci wegeterianami nie zostali, więc dla nich nadal przyrządzam mięsne potrawy. Mój organizm natomiast w ogóle nie upomina się o mięsko. Co prawda raz czy dwa kusiły mnie zapachy dochodzące z talerzy chłopaków, ale przygotowuję dla siebie również pyszności. Kolorowe i smaczne. Najlepsze jest to, że i moi panowie częściej sięgają po moje warzywne kreacje. Bo tak fajnie wyglądają.

Dziś przygotowałam małe kolorowe warzywne zapiekanki z jajkiem. Jeśli nie posiadacie małych foremek do zapiekanek, można użyć tutaj głębokich talerzy lub jakieś porcelanowe miseczki.

SKŁADNIKI (na 5 – 6 mniejszych zapiekanek):

* 1 duża papryka, u mnie pomarańczowa
* 2 cebule
* 2 – 3 większe ziemniaki
* 1 fenkul
* 1 – 2 małe cukinie
* 4 – 5 ząbków czosnku, przeciśnięte przez praskę
* kilka pomidorków koktajlowych
* 2 – 3 łyżki posiekanej natki pietruszki i szczypiorku
* 2 – 3 łyżki posiekanych orzechów włoskich
* 5 – 6 jajek
* sól, pieprz, ewentualnie inne ulubione przyprawy, np zioła prowansalskie, curry, garam masala itp
* 3 – 4 łyżki oleju

Najpierw musimy przygotować warzywa: umyć i pokroić. Fenkuł przekroić na pół, wyciąć ze środka twardy głąb, a resztę pokroić w cieniutkie paseczki/półtalarki, tak jak się kroi cebule. Paprykę pokroić w paseczki, cebule w półtalaraki, ziemniaki i cukinie w plasterki.

Włączyć piekarnik na 175°C.

W głębokiej patelni lub w woku rozgrzać olej, wrzucić na to ziemniaki, cebulę i przeciśnięty przez praskę czosnek. Smażyć wszystko co jakiś czas mieszając przez kilka minut. Następnie dorzucić paprykę, cukinię i fenkuł i podsmażyć wszystko jeszcze przez kilka minut. Warzywa posolić, popieprzyć i ewentualnie doprawić innymi ulubionymi przyprawami (ja dodałam nieco ziół prowansalskich oraz curry).

Podsmażone warzywa przełożyć do niewielkich foremek do zapiekania lub jakiś porcelanowych głębokich talerzy lub miseczek. W każdej porcji utworzyć na środku niewielkie wgłębienie i wbić tam po jednym jajku.

Pomidorki koktajlowe umyć i poprzekrajać na połówki. Na każdej porcji umieścić po kilka pomidorków. Posypać nieco orzechami i posiekanymi ziołami.

Foremki (lub talerze) wstawić teraz do nagrzanego piekarnika i zapiekać ok. 18 minut.

Smacznego.

Gofry orzechowe

Okazało się, iż mialam jeszcze sporo orzechów. No więc dlaczego by nie wyczrować z nich czegoś dobrego? Tak w ramach małego co-nieco do kawy lub bez kawy.

SKŁADNIKI (na ok. 6 – 7 okrągłych gofrów):

* 200 g masła lub margaryny
* 80 g cukru
* 1 łyżka cukru waniliowego
* 4 jajka
* 80 ml mleka
* 150 g zmielonych orzechów włoskich
* 200 g mąki
* 1 łyżeczka proszku do pieczenia

Masło utrzeć z cukrem oraz cukrem waniliowym aż będzie puszyste. Stopniowo wmiksować do masy jajka.
Następnie wmiksować orzechy, mleko i mąkę zmieszną z proszkiem do pieczenia.

Na rozgrzaną gofrownicę nakładać po 3 łyżki ciasta i upiec goferki.

