Clafoutis z mirabelkami

Mimo tegorocznej suszy w moim mieście, znajome drzewko mirabelkowe obrodziło słodkimi owockami. Nazbierałam więc tych pięknych mirabelek i trzeba było wymyśleć co z nich zrobić. Zamarzyło mi się coś prostego, szybkiego i jednocześnie pysznego. Zdecydowałam się więc na mirabelkowy clafoutis.

Co to jest? Clafoutis to swoisty francuski pieczony deser, będący czymś pomiędzy puddingiem, omletem albo grubym naleśnikiem, a soczystym ciastem. Tradycyjnie piecze się go z wiśniami, ale nadają się do niego i inne owocki. Deser ten jest niezwykle prosty w wykonaniu, szybko się go robi  (najwięcej czasu zajęło mi wypestkowanie moich mirabelek),  a przy tym smakuje naprawdę obłędnie.

SKŁADNIKI (na 4 mniejsze formy jednoosobowe lub jedną dużą):

* ok. 500g mirabelek
* 5 jajek
* 5 łyżek cukru
* 1 łyżka cukru waniliowego
* szczypta soli
* 160 g mąki
* 250 ml pełnotłustego mleka
* 150 ml śmietany lub jogurtu
* odrobina masla do wysmarowania formy
* cukier puder

Mirabelki umyć i wypeskować. Włączyć piekarnik na 175°C.
Formę wysmarować lekko masłem.

Do miski wbić jajka, dodać cukier, cukier waniliowy oraz sól. Ubijać mikserem aż masa stanie się puszysta, zjaśnieje i nieco zwiększy swoją objetość.
Następnie dodać mąkę i znowu ubijać przez chwilkę. Na koniec wmiksować mleko oraz śmietanę lub jogurt. Ciasto będzie miało konsystencję ciasta naleśnikowego.

Na dno formy wylać nieco ciasta, poukładać na nim cześć owoców. I znowu wylać na to nieco ciasta i znowu ułożyć owoce.

Formę włożyć do piekarnika i piec ok. 35 – 40 minut.
Po upieczeniu oproszyć lekko cukrem pudrem i od razu podawać.