Szegediner Gulasch – Gulasz segedyński

Gulasz Szegediner czyli gulasz segedyński, to gulasz przyrządzony z kapustą kiszoną. Właśnie dzięki tej kapuście ma specyficzny, lekko kwaskowaty smak. Może niektórym się skojarzyć z bigosem, bo z pewnością gulasz ten nasz polski bigos przypomina. Obowiązkowo musi być w nim jednak dużo sosu.
Nasza rodzinka go wręcz uwielbia, zwłaszcza jeśli podany zostanie w towarzystwie tych bułczanych klusek.
Polecam gorąco, tym bardziej, że wcale nie jest trudno go przygotować.

SKŁADNIKI:

* ok. 1 kg mięsa wieprzowego gulaszowego (ja miałam karkówkę)
* 2 łyżki smalcu ewentualnie masła
* 3 – 4 duże cebule
* 3 ząbki czosnku
* 2 – 3 łyżeczki słodkiej papryki
* 3 łyżki koncentratu pomidorowego
* ok. pół litra bulionu (może być z kostki)
* 500 g kiszonej kapusty
* 1 łyżeczka kminku
* 200 g śmietany
* 1 łyżka mąki
* sól, pieprz, chili, maggi

Mięso pokroić na małe kawałki, cebule w półplasterki. W dużej, głębokiej patelni rozpuścić masło lub smalec. Wrzucić mięso, dobrze je posolic i popieprzyć. Dodać pokrojoną cebulę i przeciśnięty przez praskę lub posiekany czosnek. Wszystko kilkanaście minut podsmażyć co jakiś czas mieszając, by nic sie nie przypaliło.
Teraz należy posypać mięso słodką papryką oraz dodać koncentrat pomidorowy. Wymieszać, dolać część bulionu i dusić przez kilka minut. Następnie dodać odcedzoną i posiekaną kiszoną kapustę oraz kminek. Wlać resztę bulionu i dusić całość przez kolejne 20 – 30 minut. W miarę potrzeby dolewać wody. Rozmieszać śmietanę z mąką i dodać do gulaszu. Jeśli macie ochotę by sos miał bardziej mięsny smak, można dodać dodatkowo sos z torebki (np taki do rolad). Doprawić go jeszcze według uznania pieprzem, chili, maggi.

Zupa krem z groszku z kiszoną kapustą

Upały mnie wykańczają. Najchętniej bym nic nie jadła, tylko piła jak smok wawelski. Boli mnie głowa i ogólnie czuję się dupiato. Jednak moje chłopy zażyczyły sobie coś do jedzenia, no i się nie dziwię. Zrobiłam zupę. Przepis znalazłam w jakieś kolorowej babskiej gazecie.
Pierwszy raz taką zupę robiłam, bo wydała mi się interesująca. Ale okazała się byc całkiem smacza, więc pewnie zrobię ją jeszcze kiedyś.

W oryginalnym przepisie było, by podać zupę z wędzonym łososiem. Nie miałam go jednak w domu, a nie chciało mi się ekstra po łososia ganiać do sklepu. Podałam więc ten kapuśniak z podsmażoną wędzoną szyneczką. I pasowało równie dobrze.

SKŁADNIKI:

* 1 cebula
* 1 łyżka masła
* 450 g mrożonego groszku
* 1 l bulionu
* 200 ml śmietany
* 2 łyżki chrzanu śmietankowego
* sól, pieprz
* 400 – 500 g kiszonej kapusty
* 150 g wędzonego łososia lub wędzonej szynki parmeńskiej

Cebulę obrać, pokroić w drobną kostkę i zeszklić na maśle. Dodać groszek, chwilę podsmażyć. Wlać bulion i gotować całość około 30 minut.
Następnie zupę zmiksować w blenderze.
Do zupy wlać śmietanę, doprowadzić do wrzenia. Dodać krem chrzanowy oraz nieco soli i pieprzu do smaku.
Kiszoną kapustę odcedzić, odcisnąć i pokroić na drobno. Dodać ją do zupy i całość gotować jeszcze na małym ogniu jakieś 5 – 10 minut.
Wędzonego łososia pokroić na paski i podawać do zupy. Jeśli zamiast łososia mamy szynkę parmeńską, najlepiej również ją pokroić i chwilę podsmażyć na patelni na chrupko.
Do zupy można dodać również groszek ptysiowy lub grzanki.
Smakuje, że palce lizać.

