Orzeźwiająca sałatka z arbuza

Zamiast obiadu czy kolacji, w sam raz na letnie upały.

SKŁADNIKI (na 2 -3  porcje):

* kawałek arbuza
* ok. 150 g fety
* garść świeżych listków mięty
* garść orzechów włoskich
* pieprz z młynka

Arbuza obrać ze skórki, wybrać pestki i pokroić na małe kawałki. Ułożyć na talerzach. Fetę pokroić w kostkę i dorzucić do arbuza. Wszystko popieprzyć świeżo mielonym pieprzem. Na koniec posiekać miętę oraz orzechy i posypać nimi sałatkę. Całość delikatnie przemieszać. Gotowe.

Kolorowe warzywne zapiekanki z jajkiem

Już ponad miesiąc jak nie jem mięsa. Oczywiście moi faceci wegeterianami nie zostali, więc dla nich nadal przyrządzam mięsne potrawy. Mój organizm natomiast w ogóle nie upomina się o mięsko. Co prawda raz czy dwa kusiły mnie zapachy dochodzące z talerzy chłopaków, ale przygotowuję dla siebie również pyszności. Kolorowe i smaczne. Najlepsze jest to, że i moi panowie częściej sięgają po moje warzywne kreacje. Bo tak fajnie wyglądają.

Dziś przygotowałam małe kolorowe warzywne zapiekanki z jajkiem. Jeśli nie posiadacie małych foremek do zapiekanek, można użyć tutaj głębokich talerzy lub jakieś porcelanowe miseczki.

SKŁADNIKI (na 5 – 6 mniejszych zapiekanek):

* 1 duża papryka, u mnie pomarańczowa
* 2 cebule
* 2 – 3 większe ziemniaki
* 1 fenkul
* 1 – 2 małe cukinie
* 4 – 5 ząbków czosnku, przeciśnięte przez praskę
* kilka pomidorków koktajlowych
* 2 – 3 łyżki posiekanej natki pietruszki i szczypiorku
* 2 – 3 łyżki posiekanych orzechów włoskich
* 5 – 6 jajek
* sól, pieprz, ewentualnie inne ulubione przyprawy, np zioła prowansalskie, curry, garam masala itp
* 3 – 4 łyżki oleju

Najpierw musimy przygotować warzywa: umyć i pokroić. Fenkuł przekroić na pół, wyciąć ze środka twardy głąb, a resztę pokroić w cieniutkie paseczki/półtalarki, tak jak się kroi cebule. Paprykę pokroić w paseczki, cebule w półtalaraki, ziemniaki i cukinie w plasterki.

Włączyć piekarnik na 175°C.

W głębokiej patelni lub w woku rozgrzać olej, wrzucić na to ziemniaki, cebulę i przeciśnięty przez praskę czosnek. Smażyć wszystko co jakiś czas mieszając przez kilka minut. Następnie dorzucić paprykę, cukinię i fenkuł i podsmażyć wszystko jeszcze przez kilka minut. Warzywa posolić, popieprzyć i ewentualnie doprawić innymi ulubionymi przyprawami (ja dodałam nieco ziół prowansalskich oraz curry).

Podsmażone warzywa przełożyć do niewielkich foremek do zapiekania lub jakiś porcelanowych głębokich talerzy lub miseczek. W każdej porcji utworzyć na środku niewielkie wgłębienie i wbić tam po jednym jajku.

Pomidorki koktajlowe umyć i poprzekrajać na połówki. Na każdej porcji umieścić po kilka pomidorków. Posypać nieco orzechami i posiekanymi ziołami.

Foremki (lub talerze) wstawić teraz do nagrzanego piekarnika i zapiekać ok. 18 minut.

Smacznego.

Gofry orzechowe

Okazało się, iż mialam jeszcze sporo orzechów. No więc dlaczego by nie wyczrować z nich czegoś dobrego? Tak w ramach małego co-nieco do kawy lub bez kawy.

SKŁADNIKI (na ok. 6 – 7 okrągłych gofrów):

* 200 g masła lub margaryny
* 80 g cukru
* 1 łyżka cukru waniliowego
* 4 jajka
* 80 ml mleka
* 150 g zmielonych orzechów włoskich
* 200 g mąki
* 1 łyżeczka proszku do pieczenia

Masło utrzeć z cukrem oraz cukrem waniliowym aż będzie puszyste. Stopniowo wmiksować do masy jajka.
Następnie wmiksować orzechy, mleko i mąkę zmieszną z proszkiem do pieczenia.

Na rozgrzaną gofrownicę nakładać po 3 łyżki ciasta i upiec goferki.

Ciasteczka waniliowo – anyżkowe

Kruche, słodkie i niesamowicie smakowite, mimo niezbyt wyszukanego wyglądu. Można posypać je cukrem pudrem lub ozdobić lukrem. Ale ciasteczka te są dość słodkie i nie potrzeba im dodatkowej słodkiej oprawy.

SKŁADNIKI (na ok. 40 sztuk):

* 280 g mąki
* 50 g mielonych migdałów
* 50 g mielonych orzechów
* 80 g cukru
* 2 łyżki cukru waniliowego
* 1 łyżeczka mielonego anyżku
* kilka kropel aromatu waniliowego
* szczypta soli
* 2 żółtka
* 200 g masła lub margaryny

Wszystkie składniki dobrze wymieszać i zagnieść na jednolite ciasto.
Ciasto owinąć w folię i włożyć na 30 min. do lodówki.
Z ciasta formować kulki wielkości orzecha włoskiego, kłaść na wyłożonej papierem pergaminowym blaszce. Każdą kulke nieco spłaszczyć widelcem.
Piec w temp. 175°C ok. 12 – 15 min.

Słoneczne musli

Takie śniadania po prostu uwielbiam. Namoczone dzień wcześniej płatki z dużą ilościa świeżycyh owoców i jakiś orzeszków do przegryzienia. Pyszne, zdrowe, syscące. Jako że w sklepach akurat jest sezon na kaki, to ostatnio serwuję sobie musli właśnie z nimi. Po prostu pycha.

SKŁADNIKI (na 1 porcję):

* 4 – 5 łyżek płatków lub otrębów owsianych lub orkiszowych
* 1 – 2 łyżki pestek dyniowych
* 1 – 2 łyżki pokruszonych orzechów włoskich
* nieco wody
* 1 łyżeczka miodu
* sok z 1 limetki
* 2 dojrzałe owoce kaki

Płatki wsypać wieczorem do miseczki, dodać orzechy, pestki dyniowe i zalać taką ilością wody, by były jedynie całe zamoczone. Miseczkę przykryć talerzykiem i odstawić najlepiej na całą noc.

