Muffiny meksykańskie

Po miesiącach upałów wreszcie się ochłodziło. Właściwie czuć już w powietrzu jesień. Do łask wróciła zatem gorąca herbata i zamiast lodów jakieś fajne wesołe wypieki.

SKŁADNIKI (na ok. 24 – 28 sztuk):

suche:
* 100 g mąki pełnoziarnistej
* 100 g mąki kukurydzianej
* 150 g mąki pszennej zwykłej
* 1 łyżeczka soli
* 3 łyżeczki proszku do pieczenia
* pół łyżeczki sody

mokre:
* 4 jajka
* 150 ml oleju
* 450 g naturalnego jogurtu
* szczypta chili

dodatkowo:
* 150 g chudego boczku lub szynki
* 2 cebulke
* 1 zielona papryka
* pół puszki kukurydzy
* ok. 150 – 200 g startego żółtego sera
* 24 maleńkie papryczki chili lub pomidorki koktajlowe

Cebulę oraz boczek lub szynkę pokroić w kostkę i podsmażyć lekko na patelni. Odstawić. Paprykę pokroić w kostkę.

W średniej misce wymieszać ze sobą wszystkie suche składniki. Jeśli nie macie w domu mąki kukurydzianej i pełnoziarnistej, możecie użyć jedynie zwykłej mąki pszennej. Wtedy powinno jej być 300 g (a nie 350).

W dużej misce roztrzepać jajka. Następnie wmieszać olej, jogurt i chili. Nie potrzeba nam do tego miksera, wystarczy łyżka. Kolejno wmieszać do tej masy: podsmażony boczek lub szynkę z cebulą, paprykę, kukurydzę i starty ser. Na samym końcu dodać składniki suche czyli mąkę z dodatkami.

Piekarnik nagrzać do 180°C. Ciasto nakładać do papilotek. Do środka każdej muffinki wepchać po jednej papryczce chili (jak było w oryginalnym przepisie) lub po jednym pomidorku koktajlowym (wersja moja). Piec ok. 20 – 25 minut.

Pyszna zielona zupa z dodatkiem liści rzodkiewek

Dawno nie robiłam żadnej zielonej zupy, a już bardzo miałam smaka na coś zielonego, kremowego i pysznego. A że akurat w lodówce miałam dwa pęczki rzodkiewek, to od razu pomyślałam, że przecież można coś wyczarować z ich liści zanim zwiędną o będzie je trzeba wyrzucić. I tak oto na szybko ale z radością wyczarowałam tę pyszną zupę. Bardzo wam polecam.

SKŁADNIKI:

* liście z 2 pęczków rzodkiewek
* 1 – 2 młode cukinie
* 2 pory
* 1 papryka zielona
* 1 papryka żółta
* 1 puszka kukurydzy
* 2 – 3 łyzki oliwy
* 2 czubate łyżeczki domowej vegety lub ewentualnie 2 kostki rosołowe
* sól, pieprz, domowa vegeta*
* 1 czubata łyżka śmietany lub jogurtu (ale niekoniecznie)

Najpierw przygotować sobie wszystkie warzywa. Liście rzodkiewek dobrze umyć i posiekać na drobno. Tak samo przygotować pora. Umytą i osuszoną cukinię razem ze skórką zetrzeć na tarce o dużych oczkach. Paprykę umyć, jeśli chcemy nożykiem obierakiem obrać cieniutko ze skórki i pokroić w kotkę lub paseczki.

W garnku, w którym będziemy gotować zupę, najpierw rozgrzać oliwę i wrzucić por oraz paprykę. Lekko podsmażyć. Następnie dodać cukinię, wlać wodę około 1 – 1,5l, wsypać 2 łyżeczki domowej wegety i wszystko gotować około 20 minut. Potem dorzucić liście rzodkiewki i oraz kukurydzę i pogotować jeszcze z 5 minut. Dodać łyzkę śmietany lub jogurtu (ale niekoniecznie) i wszystko zmiksować w blenderze lub za pomocą miksera. Doprawić do smaku solą i pieprzem.
Podawać według uznania: samą, z grzankami, z groszkiem ptysiowym, z ryżem lub jak tam akurat lubicie i wam przyjdzie ochota.

Faszerowana papryka – odsłona 2

Na obiad zrobiłam dziś faszerowaną paprykę. Farsz jednak nieco inny. Powiedzmy jest w nim więcej fantazji. Nam bardzo smakowało.

