Szarlotka z serem

Upiekłam dziś szarlotkę z serem. Jabłka wspaniale się tu komponują z delikatną masą serową. Całość tworzy ciastową poezję smaku. W każdym razie moje dzieciaki i moi goście byli zachwyceni.
Ciasto jest dość proste w przygotowaniu. Najwięcej czasu zajmuje obieranie jabłek. Serdecznie polecam.

SKŁADNIKI:
(na tortownicę o średnicy 26 cm, lub formę kwadratową 25 x 25 cm)

spód:
* 150 g miękkiego masła
* 130 g mąki
* 1 łyżka mąki ziemniaczanej
* 1 budyń waniliowy
* 100 g cukru

na masę jabłkową:
* 1200 g jabłek
* sok z 1 cytryny
* 1 łyżka masła
* 3 łyżki cukru

na masę serową:
* 250 g twarożku śmietankowego na serniki (użyłam quark 40%)
* 200 g schmand lub gęstej kwaśnej śmietany 18%
* 1 budyń waniliowy
* 3 jajka
* 150 g cukru
* starta skórka z 1 cytryny

ponadto:
* 2 łyżki płatków migdałowych
* cukier puder

Jabłka obrać i pokroić w drobną kostkę. Wrzucić do dużego garnka lub do głębokiej patelni i od razu zalać sokiem z cytryny. Dodać cukier i masło. Smażyć wszystko, co jakiś czas mieszając. aż jabłka zaczną się rozpadać. Odstawić by ostygły.

Blaszkę nasmarować lekko masłem i wysypać mąką.
Piekarnik nagrzać do 175°C.

W jakieś miski wrzucić wszystkie składniki przeznaczone na spód i zagnieść z tego jednolite ciasto. Ciastem wykleić spód blaszki.
Na to wyłożyć podsmażone jabłka i wyrównać powierzchnię.

Przygotować masę serową.
Wrzucić do miski serek śmietankowy, schmand lub śmietanę, cukier i proszek budyniowy. Ucierać wszystko przez kilka minut, aż masa będzie gładka. Wbijać kolejno jajka miksując przez około 30 sekund po każdym dodanym jajku. Na koniec wmiksować posiekaną skórkę cytrynową.
Masę tę wylać na masę jabłkową i wyrównać powierzchnię. Posypać płatkami migdałowymi.

Blaszkę wstawić do piekarnika w środkowej jego części i piec przez ok. 25 – 30 minut. Potem zmniejszyć temperaturę do 120°C (termoobieg lub 150″C piec bez termooobiegu) i piec przez kolejne 25 – 30 minut.

Upieczone ciasto wyjąć z piekarnika i przestudzić. Potem schłodzić przez 2 – 3 godziny (lub przez noc) w lodówce.
Przed podaniem posypać cukrem pudrem.

Szarlotka z pianką

Ciasto w sumie proste do przygotowania. A smakuje po prostu bosku. Rozkosz dla podniebienia. A skoro nawet mój Kapsel się nim zachwycał, to to coś znaczy. Bo Kapsel raczej nie jest smakoszem ciast.

Ilość składników na ciasto pieczone w blaszce o wymiarach 30 x 40 cm.

SKŁADNIKI:

na ciasto:
* 450 g mąki pszennej
* 1 czubata łyżeczka proszku do pieczenia
* 180 g cukru
* 2 łyżki cukru waniliowego
* 250 g masła lub margaryny
* 5 żółtek

na piankę:
* 5 białek
* szczypta soli
* 1 niepełna szklanka cukru
* 1 opakowania budyniu waniliowego bez cukru

ponadto:
* ok. 2 kg jabłek
* garść rodzynek
* garść orzechów (u mnie włoskie)
* 1 łyżeczka cynamonu (u mnie przyprawa do szarlotek)
* kilka kropel aromatu pomarańczowego (niekoniecznie)
* 1 niecała łyżka bułki tartej
* cukier puder do opruszenia

Jabłka obrać i pokroić w drobniutką kostkę. Wrzucić do dużego garnka. Smażyć aż jabłka puszczą sok. Dodać rodzynki i posiekane orzechy i smażyć jeszcze do momentu aż jablka zaczną się rozpadać. Na koniec dodać jeszcze cynamon i aromat pomarańczowy.

Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia. Dodać cukier, cukier waniliowy, masło lub margarynę oraz żółtka. Wszystko zagnieść by powstało ciasto kruche.

Blaszkę wysmarować lekko masłem lub margaryną i wyłożyć papierem do pieczenia. Na spód wyłożyć około 3/4 ciasta i ponakłuwać widelcem. Podpiec na złoty kolor w temperaturze 180ºC przez około 15 – 20 minut. Pozostałą część ciasta włożyć na razie do zamrażarki.

Jak już ciasto bedzie około 10 minut w piekarniku zacząć ubijać białka. Dodanie do białek szczypty soli powoduje, że znacznie szybciej się ubijają. Stopniowo wsypywać cukier cały czas ubijając na najwyższych obrotach. Na koniec powoli dosypać proszek budyniowy, cały czas miksując, by dobrze się rozpuścił.

Podpieczony spód lekko posypać bułką tartą a następnie wyłożyć na to podsmażone wcześniej jabłka. Na jabłkach delikatnie rozsmarować pianę. Na wierzch zetrzeć resztę zamrożonego ciasta.

Piec w temperaturze 180ºC przez około 30 – 40 minut. Wyjąć, przestudzić, oprószyć cukrem pudrem.

Wegańskie ciasteczka na bazie owoców i płatków owsianych

Kiedy dni są takie jak dziś, niezbyt sloneczne a za to z deszczykiem, to piekę nam ciasteczka. Bez mąki, bec cukru, jedynie na bazie owoców, płatków owsianych i przypraw. Ot można powiedzieć, że zdrowe ciasteczka, do kawki w sam raz. A w dodatku są bajecznie proste do przygotowania, zatem polecam.

SKŁADNIKI:

* 3 średniej wielkości jabłka
* 3 banany
* 3 marchewki
* 1 łyżeczka cynamonu
* pół łyżeczki imbiru
* pół łyżeczki kurkumy
* pół łyżeczki kardamonu
* 15 łyżek płatków owsianych
* garść posiekanych orzechów, pestek slonecznika lub co tam macie

Jabłka i marchewki obrać i zetrzeć na tarce do dużej miski. Marchewkę trę na małych oczkach, a jabłka na większych. Obrane banany rozgnieść widelcem i wymieszać z jabłkami i marchewką. Wsypać do tego przyprawy i wymieszać. Następnie dodać płatki owsiane i znowu wymieszać. Jakby masa była zbyt mokra (np jabłka i banany będą duże) to można dostypać jeszcze nieco płatków owsianych.

Z powstałej masy formować ciasteczka i układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Piec w temp. 200°C około 15 – 20 minut.
Po upieczeniu najlepiej je ostudzić na kratce. Gotowe.

Tartaletki z jabłkami i marcepanem

Zimno na dworze się zrobiło i miałam lenia ażeby gdziekolwiek wychodzić. W domu znalazłam jeszcze zapasy jabłek. I tak na poprawę humoru upiekłam te tartaletki. Z przepisu wyszło mi 6 tartaletek. Kto nie ma foremek do tartaletek, może upiec to jako duży placek w zwykłej formie do ciasta.

SKŁADNIKI:

na ciasto:
* 350 g mąki
* 100 g cukru
* 180 g masła lub margaryny
* 2 jajka
* szczypta soli

na masę jabłkową:
* 2 kg jabłek
* sok z 2 cytryn
* starta skórka z połowy cytryny
* 100 – 120 g cukru (mniej lub więcej w zależności od słodkości jabłek)
* 1 budyń waniliowy
* szklanka soku jabłkowego
* 100 g marcepanu

Mąkę wymieszać z cukrem, masłem, jajkiem, szczyptą soli i zagnieść jednolite ciasto. Wykleić nim formemki do tartaletek lub dużą tortownicę.
Ciasto ponakłuwać widelcem i wstawić do lodówki na czas przygotowania masy jablkowej.

Jabłka obrać i pokroić w kostkę. Wrzucić do dużego garnka. Dodać cukier, sok i skórkę z cytryny. Smażyć aż jabłka puszczą sok. W soku jabłkowym rozmieszać budyń waniliowy, wlać to do jabłek i gotować, aż masa zgęstnieje. Jeśli byłaby zbyt gęsta, dolać odrobinkę wody.