Do namoczonych przez noc płatków dodać miód i lekko przemieszać. Kaki obrać ze skórki i wkroić do miseczki. Na koniec skropić musli sokiem z limonki i wszystko wymieszać. Smacznego.

Wiewiórka

Z pewnością to ciasto jest znane wielu z was. Przepis mam od wieków, jest takim typowym „babcinym” przepisem przekazywanym z pokolenia na pokolenie.
Znalazłam w domu ostatnie włoskie orzechy z tamtego roku (tu dziekuję Pati) i jakoś nie mogłam się oprzeć, żeby nie upiec…

SKŁADNIKI:

* 1 szklanka cukru
* 4 jajka
* 2 szklanki mąki
* 1 łyżeczka proszku do pieczenia
* 1 łyżeczka sody
* pół szklanki oleju
* 1 szklanka posiekanych orzechów włoskich
* 3 duże jabłka (lub 4 – 5 mniejszych)
* cukier puder

oraz
* tłuszcz i bułka tarta do formy

Jajka ubić z cukrem. Mąkę starannie wymieszać z proszkiem do pieczenia i sodą. Wmiksować stopniowo w masę jajeczną. Nadal ucierając powoli wlewać olej. Jabłka obrać i zetrzeć na tarce o dużych otworach. Gładkie ciasto dokładnie wymieszać z orzechami i jabłkami.
Przełożyć do natłuszczonej i wysypanej bułką tartą formy. Piec ok. 35 – 40 min. w temp. 180°C.

Na koniec zrobić lukier lub posypać cukrem pudrem.

Krokiety z pęczakiem i duszonymi warzywami

Robiłam te krokiety już po raz któryś tam i chyba ze wszystkich krokietów śwata są to nasze ulubione. Roboty przy nich i stania w kuchni co prawda sporo, ale dla takich smakołyków warto było.
U mnie oczywiście robię w ilościach prawie hurtowych, ale przy trzech chłopach w domu nie opłacałoby się w mniejszych. Zresztą, czy zrobić ktokietów 10, czy 20 to w sumie prawie tyle samo roboty.
A te krokieciki są po prostu pyszne. Smakują rewelacyjnie zarówno na ciepło jak i na zimno. Z sosem pomidorowym jako danie obiadowe lub łyse, bez sosu, jako przekąska czy nawet „kanapka” do pracy. Zatem jeśli nie odstraszy was to, że jednak trzeba się trochę przy nich nastać w kuchni, to jak najbardziej polecam.

SKŁADNIKI (na ok. 20 sztuk):

na naleśniki:
* 3 jajka
* ok. 700 g mąki
* pół łyżeczki soli
* niecała szklanka mleka
* woda
* olej do smażenia

na nadzienie:
* 1,5 szklanki kaszy pęczak
* 2 pory (tylko białe części)
* 5 – 6 średniej wielkości marchewek
* 1 papryka (u mnie była akurat pomarańczowa więc nie bardzo to widać na zdjęciach)
* garść rodzynek
* garść orzechów nerkowców lub słupków migdałowych
* pieprz i sól
* odrobina oleju
* ok. 200 – 250 g startego żółtego sera

ponadto:
* 4 jajka
* bułka tarta
* olej do smażenia

Zrobić ciasto na naleśniki z podanych składników dodając niecałą szklankę mleka i tyle wody, by ciasto było lejące. Takie właśnie jakie powinno być naleśnikowe ciasto. Albo zrobić ciasto według ulubionego swojego przepisu.
Naleśniki usmażyć.

Sparzyć pęczak wrzącą wodą, przecedzić na sitku. Potem zalać 5 szklankami wody, dodać nieco soli i gotować jakieś 15 minut. Nie mieszać. Potem garnek odstawić z ognia, przykrzć pokrywką i poczekać aż kasza dojdzie. Pęczak wchłonie całą wodę. Jeśli zostanie nieco wody, należy go odcedzić na sitku.

W międzyczasie pokroić na drobno por i paprykę. Marchewkę obrać i zetrzeć na grubej tarce. Warzywa razem usmażyć na odrobinie oleju.
Potem wlać jakieś pół szklanki wody, wsypać orzechy i rodzynki. Dusić wszystko do momentu aż cała woda odparuje. Wszystko dobrze posolić i popieprzyć.

Wymieszać ugotowany pęczak z warzywami.

Na każdego naleśnika nałożyć po około 2 łyżki farszu, a na to odrobinę startego żółtego sera i zawinąć w krokiety. Każdego opanierować w roztrzepanym jajku i bułce tartej. Na koniec krótko usmażyć na patelni.

Pasta marchewkowa

Kolejna pasta na chleb, pojawiająca się od czasu do czasu na naszym stole. Bardzo lubią ją moi chłopcy. Zresztą ja też. Polecam wszystkim tym, którym znudziły się kanapki z wędlinami czy serem.

SKŁADNIKI:

* kilka marchewek (ok. 300 – 350 g)
* 1 duży ząbek czosnku
* 1 cebula
* 2 – 3 łyżki oleju
* 2 – 3 łyżki sezamu (miałam jasny zmieszany z ciemnym)
* 4 łyżki zmielonych orzechów
* sól
* pół łyżeczki curry

Marchewkę obrać i pokroić najlepiej na plasterki. Cebulę pokroić w kostkę, czosnek posiekać. Na patelni rozgrzać olej, wrzucić marchewkę, cebulę i czosnek. Podsmażyć wszystko przez kilka minut. Dolać odrobinę wody (ok. 100 ml), dosypać curry, nieco posolić i dusić, aż marchewka stanię się miękka. Gotową marchewkę najlepiej wyłożyć na sitko, by odkapała z niej resztka wody. A następnie zmiksować.
Na suchej patelni podprażyć nieco sezam. Gdy przestygnie, dodać go wraz z orzechami do zmiksowanej marchewki. Wszystko dobrze wymieszać, ewentualnie doprawić. Gotowe.

Z podanych składników wychodzi pasty dość sporo. Jakieś dwa słoiki 200 ml. Pastę należy przechowywać w lodówce. I można ja spożywać spokojnie do 4 – 5 dni od zrobienia (choć u mnie nigdy się tyle czasu nie uchowała).