SKŁADNIKI (na ok. 10 papryk):

* 8 – 10 papryk
* woreczek ryżu
* 600 g mielonego mięsa
* 1 cebula
* ok. 1 szklanka mrożonego groszku
* 1 mała puszka kukurydzy
* 2 marchewki
* 1 – 2 garście migdałów bez skórki lub orzechów nerkowców lub orzeszków piniowych (dałam wszystkiego po trochu)
* sól, pieprz, przyprawa chińska, curry, garam masala, vegeta
* odrobina oleju

Na suchej patelni podprażyć migdały i orzechy. Przełożyć je na jakiś talerzyk i odstawić.
W osolonej wodzie ugotować ryż.

W międzyczasie pokroić w kostkę cebulę i marchewkę. Na dużej patelni rozgrzać olej, wrzucić cebulę i nieco podsmażyć. Dodać mięso, posolić i popieprzyć. Przyprawić nieco garam masalą, przyprawą chińską i curry i smażyć, co jakiś czas mieszając, kolene kilka minut. Teraz dodać pokrojoną w kostkę marchewkę i znów smażyć parę minut. Na samym końcu dorzucić groszek i kukurydzę. Znów kilka minutek smażyć.
Teraz można patelnię ściągnąć już z ognia. Do mięsa z warzywami dodać ugotowany ryż i podprażone orzechy i migdały.

Z papryk odciąć góry, wybrać nasionka. Do każdej papryki nałożyć do pełna farszu, poczym przykryć „kapelusikiem” (czyli odciętą górą). By owe „pokryweczki” się dobrze trzymały, najlepiej jest przytwierdzić je dwoma wykałaczkami.
Nafaszerowane papryki przełożyć do formy żaroodpornej. Do formy wlać też około 1 szklanki wody, przykryć od góry folią aluminiową i wstawić do piekarnika.

Piec około 30 – 40 minut w temp. 200°C.

Kremowa zupa warzywna z kukurydzą

Kapsel natomiast wróci dziś późno i po całym dniu pracy, z pewnością będzie chciał zjeść coś konkretniejszego. Jednak nie chciało mi się gotować w tym upale wymyślatych rzeczy, więc dla niego przewidziałam zupkę.
Kolejna kremową zupę. Jest tak gęsta, że spokojnie można się nią najeść. Kapsel uwielbia takie zupy, a i moi chłopcy nie widząc pływających warzyw, też chętnie takie jedzą. Może zatem wieczorem skuszą się na miseczkę. Zwłaszcza że zupka ma taki słoneczny piękny kolor, że naprawdę kusi.

SKŁADNIKI:

* 2 – 3 łyżki oleju
* 1 por
* 4 – 5 marchewek
* 1 – 2 korzenie pietruszki lub pasternaku
* 1 – 2 kartofle
* 1 puszka kukurydzy
* 2 czubate łyżeczki domowej vegety (lub ewentualnie 2 kostki rosołowe)
* sól, pieprz, chili, vegeta

Marchewkę, pietruszkę (lub pasternak) oraz ziemniaki obrać ze skórek, umyć i pokroić w kostkę. Por umyć i również drobno pokroić. W garnku, w którym będziemy gotować zupę, rozgrzać olej. Wrzucić pokrojony por i lekko go podsmażyć.
Następnie dodać wszystkie warzywa oraz kukurydzę z puszki wraz z zalewą. Dolać około 1,2 wody i dorzucić vegetę lub kostki rosołowe. Całość gotować jakieś 25 minut, aż warzywa zmiękną. Potem zupę zmiksować w blenderze i doprawić do smaku solą, pieprzem, vegetą i chili.

Podawać z czym lubimy: ze śmietaną, groszkiem ptysiowym, grzankami lub odłożonymi prędzej niezmiksowanymi warzywami.

Sałatka – Niespodzianka

B. – Co byś chciał dziś na kolację?
K. – Nie wiem. Zaskocz mnie czymś.
B. – A mogę cię zaskoczyć jakąś fajniutką sałatką?
K. – Sałatka będzie mile widziana.
B. – A wy dzieci, co wy byście chcieli?
O. – Jak zrobisz dobrą sałatkę z niespodzianką, to my też taką chcemy.

Lepszej zachęty mi nie trzeba. Moja kulinarna pasja fiknęła koziołka i z prawdziwą radością poszłam do kuchni tworzyć sałatkę – niespodziankę w ramach naszej kolacyjki.
I wyszła bardzo ładna, a co ważniesze bardziej niż ładna, to smaczna sałatka.
Podoba wam się?

