Pralinki z kaszy jaglanej

Słodkości wcale nie muszą być niezdrowe. Czasem można wyczarować coś dobrego i zaliczanego do zdrowej żywności. W każdym razie od czasu do czasu warto spróbować.
Te pralinki z kaszy jaglanej są nie tylko dobre, ale i dość sycące. Nie istnieje zagrożenie, iż zjemy ich na raz zbyt wiele. I właściwie nie wiem czy to bardziej mała słodkość czy mała przekąska.

SKŁADNIKI (na ok. 30 – 36 sztuk):

* 1 szklanka kaszy jaglanej
* 10 wypestkowanych daktyli
* pół szklanki rodzynek
* 3 garście obranych orzechów włoskich
* 1 łyżeczka cynamonu
* pół łyżeczki imbiru
* pół łyżeczki kardamonu
* 1 – 2 łyżki cukru (niekoniecznie)
* coś do obtoczenia – u mnie mielone orzechy, wiórki kokosowe i kakao, ale może być też mak, wiórki czekoladowe, kolorowe male cukiereczki itp

Kaszę przelać na sitku wrzącą wodą i wrzucić do garnka. Wlać 2 szklanki wody i gotować całość na małym ogniu jakieś 5 minut. Potem kaszę odstawić z ognia, przykryć garnek pokrywką. Kasza sobie będzie dochodzić wchłoniając resztę wody.

Wypestkowane daktyle i rodzynki wrzucić do jakieś miseczki i zalać wrzącą wodą. Odstawić na 15 minut. Potem odcedzić na sitku i wrzucić do blendera razem z orzechami oraz przyprawami. Zmiksować. Dodać do tego ugotowaną kaszę i ponownie wszystko zmiksować.
Jeśli nie macie blendera można to zrobić przy pomocy miksera z nożykiem.

Jeśli masa wyda wam się mało słodka, możecie dosypać do niej nieco cukru. Wszystko zależy też w czym będziecie obtaczać potem wasze pralinki, bowiem jeśli w kolorowych cukierkach albo wiórkach z mlecznej czekolady, to będą one wystarczająco słodnie.

Z masy uformować kulki wielkości orzecha włoskiego. Każdą kulkę obtoczyć w czym tam chcecie (macie do wyboru: wiórki kokosowe, mielone orzechy lub migdały, wiórki czekoladowe, kakao, kolorowe cukierki, mak itp). Gotowe pralinki odstawić do lodówki do zastygnięcia.

Kokosowa kasza ze szpinakiem

 

Znalazłam ten przepis na blogu u Wegetarianki: tu. I powiem wam, że według mnie jest to najpyszniejszy pomysł na kaszę na jaki ostatnio trafiłam. Przepis jest rewelacyjny i w zasadzie mega prosty. W moim domu wszyscy uwiebiamy kaszę w tym wydaniu. Nawet mój Kapsel, który normalnie nie tknie szpinaku na ciepło. Jednak w tym daniu wszystko się tak wspaniale komponuje, tak idealnie dopełnia smakowo, iż razem tworzy cudowną kompozycję. I naprawdę Wegetarianka za ten przepis powinna dostać jakąś specjalną nagrodę, bo jej się słusznie należy.

Przepis podaję z moimi małymi zmianami. My bowiem lubimy bardziej wyraziste smaki (w tym wypadku bardziej pikantne), zatem użyłam większej ilości pasty curry. Jeśli nie macie pasty curry, to można użyć tutaj przyprawy curry w proszku oraz nieco chili. Ponadto zamiast kaszy jaglanej wolimy tutaj zdecydowanie kaszę pęczak, jednak tak naprawdę według tego przepisu można przyrządzić też każdą inną kaszę.

Kaszę oczywiście można przyrządzić bez dodawania dyni. Chociaż przyznaję, że danie z dynią ładniej wygląda.