Wyciągnąć formy z ciastem z lodówki. Bezpośrednio na ciasto zetrzeć na tarce o dużych oczkach marcepan. Następnie nałożyć masę jabłkową.

Piec w temp. 180°C przez około 25 – 30 minut.

Jabłkowe muffiny z orzeszkami ziemnymi

Jak dobrze poszperam w kuchennych szafkach, to zawsze znajdę tyle składników, z których można stworzyć coś fajnego. Tak było i tym razem. Normalnie do ciasta muffinowego dodaję zwykle maślanki lub jogurtu. Nie było jogurtu, ale znalazł się słoik z musem jabłkowym. Mąka w domu jest zawsze. Tak samo jak olej czy jabłka… Trochę pomyślunku i oto są. Smakowite muffinki pachnące cynamonem i pieczonymi jabłkami.

SKŁADNIKI (na 12 sztuk):

suche:
* 150 g mąki zwykłej
* 100 g mąki orkiszowej
* 2 łyżeczki proszku do pieczenia
* 1 łyżeczka sody
* 1 łyżeczka cynamonu
* garść opłukanych z soli, nieco posiekanych orzeszków ziemnych

mokre :
* 1 jajko
* 150 g cukru
* 80 ml oleju
* ok. 1,5 szklanki musu jabłkowego

ponadto:
* 2 jabłka
* 4 łyżki cukru zmieszane z niepełną łyżeczką cynamonu

Orzeszki ziemne opłukać z soli, wysuszyć na papierowym ręczniku i nieco posiekać.
Nagrzać piekarnik do 180°C.
W średniej misce wymieszać wszystkie suche składniki. Jeśli nie macie mąki orkiszowej, można użyć jedynie mąki zwykłej. Ważne by w sumie było mąki 250 g.
W większej misce wymieszać składniki mokre. Do mokrych wsypać suche i wszystko dobrze wymieszać.
Ciasto nałożyć do foremek na muffiny.
Obrać jabłka, pokroić je na cienkie plasterki. W każdą muffinkę wepchnąć po 3 kawałki jabłka.
Na koniec posypać muffinki cynamonowym cukrem.

Potem włożyć je do nagrzanego piekarnika i piec w temp. 180°C ok. 20 – 25 min.

Bakaliowiec z jabłkami

Ciasto może wygląda niezbyt powalająco, ale smakuje całkiem nieźle. Najlepsze jest oczywiście zaraz po upieczeniu, ale zachowuje świeżość i do 2 – 3 dni. Można go spokojnie zabrać na jakiś piknik, bowiem pokrojone na kawałki ani się nie rozwala, ani zbytnio nie kruszy. Ot, takie uniwersalne ciacho na każdą okazję.

Składniki starczą na blaszkę o wymiarach 30 x 40 cm. Jeśli macie inne blaszki, sami już sobie odpowiednio dopasujcie ich ilość.

SKŁADNIKI:

* 8 – 10 jabłek
* 1,5 szklanki bakalii (rodzynki, suszona żurawina, daktyle, skórka pomarańczowa, orzechy, migdały – co macie i co lubicie)
* 1,5 szklanki cukru
* 6 jajek
* 3 szklanki mąki
* 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
* 1,5 łyżeczki sody
* 170 g margaryny
* 2 łyżeczki cynamonu zmieszanego z 2 łyżkami cukru (niekoniecznie)

Jabłka obrać, pokroić w drobną kostkę. Wymieszać z bakaliami i całym cukrem. Schować na pół godziny do lodówki. W tym czasie jabłka puszczą dość sporo soku, a bakalie nieco tym sokiem nasiąkną.

W dużej misce ubić jajka. Margarynę stopić i nieco przestudzić. Mąkę wymieszać z sodą i proszkeim do pieczenia. Wmieszać stopniowo ją do jajek razem z margaryną. Ciasto zrobi się gęste i gumowate. Teraz domieszać dużą, drewniana łyżką do niego jabłka z bakaliami i oczywiście razem z sokiem, które jabłka puściły. Ciasto zrobi się znacznie luźniejsze.
Przełożyć je do blaszki wyłożonej papierem pergaminowym.

Jeśli ktoś chce, może posypać ciasto od góry cukrem zmieszanym z cynamonem, jak ja to zrobiłam. Dlatego moje ciasto jest od góry takie brązowe. Choć smak bakalii i jabłek jest tu wyraźniejszy i cynamonu ostatecznie tak bardzo czuć nie było. Następnym razem dodam cynamon do ciasta, może efekt smakowy będzie bardziej „cynamonowy”.

