Vegańska pasta z avocado i kokosa

Pasta całkowicie vegańsa, cytrynowa w smaku i w ładnym zielonym kolorze. Sok z cytryny powoduje, że avocado nie brązowieje i zachowuje przez jakiś czas swój ładny kolor.

SKŁADNIKI:

* 1 duże lub 2 mniejsze dojrzałe avocado
* 3 łyżki wiorkow kokosowych
* garść listkow świeżej bazylii
* sok z 1 mniejszej cytryny
* 1 łyżeczka nasion chia
* sól, pieprz

Wiórki kokosowe zalać 3 – 4 łyżkami gorącej wody i odstawić na kilka minut aż nieco spęcznieją. W tym czasie na suchej patelni uprażyć (wystarczy 2 -3 minutki) nasiona chia.

Avocado przekroić na pół. Za pomocą łyżeczki usunąć najpierw pestkę, a potem wyjąć miąższ i wrzucić go do jakieś miski. Od razu dodać sok z cytryny i wymieszać.

Posiekać liście bazylii. Dpdać je do miski. Dorzucic też namoczone wiorki kokosowe oraz nasionka chia. Posolić i popieprzyć. Wszystko wymieszać, a potem najlepiej zmiksować nożykiem miksera.

Spożyć najlepiej zaraz po przygotowaniu. Jednak , jeśli nam pasty nieco zostanie, można ją przechować w lodówce jeszcze do dnia następnego. Trzeba tylko dobrze przykryć cieniutką folią spożywczą (tak by folia przylegała do pasty), w ten sposob avocado nie straci za bardzo na kolorze.

Dyniowe gofry z kokosem

Jako, że – jak pewnie zauważyliście – wszyscy w mojej rodzince są wielkimi miłośnikami wszelkiego rodzaju gofrów, zatem uznałam, iż właśnie one mogą śmiało otworzyć mój tegoroczny sezon dyniowy.

SKŁADNIKI (na ok 7 okrągłych gofrów):

* 200g masła lub margaryny
* 50 g cukru
* 1 opakowanie cukru waniliowego
* szczypta soli
* 6 jajek
* 250 g mąki
* 2 łyżeczki proszku do pieczenia
* 50 g wiórków kokosowych
* ok. 300 – 350 g obranej i pokrojonej w kostkę dyni*

Dynię ugotować do miękkości z niewielką ilością wody (ok. pół szklanki). Gdy woda już cała odparuje, a dynia zrobi się miękka, zmiksować ją w blenderze lub po prostu nożykiem miksera.
Masło utrzeć z cukrem i cukrem waniliowym stopniowo dodając po jednym jajku. Następnie do masy wmiksować mąke zmieszaną z proszkiem do pieczenia. Na koniec dodać wiórki kokosowe oraz zmiksowaną dynię. Całość utrzeć na jednolitą masę.
Gofry upiec na zołotobrązowo. Podawać z czym się lubi.

*) Gdzieś kiedyś przeczytałam, że do wszelkich wypieków najlepiej nadaje się dynia „butternut” (widać ją właśnie na moim zdjęciu). Nie mam pojęcia jak się nazywa ona po polsku, ale chodzi o podłużny gatunek dyni, kształtem przypominający nieco gruszkę. Ma ona blado pomarańczową skórkę. Jest słodsza i smakuje nieco orzechowo. I zapewne z tego powodu jest najopowiedniejszą dynią do wszelkich ciast i innych wypieków.
Nie mniej jednak można użyć każdego innego gatunku dyni i jestem pewna, że i tak nasze słodkości bedą smakowały.

Kokosowa babka z ananasem

Dawno nie piekłam nic z dodatkiem kokosu ze względu na alergię Olivera. Ale jakoś przed tą babką nie mogłam się powstrzymać. Bardzo prosta do przygotowania i wyśmienita do kawy. I muszę powiedzieć, że jeśli wstawicie ją na balkon lub do lodówki na kilka godzin, to potem smakuje jeszcze lepiej niż zaraz po upieczeniu.