Orzechowe muffiny z rabarbarem

Może nie wyglądają te muffiny na jakieś super, ale naprawde są bardzo dobre. Więcej, są wspaniałe. Rabarbar nadaje im wiosennej świeżosci, a orzechy i cynamon powodują, że całość nabiera bajecznego smaku. Przepis pochodzi z książki: „Jutta’s Muffins” autorstwa Jutty Renz.

SKŁADNIKI (na około 18 muffinek):

suche:
* 1,5 szklanki (210 g) mąki zwykłej
* 1 szklanka (120 g) mąki pełnoziarnistej
* 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
* 1 łyżeczka sody
* 1 szklanka (120 g) posiekanych orzechów włoskich

mokre :
* 1 jajko
* 1 szklanka (180 g) cukru
* 80 ml oleju
* 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
* 1,5 szklanki (ok. 300 – 340 g) naturalnego jogurtu lub maślanki
* 1,5 szklanki (ok. 150 g) drobno pokrojonego rabarbaru

ponadto:
* 1 łyżka cukru
* 1 łyżeczka cynamonu

Nagrzać piekarnik do 175°C.
W średniej misce wymieszać wszystkie suche składniki.
W większej misce roztrzepać jajko. Dodać do niego cukier i ekstrakt waniliowy, ponownie dobrze roztrzepać (nie trzeba miksera, wystarczy łyżka). Następnie dodać olej, znowu dobrze wymieszać. Dodać jogurt lub maślankę. Na koniec wmieszać pokrojony rabarbar.
Teraz wsypać do tego mąkę z proszkiem, sodą i orzechami. Wszystko ponownie dobrze wymieszać.
Ciasto nałożyć do foremek na muffiny.
Na jakims talerzyku wymieszać cukier z cynamonem i posypać nim muffinki.

Potem włożyć je do nagrzanego piekarnika i piec w temp. 175°C ok. 20 – 25 min.

Brukselka z patelni z jabłkami i orzechami

Ostatnio zasmakowała nam bardzo brukselka. Kto by pomyślał, że znienawidzone w dzieciństwie warzywo może być takie smaczne. Wersja z jabłkami i orzechami przypadła nam w szczególności do gustu. Już samo w sobie to danie naprawdę jest pyszne. Ale można również połączyć go z ugotowanym makaronem i odrobiną pesto, a wtedy to naprawdę mamy wspaniały obiad. I przy tym bardzo prosty do przygotowania.

SKŁADNIKI:

* ok. 1 kg brukselki
* 1 por
* 2 jabłka
* 1 – 2 garście orzechów włoskich
* 2 łyżki pokrojonego drobno szczypiorku lub bazylii
* olej do smażenia
* sól, pieprz, vegeta, curry

Orzechy połamać na mniejsze kawałki i zalać na jakieś 15 minut ciepłą wodą.
Brukselkę oczyścić, tzn obciąć nożem końcówki (ogonki) i zdjąć zewnętrzne, ciemnozielone liście. Poprzekrajć ją na ćwiartki.
Pora (tylko białą część) pokroić i w cieńkie paseczki.

W głębokiej patelni rozgrzać nieco oleju i wrzucić na to pokrojony por. Leciutko podsmażyć. Natępnie dorzucić brukselkę. Posolić, popieprzyć, przyprawić curry lub vegetą i smażyć na średnim ogniu, co jakiś czas mieszając by nam się nie przypaliła.

W międzyczasie obrać jabłka, przekroić je na ćwiartki i pokroić w plasterki. Jabłka dorzucić do brukselki i smażyć całość jeszcze przez kilka minut. Na koniec dodać pokrojone zioła i odcedzone na sitku orzechy. Pomieszać, ewentualnie jeszcze doprawić do smaku. Gotowe.


Jeśli wymieszacie tak przygotowaną brukselkę z ugotowanym makaronem i odrobiną zielonego pesto to macie naprawdę pyszne danie obiadowe.
Serdecznie polecam.

Tarta marcepanowo – orzechowa

Ta tarta kojarzy mi się z Bożym Narodzeniem. Robię ją zwykle w adwentowo – świątecznym okresie. Jest bardzo wyrazista w smaku, sycąca i trochę ciężka. Co znaczy, iż nie sposób jest zjeść więcej niż jeden jej kawałek na raz. Ale właśnie tym bardziej stanowi ona typowe ciasto dla gości. Bardzo smaczne ciasto dla gości.

SKŁADNIKI:

na ciasto:
* 125 g masła lub margaryny
* 100 g cukru
* 1 szczypta soli
* 1 jajko
* 250 g mąki

na masę marcepanowo – orzechową:
* 200 g marcepanu
* 100 ml mleka
* 300 g posiekanych orzechów włoskich
* 150 g cukru
* 3 łyżki soku pomarańczowego
* 8 łyżek śmietany kremówki

ponadto:
* ok. 150 – 180 g musu lub powideł śliwkowych
* cukier puder

Do jakieś miski wrzucić wszystkie składniki na ciasto kruche i dobrze wszystko zagnieść. Powstałe ciasto zawinąć w folię i włożyć na godzinę do lodówki.

Marcepan posiekać na mniejsze kawałki. Przełożyć do jakiegoś garnka lub do głębokiej patelni. Wlać mleko i podgrzewać na myłym ogniu ciągle mieszając, aż marcepan zacznie się rozpuszczać. Dodać wmiędzyczasie również cukier, śmietanę i sok pomarańczowy. Na koniec do masy wmieszać posiekane orzechy włoskie. Masę zestawić z ognia i przestudzić.

Nagrzać piekarnik do 180°C (termoobieg)/ 200°C (piekarnik bez termoobiegu).

Formę do tarty (lub tortownicę) o średnicy 28 cm wysmarować lekko tłuszczem. Przygotowanym wcześniej ciastem wykleić spód i brzeg formy. Resztę ciasta (ok. 1/4) ponownie włożyć do lodówki. Ciasto w formie ponakłuwać w kilku miejscach widelcem. Wstawić do nagrzanego piekarnika i podpiec ok. 10 minut.