Wiewiórka

Z pewnością to ciasto jest znane wielu z was. Przepis mam od wieków, jest takim typowym „babcinym” przepisem przekazywanym z pokolenia na pokolenie.
Znalazłam w domu ostatnie włoskie orzechy z tamtego roku (tu dziekuję Pati) i jakoś nie mogłam się oprzeć, żeby nie upiec…

SKŁADNIKI:

* 1 szklanka cukru
* 4 jajka
* 2 szklanki mąki
* 1 łyżeczka proszku do pieczenia
* 1 łyżeczka sody
* pół szklanki oleju
* 1 szklanka posiekanych orzechów włoskich
* 3 duże jabłka (lub 4 – 5 mniejszych)
* cukier puder

oraz
* tłuszcz i bułka tarta do formy

Jajka ubić z cukrem. Mąkę starannie wymieszać z proszkiem do pieczenia i sodą. Wmiksować stopniowo w masę jajeczną. Nadal ucierając powoli wlewać olej. Jabłka obrać i zetrzeć na tarce o dużych otworach. Gładkie ciasto dokładnie wymieszać z orzechami i jabłkami.
Przełożyć do natłuszczonej i wysypanej bułką tartą formy. Piec ok. 35 – 40 min. w temp. 180°C.

Na koniec zrobić lukier lub posypać cukrem pudrem.

Krokiety z pęczakiem i duszonymi warzywami

Robiłam te krokiety już po raz któryś tam i chyba ze wszystkich krokietów śwata są to nasze ulubione. Roboty przy nich i stania w kuchni co prawda sporo, ale dla takich smakołyków warto było.
U mnie oczywiście robię w ilościach prawie hurtowych, ale przy trzech chłopach w domu nie opłacałoby się w mniejszych. Zresztą, czy zrobić ktokietów 10, czy 20 to w sumie prawie tyle samo roboty.
A te krokieciki są po prostu pyszne. Smakują rewelacyjnie zarówno na ciepło jak i na zimno. Z sosem pomidorowym jako danie obiadowe lub łyse, bez sosu, jako przekąska czy nawet „kanapka” do pracy. Zatem jeśli nie odstraszy was to, że jednak trzeba się trochę przy nich nastać w kuchni, to jak najbardziej polecam.

SKŁADNIKI (na ok. 20 sztuk):

na naleśniki:
* 3 jajka
* ok. 700 g mąki
* pół łyżeczki soli
* niecała szklanka mleka
* woda
* olej do smażenia

na nadzienie:
* 1,5 szklanki kaszy pęczak
* 2 pory (tylko białe części)
* 5 – 6 średniej wielkości marchewek
* 1 papryka (u mnie była akurat pomarańczowa więc nie bardzo to widać na zdjęciach)
* garść rodzynek
* garść orzechów nerkowców lub słupków migdałowych
* pieprz i sól
* odrobina oleju
* ok. 200 – 250 g startego żółtego sera

ponadto:
* 4 jajka
* bułka tarta
* olej do smażenia

Zrobić ciasto na naleśniki z podanych składników dodając niecałą szklankę mleka i tyle wody, by ciasto było lejące. Takie właśnie jakie powinno być naleśnikowe ciasto. Albo zrobić ciasto według ulubionego swojego przepisu.
Naleśniki usmażyć.

Sparzyć pęczak wrzącą wodą, przecedzić na sitku. Potem zalać 5 szklankami wody, dodać nieco soli i gotować jakieś 15 minut. Nie mieszać. Potem garnek odstawić z ognia, przykrzć pokrywką i poczekać aż kasza dojdzie. Pęczak wchłonie całą wodę. Jeśli zostanie nieco wody, należy go odcedzić na sitku.

W międzyczasie pokroić na drobno por i paprykę. Marchewkę obrać i zetrzeć na grubej tarce. Warzywa razem usmażyć na odrobinie oleju.
Potem wlać jakieś pół szklanki wody, wsypać orzechy i rodzynki. Dusić wszystko do momentu aż cała woda odparuje. Wszystko dobrze posolić i popieprzyć.

Wymieszać ugotowany pęczak z warzywami.

Na każdego naleśnika nałożyć po około 2 łyżki farszu, a na to odrobinę startego żółtego sera i zawinąć w krokiety. Każdego opanierować w roztrzepanym jajku i bułce tartej. Na koniec krótko usmażyć na patelni.