SKŁADNIKI (na 4 talerze):

* 2 – 3 sałaty rzymskie
* 1 słoiczek marynowanych malutkich kolb kukurydzy
* 1 avocado
* garść truskawek
* 2 pęczki mini szparagów
* kilka plasterków gotowanej szynki
* 300 g naturalnego jogurtu
* 2 – 3 łyżki majonezu
* 3 – 4 łyżki ketchupu
* ulubiona przyprawa do sałatek
* sól, pieprz

Mini szparagi umyć, obciąć końce i wrzucić do gotującej się, osolonej wody. Gotować jakieś 7 – 10 minut (po tym czasie będą już miękkie). Odcedzić, opłukać zimną wodą i pozostawić na sitku by całkowicie odkapały.
Sałatę porwać na małe kawałki i poukładać na talerzach. Na niej ułożyć ugotowane szparagi. Potem poukładać pokrojone truskawki, plasterki avocado i również pokrojone na mniejsze kawałeczki, kolby kukurydzy.

W jakieś misce wymieszać jogurt z majonezem i ketchupem. Dodać przyprawę do sałatek, posolić i popieprzyć. Wszystko wymieszać.

Na każdy talerz z sałatką nałożyć po 2 – 3 łyżki sosu.
Plasterki szynki pokroić w paseczki i umieścić je na kleksach z sosu.

Pikantne gofry meksykańskie

Są pikantne, sysące i chrupiące. I doskonałe do podjadania w ramach drugiego śniadania. Najlepiej smakują z twarożkiem i pomidorami, chociaż solo też mają to coś.

SKŁADNIKI (na ok. 6 okrągłych gofrów):

* 1 mała puszka kukurydzy (150 g)
* 1 zielona papryka
* 1 papryczka chili
* 125 g masła lub margaryny
* 3 jajka
* 250 g mąki
* 1 łyżeczka oregano
* 1 łyżeczka soli
* pół łyżeczki proszku do pieczenia
* 100 g tartego żółtego sera

Paprykę i chili drobno pokroić. Kukurydzę odcedzić na sitku. Kukurydzę, paprykę i chili najlepiej wrzucić do miski nieco zmiksować.
Dorzucić do tego masło oraz wbić jajka. Całość utrzeć mikserem dodając stopniowo mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia, solą i oregano. Na koniec wmiksować potarty ser.
Na rozgrzaną gofrownicę nakładać po 3 łyżki ciasta i upiec gofry.
Ciasto jest dość gęste, dlatego nieco trudno je rozsmarowywać na rozgrzanej gofrownicy. Ale spokojnie sobie z tym można poradzić, jeśli użyjemy w tym celu dwu łyżek.

Chili con Carne

Chili con Carne jest tradycyjną potrawą kuchni teksańskiej. Często spotyka się opinię, iż potrawa ta należy do kuchni meksykańskiej, ale tak naprawdę wywodzi się ona właśnie z południowej części USA, a nie z Meksyku.
Przepisów na to pyszne danie w sieci można znaleźć setki. Głównymi składnikami zawsze są:
mielone lub drobno siekane mięso (zwykle wołowina), różnego rodzaju papryka chili, cebula, czosnek, pomidory, fasola i często dodawana też kukurydza.
Zwykle w tych przepisach dodaje się jedynie przetarte pomidory z kartonika lub puszki. Ja uwazam, że potrawa jest znacznie lepsza w smaku, kiedy dodaję do niej również pomidory świeże.

SKŁADNIKI:

* 1 kg mielonego mięsa, najlepiej wołowego
* 2 – 3 cebule
* 4 – 5 ząbków czosnku
* 1 czerwona papryka
* 1 żółta lub zielona papryka
* 1 papryczka chili
* 3 pomidory
* 1 puszka kukurydzy
* 2 puszki czerwonej fasolki
* 1 katronik lub puszka przetartych pomidorów lub 3 łyżki koncentratu pomidorowego
* 2 – 3 łyżki ketchupu (niekoniecznie)
* 1 łyżeczka oregano
* pół łyżeczki słodkiej papryki
* pół łyżeczki dowolnej mieszanki przyprawowej do mięsa (niekoniecznie)
* pół łyżeczki cynamonu
* pół łyżeczki kuminu
* sól, pieprz, chili (ilości według uznania)
* nieco oleju

