Tartaletki z jabłkami i marcepanem

Zimno na dworze się zrobiło i miałam lenia ażeby gdziekolwiek wychodzić. W domu znalazłam jeszcze zapasy jabłek. I tak na poprawę humoru upiekłam te tartaletki. Z przepisu wyszło mi 6 tartaletek. Kto nie ma foremek do tartaletek, może upiec to jako duży placek w zwykłej formie do ciasta.

SKŁADNIKI:

na ciasto:
* 350 g mąki
* 100 g cukru
* 180 g masła lub margaryny
* 2 jajka
* szczypta soli

na masę jabłkową:
* 2 kg jabłek
* sok z 2 cytryn
* starta skórka z połowy cytryny
* 100 – 120 g cukru (mniej lub więcej w zależności od słodkości jabłek)
* 1 budyń waniliowy
* szklanka soku jabłkowego
* 100 g marcepanu

Mąkę wymieszać z cukrem, masłem, jajkiem, szczyptą soli i zagnieść jednolite ciasto. Wykleić nim formemki do tartaletek lub dużą tortownicę.
Ciasto ponakłuwać widelcem i wstawić do lodówki na czas przygotowania masy jablkowej.

Jabłka obrać i pokroić w kostkę. Wrzucić do dużego garnka. Dodać cukier, sok i skórkę z cytryny. Smażyć aż jabłka puszczą sok. W soku jabłkowym rozmieszać budyń waniliowy, wlać to do jabłek i gotować, aż masa zgęstnieje. Jeśli byłaby zbyt gęsta, dolać odrobinkę wody.

Wyciągnąć formy z ciastem z lodówki. Bezpośrednio na ciasto zetrzeć na tarce o dużych oczkach marcepan. Następnie nałożyć masę jabłkową.

Piec w temp. 180°C przez około 25 – 30 minut.

Tarta marcepanowo – orzechowa

Ta tarta kojarzy mi się z Bożym Narodzeniem. Robię ją zwykle w adwentowo – świątecznym okresie. Jest bardzo wyrazista w smaku, sycąca i trochę ciężka. Co znaczy, iż nie sposób jest zjeść więcej niż jeden jej kawałek na raz. Ale właśnie tym bardziej stanowi ona typowe ciasto dla gości. Bardzo smaczne ciasto dla gości.

SKŁADNIKI:

na ciasto:
* 125 g masła lub margaryny
* 100 g cukru
* 1 szczypta soli
* 1 jajko
* 250 g mąki

na masę marcepanowo – orzechową:
* 200 g marcepanu
* 100 ml mleka
* 300 g posiekanych orzechów włoskich
* 150 g cukru
* 3 łyżki soku pomarańczowego
* 8 łyżek śmietany kremówki

ponadto:
* ok. 150 – 180 g musu lub powideł śliwkowych
* cukier puder

Do jakieś miski wrzucić wszystkie składniki na ciasto kruche i dobrze wszystko zagnieść. Powstałe ciasto zawinąć w folię i włożyć na godzinę do lodówki.

Marcepan posiekać na mniejsze kawałki. Przełożyć do jakiegoś garnka lub do głębokiej patelni. Wlać mleko i podgrzewać na myłym ogniu ciągle mieszając, aż marcepan zacznie się rozpuszczać. Dodać wmiędzyczasie również cukier, śmietanę i sok pomarańczowy. Na koniec do masy wmieszać posiekane orzechy włoskie. Masę zestawić z ognia i przestudzić.

Nagrzać piekarnik do 180°C (termoobieg)/ 200°C (piekarnik bez termoobiegu).

Formę do tarty (lub tortownicę) o średnicy 28 cm wysmarować lekko tłuszczem. Przygotowanym wcześniej ciastem wykleić spód i brzeg formy. Resztę ciasta (ok. 1/4) ponownie włożyć do lodówki. Ciasto w formie ponakłuwać w kilku miejscach widelcem. Wstawić do nagrzanego piekarnika i podpiec ok. 10 minut.