Pasta marchewkowa

Kolejna pasta na chleb, pojawiająca się od czasu do czasu na naszym stole. Bardzo lubią ją moi chłopcy. Zresztą ja też. Polecam wszystkim tym, którym znudziły się kanapki z wędlinami czy serem.

SKŁADNIKI:

* kilka marchewek (ok. 300 – 350 g)
* 1 duży ząbek czosnku
* 1 cebula
* 2 – 3 łyżki oleju
* 2 – 3 łyżki sezamu (miałam jasny zmieszany z ciemnym)
* 4 łyżki zmielonych orzechów
* sól
* pół łyżeczki curry

Marchewkę obrać i pokroić najlepiej na plasterki. Cebulę pokroić w kostkę, czosnek posiekać. Na patelni rozgrzać olej, wrzucić marchewkę, cebulę i czosnek. Podsmażyć wszystko przez kilka minut. Dolać odrobinę wody (ok. 100 ml), dosypać curry, nieco posolić i dusić, aż marchewka stanię się miękka. Gotową marchewkę najlepiej wyłożyć na sitko, by odkapała z niej resztka wody. A następnie zmiksować.
Na suchej patelni podprażyć nieco sezam. Gdy przestygnie, dodać go wraz z orzechami do zmiksowanej marchewki. Wszystko dobrze wymieszać, ewentualnie doprawić. Gotowe.

Z podanych składników wychodzi pasty dość sporo. Jakieś dwa słoiki 200 ml. Pastę należy przechowywać w lodówce. I można ja spożywać spokojnie do 4 – 5 dni od zrobienia (choć u mnie nigdy się tyle czasu nie uchowała).

Przepyszna sałatka z buraczków

Tym razem buraczki surowe, niegotowane, w przepysznej sałatce. Całą tajemnicą owej sałatki jest znakomity dressing. Bardzo wam polecam ten przepis bo naprawdę sałatka jest przepyszna. A przy tym prosta i szybka do przygotowania.

SKŁADNIKI:

* 4 większe buraki (ok. 800 g)
* 300 g zielonych winogron bez pestek
* garść rukoli
* garść orzechów włoskich

na dressing:
* 2 łyżki miodu
* 2 łyżki musztardy
* 2 łyżki ciemnego octu balsamicznego (Aceto balsamico)
* 2 łyżki czerwonego wytrawnego wina
* 2 łyżki dżemu lub galaretki z czarnej porzeczki (koniecznie tego)
* 4 łyżki oliwy
* 1 łyżka chrzanu śmietankowego
* pieprz

Buraki umyć, osuszyć, obrać ze skórki i zetrzeć na tarce o dużych oczkach. Winogrona umyć i poprzekrajać na pół. Rukolę umyć i osuszyć na papierowym ręczniku. Orzechy nieco posiekać.

Wszystkie składniki dressingu dokładnie ze sobą wymieszać. Dobrze popieprzyć.
W dużej misce wymieszać buraczki, rukolę, winogrona i orzechy. Zalać dressingiem i jeszcze raz przemieszać. Odstawić do lodówki na jakieś pół godziny, by sałatka się przegryzła.

Pralinki daktylowo – orzechowe

Jeśli będziecie kiedyś mieli ochotę zrobić jakieś dobre własne słodycze, to polecam wam te pralinki. Sa proste do przygotowania i z pewnością dużo zdrowsze niż sklepowe cukierasy. A przy tym można je przygotować wspólnie z dziećmi, co powoduje, iż nabierają one dla naszych pociech dodatkowej atrakcyjności.

SKŁADNIKI (na około 35 pralinek):

* 300 g daktyli
* 300 g orzechów włoskich lub innych, mieszanych
* kilka kropel aromatu rumowego (niekoniecznie)
* 2 łyżki słodkiego kakao
* słodkie kakao do obtoczenia

Daktyle wypestkować, zalać ciepłą wodą i odstawić na jakieś pół godziny. Orzechy posiekać lub nieco zmielić. Dodać do niech odsączone z wody daktyle oraz aromat rumowy i wszystko zmiksować przy pomocy miksera. Do masy dosypać ok. 2 łyżek słodkiego kakao.
Z masy uformować kulki wielkości orzecha włoskiego. Każdą kulkę obtoczyć w słodkim kakao. Gotowe pralinki odstawić do lodówki do zastygnięcia.