W głębokiej patelni lub w jakimś garnku rozgrzać nieco oleju i wrzucić na to mielone mięso. Dobrze posolić, popieprzyć, przyprawić mieloną słodką papryką i kto chce dodatkowo dowolną mieszanką do mięsa. Podczas gdy mięso nam się smaży, pokroić cebule i papryki w kostkę, chili na naprawdę maleńkie kawałeczki, a czosnek przecisnąć przez praskę. Wszystko to dorzucić do mięsa i smażyć dalej.
Pomidory naciąć na krzyż, zalać wrzątkiem na minutkę, potem opłukać zimną wodą i obrać je ze skórki. Pokroić na małe kawałki i wrzucić do jakieś miseczki. Dodać do tego przetarte pomidory z puszki lub kartonika albo koncentrat pomidorowy z kilkoma łyżkami wody. Wsypać oregano i cynamon, nieco posolić i wymieszać. Miksturę dorzucić do mięsa i smażyć dalej.
Fasolkę i kukurydzę odcedzić z zalewy. Faskolkę przy tym nieco opłukać zimną wodą. Dodać do potrawy.
Całość smażyć jeszcze przez kilka minut. Na koniec doprawić jeszcze kuminem oraz w miarę potrzeby solą, pieprzem i chili.

Sałatka dla wojowników

Wczoraj wykreowałam smakowitą sałatkę dla wojowników czyli dla mnie i Kapsla. Hahaha, trzeba przyznać że niezłego dała czadu i znacznie poprawiła nam humor. Różne jaja się dzieją, matrixowa rzeczywistość czasem trolluje. A ja po bafkowemu przemieniam swój świat w kolorwy zawrót głowy i jest fajnie.
Sałatka też kolorowa i fajna. I smakuje, że hoho.

SKŁADNIKI (na 3 talerze):

* 1 garść roszponki
* 400 – 500 g fasolki szparagowej
* 1 puszka czerwonej fasolki
* 2 kolby kukurydzy (może też być kukurydza z puszki)
* 3 ugotowane na twardo jajka
* 1 czerwona cebula
* 2 garście chipsów tortilla
* sól i pieprz

na dresing:
* 4 łyżki neutralnego w smaku dobrego oleju
* 1 łyżka dowolnych ziół (u mnie byly suszone: koperek, bazylia i szczypiorek)
* sok z połówki cytryny
* 1 czubata łyżka dżemu / konfitury morelowej lub brzoskwiniowej
* 3 – 4 łyżki gotowego pikantnego dipu do chipsów lub sosu salsa

Fasolkę szparagową umyć, poobcinać końcówki, wrzucić do garnka i ugotować do miękkosci w osolonej wodzie. Gdy będzie gotowa odcedzić na sitku, opłukać wodą i odstawić by nieco odkapała.
Ugotować również w osolonej wodzie kolby kukurydzy.
Potem ostrym nożem odciąć jadalne części kukurydzy od niejadalnych środków. Gdy mamy kukurydzę z puszki wystarczy ja odcedzic na sitku.

Cebulę obrać i pokroić w półplasterki. Fasolkę z puszki odcedzić na sitku, opłukać wodą i odstawić by nieco odkapała.

Roszponkę umyć, osuszyć delikatnie papierowym ręcznikiem i rozłyżyć na talerzach. Na niej ułożyć ugotowaną fasolkę szparagową oraz czerwoną fasolkę z puszki. Kolejno dodać pokrojone na ćwiartki jajka, kukurydzę i cebulę. Wszystko lekko popieprzyć i posolić.
Na brzegu poukładać chipsy tortilla.
Na koniec wymieszać dobrze wszystkie składniki na sos i polać nim sałatkę.

 

Kremowa zupa z pora i kukurydzy

Nie wiem jak wy, ale ja bardzo lubię kremowe zupki. Zwłaszcza jeśli mają one ciekawy smak. Ta zupa porowo – kukurydziana jest po prostu pyszna: lekko słodkawa od kukurydzy i lekko pikantna od przypraw i imbiru. Polecam.