Na podpieczonym spodzie rozsmarować mus śliwkowy. Na to wyłożyć masę marcepanowo – orzechową. Na wierzchu zrobić posypkę z pozostałego ciasta, które się chłodziło w lodówce.
Całość wstawić ponownie do piekarnika i piec w temperaturze 180ºC jeszcze około 30 – 35 minut. Wyjąć, przestudzić, oprószyć cukrem pudrem.
Ja oblałam ciasto jeszcze odrobiną polewy czekoladowej.

Marcepanowa tarta z czereśniami

To ciasto to rodzaj tarty na słodko. Bardzo szybkie i proste do przygotowania. Można je podawać jeszcze ciepłe, choć wtedy masa marcepanowa jest dość miękka. Najlepiej smakuje jednak schłodzone. Polecam wszystkim miłośnikom marcepanu.
Składniki starczą na okragłą formę o średnicy 28 cm lub formę prostokątną 20 x 30 cm.

SKŁADNIKI:

na ciasto:
* 200 g mąki
* 100 g cukru
* 100 g masła lub margaryny
* 1 jajko

na masę marcepanową:
* 100 g marcepanu
* 200 g kwaśnej śmietany
* 1 łyżka proszku budyniowego migdałowego lub waniliowego
* 1 łyżka grysiku (kaszy manny)
* 2 jajka
* skórka z 1 cytryny
* ok 300 – 400 g czereśni lub wiśni (moga być z kompotu)

Do mąki wkroić zimne masło, dodać cukier, jajko i szybko zagnieść ciasto. Zawinąć je w folię i na pół godziny włożyć do lodówki. Schłodzonym ciastem wyłożyć lekko natłuszczoną formę formując również brzeg wysokości 2 cm. Nakłuć je w wielu miejscach widelcem i podpiec w temp. 200°C pilnując, by ciasto zbytnio się nie zrumieniło.

Marcepan pokroić na małe kawałeczki. Przełożyć do miski, wbić jajka i ucierać mikserem stopniowo dodając śmietanę. Na koncu dodać grysik, proszek budyniowy i skórkę cytrynową. Masę wylać na podpieczony i nieco przestygnięty spód. Na górę ułożyć czereśnie lub wiśnie.
Piec w temp. 180°C około 30 – 35 minut.

Drożdżówka z nadzieniem marcepanowo – daktylowo – orzechowym

TPrzyznaję, iż ta drożdżówka jest dość pracochłonnym ciastem, ale smakuje wyśmienicie.
Z podanych składników wychodzą właściwie dwie drożdżówki. Jeśli mamy w domu więcej gości to w sam raz – dla nikogo bowiem ciasta nie zabraknie. Jeśli natomiast jesteśmy tylko my, można jedną drożdżówkę zamrozić. Sama często tak właśnie robię. Jeżeli wolicie piec tylko jedna drożdżówkę, musicie użyć więc połowy składników.

SKŁADNIKI:

na zaczyn:
* 40 g świeżych drożdży
* 2 łyżki cukru
* 2 łyżki mąki
* 100 ml letniego mleka

na ciasto:
* 650 g mąki
* szczypta soli
* 8 – 10 łyżek cukru
* 1 łyżka ekstraku waniliowego
* 150 ml letniego mleka
* 2 jajka (o temp. pokojowej)
* 100 g masła

na nadzienie:
* 200 g marcepanu
* 250 g daktyli
* 200 g włoskich orzechów

ponadto:
* 1 żółtko
* 3 – 4 łyżki mleka
* 150 g cukru pudru
* 3 łyżki wody
* garść słupków migdałowych (niekoniecznie)

Podgrzać nieco mleko, by było ciepłe, ale nie gorące. Odlać z niego 100 ml (będzie nam potrzebne do zaczynu), a do reszty dodać masło, by się w nim rozpuściło.

Zrobić zaczyn. Pokruszyć drożdże do jakieś mniejszej miski, dodać 2 łyżki cukru i 2 łyżki mąki oraz 100 ml letniego mleka. Dobrze wszystko wymieszać i zostawić w jakimś ciepłym miejscu na około 15 minut do wyrośnięcia.