Piec w temp. 180°C ok. 40 minut. Po pół godzinie pieczenia przykryć od góry drugim arkuszem papieru pergaminowego, by zbytnio się nie przypaliło.

Wiewiórka

Z pewnością to ciasto jest znane wielu z was. Przepis mam od wieków, jest takim typowym „babcinym” przepisem przekazywanym z pokolenia na pokolenie.
Znalazłam w domu ostatnie włoskie orzechy z tamtego roku (tu dziekuję Pati) i jakoś nie mogłam się oprzeć, żeby nie upiec…

SKŁADNIKI:

* 1 szklanka cukru
* 4 jajka
* 2 szklanki mąki
* 1 łyżeczka proszku do pieczenia
* 1 łyżeczka sody
* pół szklanki oleju
* 1 szklanka posiekanych orzechów włoskich
* 3 duże jabłka (lub 4 – 5 mniejszych)
* cukier puder

oraz
* tłuszcz i bułka tarta do formy

Jajka ubić z cukrem. Mąkę starannie wymieszać z proszkiem do pieczenia i sodą. Wmiksować stopniowo w masę jajeczną. Nadal ucierając powoli wlewać olej. Jabłka obrać i zetrzeć na tarce o dużych otworach. Gładkie ciasto dokładnie wymieszać z orzechami i jabłkami.
Przełożyć do natłuszczonej i wysypanej bułką tartą formy. Piec ok. 35 – 40 min. w temp. 180°C.

Na koniec zrobić lukier lub posypać cukrem pudrem.

Ciasto serowo – jabłkowe

Pierwotnie przepis pochodził z jakieś gazety. Wpisałam go do swojego zeszytu z przepisami i szczerze mówiąc ani razu nie wypróbowałam. Mijały lata, kartki w zeszycie zdążyły pożółknąć, a przepis wciąż czekał na realizację w mojej kuchni. I oto wreszcie jest.
Ciasto świeżutkie, mięciutkie, pyszniutkie. Aż żałuję, że prędzej go nie piekłam.

SKŁADNIKI:

Na ciasto:
* 250 g tłustego sera
* 1 jajko
* 8 łyżek cukru
* 6 łyżek oleju
* skórka starta z 1 cytryny
* 2 i pół szklanki mąki
* 2 łyżeczki proszku do pieczenia
* szczypta soli

na masę serową:
* 500 g tłustego twarogu
* 3/4 szklanki cukru
* 4 jajka
* 3 łyżki mąki ziemniaczanej

ponadto:
* 4 duże jabłka
* sok z 1 cytryny
* 100 g posiekanych migdałów
* cukier puder

Najpierw przygotować ciasto:
Ser utrzeć z cukrem, olejem, solą, skórką cytrynową i jajkiem na jednolitą masę. Stopniowo dodawać mąkę zmieszaną z proszkiem do pieczenia.
Prostokątną blaszkę (30 x 40 cm) lekko natłuścić i wyłożyć papierem pergaminowym. Wyłożyć na nią ciasto. Ciasto będzie dosyć klejące, zatem wykładanie go na blaszkę nieco uciążliwe, jednak jeśli ja dałam radę to i wy dacie.

Przyrządzić masę serową:
Żółtka utrzeć z cukrem. Następnie dodać twaróg i mąkę. Z białek ubić sztywną pianę i delikatnie wmieszać do masy.

Jabłka obrać i pokroić na małe kawałki. Skropić je sokiem z cytryny.
Na ciasto wyłożyć masę serową. Na tym ułożyć dość gęsto jabłka. Na górze posypać posiekanymi migdałami.
Piec w temp. 180°C ok. 35 – 40 min.
Przed podaniem posypać cukrem pudrem.

Sałatka śledziowa z porem i jabłkiem

Pomysł na tę sałatkę podsunęła mi Dorota. Sałatka jest wam pewnie znana. Ja robiłam ją pierwszy raz. Według przepisu powinny być chyba płaty śledziowe słone, a nie marynowane w occie, ale u mnie w domu nikt nie znosi solonych śledzi (nawet jeśli się najpierw je odpowiednio wymoczy, by takie słone nie były), zatem użyłam tych marynowanych w occie.
Sałatka jest wyjątkowo niefotegeniczna, taka z serii „lepiej smakuje niż wygląda”. Smakuje za to naprawdę dobrze.