SKŁADNIKI:

* 250 g masła lub margaryny
* 200 g cukru
* 3 jajka
* 300 g mąki
* 150 g wiórków kokosowych
* 2 łyżeczki proszku do pieczenia
* 180 ml mleka kokosowego
* 1 puszka ananasa z puszki

dodatkowo:
* ok. 150 g białej czekolady lub specjalnej polewy z białej czekolady
* 2 – 3 łyżki wiórków kokosowych

Formę keksową (ok. 30x11cm) natłuścić i wysypać bułką tartą lub kaszą manną.
Ananasa z puszki odcedzić i pokroić na małe kawałki.
Masło utrzeć z cukrem i jajkami na jednolitą masę. W osobnej misce wymieszać mąkę z proszkiem do pieczenia i wiórkami kokosowymi. Stopniowo wmiskować do masy maślanej na przemian z mlekiem kokosowym.
Do formy przełożyć ok. 1/3 ciasta i poukładać na to 1/3 ananasa. Potem znowu ciasto i część ananasa. I wreszcie ostatnią porcję ciasta i ananasa.

Piec w temp. 175°C około 60 minut (sprawdzać patyczkiem).

Po upieczeniu, gdy ciasto przestygnie, polać ciasto roztopioną w kąpieli wodnej polewą czekoladową i obsypać wiórkami kokosowymi.

Pralinki jak bounty

Miały być jedynie dodatkiem na osłodę dnia. Okazało się, że chłopakom moim tak zasmakowały, iz pozostało po nich jedynie wspomnienie. Jak dla mnie były nieco za słodkie, ale dokładnie tak samo słodkie są znane nam wszystkim czekoladki bounty. Smak pralinki miały całkiem podobny.
W sumie… fajnie tak coś zrobić, tak o … bez okazji, bez powodu i ucieszyć tym kogoś bliskiego. Moje chłopy się z pralinek cieszyły.

SKŁADNIKI (na około 28 – 30 pralinek):

* 200 g białej czekolady
* 200 g wiórków kokosowych + ok. pół 3 łyzki wiórków do ozdoby
* 1 czubata łyżka masła
* 50 ml śmietanki
* 5 łyżek syropu lub likieru kokosowego
* gotowa sklepowa polewa czekoladowa gorzka

Białą czekoladę posiekać i rozpuścić w kąpieli wodnej, dodając do niej śmietanę i masło.
Wymieszać. Biała czekolada nie zawsze chce sie rozpuścić na całkowicie płynną, ale nieszkodzi. Wystarczy jeśli będzie po prostu paćkowata.

Dosypać wiórki i wlać likier lub syrop kokosowy. Zagnieść wszystko na w miarę jednolitą masę. Gdy masa będzie zbyt syopka dolać jeszcze odrobinę likieru, syropu lub śmietanki.

Z masy uformować kulki wielkości orzecha włoskiego. Najlepiej robić to lekko wilgotnymi dłońmi, wtedy kulki naprawdę dobrze się lepią. Kokosowe kulki wstawić na godzine do lodówki, by dobrze stwardniały.

Po tym czasie rozpuścić w kąpieli wodnej polewę z gorzkiej czekolady. Każdą kulkę zamoczyć całkowicię w polewie i odłożyć na talerz czy tackę. Posypać pralinki nieco wiórkami kokosowymi i ponownie wstawic do lodówki.

Gdy czekoladowa polewa całkowicie stwardnieje pralinki są gotowe.
Smacznego.

Musli z ananasem i kokosem

Kolejna z moich kreacji na poranne śniadanie w postaci musli. Smaczne, zdrowe i szybsze do przygotowania niż kilka kanapek. I taka miseczka musli na śniadanie nigdy mi się nie nudzi, bo codziennie można przygotować je nieco inaczej. Tym razem miałam w domu ananas. A do ananasa najbardziej pasuje kokos. Jednym słowem karaibskie smaki. Całkiem pyszne śniadanie jak na koniec listopada.