Marchewka orientalnie

Marchewkę z groszkiem znają wszyscy. U nas na stole bywa rzadko, bowiem Daniel nie jada groszku. Robię więc marchewkę z kalarepą, marchewkę z fasolką, marchewkę z kalafiorem lub czasem marchewkę orientalną.

SKŁADNIKI:

* ok. 800 – 900 g marchewki
* 1 duża cebula
* 2 ząbki czosnku
* 1 czubata łyżka przyprawy do ryżu lub curry
* garść suszonych moreli
* garść orzechów lub migdałow bez skórki
* odrobina oleju
* 1 łyżka masła lub margaryny
* 1 łyżeczka mąki
* 1 łyżeczka domowej vegety lub ewentualnie pół kostki rosołowej
* sól, chilli

Marchewkę obrać i pokroić w plasterki lub w kostkę. Cebulę pokroić w kostkę. W garnku rozgrzać odrobinkę oleju i wrzucić na to pokrojoną w kostkę cebulę oraz przeciśnięty przez praskę czosnek. Leciutko zeszklić. Po chwili wsypać curry lub przyprawę do ryżu. Smażyć jeszcze przez parę sekund. Dorzucić marchewkę, vegetę i wlać jakieś 3/4 szklanki wody. Dusić na średnim ogniu aż marchewka stanie się miękka i prawie cała woda odparuje.
W międzyczasie pokroić morele na małe kawałki i wraz z orzechami dorzucić je do garnka.
Gdy marchewka będzie już miękka, a prawie cała woda odparuje, dodać do niej masło i zagęścić nieco mąką. Doprawić na koniec solą i chilli.

Surówka z dyni – w wersji lekko słodkawej, z orzechami i rodzynkami

A oto kolejna dyniowa surówka, tym razem lekko słodkawa w smaku. Z dodatkiem namoczonych wcześniej orzechów i rodzynek. Jednym słowem samo zdrowie. Powiem wam szczerze, że uwielbiam tą surówkę. Jak dla mnie spokojnie może ona zastąpić mi posiłki na cały dzień.

SKŁADNIKI:

* garść orzechów włoskich
* garść rodzynek
* około 400g dyni
* 1 – 2 jabłka
* 1 marchewka
* pół pęczka natki pietruszki
* sok z 1 cytryny
* 1 – 2 łyżki oliwy
* 1 łyżka płynnego miodu

Orzechy pokruszyć do jakieś małej miseczki i zalać niewielką ilością gorącej wody. Osobno zalać rodzynki. Odstawić na około godzinę czasu.

Dynię i marchewkę obrać ze skórki. Jabłko umyć w ciepłej wodzie. Do miski zetrzeć na tarce o dużych oczkach dynię, jabłko razem ze skórką i marchewkę. Dodać do tego odcedzone z wody na sitku orzechy i rodzynki. Pietruszkę drobniutko posiekać i również wrzucić do surowki. Wlać sok z cytryny i oliwę, dodać miód i dobrze wszystko przemieszać. Odstawić surówkę na godzinę do lodówki, by się nieco przegryzła.
Po tym czasie smakuje rewelacyjnie.

Musli jabłkowe z orzechami i cynamonem

Moje śniadanie dzisiaj. Proste, zdrowe, smaczne. Doładowało mnie dodatkową dawką pozytywnej energii. Polecam i wam.

SKŁADNIKI (na 1 porcję):

* 4 łyżki płatków lub otrębów owsianych
* 1 – 2 łyżki rodzynek
* nieco soku jałbkowego
* szczypta mielonego imbiru
* 2 szczypty mielonego cynamonu
* 1 jabłko
* kilka orzechów włoskich

Wieczorem płatki lub otręby wsypać do miseczki, wymieszać z rodzynkami i zalać taką ilością soku jabłkowego, by były jedynie całe zamoczone. Miseczkę przykryć talerzykiem i odstawić najlepiej na całą noc.