Do dużej miski przesiać mąkę.
Do mąki dodać sól, cukier, ekstrakt waniliowy, jajka, mleko z rozpuszczonym w nim masłem i przygotowany rozczyn. Wszystko wyrobić na jednolite i gładkie ciasto. Jeśli ciasto będzie się zbyt kleiło i można dosypać 1 łyżkę mąki.
Z ciasta uformować kulę i przełożyć do jakieś innej, czystej, dużej i wysmarowanej lekko olejem miski. Przykryć od góry czystym kuchennym ręcznikiem i odstawić do wyrośnięcia.

W tym czasie możemy przygotować nadzienie.
Daktyle wypestkować i drobno je pokroić. Orzechy również posiekać na małe kawałki. Pokroić też marcepan. Wszystko to lekko z sobą wymieszać, po czym zmiksować, najlepiej w blenderze jeśli mamy go do dyspozycji. Ale wystarczy dobrze wszystko utrzeć ze sobą zwykłym mikserem.

Gdy ciasto drożdżowe wyrośnie, wyjąć je z miski i najlepiej przy pomocy ostrego dużego noża przekroić na dwie części.
Teraz z każdą częścią należy postąpić według poniższych wskazówek:

1. Daną część rozwałkować w kształcie prostokąta na grubość około 5 mm i długość blaszki (50 – 60 cm).
2. Na cieście rozłożyć połowę nadzienia i lekko je docisnąć.
3. Prostokąt zwinąć w roladę.
4. Przeciąć wzdłuż roladę, pozostawiając jeden z końców nieprzecięty.
5. Spleść ciasto ze sobą, dobrze zlepiając końcówki.
6. Tak powstałe obie plecionki delikatnie przełożyć na blaszkę wyłożoną papierem pergaminowym.
7. Przykryć je ręcznikiem i pozostawić jeszcze na 10 – 15 minut do wyrośnięcia.

W jakimś kubeczku roztrzepać żółtko z 3 – 4 łyżkami mleka i posmarować tym delikatnie każdą drożdżówkę.
Piec w piekarniku nagrzanym do 180°C (termoobieg, piekarnik bez termoobiegu 200°C) przez ok. 30 – 40 minut (w zależności od piekarnika). Po 20 minutach pieczenia można je przykryć arkuszem papieru pergaminowego, by się nam ciasto zbyt mocno nie przypiekło od góry.

Po upieczeniu, gdy drożdżówki nieco przestygną, przygotować gęsty lukier z cukru pudru i wody. Nasmarować nim każdą drożdżówkę, a następnie obsypać słupkami migdałowymi.

Zapiekanki marcepanowo – ryżowe z rabarbarem

Kolejna moja słodka zapiekanka. Moim zdaniem najsmaczniejsza. Po upieczeniu ma konsystencję jak lekkie ciasto. Smakuje rewelacyjnie i za każdym razem kiedy ją upiekę, znika w kilka minut od wyciągnięcia z piekarnika.

W przypadku tej zapiekanki polecam użyć zamiast jednej dużej formy żaroodpornej, pojedyńcze małe foremki do tartaletek. A jeśli takich nie macie, to jakieś porcelanowe lub szklane miseczki albo głębokie talerze. Zanim sama się dorobiłam specjalnych foremek do tartaletek, piekłam często te zapiekanki właśnie w talerzach do zupy.

Polecam wam ten przepis bardzo, bardzo, bardzo.

SKŁADNIKI (na 6 – 8 porcji):

* 2 – 3 łodygi rabarbaru
* 250 g krótkoziarnistego okrągłego ryżu
* 1 litr mleka
* 7 łyżek cukru
* 2 łyżki cukru waniliowego
* 100 g marcepanu
* 4 jajka
* szczypta soli
* odrobina margaryny do wysmarowania formy
* cukier puder

Rabarbar umyć, osuszyć i pokroić na małe kawałki.

Do jakiegoś garnka wlać mleko, dodać 4 łyżki cukru, cukier waniliowy oraz ryż. Ciągle mieszając ugotować z tego ryż mleczny. Jeśli ryż będzie już miękki, a będzie w nim wciąż jakby zbyt dużo mleka, nie należy się tym przejmować. Przelać go najlepiej do jakieś większej miski i odstawić na około 10 minut, by nieco ostygnął. W tym czasie ryż wchłonie jeszcze część mleka, zatem nieco zgęstnieje.