Na podpieczonym spodzie rozsmarować mus śliwkowy. Na to wyłożyć masę marcepanowo – orzechową. Na wierzchu zrobić posypkę z pozostałego ciasta, które się chłodziło w lodówce.
Całość wstawić ponownie do piekarnika i piec w temperaturze 180ºC jeszcze około 30 – 35 minut. Wyjąć, przestudzić, oprószyć cukrem pudrem.
Ja oblałam ciasto jeszcze odrobiną polewy czekoladowej.

Lasagne orzechowa z marchewką i cukinią

Przepis pochodzi stąd.  Jak tylko go zobaczyłam to tak mnie zaciekawił, że postanowiłam wypróbować. Zrobiłam tę lasagne dziś.
I jak? hmmmm…. jakby to wam powiedzieć. Jako że ogólnie jestem miłośniczką raczej ostrej kuchni, potrzebowałam kilku kęsów by przyzwyczaić się do zbyt łagodnego (jak dla mnie) smaku tej lasanii. Ale mi smakowała.
Wyraźnie czuć w niej orzechowy smak, co nie każdemu może odpowiadać. Jest bardzo sycąca i smakuje nawet lepiej na zimno niż na ciepło. Z tego też powodu nadać się ona może jako dodatkowe danie na jakimś party czy nawet pikniku.

Ilość składników wystarcza na dużą lasagne (formę wielkości 25 x 35 cm).
Ja miałam formę wielkości 20 – 30 cm, więc wzięłam po 750 g marchwi i tyle samo cukini.

SKŁADNIKI:

* ok. 1 kg marchewek (u mnie tylko 750 g)
* ok. 1 kg malutkich cukini (u mnie tylko 750 g)
* 1 l mleka
* 100 g masła
* 100 g kaparów
* 100 g zmielonych oprzechów laskowych
* 50 g mąki
* 500 ml bulionu (może być z kostki)
* sól, pieprz
* 3 – 4 łyżki płatków orzechowych (ja dałam migdałowe)
* płaty makaronu do lasagne – najlepiej takie, które nie trzeba ekstra gotować (czytać na opakowaniu), ilość -> 4 x ilość potrzebna na pokrycie waszej formy, u mnie było to w sumie 16 płatów

Płaty makaronowe do lasagne, nawet jeśli pisze na opakowaniu, iż nie trzeba ich gotować, to najlepiej zamoczyć w jakieś dużej misce w ciepłej wodzie. Dzięki temu namokną i raz,że łatwiej nam się bedzie szczelnie układało w formie lasagne, a dwa mamy gwarancję, że po upieczeniu makaron nie będzie twardy.

W tym czasie gdy płaty makaronowe się moczą, musimy przygotować warzywa. Potrzebny nam do tego będzie nożyk-obierak, przy pomocy którego należy marchew obrać a potem pokroić na bardzo cienkie paseczki. Cukinie umyć i również przy pomocy obieraka pokroić na cieniutkie paski (jak na zdjęciu).

Natłuścić formę odrobiną masła.
W wiekszym garnku prawie zagotować mleko wraz z resztą masła. W tym czasie pokroić kapary i wrzucić połowę do mleka. Dodać do tego mąkę i zmielone orzechy. Krótko zmikować przy pomocy sztabkowego miksera, a jak nie mamy, to olac miksowanie i jedynie dobrze wszystko wymieszać. Wlać bulion i całość gotować na małym ogniu jakieś 5 minut, aż powstanie z tego coś w rodzaju sosu. Przyprawić go dobrze solą i pieprzem.

Do natłuszczonej formy nakładać kolejno warstwy, starając się, by były rozłożone równomiernie i na całej powierzchni (podaję od dolu, czyli w kolejności jak należy nakładać):

– 1 – płaty makaronowe
– 2 – połowa pokrojonej marchewki
– 3 – ok. 1/4 sosu

– 4 – płaty makaronowe
– 5 – połowa cukini
– 6 – ok. 1/4 sosu

– 7 – płaty makaronowe
– 8 – druga połowa marchewki
– 9 – ok. 1/4 sosu

– 10 – płaty makaronowe
– 11 – druga połowa cukini
– 12 – reszta sosu

Na samej górze posypać pokrojoną resztą kaparów i płatkami orzechowymi lub migdałowymi.

Zapiec w piekarniku w temp. 150°C około 50 minut.

Kora bakaliowa

Chciałabym wam dziś napisać przepis na przepyszne ciasto na specjalne okazje. Jest one niestety dość pracochłonne, ale naprawdę warte poświęconego mu czasu. Bo to kompozycja wyjątkowa: bakaliowe placki przełożone budyniowym kremem, do tego brzoskwinie i galaretka. A jeszcze pomiędzy ciasteczka delicje. I chociaż osobiście nie przepadam za tortami, to ten naprawdę mnie zachwycił swoim smakiem.
Jako że przygotowanie ciasta jest czasochłonne, to najlepiej zrobić go dzień przed dniem serwowania.
Polecam.

SKŁADNIKI (na tortownicę o średnicy 28 cm, lub formę kwadratową 25 x 25 cm):

na ciasto:
* 7 białek
* 3 żółtka
* szczypta soli
* pół szklanki cukru
* 120 g zmielonych orzechów
* 120 g wiórków kokosowych
* 100 g rodzynek
* 1 czubata łyżka mąki
* 1 łyżeczka proszku do pieczenia

na krem budyniowy:
* 2 budynie waniliowe
* mleko (ilość podam niżej w przepisie)
* 320 g masła
* 6 łyżek cukru

ponadto:
* 1 duża puszka brzoskwiń
* ok. 300 g ciastek „Delicji” (takich z galaretką)
* 1 filiżanka zaparzonej kawy
* 1 galaretka brzoskwiniowa lub pomarańczowa

 

Najpierw musimy upiec placki bakaliowe.
Przygotować tortownicę (o średnicy 28 cm) lub inną blaszkę w ten sposób, by dno było wyłóżone papierem do pieczenia, a boki lekko nasmarowane tłuszczem (margaryną). Ja to robię po prostu tak, że odczepiam bok tortownicy, na dno kładę cały arkusz papieru do pieczenia bez docinania go i zapinam brzeg tortownicy tak na papierze.
Piekarnik nagrzać do 170°C.

W jakieś mniejszej misce wymieszać zmielone orzechy z wiórkami kokosowymi, rodzynkami, mąką i proszkiem do pieczenia. Do większej miski wbić białka, dodać szczyptę soli i ubić je na sztywną pianę, powoli wsypując też cukier. Następnie do piany wmiksować 3 żółtka oraz na końcu bakalie.
Połowę masy wyłożyć na przygotowaną blaszkę i dobrze ją rozsmarować. Piec w temp. 170°C ok. 25 – 35 minut (w zależności od piekarnika). Tak samo upiec drugi placek.