Rano płatki doprawić imbirem i cynamonem, wymieszać. Jabłko umyć, nie obierać ze skórki, a jedynie wyciąć gniazdko nasienne. Pokroić w plasterki. Orzechy pokruszyć lub posiekać. Plasterki jabłka i orzechy wymieszać z płatkami.
Smacznego.

Biryani wegetariańskie

Biryani lub też biriani jest klasycznym daniem kuchni indyjskiej. Nazwa pochodzi od perskiego słowa beryā(n) (بریان) oznaczającego „pieczony”. Głównym składnikiem potrawy jest ryż z przyprawami, do którego dodaje się inne dodatki: warzywa, podpieczone mięso, orzechy.

Ja mam dla was dziś przepis na biryani bezmięsne. Możliwe, że kiedy spojrzycie na składniki, pomyślicie „co to za dziwna kombinacja”, ale zapewniam, iż danie jest bardzo smaczne. I naprawdę łatwe w wykonaniu. Zatem serdecznie polecam.

SKŁADNIKI (dla 4 osób):

* 300 g długoziarnistego ryżu (np. basmati)
* 3 – 4 łyżki ghee lub oleju
* 3 cebule
* kilka młodych cebulek (jedynie białych części)
* 3 – 4 ząbki czosnku
* ok. 120 – 150 g marchewki
* ok. 120 – 150 g kalafiora
* 1 czerwona papryka
* 1 niewielka cukinia (ok. 120 – 150 g)
* 80 – 100 g rodzynek
* 80 – 100 g mieszanych orzechów i migdałów
* ok. 1,5 l bulionu (może być z kostki)
* sól, pieprz, chili

i przyprawy:
* 2 łyżeczki kurkumy
* 1 łyżeczka calych ziaren kolendry (lub pół łyżeczki kolendry mielonej)
* 1 laska cynamonu (lub pół łyżeczki cynamonu zmielonego)
* 6 – 7 goździków (lub pół łyżeczki goździków mielonych)
* 7 – 8 kapsułek kardomonu ((lub pół łyżeczki kardamonu mielonego)
* 1 łyżka przyprawy Garam Masala

Najpierw przygotować ryż. Zamoczyć go na jakieś 5 minut w zimnej wodzie. Potem dobrze przepłukać, nawet kilka razy, aż woda będzie zupełnie czysta. Ryż oddcedzić na sitku.

W jakieś miseczce wymieszać ze sobą przyprawy. Jeśli macie przyprawy w całości należy je zmielić.

Cebule i białe części z młodych cebulek pokroić. Czosnek posiekać nożem lub przecisnąć przez praskę.
Przygotować sobie również warzywa, wszystkie krojąc na małe kawałeczki. Orzechy i migdały z posiekać tylko z grubsza.

W głębokiej patelni rozgrzać ghee lub olej, wrzucić cebulę oraz czosnek i podsmażyć przez kilka minut. Dodać ryż i wymieszane przyprawy. Wszystko podsmażyć znowu kilka minutek, od czasu do czasu mieszając.

Dorzucić pokrojone warzywa, wlać bulion, nieco posolić i popieprzyć. Całość gotować na średnim ogniu, co jakiś czas mieszając, aż ryż prawie całkowicie wchłonie wodę.
Na koniec dodać rodzynki i posiekane orzechy z migdałami. Gotować jeszcze jakieś 5 minut. Doprawić według uznania solą, pieprzem i chili.

Pomarańczowy sernik z orzechami

Serniki to jedne z moich ulubionych ciast. Nigdy nie staną się nudne, bowiem można wykreować różne „wariacje na temat”. Ten jest niezwykle aromoatyczny. I… pachnie prawie tak, jak wypieki na święta.
U mnie pojawił się z okazji całkiem zwyczajnego wtorku.