SKŁADNIKI:

* 2 duże pory
* 1 puszka kukurydzy
* 2 -3 większe ziemniaki
* kawałek imbiru ok. 2,5 cm
* 2 czubate łyżeczki domowej vegety lub ewentualnie 2 kostki rosołowe
* sól, pieprz, chili

Pory umyć i pokroić na drobne kawałeczki. Jakieś 2 – 3 łyżki pora podsmazyć na patelni na odrobinie oleju i odłożyć. Ziemniaki obrać, umyć i pokroić w kostkę. Imbir obrać. Odłożyć 2 – 3 łyżki kukurydzy, resztę zmiksować w blenderze wraz z zalewą. Wszystko wrzucić do garnka. Dodać ok 1,5 litra wody (może być nieco mniej) i vegetę lub ewentualnie kostki rosołowe. Gotować jakieś pół godziny.
Najlepiej wyłowić teraz imbir, aby smak zupy nie był zbyt imbirowy. Zupę zmiksować na krem. Doprawić ewentualnie solą, pieprzem i chili.

Podając na talerze udekorować odrobiną odłożonej kukurydzy i podsmażonego pora.

Indiańskie ciasteczka kukurydziane

Przepis pochodzi z książki „Küchenschätze der Indios und Indianer” Ilony Steckhan.
Uwielbiają je dzieci Pueblo, uwielbiają i moje. Ciasteczka nie są na słodko, dlatego stanowią wspaniałą przekąskę. Kiedy je upiekę, moi chłopcy wychodząc na podwórko zabierają zawsze po kilka również i dla swoich kolegów. I na dobrą sprawę niezależnie czy koledzy mają w żyłach krew polską, wietnamską, niemiecką czy marokańską, to tymi indiańskimi ciasteczkami są zachwyceni.
Następnym razem muszę je upiec z podwójnej porcji.

SKŁADNIKI:

* 400 g mąki
* 3 łyżeczki proszku do pieczenia
* 1 łyżeczka soli
* 1 łyżka cukru
* 80 g miękkiego masła lub margaryny
* 2 jajka
* pół szklanki maślanki, kefiru lub naturalnego jogurtu
* 1 cebula
* 1,5 – 2 puszki kukurydzy

Kukurydzę odcedzić na sitku. Cebulę pokroić w drobną kostkę.
Do jakieś miski wsypać mąkę, proszek do pieczenia, cukier oraz sól. Wymieszać. Następnie dodać jajka, masło, maślankę i pokrojoną w kostkę cebulę. Wszystko wyrobić (najlepiej mikserem) na jednolitą masę. Do powstałego ciasta wmieszać kukurydzę.

Nagrzać piekarnik do 200°C. Blaszki wyłożyć papierem do pieczenia. Ciasto jest dość lepkie, dlatego najlepiej wyłożyć ciasteczka na blaszki przy pomocy dwu łyżek.
Piec w temp. 200°C przez ok. 20 minut.

Tajskie placki kukurydziane

Przepis znalazłam na blogu Mirabelki, tu.  I – jako, że uwielbiam tajską kuchnię – postanowiłam od razu placuszki wypróbować.
Trochę przepis na potrzeby własne zmodyfikowałam. Przede wszystkim zrobiłam placki bez jajek, czyli w wersji wegan. Zamiast pasty zielonej dodałam żółtą. No i z braku bazylii wmieszałam poszatkowane liście selera. No i w tej mojej wersji tutaj przepis podaję.
Dodam tylko, że jak na moje gusta, placki wyszły mega pyszne i zjadłam ich całkiem sporą ilość w ramach dzisiejszego śniadania.

SKŁADNIKI:

* 2 puszki kukurydzy (po odcedzeniu z zalewy kukurydza z jednej puszki ważyła 285 g)
* 1 puszka (400 ml) mleka kokosowego
* 1,5 szklanki mąki
* 1 czubata łyżka tajskiej żółtej pasty curry
* 6 młodych cebulek
* 1 garść świeżych liści selera
* 1 garść świeżych liści kolendry
* sól, pieprz
* nieco oleju do smażenia

 

Do blednera wrzucić odcedzoną z zalewy kukurydzę z jednej puszki, mleko kokosowe, mąkę i pastę curry. Wszystko zmiksować na jednolią masę. Liście kolendry i selera oraz młodą cebulkę drobno posiekać. Wrzucić do masy kukurydzianej. Dodać również odcedzoną z zalewy kukurydzę z drugiej puszki. Wszystko dobrze popieprzyć, posolić i wymieszać.

Na patelni rozgrzać niewielką ilość oleju i smażyć małe placuszki na rumiano z obu stron.
Podawać najlepiej z jakimś słodkawo-kwaśnym sosem azjatyckim lub słodkim sosem chili.