Gdy placki nam stygną możemy przygotować krem.
W tym celu brzoskwinie należy odcedzić z zalewy. Do soku z brzoskwiń dolać tyle mleka, byśmy mieli razem 0,5 litra płynu. Dosypać do tego z 2 łyżki cukru i zagotować. Osobno wziąć jeszcze 250 ml mleka i w nim rozmieszać dobrze budynie z torebki oraz pozostałe żółtka. Wlać to do gotującego się mleka z sokiem i cały czas mieszając ugotować budyń. Odstawić go do ostygnięcia.
Gdy budyń będzie miał temperaturę pokojową,
utrzeć masło z resztą cukru na puszystą masę. Stopniowo wmiksować do tego budyń aż powstanie nam jednolity krem.

Na dno tortownicy wyłożyć teraz jeden placek bakaliowy i nasmarować go cieniutko kremem. Ciasteczka „Delicje” zamaczać przez sekundę biszkoptową stroną w zaparzonej kawie i układać je (czekoladową stroną do dołu) na kremie. Na to wyłożyć znowu cienką warstwę kremu i przykryć drugim plackiem.
Ten posmarować resztą kremu i odstawić całość na jakieś pół godziny w chłodne miejsce, by krem zastygł.
Pamiętać należy przy rozsmarowywaniu kremu, by robić to dokładnie, by nie było wolnych przestrzeni pomiędzy blaszką. Inaczej galaretka spłynie nam potem przez te „rowki” na dno ciasta.

Gdy krem już zastygnie poukładać na wierzchu pokrojone brzoskwinie.
Przygotować galaretkę według przepisu na opakowaniu, jednak zamiast 500 ml wody wziąć jedynie 400. Gdy galaretka wystygnie, ale będzie jeszcze w miarę płynna, wylać ją na owoce. Ciasto wstawić do lodówki aż galaretka całkiem stężje.

Kulki z sera

Bardzo fajnie wyglądają na talerzu, smakują też nieźle. Troszkę z nimi roboty, ale jeśli podamy gdzieś w ich pobliżu jeszcze winogrona, to zachwycą każdego miłośnika serów. Zastąpią chipsy i popcorn przed telewizorem i jestem pewna, że staną się furrorą na niejednym party.

SKŁADNIKI:

* 250 g twarogbiałego sera typu feta (byleby nie był zbyt słony)
* 250 g twarożku
* 300 g startego żółtego sera
* pieprz

do obtoczenia:
* 2 – 3 łyżeczki słodkiej czerwonej papryki
* 4 – 5 łyżek posiekanych dowolnych świeżych ziół
* 2 – 3 łyżki posiekanych lub zmielonych orzechów włoskich

Pokruszyć twaróg (lub fetę) do miski. Dodać twarożek oraz starty żółty ser. Popieprzyć i wyrobić wszystko na jednolitą masę, najlepiej przy pomocy nożyka miksera. (Można dodać jeszcze inny ser, np ser pleśniowy. Ja nie dodałam, bo nie miałam. Ale jestem pewna, że smakowałoby jeszcze lepiej.)
Z masy formować kulki trochę mniejsze niż orzech włoski. Część kulek obtoczyć w posiekanych ziołach, część w słodkiej papryce, a jeszcze część w zmielonych orzechach.

Pudding z kaszy gryczanej

Ze wszystkich kasz w moim domu ostatnio najbardziej lubimy właśnie kaszę gryczaną. Dziś pomyślałam, że przecież mogę zrobić z niej jakiś zdrowy deser. I tym sposobem powstał pudding z kaszy gryczanej zapieczony w piekarniku. Wszystkim nam zasmakował i wygląda na to, że częściej będzie gościł na naszym stole. Właściwie mogłabym nazwać to danie zapiekanką, ale kasza po upieczeniu, mimo że wygląda na chrupiącą, to ma jednak kremową konsystencję.

Ja ugotowałam moja kaszę na mleku: pół na pół kokosowym i krowim. Można ugotować jedynie na mleku kokosowym, albo jedynie mleku krowim, albo na mleku z wodą. To już zależy od waszych upodobań.

SKŁADNIKI (na 6 porcji):

* 1 pełna szklanka kaszy gryczanej
* 1 puszka mleka kokosowego
* 1,5 szklanki mleka zwykłego
* 1 pełna garść posiekanych orzechów lub migdałów
* 1 – 2 garście rodzynek lub jakichkolwiek innych suszonych owoców (ja miałam rodzynki, żurawinę i suszone płatki bananowe), można dodać też np wiórki kokosowe czy nieco pokruszonej czekolady
* 1 łyżeczka mielonego kardamonu
* 3 – 5 łyżkek miodu lub cukru (w zależności czy lubicie lekko czy bardziej słodko)
* 3 – 4 jabłka lub jakiekolwiek inne owoce
* nieco masła lub margaryny do natłuszczenia foremek

Kaszę przesypać na sitko i przepłukać gorącą wodą. Wrzucić do garnka. Wlać mleko i dorzucić suszone owoce. Całość gotować na średnim ogniu jakieś 7 – 10 minut od czsu do czasu miesząc. potem odstawić z ognia. Wsypać teraz kardamon, orzechy i dodać miód. Przemieszać. Przykryć garnek pokrywką i odstawić aż kasza dojdzie i będzie całkiem miękka.
Po tym wszystkim masa powinna mieć konsystencję właśnie puddingu.

Nagrzać piekarnik na 180°C (termoobieg) / 200°C (piekarnik bez termoobiegu).
Naszykować sobie foremki do tartaletek lub głębokie talerze. Należy je lekko natłuścić masłem lub margaryną.

Jabłka obrać i pokroić na małe kawałki. Poukładać na wierzchu puddingu.
Foremki wstawić do nagrzanego piekarnika i zapiekać około 20 – 25 minut.

Sałatka z fenkułu, papryki i kaki

Ta sałatka jest po prostu przepyszna. Orzeżwiająca, lekko słodkawa w smaku i pełna witamin. A do tego ma cudowne kolory i po prostu jest takim mega pozytywnym sałatkowym akcentem. Bardzo polecam, tym bardziej że naprawdę jest prosta do przygotowania.