SKŁADNIKI:

na ciasto:
* 240 g mąki
* 150 g masła lub margaryny
* 1 jajko
* 80 g cukru
* 1 opakowanie cukru waniliowego
* szczypta soli
* starta skórka z 1 pomarańczy

na masę serową:
* 750 g twarogu
* 3 jajka
* szczypta soli
* pół szklanki mleka
* 200 g cukru
* 2 opakowania budyniu waniliowego
* miaższ i sok z 3 pomarańczy
* 50 g posiekanych orzechów włoskich

Najpierw z podanych składników zagnieść ciasto. Następnie wykleić nim dno i brzegi natłuszczonej tortownicy (26 cm). W kilku miejscach ponakłuwać ciasto widelcem, poczym włożyć tortownicę na 30 min. do lodówki.

W tym czasie wyfiletować pomarańcze.
Robimy to w ten sposób, iż z dwóch końców pomarańczy odcinamy plastry, następnie zcinamy skórkę i biały miąższ z góry na dół. Potem trzymajac pomarańczę w dłoni (najlepiej nad jakaś miską, bowiem sok będzie nam potrzebny) wycinamy nożem cząstki miąższu pomarańczowego. Na koniec wyciskamy sok z pozostałości. Z trzech pomarańczy nazbiera nam się około pół szklanki soku. I tyle jest nam potrzebne.

Teraz należy przyrządzić masę serową:
Oddzielić białka od żółtek. Białka ubić ze szczyptą soli na sztywną pianę. W osobnej misce zmikasować twaróg z żółtkami i cukrem. Następnie dodać mleko i proszek budyniowy. Potem sok z pomarańczy.
Na końcu w masę serową delikatnie wmieszać pianę z białek. Dodać pomarańczowy miaższ i orzechy.

Masę serową wlać do formy na ciasto.

Sernik piec w temp. 180°C ok. godziny. W połowie pieczenia ciasto już dość zbrązowieje, dlatego by nam się nie przypaliło, przykryć je papierem pergaminowym.
Po upieczeniu nie wyciągać od razu z piekarnika, tylko przy uchylonych drzwiczkach, pozostawić ciasto jeszcze jakieś pół godziny w środku, by nieco ostygło.

Orzechowiec z kremem

Jesień w radosnych podskokach zawitała tu i tam, tak więc najwyższy czas na jesienne przepisy.
To ciasto robiłam wczoraj, bo powinno poleżakować sobie kilka godzin w lodówce, zanim będziemy się nim delektować. Smakuje wtedy o wiele lepiej. Przepis pochodzi z jednej z moich niemieckich książek kucharskich, a dokładnie z książki pt: „Dr.Oetker Blechkuchen”.

SKŁADNIKI:

na ciasto:
* 300 g mąki
* 3 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
* 100 g cukru
* szczypta soli
* kilka kropli aromatu migdałowego
* 1 jajko, 1 żółtko
* 180 g masła lub margaryny

na krem:
* 1 opakowanie budyniu waniliowego
* 300 ml mleka
* 4 łyżki cukru
* 150 g masła

na górę:
* 180 – 190 g grubo posiekanych orzechów włoskich
* 4 łyżki cukru
* 2 łyżki masła
* gotowa polewa czekoladowa (najlepiej gorzka)

Mąkę wymieszać starannie z proszkiem do pieczenia i solą. Dodać do tego cukier, jajko, margarynę i aromat i wyrobić na gładkie ciasto. Blaszkę (30 X 40 cm) natłuścić i wyłożyć na nią ciasto. Powinno być starannie doklejone. Możliwe, iż nie starczy nam ciasta na całą blaszkę, nie przejmować się tym, tylko wykleić na ile starczy. Ponakłuwać w wielu miejscach widelcem i upiec w tem. 180°C na złoty kolor (ok. 20 min).
Po upieczeniu przestudzić.

Teraz robimy krem:
Ugotować budyń z podanej ilości mleka i z 4 łyżkami cukru. Pilnować żeby się nie przypalił, bowiem będzie gęściejszy niż zwykły. Odstawić go do ostygnięcia, ale nie do lodówki. W tym czasie możemy np posiekać nasze orzechy. Gdy budyń ostygnie, to stopniowo dodając do niego masło, utrzeć krem. Gotowy krem wyłożyć równomiernie na ciasto. Całość można już włożyć do lodówki.