SKŁADNIKI (na ok. 13 – 15 sztuk):

* dwa słoiki płatów śledziowych (po odcedzeniu miałam tych płatów 400g)
* 2 duże pory (jasna część)
* 2 – 3 jabłka
* 2 łyżki majonezu
* sól, pieprz

Jeśli użyjecie śledzi solonych, należy je najpierw wymoczyć w wodzie, żeby nie były takie słone. Jeśli tak jak ja użycie marynowanych w occie, to tę czynność można sobie darować.

Por pokroić w drobno, wrzucic do miski, posolić i nieco ugnieść pięścią lub też odstawić go na jakieś pół godziny i dopiero potem dokończyc robienie sałatki. Jabłka obrać i pokroić w kostkę lub zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Dorzucić do pora.
Śledzie pokroic na małe kawałki i również wrzucic do miski.
Wszystko posolić i popieprzyć, dodać majonez i dobrze wymieszać. Gotowe.

Sałatka z selera naciowego, kopru włoskiego, jabłek i granatu

Wysłałam wczoraj chłopców na zakupy i chociaż nie mieli tego na liście, to kupili seler naciowy. Po co? Nie wiem. Szczerze mówiąc nie kupuję go zbyt często, bowiem nie za bardzo przepadam za tym selerowym smakiem. Ale skoro już nagle się znalazł w naszym domu, to szkoda by było aby miał się zmarnować. Przejrzałam więc co mamy w domu i na szybko zrobiłam sałatkę. I się okazało, że niezbyt lubiany przez nas seler w tej sałatce został przyjęty wręcz z pochwałami.
Sałatka wyszła bowiem przepyszna, soczysta, pełna witamin. Ot, samo zdrowie. Polecam.

SKŁADNIKI:

* 5 – 6 łodyg świezego selera naciowego
* 1 fenkuł
* 2 jabłka
* 1 granat
* sól, pieprz

na dressing:
* 3 – 4 łyżki oliwy lub dobrego oleju
* sok wyciśnięty z 1 cytryny
* 2 łyżeczki dowolnej ziołowej przyprawy do sałatek
* 1 łyżeczka miodu

Fenkuł umyć, osuszyć papierowym ręcznikiem, przekroić na pół, wyciąć ze środka twardy głąb, a resztę pokroić w cieniutkie paseczki/półtalarki, tak jak się kroi cebule.
Łodygi selelra umyć i pokroić w cienkie plasterki. Jabłka obrać, przekroć na ćwiartki, a następnie również pokroić w plasterki.
Z granatu wydobyc słodkie cząstki, odrywając je od błonek.
Wszystkie składniki wrzucić do miski, posolic i popieprzyć.

Przygotować dressing.
Wycisnąć sok z cytryny, dolać do niego z 3 – 4 łyżki oliwy. Następnie dodać miód i wsypać przyprawę do sałatek, posolić i popieprzyć.
Wszystkie składniki dressingu dokładnie ze sobą wymieszać. Powienien on być kwaskowaty, więc jeśli będzie słabo kwaskowaty, to można dodać nieco więcej soku z cytryny. Dressingiem polać sałatkę i wszystko dobrze wymieszać.
Gotowe.

Brukselka z patelni z jabłkami i orzechami

Ostatnio zasmakowała nam bardzo brukselka. Kto by pomyślał, że znienawidzone w dzieciństwie warzywo może być takie smaczne. Wersja z jabłkami i orzechami przypadła nam w szczególności do gustu. Już samo w sobie to danie naprawdę jest pyszne. Ale można również połączyć go z ugotowanym makaronem i odrobiną pesto, a wtedy to naprawdę mamy wspaniały obiad. I przy tym bardzo prosty do przygotowania.

SKŁADNIKI:

* ok. 1 kg brukselki
* 1 por
* 2 jabłka
* 1 – 2 garście orzechów włoskich
* 2 łyżki pokrojonego drobno szczypiorku lub bazylii
* olej do smażenia
* sól, pieprz, vegeta, curry

Orzechy połamać na mniejsze kawałki i zalać na jakieś 15 minut ciepłą wodą.
Brukselkę oczyścić, tzn obciąć nożem końcówki (ogonki) i zdjąć zewnętrzne, ciemnozielone liście. Poprzekrajć ją na ćwiartki.
Pora (tylko białą część) pokroić i w cieńkie paseczki.