Użyłam kokosu w postaci płatków, czy też chipsów, ale można oczywiście dodać zwykłe wiórki kokosowe. Najsmaczniej by było jakby się miało świeży kokos, choć przygotowanie musli zajęłoby wtedy o wiele więcej czasu. Ja oczywiście świeżego kokosa nie mam, zatem właśnie sięgnęłam po owe kokosowe chipsy. Tak czy siak i tak niesamowicie było dobre.

SKŁADNIKI (na 1 porcję):

* 4 – 5 łyżek płatków lub otrębów owsianych lub orkiszowych
* ćwierć świezego ananasa
* 1 łyżeczka miodu
* nieco wody
* 2 łyżki chipsów lub wiórków kokosowych

Wieczorem płatki lub otręby wsypać do miseczki i zalać taką ilością wody, by były jedynie całe zamoczone. Miseczkę przykryć talerzykiem i odstawić najlepiej na całą noc.

Rano obrać ananasa i pokroić w mniejsze kawałki. Wrzucić do miseczki. Dodać łyżeczkę miodu i lekko przemieszać.
Na koniec wystarczy posypać musli jeszcze kokosem, przy czym jeśli użyjecie wiórek kokosowych najlepiej je najpierw (np w czasie kiedy będziecie obierać ananasa) nieco podprażyć na suchej patelni. Zajmuje to dosłownie 2 – 3 minutki. Jeśli macie płatki to oczywiście nie trzeba tego robić.
No i gotowe.

Kora bakaliowa

Chciałabym wam dziś napisać przepis na przepyszne ciasto na specjalne okazje. Jest one niestety dość pracochłonne, ale naprawdę warte poświęconego mu czasu. Bo to kompozycja wyjątkowa: bakaliowe placki przełożone budyniowym kremem, do tego brzoskwinie i galaretka. A jeszcze pomiędzy ciasteczka delicje. I chociaż osobiście nie przepadam za tortami, to ten naprawdę mnie zachwycił swoim smakiem.
Jako że przygotowanie ciasta jest czasochłonne, to najlepiej zrobić go dzień przed dniem serwowania.
Polecam.

SKŁADNIKI (na tortownicę o średnicy 28 cm, lub formę kwadratową 25 x 25 cm):

na ciasto:
* 7 białek
* 3 żółtka
* szczypta soli
* pół szklanki cukru
* 120 g zmielonych orzechów
* 120 g wiórków kokosowych
* 100 g rodzynek
* 1 czubata łyżka mąki
* 1 łyżeczka proszku do pieczenia

na krem budyniowy:
* 2 budynie waniliowe
* mleko (ilość podam niżej w przepisie)
* 320 g masła
* 6 łyżek cukru

ponadto:
* 1 duża puszka brzoskwiń
* ok. 300 g ciastek „Delicji” (takich z galaretką)
* 1 filiżanka zaparzonej kawy
* 1 galaretka brzoskwiniowa lub pomarańczowa

 

Najpierw musimy upiec placki bakaliowe.
Przygotować tortownicę (o średnicy 28 cm) lub inną blaszkę w ten sposób, by dno było wyłóżone papierem do pieczenia, a boki lekko nasmarowane tłuszczem (margaryną). Ja to robię po prostu tak, że odczepiam bok tortownicy, na dno kładę cały arkusz papieru do pieczenia bez docinania go i zapinam brzeg tortownicy tak na papierze.
Piekarnik nagrzać do 170°C.

W jakieś mniejszej misce wymieszać zmielone orzechy z wiórkami kokosowymi, rodzynkami, mąką i proszkiem do pieczenia. Do większej miski wbić białka, dodać szczyptę soli i ubić je na sztywną pianę, powoli wsypując też cukier. Następnie do piany wmiksować 3 żółtka oraz na końcu bakalie.
Połowę masy wyłożyć na przygotowaną blaszkę i dobrze ją rozsmarować. Piec w temp. 170°C ok. 25 – 35 minut (w zależności od piekarnika). Tak samo upiec drugi placek.