SKŁADNIKI:

* 2 wieksze lub 3 mniejsze fenkuły
* 2 czerwone papryki
* 2 owoce kaki
* garść orzechów włoskich
* 1 łyżka posztakowanego świeżego koperku (ale niekoniecznie)
* winegret pomarańczowy przygotowany według tego przepisu: tu

Fenkuł umyć, osuszyć papierowym ręcznikiem, przekroić na pół, wyciąć ze środka twardy głąb, a resztę pokroić w cieniutkie paseczki/półtalarki, tak jak się kroi cebule. Paprykę umyć, oczyścić z ziarenek i również pokroić w paseczki. Owoce kaki obrać cieniutko ze skórki, przekroć na ćwiartki, a te z kolei na cieniutkie plasterki. Wszystko wrzucić do miski. Dodać pokruszone nieco orzechy oraz jeśli chcemy nieco pokrojonego koperku. Wszystko odrobinę posolić i popieprzyć, przemieszać, a następnie zalać pomarańczowym vinaigrette i przemieszać ponownie.

Sałatkę odstawić na godzinę do lodówki by się przegryzła, wtedy smakuje najlepiej.

Przepyszna sałatka z buraczków

Tym razem buraczki surowe, niegotowane, w przepysznej sałatce. Całą tajemnicą owej sałatki jest znakomity dressing. Bardzo wam polecam ten przepis bo naprawdę sałatka jest przepyszna. A przy tym prosta i szybka do przygotowania.

SKŁADNIKI:

* 4 większe buraki (ok. 800 g)
* 300 g zielonych winogron bez pestek
* garść rukoli
* garść orzechów włoskich

na dressing:
* 2 łyżki miodu
* 2 łyżki musztardy
* 2 łyżki ciemnego octu balsamicznego (Aceto balsamico)
* 2 łyżki czerwonego wytrawnego wina
* 2 łyżki dżemu lub galaretki z czarnej porzeczki (koniecznie tego)
* 4 łyżki oliwy
* 1 łyżka chrzanu śmietankowego
* pieprz

Buraki umyć, osuszyć, obrać ze skórki i zetrzeć na tarce o dużych oczkach. Winogrona umyć i poprzekrajać na pół. Rukolę umyć i osuszyć na papierowym ręczniku. Orzechy nieco posiekać.

Wszystkie składniki dressingu dokładnie ze sobą wymieszać. Dobrze popieprzyć.
W dużej misce wymieszać buraczki, rukolę, winogrona i orzechy. Zalać dressingiem i jeszcze raz przemieszać. Odstawić do lodówki na jakieś pół godziny, by sałatka się przegryzła.

Pralinki daktylowo – orzechowe

Jeśli będziecie kiedyś mieli ochotę zrobić jakieś dobre własne słodycze, to polecam wam te pralinki. Sa proste do przygotowania i z pewnością dużo zdrowsze niż sklepowe cukierasy. A przy tym można je przygotować wspólnie z dziećmi, co powoduje, iż nabierają one dla naszych pociech dodatkowej atrakcyjności.

SKŁADNIKI (na około 35 pralinek):

* 300 g daktyli
* 300 g orzechów włoskich lub innych, mieszanych
* kilka kropel aromatu rumowego (niekoniecznie)
* 2 łyżki słodkiego kakao
* słodkie kakao do obtoczenia

Daktyle wypestkować, zalać ciepłą wodą i odstawić na jakieś pół godziny. Orzechy posiekać lub nieco zmielić. Dodać do niech odsączone z wody daktyle oraz aromat rumowy i wszystko zmiksować przy pomocy miksera. Do masy dosypać ok. 2 łyżek słodkiego kakao.
Z masy uformować kulki wielkości orzecha włoskiego. Każdą kulkę obtoczyć w słodkim kakao. Gotowe pralinki odstawić do lodówki do zastygnięcia.

Drożdżówka z nadzieniem marcepanowo – daktylowo – orzechowym

TPrzyznaję, iż ta drożdżówka jest dość pracochłonnym ciastem, ale smakuje wyśmienicie.
Z podanych składników wychodzą właściwie dwie drożdżówki. Jeśli mamy w domu więcej gości to w sam raz – dla nikogo bowiem ciasta nie zabraknie. Jeśli natomiast jesteśmy tylko my, można jedną drożdżówkę zamrozić. Sama często tak właśnie robię. Jeżeli wolicie piec tylko jedna drożdżówkę, musicie użyć więc połowy składników.

SKŁADNIKI:

na zaczyn:
* 40 g świeżych drożdży
* 2 łyżki cukru
* 2 łyżki mąki
* 100 ml letniego mleka

na ciasto:
* 650 g mąki
* szczypta soli
* 8 – 10 łyżek cukru
* 1 łyżka ekstraku waniliowego
* 150 ml letniego mleka
* 2 jajka (o temp. pokojowej)
* 100 g masła

na nadzienie:
* 200 g marcepanu
* 250 g daktyli
* 200 g włoskich orzechów

ponadto:
* 1 żółtko
* 3 – 4 łyżki mleka
* 150 g cukru pudru
* 3 łyżki wody
* garść słupków migdałowych (niekoniecznie)

Podgrzać nieco mleko, by było ciepłe, ale nie gorące. Odlać z niego 100 ml (będzie nam potrzebne do zaczynu), a do reszty dodać masło, by się w nim rozpuściło.

Zrobić zaczyn. Pokruszyć drożdże do jakieś mniejszej miski, dodać 2 łyżki cukru i 2 łyżki mąki oraz 100 ml letniego mleka. Dobrze wszystko wymieszać i zostawić w jakimś ciepłym miejscu na około 15 minut do wyrośnięcia.

Do dużej miski przesiać mąkę.
Do mąki dodać sól, cukier, ekstrakt waniliowy, jajka, mleko z rozpuszczonym w nim masłem i przygotowany rozczyn. Wszystko wyrobić na jednolite i gładkie ciasto. Jeśli ciasto będzie się zbyt kleiło i można dosypać 1 łyżkę mąki.
Z ciasta uformować kulę i przełożyć do jakieś innej, czystej, dużej i wysmarowanej lekko olejem miski. Przykryć od góry czystym kuchennym ręcznikiem i odstawić do wyrośnięcia.