PS. W wypadku tego przepisu nie polecam zmniejszania ilości dodawaj żółtej pasty curry. W plackach ostrości bowiem wcale nie czuć. I w efekcie są takie w sam raz.

Sałatka z pora i pieczarek

Muszę wybyć do pracy na popołudnie. Zrobiłam na szybko dla moich chłopaków sałatkę, żeby mieli co podjadać gdy mnie nie będzie.
Jest naprawdę prosta do przygotowania, a bardzo smakowita.

SKŁADNIKI:

* 300 – 400 g świeżych pieczarek
* 2 pory
* mały słoiczek marynowanych mini kukurydzek
* kilka korniszonych ogórków
* 3 ugotowane na twardo jajka
* 2 łyżki majonezu
* sól, pieprz

Pieczarki pokroić na cienkie plasterki. Przełożyć na jakieś sito i sparzyć wrzątkiem. Odstawić aż ostygną. Pory (tylko jasne części) oczyścić i przekroić wzdłuż na pół, a potem pokroić w cieniutkie paseczki (półtalarki).
Jajka, kukurydzki oraz korniszony pokroić na mniejsze kawałki. Wszystkie te składniki przełożyć do dużej miski. Dodać 2 łyżki majonezu, przyprawić solą i pieprzem. Wszystko dobrze wymieszać.
Gotowe.

Warstwowa sałatka z tuńczykiem

Przepis na tę sałatkę znalazłam tu, na blogu Atiny.
Nigdy takiej prędzej nie jadłam, ale od dzisiejszego pierwszego razu bardzo sałatka przypadła mi do gustu. I nie tylko mi. Podaję przepis za Atiną, choć zwiększyłam nieco ilość składników i od siebie dodałam odrobinę szczypiorku. Wyszła średniej wielkości miska (o średnicy 20 cm). I połowy sałatki już nie ma.
Gorąco polecam, bo dobra.

SKŁADNIKI:

* 5 jajek
* 1 puszka tuńczyka
* 1 puszka kukurydzy
* 200 g startego żółtego sera
* 2 średnie cebule
* 6 łyżek majonezu
* 2 łyżki musztardy
* sól, pieprz, chili
* odrobina szczypiorku

Cebulę pokroić w drobna kostkę. Następnie wrzucić do gotujacej się wody i zaczekać, aż się ponownie zagotuje. Odcedzić i przeplukać zimną wodą, by szybciej ostygła. Jajka ugotować na twardo, oddzielić białka od żółtek. Jajka zetrzeć na tarce, osobno białka, osobno żółtka. W mniejszej miseczce wymieszać majonez z musztardą i doprawić pieprzem i szczyptą chili.

W przeźroczystej misce układać kolejno poszczególne warstwy:
1. 2/3 żółtego sera
2. białko
3. posolić i pieprzyć
4. połowa sosu majonezowo – musztardowego
5. cebula
6. tuńczyk
7. reszta sosu majonezowo – musztardowego
8. kukurydza
9. reszta żółtego sera
10. żółtka
11. posolić i posypać odrobiną szczypiorku

Warstwowa sałatka „Oliverek”

Jedna z ulubionych sałatek mojego Olivera. A dokładniej mówiąc jedna z niewielu, które on naprawdę lubi i chętnie zjada. Szybko się ją robi, jednak powinna „poleżakowac” nieco w lodówce. Zatem zazwyczaj robię ją na noc. Sałatka na drugi dzień smakuje wręcz wyśmienicie.

SKŁADNIKI:

* ok 2/3 słoiczka seleru konserwowego, poszatkowanego
* 5 jajek ugotowanych na twardo i drobno pokrojonych
* sól i pieprz
* majonez (ok 3-4 łyżki)
* 1 por pokrojony drobniutko
* kukurydza (1 puszka)
* szynka drono pokrojona (ok. 200 g)
* 2 – 3 plasterki ananasa z puszki drobno pokrojone
* majonez (ok. 5-6 łyżek)
* resztka seleru ze słoiczka
* ok. 100 – 120 g starteg żółtego sera
* mała kukurydza w całosci ze słoiczka i czerwona papryka pokrojona w paseczki w ramach dekoracji

Wszystkie składniki układamy w dużej szklanej misce (najlepiej przezroczystej) według kolejności podanej wyżej.
Każdą warstwę nieco wyrównujemy łyżką.
Sałatka powinna przed podaniem spedzić kilka godzin w lodówce.
Smacznego.