Gdy placki nam stygną możemy przygotować krem.
W tym celu brzoskwinie należy odcedzić z zalewy. Do soku z brzoskwiń dolać tyle mleka, byśmy mieli razem 0,5 litra płynu. Dosypać do tego z 2 łyżki cukru i zagotować. Osobno wziąć jeszcze 250 ml mleka i w nim rozmieszać dobrze budynie z torebki oraz pozostałe żółtka. Wlać to do gotującego się mleka z sokiem i cały czas mieszając ugotować budyń. Odstawić go do ostygnięcia.
Gdy budyń będzie miał temperaturę pokojową,
utrzeć masło z resztą cukru na puszystą masę. Stopniowo wmiksować do tego budyń aż powstanie nam jednolity krem.

Na dno tortownicy wyłożyć teraz jeden placek bakaliowy i nasmarować go cieniutko kremem. Ciasteczka „Delicje” zamaczać przez sekundę biszkoptową stroną w zaparzonej kawie i układać je (czekoladową stroną do dołu) na kremie. Na to wyłożyć znowu cienką warstwę kremu i przykryć drugim plackiem.
Ten posmarować resztą kremu i odstawić całość na jakieś pół godziny w chłodne miejsce, by krem zastygł.
Pamiętać należy przy rozsmarowywaniu kremu, by robić to dokładnie, by nie było wolnych przestrzeni pomiędzy blaszką. Inaczej galaretka spłynie nam potem przez te „rowki” na dno ciasta.

Gdy krem już zastygnie poukładać na wierzchu pokrojone brzoskwinie.
Przygotować galaretkę według przepisu na opakowaniu, jednak zamiast 500 ml wody wziąć jedynie 400. Gdy galaretka wystygnie, ale będzie jeszcze w miarę płynna, wylać ją na owoce. Ciasto wstawić do lodówki aż galaretka całkiem stężje.

Muffiny Pina Colada

Kolejny przepis pochodzący z książki: „Jutta’s Muffins” autorstwa Jutty Renz. Muffiny są naprawdę pyszne w smaku. Pachną kokosem i ananasem. Wyobrażam sobie, iż świetnie nadawałyby się na piknik albo jako mała słodkość do kawy zabrana do pracy.
Polecam je gorąco.

SKŁADNIKI (na około 12 muffinek):

suche:
* 100 g mąki zwykłej
* 100 g mąki pełnoziarnistej
* 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
* 1 łyżeczka sody
* 50 g wiórków kokosowych

mokre :
* 1 jajko
* 120 g cukru
* 80 ml oleju
* 1 łyżka rumu
* 1 szklanka (ok. 250 g) naturalnego jogurtu
* 1 szklanka (ok. 250 g) drobno pokrojonego ananasa

ponadto:
* 1 łyżka cukru
* 1 łyżka wiórków kokosowych
* kilka kawałków ananasa

Nagrzać piekarnik do 180°C.
W średniej misce wymieszać wszystkie suche składniki.
W większej misce roztrzepać jajko. Dodać do niego cukier i rum, ponownie dobrze roztrzepać (nie trzeba miksera, wystarczy łyżka). Następnie dodać olej, znowu dobrze wymieszać. Dodać jogurt, znowu zamieszać. Na koniec wmieszać delikatnie pokrojony ananas.
Teraz wsypać do tego mąkę z proszkiem, sodą i wiórkami. Wszystko ponownie dobrze wymieszać.

Ciasto nałożyć do foremek na muffiny.
Na jakims talerzyku wymieszać cukier z wiórkami kokosowymi i posypać tymm muffinki. Na wierzchu ułożyć jeszcze po 2 – 3 kawałeczki ananasa.

Muffiny włożyć do nagrzanego piekarnika i piec w temp. 180°C ok. 20 – 25 min.