Marcepan zetrzeć na tarce lub pokroić nożem, lub pokruszyć palcami na malutkie kawałeczki i wmieszać je do ryżu.

Włączyć piekarnik na 175°C.
Naszykować sobie foremki do tartaletek lub głębokie talerze. Należy je lekko natłuścić margaryną.

Oddzielić białka od żółtek. Białka ubić na sztywną pianę, dodając do nich szczyptę soli i 3 łyżki cukru. Do ryżu wmiksować żółtka, a następnie delikatnie wmieszać pianę z białek. Masę ryżową wyłożyć do foremek. Na wierzchu poukładać kawałki rabarbaru.

Foremki wstawić do nagrzanego piekarnika (175°C) i zapiekać około 15 – 20 minut, aż z góry nabiorą złotego koloru.

Zapiekanki te najlepiej smakują na ciepło.
Przed podaniem oprószyć nieco cukrem pudrem.

Bratäpfel – czyli przepyszne pieczone jabłka

Bratäpfel – przepyszne, nadziewane orzechami i marcepanem jabłka, upieczone w piekarniku, pachnące cynamonem i innymi świątecznymi przyprawami to tradycyjny niemiecki deser podawany w okolicach świąt bożego narodzenia. Nie rozumiem dlaczego taką smakowitość ograniczać przez resztę roku. U nas Bratäpfel przygotowuję kiedy nas najdzie na to ochota. Najczęściej jadamy je w towarzystwie gorącego jeszcze waniliowego budyniu. Ale oczywiście można te jabłuszka przyrządzić jeszcze na wiele różnych sposobów. Całość jest bardzo prosta w przygotowaniu, a smakuje po prostu bajecznie.

SKŁADNIKI (dla 4 osób):

* 4 ładne duże kwaskowate jabłka
* ok. 80 ml soku jabłkowego lub innego owocowego

na nadzienie:
* garść orzechów włoskich
* ok. 75 g marcepanu
* 2 łyżki innych bakalii (płatków migdałowych, rodzynek, suszonej żurawiny, kandyzowanej skórki pomarańczy czy co tam jeszcze macie i lubicie)
* pół łyżeczki cynamonu lub przyprawy do szarlotek
* ok. 50 ml mleka lub 1 białko

na budyń:
* ok. 750 ml mleka
* 3 łyżki cukru
* płtorej paczki budyniu waniliowego
(można przygotować więcej budyniu – z 1 litra mleka i wtedy bierzemy całe 2 paczki budyniu)

Najpierw przygotować nadzienie. W tym celu orzechy pokruszyć lub posiekać. Marcepan zetrzeć najlepiej na tarce lub drobno pokroić. Wrzucić wszystko do jakieś miski, dodać resztę bakalii oraz mleko lub ubite na sztywno białko. Wszystko dobrze wymieszać.

W jabłkach wyciąć za pomocą specjalnego nożyka środki (można to zrobić równie dobrze przy pomocy zwykłego ostrego wąskiego noża, ale wychodzi nie tak ładnie). Jabłka umieścić w formie żaroodpornej, a do wydrążonych środków nałożyć nadziedzie. Do formy wlać sok jabłkowy (lub inny, jeśli nie macie jabłkowego). Formę przykryć pokrywką lub folią aluminiową i wstawić do piekarnika.
Piec około 35 minut w temp. 180°C (piekarnik z termoobiegiem) lub 200°C (piekarnik bez termoobiegu).

Jak już zostanie nam ok. 10 minut do końca pieczenia jabłek, wtedy należy przygotować budyń (przepis na budyń macie zawsze na opakowaniu).

Potem bierzemy 4 talerze, na każdy nalewamy gorący budyń, a na nim osadzamy upieczone pachnące jabłuszko. Jeden talerz dla nas, reszta dla naszych ukochanych. I mmmmmmmmmmmmmmmm… delektujemy się tym cudem.