W tym czasie możemy przygotować nadzienie.
Daktyle wypestkować i drobno je pokroić. Orzechy również posiekać na małe kawałki. Pokroić też marcepan. Wszystko to lekko z sobą wymieszać, po czym zmiksować, najlepiej w blenderze jeśli mamy go do dyspozycji. Ale wystarczy dobrze wszystko utrzeć ze sobą zwykłym mikserem.

Gdy ciasto drożdżowe wyrośnie, wyjąć je z miski i najlepiej przy pomocy ostrego dużego noża przekroić na dwie części.
Teraz z każdą częścią należy postąpić według poniższych wskazówek:

1. Daną część rozwałkować w kształcie prostokąta na grubość około 5 mm i długość blaszki (50 – 60 cm).
2. Na cieście rozłożyć połowę nadzienia i lekko je docisnąć.
3. Prostokąt zwinąć w roladę.
4. Przeciąć wzdłuż roladę, pozostawiając jeden z końców nieprzecięty.
5. Spleść ciasto ze sobą, dobrze zlepiając końcówki.
6. Tak powstałe obie plecionki delikatnie przełożyć na blaszkę wyłożoną papierem pergaminowym.
7. Przykryć je ręcznikiem i pozostawić jeszcze na 10 – 15 minut do wyrośnięcia.

W jakimś kubeczku roztrzepać żółtko z 3 – 4 łyżkami mleka i posmarować tym delikatnie każdą drożdżówkę.
Piec w piekarniku nagrzanym do 180°C (termoobieg, piekarnik bez termoobiegu 200°C) przez ok. 30 – 40 minut (w zależności od piekarnika). Po 20 minutach pieczenia można je przykryć arkuszem papieru pergaminowego, by się nam ciasto zbyt mocno nie przypiekło od góry.

Po upieczeniu, gdy drożdżówki nieco przestygną, przygotować gęsty lukier z cukru pudru i wody. Nasmarować nim każdą drożdżówkę, a następnie obsypać słupkami migdałowymi.

Babka z orzechami, goudą i świeżym oregano

Babka nie jest na słodko, chociaż śmiało ja można zajadać i do kawy. Jak dla mnie rewelacyjna w smaku. I tak naprawdę nadaje się wyśmienicie do zabrania na jakąś wyprawę, na piknik, w ramach drugiego śniadania do pracy czy do szkoły czy też jako mała przekąska zamiast chipsów przed telewizorem.
W przepisie wśród składników jest świeże oregano. Nadaje ono taki specyficzny, lekko ziołowy smak. Ale myślę, że kto nie maświeżego może je zastapić oregano suszonym.

SKŁADNIKI:

* 300 g mąki
* 2 czubate łyżeczki proszku do pieczenia
* 1 łyżeczka soli
* 4 jajka
* ok. 140 ml oleju
* 150 g jogurtu naturalnego lub maślanki
* 150 g potartej goudy
* 1 duą garść orzechów włoskich
* kilka gałązek świeżego oregano

Nagrzać piekarnik do 180°C. Formę keksową (ok. 30x11cm) natłuścić i wysypać bułką tartą lub kaszą manną. Albo wyłyżyć papierem do pieczenia.

Orzechy nieco posiekać i podprażyc na suchej patelni, aż zaczną ładnie pachnieć. Listeczki oregano oderwać od gałązek i również nieco posiekać nożem.

Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia i solą. W osobnej misce utrzeć jajka z olejem i jogurtem. Do masy stopniowo wmiksować mąkę z proszkiem do pieczenia na przemian ze startym serem. Na koniec wmieszać posiekane orzechy i oregano.
Ciasto przełyżyć do keksówki. Należy nią kilka razy uderzyć o blat stolu, by ciasto się w niej lepiej ułożyło.

Piec w temp. 180°C około 50 – 60 minut (sprawdzać patyczkiem). Od połowy pieczenia przykryć ciasto papierem do pieczenia, by babka nam się od góry za bardzo nie przypaliła.

Marchewka orientalnie

Marchewkę z groszkiem znają wszyscy. U nas na stole bywa rzadko, bowiem Daniel nie jada groszku. Robię więc marchewkę z kalarepą, marchewkę z fasolką, marchewkę z kalafiorem lub czasem marchewkę orientalną.

SKŁADNIKI:

* ok. 800 – 900 g marchewki
* 1 duża cebula
* 2 ząbki czosnku
* 1 czubata łyżka przyprawy do ryżu lub curry
* garść suszonych moreli
* garść orzechów lub migdałow bez skórki
* odrobina oleju
* 1 łyżka masła lub margaryny
* 1 łyżeczka mąki
* 1 łyżeczka domowej vegety lub ewentualnie pół kostki rosołowej
* sól, chilli

Marchewkę obrać i pokroić w plasterki lub w kostkę. Cebulę pokroić w kostkę. W garnku rozgrzać odrobinkę oleju i wrzucić na to pokrojoną w kostkę cebulę oraz przeciśnięty przez praskę czosnek. Leciutko zeszklić. Po chwili wsypać curry lub przyprawę do ryżu. Smażyć jeszcze przez parę sekund. Dorzucić marchewkę, vegetę i wlać jakieś 3/4 szklanki wody. Dusić na średnim ogniu aż marchewka stanie się miękka i prawie cała woda odparuje.
W międzyczasie pokroić morele na małe kawałki i wraz z orzechami dorzucić je do garnka.
Gdy marchewka będzie już miękka, a prawie cała woda odparuje, dodać do niej masło i zagęścić nieco mąką. Doprawić na koniec solą i chilli.

Nadziewana pieczeń świąteczna z piersi indyczej

W czasie niedzielnych porządków przejrzałam sterty gazet piętrzące się w różnych zakamarkach domu. W jednej z nich wypatrzyłam właśnie ten przepis. Wczoraj zrobiłam tę pieczeń na obiad. Bardzo nam smakowało. Zwłaszcza Kapsel był zachwycony. I tak sobie myślę, że jeszcze nie raz zagości ona na naszym stole. Nie tylko w święta.