Trufelki kokosowe

Przepis na te trufelki wypatrzyłam tu.
Jako że w domu miałam wszystkie potrzebne składniki, postanowiłam go od razu wypróbować. Efekt? Powiem tak: trufelki są niczego sobie, choć do oryginalnych Rafaello im oczywiście wiele brakuje, przede wszystkim owej lekkości. Mimo to smakują całkiem nieźle, zwłaszcza jeśli już są dobrze schłodzone. Robi sie je bardzo prosto i szybko. Dlatego, jeśli lubicie takie małe słodkości na bazie mleka w proszku, to polecam.

W stosunku do oryginalnego przepisu, zmieniłam nieco ilość składników (dałam odrobinę więcej wiórków i odrobinę mniej miodu). Wyszło mi z tego 21 trufelków.

SKŁADNIKI:

* 3/4 szklanki wiórków kokosowych (dałam całą szklankę)+ ok. pół szklanki wiórków do obtaczania
* 1/3 szklanki cukru pudru
* 1 szklanka mleka w proszku
* 100 g masła
* 2 łyżki miodu lub dżemu brzoskwiniowego (dałam tylko 1 łyżkę miodu)

Na dużej patelni rozpuścić łyżkę masła. Wrzucić na to wiórki kokosowe i lekko je podsmażyć, cały czas mieszając. Odstawić, by przestygły.
Resztę masła rozpuścić.

Do miski wrzucić mleko w proszku, cukier puder, podsmażone wiórki, rozpuszczone masło i miód. Wszystko wyrobić na jednolitą masę.
Z masy uformować kulki wielkości orzecha włoskiego. Najlepiej robić to lekko wilgotnymi dłońmi, wtedy kulki naprawdę dobrze się lepią. Każdą kulkę obtoczyć w wiórkach kokosowych. Gotowe pralinki odstawić do lodówki do zastygnięcia. Schłodzone smakują najlepiej.

Daktylowiec

Przepis na to ciasto mam już od lat zapisany w swoim starym zeszycie. Nie wiem skąd i od kogo go dostałam, wiem tylko tyle, że ciacho jest bardzo smakowite.
Nie piekę go jednak często, głównie ze względu na Olivera, który nie może jeść ani kokosu, ani daktyli. Od czasu do czasu jednak, tak zatęsknię za tym właśnie daktylowcem, że pojawia się on na naszym stole.

Ciasto jest dość słodkie, bo przecież same daktyle zawierają już wiele słodyczy. Więc śmiało możecie dać mniej cukru niż w przepisie. Przepis zamieszczam jednak tak, jak mam go zapisany w zeszycie.

I jeszcze ciekawostka dla Cointa:
Bez problemów możesz go przerobić na ciasto wegańskie. Zdarzyło mi się bowiem piec to ciasto bez jajka (nie miałam w domu akurat, a nie chciało mi się z powodu głupiego jajka lecieć do sklepu) i ciacho wyszło całkiem dobrze. Szczerze powiedziawszy w ogóle nie czułam różnicy.

SKŁADNIKI:

na ciasto:
* 200 g wypestkowanych daktyli
* 1 łyżeczka sody
* 130 g masła lub margaryny
* 150 g cukru
* 1 jajko
* 1 łyżczeczka ekstraktu waniliowego
* 2 jabłka
* 220 g mąki
* 1 łyżczeczka proszku do pieczenia

na kokosową górę:
* 80 g masła
* 80 g cukru
* 80 ml mleka
* 100 g wiórków kokosowych

Wypestkowane daktyle pokroić na drobne kawałki. Wrzucić do jakiegoś garnuszka, zalać 250 ml wody i zagotować. Gdy pogotują się jakieś 2 – 3 minutki zestawić z ognia, odczekać parę minut. Dodać do nich sodę. Będzie się pienić, więc dobrze wszystko przemieszać i odstawić do ostygnięcia.