Bułeczki w wersji hot dog

Oczywiście nie są to żadne prawdziwe hot dogi. Ale smakują całkiem tak, jak hot dogami nazywane bułki, które jeszcze w czasach komuny mogłam kupić w moim rodzinnym mieście. Mam do nich jakiś taki sentyment, bo przywiały też wiele moich najpięknieszych wspomnień…
Dziś podane z barszczykiem wprost mnie zachwyciły.

SKŁADNIKI (na 12 – 16 sztuk):

na ciasto:
* 40 g świeżych drożdży
* pół łyżeczki cukru
* 650 g + 2 łyżki mąki
* 300 ml letniego mleka
* 2 jajka (o temp. pokojowej)
* 100 g masła
* 1 łyżeczka soli
* 1 łyżeczka vegety

ponadto:
* 6 – 8 cienkich długich (poprzekrajanych na pół) lub 12 – 16 krótkich parówek
* kapusta z pieczarkami np taka jak ta
* 1 żółtko + 2 łyżki mleka

Podgrzać nieco mleko, by było ciepłe, ale nie gorące. Odlać z niego 100 ml (będzie nam potrzebne do zaczynu), a do reszty dodać masło, by się w nim rozpuściło.
Teraz musimy zrobić zaczyn.
W tym celu pokruszyć drożdże do jakieś miski (nie za małej), dodać pół łyżeczki cukru i 2 łyżki mąki oraz 100 ml letniego mleka. Dobrze wszystko wymieszać i zostawić w jakimś ciepłym miejscu na około 15 minut. Rozczyn powinien podwoić swoją objętość.

Do dużej miski przesiać mąkę. Następnie dodać do niej sól i vegetę. Lekko przemieszać.
Teraz dodać jajka, mleko z rozstopionym w nim masłem i przygotowany zaczyn. Wszystko dobrze wymieszać, najlepiej najpierw dużą łyżką. Potem wyrobić ciasto dłońmi, aż stanie się gładkie i jednolite.
Uformować z niego kulę i przełożyć do jakieś innej, czystej, dużej i wysmarowanej lekko olejem miski. Przykryć od góry czystym kuchennym ręcznikiem i odstawić do wyrośnięcia.

Gdy ciasto drożdżowe wyrośnie, wyjąć je z miski i podzielić najlepiej ostrym dużym nożem na 12 – 16 części.
Teraz z każdą częścią należy postąpić według poniższych wskazówek:

1. Daną część rozwałkować w kształcie długiego prostokąta na grubość około 5 mm.
2. Na jedną stronę naszego podłużnego placka nałożyć 1 – 2 łyżki kapusty lub plasterek żółtego sera. Na kapuście ulokować paróweczkę.
3. Drugą część ciasta, tą bez farszu, naciąć nożem wzdłuż na cztery paski.
4. Teraz ostrożnie ciasto zawinąć, tworząc bułeczkę. Dobrze docisnąć na końcach, by nie uciekał nam farsz.

Bułeczki ułożyć na blaszkach wyłożonych papierem pergaminowym. Pamiętać o zachowaniu odstępów, bowiem urosną jeszcze w trakcie pieczenia.
W jakimś kubeczku roztrzepać żółtko z 2 łyżkami mleka i nasmarować tym delikatnie każdą bułeczkę.

Blaszki wkładać do nagrzanego piekarnika i piec po około 15 minut, aż nabiorą ładnego złoto – brązowego koloru.

Kapusta z pieczarkami

Zapewne wielu z was jada czasem taką kapustę. Jak dla mnie jest rewelacyjna. Z okazji świąt pewnie robicie podobną kapustkę z dodatkiem suszonych grzybów. Ja suszone grzybki musiałam oszczędzać, więc zastąpiłam je dużą ilością usmażonych pieczarek. I chociaż danie jest z pozoru zwyczajne, to jak dla mnie taka kapucha jest prawdziwym rarytasem.