SKŁADNIKI:

* 1 szklanka kaszy (u mnie pęczak, ale może być każda inna)
* połówka średniej wielkości dyni Hokkaido
* 2 – 3 łyżki oleju
* 1 – 2 łyżeczki (ja dodaję 1 dużą łyżkę) żółtej pasty curry lub przyprawa curry w proszku
* 200 – 250 g mrożonego szpinaku (najlepiej w liściach nie w papce)
* 1 puszka (400 ml) mleka kokosowego
* 1 duży ząbek czosnku
* sól, gałka muszkatołowa, ewentualnie chili

Dynię wyczyścić z pestek. Potem (jeśli mamy Hokkaido to razem ze skórką) pokroić ją na kawałki około 2 cm grubości. Poukładać je na blaszce wyłożonej papierem pergaminowym, skropić nieco oliwą lub olejem i posolić.
Blaszkę z dynią włożyć do nagrzanego do 180°C (termoobieg), 200°C (bez termoobiegu) piekarnika i piec jakieś 20 minut.

Kaszę przelać na sitku gorącą wodą i wrzucić do garnka. Wsypać około pół łyżeczki soli i zalać 2 szklankami wody. Całość gotować na małym ogniu, aż kasza napęcznieje i całkowicie wchłonie wodę.

W głębokiej patelni rozgrzać 2 – 3 łyżki oleju, dodać pastę curry (lub curry w proszku) i nieco to rozetrzeć. Następnie dorzucić szpinak i mieszając smażyć przez kilka minut. Dodać mleko kokosowe, ugotowaną wcześniej kaszę oraz przeciśnięty przez praskę czosnek. Wszystko chwilę jeszcze podmażyć. Przyprawić dobrze solą, gałką muszkatołową i ewentualnie chilli.

Na koniec wmieszać do kaszy popieczone małe kawałki dyni.
Smacznego.

Bulgursalat – sałatka z bulgurem, rukolą, fetą i winogronami

Bulgur jest swego rodzaju tureckim kuskusem. Do tej sałatki możecie śmiało go zastapic np. kaszą jaglaną. Będzie nawej zdrowiej.
Sałatka jest prosta w przygotowaniu, sycąca i smaczna. Zatem polecam.

SKŁADNIKI:

* 1 szklanka bulguru lub kaszy jaglanej
* 2 spore garście rukoli
* 180 – 200 g fety
* 150 g winogron
* sól

na dressing:
* 2 – 3 łyzki oliwy lub dobrego oleju
* sok wyciśnięty z 1 cytryny
* dowolna ziołowa przyprawa do sałatek
* pieprz

Jeżeli użyjecie do sałatki kaszy jaglanej, należy ją przelać na sitku wrzącą wodą i wrzucić do garnka. Dodać około 2 szklanki wody oraz nieco soli (mniej niż pół łyżeczki). Całość gotować na małym ogniu jakieś 7 minut. Potem kaszę odstawić z ognia, przykryć garnek pokrywką. Kasza sobie będzie dochodzić wchłoniając resztę wody.

W przypadku bulguru sprawa jest prostsza. Wystarczy zalać go 2 szklankami wrzącej wody, posolić, przykryć garnek pokrywką i odstawić na kilkanaście minut aż bulgur wchłonie całą wodę.

W tym czasie umyć i osuszyć np papierowym ręcznikiem rukolę i winogrona. Rukolę można nieco porwać na mniejsze kawałki. Winogrona poprzekrajać na połówki. Ser feta pokroić w kostkę. Wszystko wrzucić do dużej miski i delikatnie wymieszać.

Następnie dodać ugotowaną wcześniej na sypko kaszę jaglaną lub przygotowany bulgur.

Wszystkie składniki dressingu dokładnie ze sobą wymieszać Powienien on być dość kwaskowaty, więc można dodać nieco więcej soku z cytryny. Dressing wlać do sałatki i wszystko delikatnie przemieszać. Odstawić do lodówki na jakieś pół godziny, by sałatka się przegryzła.