SKŁADNIKI:

* 1 pierś z indyka (850 – 1000 g)
* 1 bułka
* 100 – 120 g mieszanych suszonych owoców (śliwki, morele, gruszki, jabłka)
* 50 – 60 g orzechów włoskich
* 1 jajko
* 1 pomarańcza
* sól, pieprz, zmielone ziele angielskie, garam masala
* 1 – 2 łyżki masła lub margaryny
* 250 ml bulionu (może być instant)

Przygotować farsz:
Bułkę namoczyć w wodzie i dobrze odcisnąć.
W zależności jak duża wagowo jest nasza pierś indycza, to potrzebować będziemy od 100 do 120 g suszonych owoców.
Owoce te pokroić na małe kawałeczki, orzechy posiekać. Pomarańcze dobrze umyć pod gorącą wodą, wysuszyć. Z połówki pomarańczy zetrzeć skórkę, z obu połówek wycisnąć sok.
W jakieś misce wymieszać pokrojone suszone owoce, posiekane orzechy, ok. 1 łyżeczki skórki pomarańczowej, odciśniętą bułkę i jajko. Przyprawić wszystko solą, pieprzem, szczyptą ziela angielskiego i odrobiną garam masali.

Mięso naciąć ostrym nożem tak, by powstała w środku kieszonka. Możemy też naciąć je tak, by powstał nam jeden jak największy płat mięsny.
Posolić i popieprzyć.
Nałożyć farsz na mięso i spiąć mięso wykałaczkami lub zawinąć sznurkiem, tak by powstała jedna duża rolada.
Na dużej patelni rozgrzać masło lub margarynę i opiec roladę z każdej strony po parę minut, by się nieco zarumieniła.
Następnie przełożyć ją do jakieś brytfanki lub naczynia żaroodpornego (ważne by było z przykryciem). Wlać bulion, przykryć pokrywką i włożyć do nagrzanego do 180°C piekarnika. Piec około 40 minut.
Po tym czasie roladę można obrócić na drugą stronę, dolać sok pomarańczowy, znowu przykryć i piec kolejne 40 minut.

Z powstałego pieczeniowego soku można przyrządzić jakiś sosik, który podamy wraz z pieczenią. Ja nie jestem specjalistką od sosów, węec zwykle dodaję jakieś wspomagacze z torebki.

Surówka z dyni – w wersji lekko słodkawej, z orzechami i rodzynkami

A oto kolejna dyniowa surówka, tym razem lekko słodkawa w smaku. Z dodatkiem namoczonych wcześniej orzechów i rodzynek. Jednym słowem samo zdrowie. Powiem wam szczerze, że uwielbiam tą surówkę. Jak dla mnie spokojnie może ona zastąpić mi posiłki na cały dzień.

SKŁADNIKI:

* garść orzechów włoskich
* garść rodzynek
* około 400g dyni
* 1 – 2 jabłka
* 1 marchewka
* pół pęczka natki pietruszki
* sok z 1 cytryny
* 1 – 2 łyżki oliwy
* 1 łyżka płynnego miodu

Orzechy pokruszyć do jakieś małej miseczki i zalać niewielką ilością gorącej wody. Osobno zalać rodzynki. Odstawić na około godzinę czasu.

Dynię i marchewkę obrać ze skórki. Jabłko umyć w ciepłej wodzie. Do miski zetrzeć na tarce o dużych oczkach dynię, jabłko razem ze skórką i marchewkę. Dodać do tego odcedzone z wody na sitku orzechy i rodzynki. Pietruszkę drobniutko posiekać i również wrzucić do surowki. Wlać sok z cytryny i oliwę, dodać miód i dobrze wszystko przemieszać. Odstawić surówkę na godzinę do lodówki, by się nieco przegryzła.
Po tym czasie smakuje rewelacyjnie.

Ryż na słodko – z morelami, orzechami i czekoladą

Kapsel gdzieś poza domem ogląda mecz na jakimś grill – party. Mogliśmy zatem z dziećmi zrobić sobie do jedzonka coś na nasze smaki.
Zapiekany ryż na słodko akurat wydał nam się odpowiedni. Lekki i dobry. A moi chłopcy go uwielbiają. Na talerzach więc mieliśmy słonecznie. I bardzo dobrze, bo trzeba mi tego w takie dni jak dziś.

Podane składniki wystarczą na dużą formę do zapiekanek.

SKŁADNIKI:

* 300 g ryżu
* 1 łyżeczka soli
* 500 g moreli
* 1 – 2 garście posiekanych orzechów włoskich
* 5 jajek
* 5 łyżek cukru
* 80 g startej czekolady (miałam pół na pół mleczną i białą)
* odrobina margaryny do natłuszczenia formy

Ryż opłukać i ugotować w 1,5 litrze osolnej wody.
Gdy będzie już gotowy, wysypać na jakieś sitko, by odkapał z reszty wody. Odstawić by nieco przestygnął.
W tym czasie włożyć morele do jakieś miski czy garnka, zalać wrzątkiem i pozostawić na kilka minut. Po tym czasie można z nich już dość łatwo ściągnąć skórki. Wszystkie morele wypestkować, obrać ze skórek i pokroić na mniejsze kawałki.

Ryż przełożyć do dużej miski. Dodać do niego pokrojone morele i posiekane orzechy włoskie. Wymieszać.
Jajka rozbić, rozdzielając osobno żółtka i osobno białka. Żółtka roztrzepać razem z cukrem i dodać do ryżu.
Ubić białka i delikatnie wmieszać do reszty. Na samym końcu wmieszać startą czekoladę. Masę ryżową przełożyć do natłuszczonej dużej płaskiej formy żaroodpornej.

Zapiekać w temp. 200°C około 30 – 35 minut.
Samcznego.

Musli jabłkowe z orzechami i cynamonem

Moje śniadanie dzisiaj. Proste, zdrowe, smaczne. Doładowało mnie dodatkową dawką pozytywnej energii. Polecam i wam.

SKŁADNIKI (na 1 porcję):

* 4 łyżki płatków lub otrębów owsianych
* 1 – 2 łyżki rodzynek
* nieco soku jałbkowego
* szczypta mielonego imbiru
* 2 szczypty mielonego cynamonu
* 1 jabłko
* kilka orzechów włoskich

Wieczorem płatki lub otręby wsypać do miseczki, wymieszać z rodzynkami i zalać taką ilością soku jabłkowego, by były jedynie całe zamoczone. Miseczkę przykryć talerzykiem i odstawić najlepiej na całą noc.

Rano płatki doprawić imbirem i cynamonem, wymieszać. Jabłko umyć, nie obierać ze skórki, a jedynie wyciąć gniazdko nasienne. Pokroić w plasterki. Orzechy pokruszyć lub posiekać. Plasterki jabłka i orzechy wymieszać z płatkami.
Smacznego.