SKŁADNIKI:

* 1 kg kiszonej kapusty
* 500 g pieczarek
* 2 cebule
* kilka łyżek oleju
* sól, pieprz, liść laurowy, 5 – 6 ziaren ziela angielskiego

Kapustę pokroić, nie odciskując wody, w której się kisiła. Wrzucić do garnka, dolać jeszcze tyle wody, by była przykryta. Dodać do tego liść laurowy, kilka ziaren ziela angielskiego i całość pogotować przynajmniej z pół godziny.
W tym czasie na oleju usmażyć pokrojoną w kostkę cebulę i pieczarki. Doprawić je dobrze pieprzem i solą.

Miękką kapustę odcedzić, najlepiej na durszlaku. Wyciągnąć liść laurowy i kulki ziela angielskiego. Kapustę wrzucić spowrotem do garnka, dodać do niej podsmażone pieczarki z cebulką.
Wszystko dobrze z sobą wymieszać, ewentualnie doprawić jeszcze pieprzem.

Taką właśnie kapustę dodaję jako farsz do pierogów lub do bułeczek hot dogów. Ale o nich będzie w kolejnym wpisie.

Krokiety z kaszą gryczaną i kiszoną kapustą

Zrobiłam je któregoś dnia w ramach eksperymentu, bo nie wiedziałam jak moi panowie zareagują na nadzienie z kaszy gryczanej. Podałam je z sosem pomidorowym (takim jak do gołąbków) i tak moim chłopakom zasmakowały, że teraz domagają się powórki z rozrywki raz na jakiś czas. Robię je zwykle w ilościach hurtowych i niezależnie czy zrobię ich 30 czy jeszcze więcej i tak do wieczora znikają wszystkie.

SKŁADNIKI (na ok. 30 sztuk):

na naleśniki:
* 3 jajka
* ok. 800 g mąki
* pół łyżeczki soli
* mleko i woda
* olej do smażenia

na nadzienie:
* 1,5 szklanki kaszy gryczanej
* pół kostki rosołowej (niekoniecznie)
* 2 – 3 cebule
* ok. 250 g pokrojonego w drobna kostkę boczku lub jakieś kiełbasy (można pominąć)
* 500 g kiszonej kapusty
* sól i pieprz
* odrobina oleju

ponadto:
* 4 – 5 jajek
* bułka tarta
* olej do smażenia

Zrobić ciasto na naleśniki z podanych składników dodając niecałą szklankę mleka i tyle wody, by ciasto było lejące. Takie właśnie jakie powinno być naleśnikowe ciasto. Albo zrobić ciasto według ulubionego swojego przepisu.
Naleśniki usmażyć.

Kaszę zalać trzema szklankami wody, dodać kostkę rosołową lub tylko nieco soli i gotować jakieś 10 minut. Nie mieszać. Potem garnek odstawić z ognia, przykrzć pokrywką i poczekać aż kasza dojdzie. Kasza wchłonie całą wodę. Jeśli zostanie nieco wody, należy kaszę odcedzić na sitku.

W międzyczasie pokroić na drobno cebulę i kiełbasę lub boczek. I razem je usmażyć na odrobinie oleju.
Kiszoną kapustę odcisnąć z wody, pokroić i wrzucić również na patelnię. Podsmażyć jeszcze razem z boczkiem i cebulą przez kilka minut.
Na koniec domieszać do tego ugotowaną na sypko kaszę. Całość dobrze doprawić pieprzem i solą.

Na każdego naleśnika nałożyć po około 2 łyżki farszu. i zawinąć w krokiety. Każdego opanierować w roztrzepanym jajku i bułce tartej. Na koniec krótko usmażyć na patelni.

Bigos w wersji bafkowej

Wiem, że wiele osób robi bigos na mięsie, ale u mnie wolimy bardziej taki przygotowany na kiełbasie podsmażonej razem z cebulą. I obowiązkowo z kiszoną i świeżą kapustą, z dodatkiem suszonych grzybów.
Robię zawsze od razu wielki garnek takiego bigosu, ale nie myślcie, że z moimi facetami starczy on dłużej niż na dwa dni. W mniejszej ilości jednak nie opłaca się robić. A zawsze można część zapasteryzować w słoikach.