Kolej na nasze orzechy:
Usmażyć je na patelni razem z cukrem i masłem, aż nabiorą intensywnie złotego koloru i zaczną wydzielać mocno aromat. Jakieś duże sito wyłożyć papierowymi ręcznikami lub serwetkami i na to wysypać podpieczone orzechy, by odciekły z nadmiaru tłuszczu. Jeszcze ciepłe rozłożyć równomiernie i dość gęsto na kremie.

Polewę najlepiej przełożyć do woreczka i w tym woreczku rozpuścić w kąpieli wodnej. (Ja to robię zwyczajnie w elektrycznym czajniku). Gdy polewa jest już ciekła, odciąć maleńki rożek woreczka i na cieście zrobić czekoladowe esy-floresy czy co tam chcemy.

Ciasto wstawić na noc do lodówki.

Orzechowe muffiny z porzeczkami

Na dworze leje i zimno, prawie jak w jesieni. Gdzieś ulotniły się kolory i zapachy lata. Szaro i ponuro. Dobrze, że choć w sercu ciepło.
Dziwny mam nastrój, trochę jak zakochana na nowo nastolatka. Trochę jak babcia, która spogląda na swoje życie z jakiegoś dystansu.

Zaparzyłam kolejną herbatę. Jakoś ostatnio piję już tylko jedną lub dwie filżanki (nie kubki) kawy na dzień. Przerzuciłam się na herbatki.
Upiekłam muffiny, żeby trochę na nowo przywołać lato.

SKŁADNIKI (na 12 sztuk):

suche:
* 80 g mąki zwykłej
* 60 g mąki pełnoziarnistej
* 20 g (1 łyżka) mąki ziemniaczanej
* 2 łyżeczki proszku do pieczenia
* 100 g zmielonych orzechów

mokre :
* 2 jajka
* 120 g cukru
* pół szklanki oleju
* pół szklanki (ok. 125 g) naturalnego jogurtu
* 1 szklanka (ok. 200 g) porzeczek

Nagrzać piekarnik do 180°C.
W średniej misce wymieszać wszystkie suche składniki.
W większej misce roztrzepać jajka. Dodać do nich cukier i ponownie dobrze roztrzepać (nie trzeba miksera, wystarczy łyżka). Następnie dodać olej i jogurt, znowu zamieszać. Na koniec wmieszać delikatnie umyte i obrane porzeczki (około 2/3 ).
Teraz wsypać do tego suche składniki i wszystko ponownie dobrze wymieszać.

Ciasto nałożyć do foremek na muffiny. Na wierzchu ułożyć jeszcze resztę porzeczek.
Muffiny włożyć do nagrzanego piekarnika i piec w temp. 180°C ok. 20 – 25 min.

Kulki z sera

Bardzo fajnie wyglądają na talerzu, smakują też nieźle. Troszkę z nimi roboty, ale jeśli podamy gdzieś w ich pobliżu jeszcze winogrona, to zachwycą każdego miłośnika serów. Zastąpią chipsy i popcorn przed telewizorem i jestem pewna, że staną się furrorą na niejednym party.

SKŁADNIKI:

* 250 g twarogbiałego sera typu feta (byleby nie był zbyt słony)
* 250 g twarożku
* 300 g startego żółtego sera
* pieprz

do obtoczenia:
* 2 – 3 łyżeczki słodkiej czerwonej papryki
* 4 – 5 łyżek posiekanych dowolnych świeżych ziół
* 2 – 3 łyżki posiekanych lub zmielonych orzechów włoskich

Pokruszyć twaróg (lub fetę) do miski. Dodać twarożek oraz starty żółty ser. Popieprzyć i wyrobić wszystko na jednolitą masę, najlepiej przy pomocy nożyka miksera. (Można dodać jeszcze inny ser, np ser pleśniowy. Ja nie dodałam, bo nie miałam. Ale jestem pewna, że smakowałoby jeszcze lepiej.)
Z masy formować kulki trochę mniejsze niż orzech włoski. Część kulek obtoczyć w posiekanych ziołach, część w słodkiej papryce, a jeszcze część w zmielonych orzechach.