Teraz możecie rozgrzać już piekarnik do temp. 180°C.
Tortownicę (o średnicy 26 cm) lub inną blaszkę natłuścić lekko margaryną. Spód najlepiej wyłożyć papierem pergaminowym.

W misce utrzeć masło z cukrem na puszystą masę. Nadal ucierając dodać jajko i ekstrakt (aromat) waniliowy. Kolejno wmiksować daktyle razem z wodą, w której się gotowały.
Jabłka obrać i zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Dodać do ciasta. Na końcu wmiksować mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia.
Ciasto przełożyć do blaszki, wygładzić. Wsadzić do piekarnika.
Piec około 30 – 35 minut.

W tym czasie przygotować górę.
Wszystkie składniki włożyć do jakiegoś garnka i ciągle mieszając rozpuścić. Nie trzeba tego aż zagotować, ale na tyle podgrzać, by masa zrobiła się w miarę jednolita.
Masę tę wyłożyć na podpieczone ciasto (po około 30 – 35 minutach) pieczenia.
Piec kolejne 10 – 15 minut.

Dwukolorowa babka kokosowa

Przepis przechował sie w starym zeszycie Mamy. Babka jest może nieco sucha, ale jak dla mnie jej mocno kokosowy smak wynagradza ten mankament. Najsmaczniejsza z jakąś dobrą gorącą herbatką.

SKŁADNIKI:

na ciasto 1:
* 80 g masła lub margaryny
* 120 g cukru
* 4 białka
* 1 opak. cukru waniliowego
* 150g mąki
* 2 łyżeczki proszku do pieczenia
* 3-4 łyżki mleka
* 120 g wiórków kokosowych

na ciasto 2 i polewę:
* 80 g masła lub margaryny
* 100 g cukru
* 4 żółtka
* 1 opak. cukru waniliowego
* 100 g mąki
* 1 opak. budyniu waniliowego
* 2 łyżeczki proszku do pieczenia
* 5 łyżki mleka
* 70 g słupków migdałowych

Najpierw zabieramy się za zrobienie ciasta 1: Margarynę utrzeć mikserem dodając stopniowo cukier, cukier waniliowy i po jednym białku (każde ucierać ok. 1/2 min). Następnie wmiksować mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia oraz mleko. Na koniec dodać wiórki kokosowe.
Formę keksową (ok.30x11cm) natłuścić i wysypać mąką lub bułką tartą. Nałożyć ciasto i zrobić wzdłuż, przez środek zagłębienie.
Teraz kolej na ciasto 2:
30 g margaryny utrzeć dodając stopniowo 50 g cukru, cukier waniliowy i żółtka. Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia i budyniem. Wmiksować po łyżce wraz z mlekiem w masę.
Ciasto wyłożyć na ciasto numer 1.
I wreszcie robimy „polewę”:
Resztę margaryny (50 g) podgrzać, dodać cukier, resztę mleka i słupki migdałowe. Nieco przestudzić. Wystudzoną polewę rozsmarować delikatnie na surowym cieście.
Piec ok. 45-60 min. w temp. 175°C.

Pralinki morelowo – kokosowe

Nie wytrzymałam i przynajmniej jedną z moich pralinkowych fantazji musiałam dziś zrealizować. Połączenie kokosa i moreli już raz się sprawdziło (klik). Byłam więc pewna, że i tym razem okaże się rewelacyjne. I się nie pomyliłam. Wyszły bardzo owocowe w smaku pralinki. Niezwykle aromatyczne i – przynajmniej według mnie – o niebo lepsze od poprzednich.

SKŁADNIKI (na ok. 25 sztuk):

* 150 g suszonych moreli
* sok i skórka z 1 pomarańczy
* sok z 1 cytryny
* 3 – 4 łyżki cukru
* 140 g wiórków kokosowych + ok. pół szklanki wiórków do obtaczania

Morele drobno pokroić i przełożyć do jakieś miseczki. Pomarańczę umyć pod gorącą wodą. Zetrzeć z niej skórkę. Do jakiegoś małego garnuszka wycisnąć sok z pomarańczy i z cytryny. Dodać do tego dwie czubate łyżki cukru i zagotować. Miksturą tą zalać pokrojone morele i odstawić je na około pół godziny.
W tym czasie skórkę pomarańczową zalać niewielką ilością wody, dodać do tego 1 łyżkę cukru i również zagotować. Odcedzić na sitku i drobno posiekać nożem.