SKŁADNIKI:

* ok. 1,2 – 1,5 kg kiełbasy
* 5 – 6 cebul
* ok. 1 kg kapusty kiszonej
* 1 średnia główka białej kapusty
* 1 spora garść suszonych grzybów
* ok. 200 g koncentratu pomidorowego
* 2 – 3 listki laurowe
* kilka kulek ziela angielskiego
* sól, pieprz, majeranek, tymianek, papryka

Pokroić cebulę w kostkę, kiełbasę na półplasterki. W wielkim garnku rozgrzać nieco oleju i podsmażyć na nim kiełbasę razem z cebulą. Co jakiś czas musimy mieszać, by nam się nic nie przypalało.
Grzyby nieco połamać na mniejsze kawałki i namoczyć na kilkanście minut w wodzie.
W międzyczasie poszatkować białą kapustę. I stopniowo dorzucać ją do garnka. Kapusta puści nieco wody, gdy ta jednak cała już odparuje dolewać po pół szklanki.
Kapustę kiszoną odcisnąć i pokroić na drobno. Również wrzucic do garnka. Dodać namoczone grzyby, liście laurowe, ziele angielskie, dobrze przyprawić wszystko pozostałymi przyprawami i dusić całość, co jakiś czas mieszając, przynajmniej z godzinę. W razie potrzeby dolewać nieco wody, by całość nie była za sucha. Pod koniec wmieszać koncentrat pomidorowy i dusić znowu przez kolejne kilkanaście minut.

I jak to bigos, im więcej razy odgrzewany tym smaczniejsy. Choć u nas nie uchował się nigdy dłużej niż dwa dni.

Łazanki

Na obiad zrobiłam łazanki.
Zapewne każdy z was jadł już kiedyś łazanki i zapewne każdy z was ma na nie ulubiony przepis. I dobrze, bo przecież o to chodzi, by nam smakowało.
Jedni robią swoje łazanki z mięsem, inni z kiełbasą, jeszcze inni z grzybami, a jeszcze inni bez tych dodatków. Wersji jest wiele, z każdą łaczą się osobiste przyzwyczajenia, czasem wspomnienia z dzieciństwa.

Ja moje łazanki robię zazwyczaj wtedy, gdy potrzebuję upichcić coś na szybko, bez żadnego wymyślania.
Nie dodaję do nich grzybów, bowiem tych nie lubi mój Daniel i musiałabym wymyślać dla niego inne jedzenie. Z reguły robię je z dodatkiem obsmażonego mięsa mielonego lub kiełbasy. Czasami okraszę jakimś sosem, czasem chłopy dodadzą sobie trochę ketchupu. Ale zawsze wszyscy się na nie cieszymy, mimo iż to chyba najprostszy obiad świata.
Oto przepis na moją wersję:

SKŁADNIKI:

* 3 – 4 łyżki oleju
* 2 – 3 cebule
* 500 – 600 g jakieś kiełbasy lub mielonego mięsa
* pół główki kapusty
* 500 g kapusty kiszonej
* 500g makaronu
* przyprawy według uznania: sól, pieprz, vegeta, czosnek itp

Ugotować makaron w osolonej wodzie. Gdy będzie gotowy, odcedzić, opłukać wodą i pozostawić na dużym sicie, by odkapał z wody. Jeśli robimy nasze łazanki z kiełbasą, to należy pokroić ją w drobną kostkę.
W międzyczasie w wielkim garnku rozgrzać olej i wrzucić pokrojoną w kostkę cebulę. Chwilę podsmnażyć, a następnie dodać pokrojoną kiełbasę. Poszatkować kapustę i dorzucić ją do kiełbasy. Wszystko nadal razem dusić, od czasu do czasu mieszając. Teraz dodać makaron i odciśniętą i poszatkowaną kapustę kiszoną. Wszystko dobrze ze sobą wymieszać, porządnie przyprawić według uznania i chwilę razem podsmażyć.
I właściwie już gotowe.