Dyniowe gofry z kokosem

Jako, że – jak pewnie zauważyliście – wszyscy w mojej rodzince są wielkimi miłośnikami wszelkiego rodzaju gofrów, zatem uznałam, iż właśnie one mogą śmiało otworzyć mój tegoroczny sezon dyniowy.

SKŁADNIKI (na ok 7 okrągłych gofrów):

* 200g masła lub margaryny
* 50 g cukru
* 1 opakowanie cukru waniliowego
* szczypta soli
* 6 jajek
* 250 g mąki
* 2 łyżeczki proszku do pieczenia
* 50 g wiórków kokosowych
* ok. 300 – 350 g obranej i pokrojonej w kostkę dyni*

Dynię ugotować do miękkości z niewielką ilością wody (ok. pół szklanki). Gdy woda już cała odparuje, a dynia zrobi się miękka, zmiksować ją w blenderze lub po prostu nożykiem miksera.
Masło utrzeć z cukrem i cukrem waniliowym stopniowo dodając po jednym jajku. Następnie do masy wmiksować mąke zmieszaną z proszkiem do pieczenia. Na koniec dodać wiórki kokosowe oraz zmiksowaną dynię. Całość utrzeć na jednolitą masę.
Gofry upiec na zołotobrązowo. Podawać z czym się lubi.

*) Gdzieś kiedyś przeczytałam, że do wszelkich wypieków najlepiej nadaje się dynia „butternut” (widać ją właśnie na moim zdjęciu). Nie mam pojęcia jak się nazywa ona po polsku, ale chodzi o podłużny gatunek dyni, kształtem przypominający nieco gruszkę. Ma ona blado pomarańczową skórkę. Jest słodsza i smakuje nieco orzechowo. I zapewne z tego powodu jest najopowiedniejszą dynią do wszelkich ciast i innych wypieków.
Nie mniej jednak można użyć każdego innego gatunku dyni i jestem pewna, że i tak nasze słodkości bedą smakowały.

Pralinki jak bounty

Miały być jedynie dodatkiem na osłodę dnia. Okazało się, że chłopakom moim tak zasmakowały, iz pozostało po nich jedynie wspomnienie. Jak dla mnie były nieco za słodkie, ale dokładnie tak samo słodkie są znane nam wszystkim czekoladki bounty. Smak pralinki miały całkiem podobny.
W sumie… fajnie tak coś zrobić, tak o … bez okazji, bez powodu i ucieszyć tym kogoś bliskiego. Moje chłopy się z pralinek cieszyły.

SKŁADNIKI (na około 28 – 30 pralinek):

* 200 g białej czekolady
* 200 g wiórków kokosowych + ok. pół 3 łyzki wiórków do ozdoby
* 1 czubata łyżka masła
* 50 ml śmietanki
* 5 łyżek syropu lub likieru kokosowego
* gotowa sklepowa polewa czekoladowa gorzka

Białą czekoladę posiekać i rozpuścić w kąpieli wodnej, dodając do niej śmietanę i masło.
Wymieszać. Biała czekolada nie zawsze chce sie rozpuścić na całkowicie płynną, ale nieszkodzi. Wystarczy jeśli będzie po prostu paćkowata.

Dosypać wiórki i wlać likier lub syrop kokosowy. Zagnieść wszystko na w miarę jednolitą masę. Gdy masa będzie zbyt syopka dolać jeszcze odrobinę likieru, syropu lub śmietanki.

Z masy uformować kulki wielkości orzecha włoskiego. Najlepiej robić to lekko wilgotnymi dłońmi, wtedy kulki naprawdę dobrze się lepią. Kokosowe kulki wstawić na godzine do lodówki, by dobrze stwardniały.

Po tym czasie rozpuścić w kąpieli wodnej polewę z gorzkiej czekolady. Każdą kulkę zamoczyć całkowicię w polewie i odłożyć na talerz czy tackę. Posypać pralinki nieco wiórkami kokosowymi i ponownie wstawic do lodówki.

Gdy czekoladowa polewa całkowicie stwardnieje pralinki są gotowe.
Smacznego.

Musli z ananasem i kokosem

Kolejna z moich kreacji na poranne śniadanie w postaci musli. Smaczne, zdrowe i szybsze do przygotowania niż kilka kanapek. I taka miseczka musli na śniadanie nigdy mi się nie nudzi, bo codziennie można przygotować je nieco inaczej. Tym razem miałam w domu ananas. A do ananasa najbardziej pasuje kokos. Jednym słowem karaibskie smaki. Całkiem pyszne śniadanie jak na koniec listopada.

Użyłam kokosu w postaci płatków, czy też chipsów, ale można oczywiście dodać zwykłe wiórki kokosowe. Najsmaczniej by było jakby się miało świeży kokos, choć przygotowanie musli zajęłoby wtedy o wiele więcej czasu. Ja oczywiście świeżego kokosa nie mam, zatem właśnie sięgnęłam po owe kokosowe chipsy. Tak czy siak i tak niesamowicie było dobre.

SKŁADNIKI (na 1 porcję):

* 4 – 5 łyżek płatków lub otrębów owsianych lub orkiszowych
* ćwierć świezego ananasa
* 1 łyżeczka miodu
* nieco wody
* 2 łyżki chipsów lub wiórków kokosowych

Wieczorem płatki lub otręby wsypać do miseczki i zalać taką ilością wody, by były jedynie całe zamoczone. Miseczkę przykryć talerzykiem i odstawić najlepiej na całą noc.