Morele wraz z sokiem, w którym się moczyły oraz posiekaną skórką pomarańczową zmiksować w blenderze lub przy pomocy nożyka miksera.
Przełożyć do miski, dodać wiórki kokosowe i całość zagnieść na jednolitą masę. Z masy uformować kulki wielkości orzecha włoskiego. Każdą kulkę obtoczyć w wiórkach kokosowych. Gotowe pralinki odstawić do lodówki do zastygnięcia.

Ciasto kokosowo – morelowe

Przepis na to przepyszne ciasto pochodzi z blogu beolhy ( klik)
Ciasto to naprawdę jest wspaniałe w smaku. Soczyste, pachnące kokosem, a morele powodują, że całość tworzy wspaniałą egzotyczną kompozycję.
W swoim przepisie beolha użyła rodzynek. Ja zastąpiłam je kandyzowanym anansem, bowiem żaden z moich facetów nie przepada za rodzynkami. Ananas świetnie pasuje do całości, choć i tak największy efekt smakowy dają właśnie morele.
Podaję tu zwiększoną ilość składników na blaszkę o wymiarach 30 x 40 cm. Również dodałam więcej wiórków kokosowych.

SKŁADNIKI:

* 300 g miękkiego masła
* 4 jajka
* 200 g cukru
* 160 g wiórków kokosowych
* 250 g mąki
* 1 i pół łyżeczki proszku do pieczenia
* 200 ml mleka kokosowego
* 200 – 250 g posiekanych suszonych moreli
* 100 g rodzynek lub kandyzowanego ananasa

Masło utrzeć z cukrem. Kolejno dodać jajka. Następnie mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia, mleko kokosowe i wiórki. Na koniec wmieszać posiekane na drobno morele i rodzynki (lub ananas). Całość wyłożyć na natłuszczoną i wysypaną bułką tartą blaszkę.
Piec w temp. 175°C ok. 1 godziny.
Po upieczeniu można posypać ciasto cukrem pudrem.

Brazylijska babka bananowa

Przepis znalazłam w starym zeszycie z receptami. Wycięłam go przed laty z jakieś kolorowej gazety. Ciasto bardzo proste do zrobienia i bardzo aromatyczne w smaku.

SKŁADNIKI:

* 80 g masła lub margaryny
* 140 g cukru
* 2 łyżki cukru waniliowego
* 3 jajka
* 270 g mąki
* pół łyżeczki sody
* 1 łyżeczka proszku do pieczenia
* kilka kropel aromatu waniliowego
* 150 g naturalnego jogurtu
* 3 banany
* 150 g posiekanej czekolady
* 100 g miszanych orzechów (najlepiej migdałów i orzechow nerkowych, ale mogą być inne)
* 50 g startego kokosu (niekoniecznie)

Masło utrzeć z cukrem i cukrem waniliowym na gładką masę. Ciągle ucierając wbić kolejno jajka.
Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia i sodą. Banany rozgnieść na talerzu widelcem. Do masy maślanej na przemian wmiksować mąkę i banany.
Następnie jogurt i aromat waniliowy. Na koniec wmiksować czekoladę, orzechy i kokos.
Ciasto przełożyć do natłuszczonej i wysypanej bułką tartą formy keksowej (o długości 30 cm).
Piec w temp. 180°C ok. 40 – 45 min. do tzw. suchego patyczka.

Po upieczeniu można polać ciasto polewą czekoladową, posmarować lukrem albo po prostu obsypać cukrem pudrem. Choć ciasto jest tak aromatyczne, iż smakuje również bez tych dodatkowych „atrakcji”.