Rano obrać ananasa i pokroić w mniejsze kawałki. Wrzucić do miseczki. Dodać łyżeczkę miodu i lekko przemieszać.
Na koniec wystarczy posypać musli jeszcze kokosem, przy czym jeśli użyjecie wiórek kokosowych najlepiej je najpierw (np w czasie kiedy będziecie obierać ananasa) nieco podprażyć na suchej patelni. Zajmuje to dosłownie 2 – 3 minutki. Jeśli macie płatki to oczywiście nie trzeba tego robić.
No i gotowe.

Trufelki kokosowe

Przepis na te trufelki wypatrzyłam tu.
Jako że w domu miałam wszystkie potrzebne składniki, postanowiłam go od razu wypróbować. Efekt? Powiem tak: trufelki są niczego sobie, choć do oryginalnych Rafaello im oczywiście wiele brakuje, przede wszystkim owej lekkości. Mimo to smakują całkiem nieźle, zwłaszcza jeśli już są dobrze schłodzone. Robi sie je bardzo prosto i szybko. Dlatego, jeśli lubicie takie małe słodkości na bazie mleka w proszku, to polecam.

W stosunku do oryginalnego przepisu, zmieniłam nieco ilość składników (dałam odrobinę więcej wiórków i odrobinę mniej miodu). Wyszło mi z tego 21 trufelków.

SKŁADNIKI:

* 3/4 szklanki wiórków kokosowych (dałam całą szklankę)+ ok. pół szklanki wiórków do obtaczania
* 1/3 szklanki cukru pudru
* 1 szklanka mleka w proszku
* 100 g masła
* 2 łyżki miodu lub dżemu brzoskwiniowego (dałam tylko 1 łyżkę miodu)

Na dużej patelni rozpuścić łyżkę masła. Wrzucić na to wiórki kokosowe i lekko je podsmażyć, cały czas mieszając. Odstawić, by przestygły.
Resztę masła rozpuścić.

Do miski wrzucić mleko w proszku, cukier puder, podsmażone wiórki, rozpuszczone masło i miód. Wszystko wyrobić na jednolitą masę.
Z masy uformować kulki wielkości orzecha włoskiego. Najlepiej robić to lekko wilgotnymi dłońmi, wtedy kulki naprawdę dobrze się lepią. Każdą kulkę obtoczyć w wiórkach kokosowych. Gotowe pralinki odstawić do lodówki do zastygnięcia. Schłodzone smakują najlepiej.

Pralinki morelowo – kokosowe

Nie wytrzymałam i przynajmniej jedną z moich pralinkowych fantazji musiałam dziś zrealizować. Połączenie kokosa i moreli już raz się sprawdziło (klik). Byłam więc pewna, że i tym razem okaże się rewelacyjne. I się nie pomyliłam. Wyszły bardzo owocowe w smaku pralinki. Niezwykle aromatyczne i – przynajmniej według mnie – o niebo lepsze od poprzednich.

SKŁADNIKI (na ok. 25 sztuk):

* 150 g suszonych moreli
* sok i skórka z 1 pomarańczy
* sok z 1 cytryny
* 3 – 4 łyżki cukru
* 140 g wiórków kokosowych + ok. pół szklanki wiórków do obtaczania

Morele drobno pokroić i przełożyć do jakieś miseczki. Pomarańczę umyć pod gorącą wodą. Zetrzeć z niej skórkę. Do jakiegoś małego garnuszka wycisnąć sok z pomarańczy i z cytryny. Dodać do tego dwie czubate łyżki cukru i zagotować. Miksturą tą zalać pokrojone morele i odstawić je na około pół godziny.
W tym czasie skórkę pomarańczową zalać niewielką ilością wody, dodać do tego 1 łyżkę cukru i również zagotować. Odcedzić na sitku i drobno posiekać nożem.

Morele wraz z sokiem, w którym się moczyły oraz posiekaną skórką pomarańczową zmiksować w blenderze lub przy pomocy nożyka miksera.
Przełożyć do miski, dodać wiórki kokosowe i całość zagnieść na jednolitą masę. Z masy uformować kulki wielkości orzecha włoskiego. Każdą kulkę obtoczyć w wiórkach kokosowych. Gotowe pralinki odstawić do lodówki do zastygnięcia.

Ciasto kokosowo – morelowe

Przepis na to przepyszne ciasto pochodzi z blogu beolhy ( klik)
Ciasto to naprawdę jest wspaniałe w smaku. Soczyste, pachnące kokosem, a morele powodują, że całość tworzy wspaniałą egzotyczną kompozycję.
W swoim przepisie beolha użyła rodzynek. Ja zastąpiłam je kandyzowanym anansem, bowiem żaden z moich facetów nie przepada za rodzynkami. Ananas świetnie pasuje do całości, choć i tak największy efekt smakowy dają właśnie morele.
Podaję tu zwiększoną ilość składników na blaszkę o wymiarach 30 x 40 cm. Również dodałam więcej wiórków kokosowych.

SKŁADNIKI:

* 300 g miękkiego masła
* 4 jajka
* 200 g cukru
* 160 g wiórków kokosowych
* 250 g mąki
* 1 i pół łyżeczki proszku do pieczenia
* 200 ml mleka kokosowego
* 200 – 250 g posiekanych suszonych moreli
* 100 g rodzynek lub kandyzowanego ananasa

Masło utrzeć z cukrem. Kolejno dodać jajka. Następnie mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia, mleko kokosowe i wiórki. Na koniec wmieszać posiekane na drobno morele i rodzynki (lub ananas). Całość wyłożyć na natłuszczoną i wysypaną bułką tartą blaszkę.
Piec w temp. 175°C ok. 1 godziny.
Po upieczeniu można posypać ciasto cukrem pudrem.