W głębokiej patelni rozgrzać nieco oleju i wrzucić na to pokrojony por. Leciutko podsmażyć. Natępnie dorzucić brukselkę. Posolić, popieprzyć, przyprawić curry lub vegetą i smażyć na średnim ogniu, co jakiś czas mieszając by nam się nie przypaliła.

W międzyczasie obrać jabłka, przekroić je na ćwiartki i pokroić w plasterki. Jabłka dorzucić do brukselki i smażyć całość jeszcze przez kilka minut. Na koniec dodać pokrojone zioła i odcedzone na sitku orzechy. Pomieszać, ewentualnie jeszcze doprawić do smaku. Gotowe.


Jeśli wymieszacie tak przygotowaną brukselkę z ugotowanym makaronem i odrobiną zielonego pesto to macie naprawdę pyszne danie obiadowe.
Serdecznie polecam.

Pierożki „mithe samosa” z jabłkami

Przepis na te pierożki mam juz kilkanaście lat. Pochodzi on z książki „Kuchnia Kryszny” autorstwa Adiraja dasy.
Zamiast jabłek można użyć innych owoców.
Pierożki smakują wyśmienicie zarówno, podawane na gorąco jak i na zimno. Są dosyć twarde, jednak w powiązaniu z jabłkowym nadzieniem bardzo dobre. Przynajmniej wszyscy moi domownicy je uwielbiają.

SKŁADNIKI:

* 100 g stopionego masła
* 300 g mąki
* szczypta soli
* 150 ml zimnej wody
* ok 6-7 jabłek
* 1 łyżeczka cynamonu
* ½ łyżeczki mielonego kardamonu
* ½ łyżeczki imbiru w proszku
* 6 łyżek cukru
* olej do smażenia
* cukier puder

Jabłka obrać i pokroić na drobne kawałeczki lub zetrzeć na tarce o dużych otworach. Rozgrzać połowę masła, wrzucić jabłka i smażyć je przez ok. 5 min. Następnie dodać przyprawy i cukier. Dalej podgrzewać aż powstanie gęsta marmolada.
Odstawić ją do ostygnięcia.
W dużej misce wymieszać mąkę z solą i resztą masła. Stopniowo dolewając wodę zagnieść z tego jednolite ciasto. Gdy wyjdzie zbyt klejące, dodać jeszcze nieco mąki. Dobrze wyrobione ciasto bedzie sprężyste i ciągnące. Trudno jest z niego wykrawać krążki szklanką. Zatem mam na to inny sposob.
Z ciasta formować kulki wielkości orzecha włoskiego, każdą taką kulkę rozwałkować, nałożyć nadzienie jabłkowe i skleić tworząc pierożek.
Brzeg każdego pierożka zawinąć, zakręcając go palcami.
Pierożki smażyć na oleju na złoty kolor. Wykładać na sitko lub papierowe ręczniki by ociekły z tłuszczu.
Przed podaniem posypać cukrem pudrem.

Pudding z kaszy gryczanej

Ze wszystkich kasz w moim domu ostatnio najbardziej lubimy właśnie kaszę gryczaną. Dziś pomyślałam, że przecież mogę zrobić z niej jakiś zdrowy deser. I tym sposobem powstał pudding z kaszy gryczanej zapieczony w piekarniku. Wszystkim nam zasmakował i wygląda na to, że częściej będzie gościł na naszym stole. Właściwie mogłabym nazwać to danie zapiekanką, ale kasza po upieczeniu, mimo że wygląda na chrupiącą, to ma jednak kremową konsystencję.

Ja ugotowałam moja kaszę na mleku: pół na pół kokosowym i krowim. Można ugotować jedynie na mleku kokosowym, albo jedynie mleku krowim, albo na mleku z wodą. To już zależy od waszych upodobań.

SKŁADNIKI (na 6 porcji):

* 1 pełna szklanka kaszy gryczanej
* 1 puszka mleka kokosowego
* 1,5 szklanki mleka zwykłego
* 1 pełna garść posiekanych orzechów lub migdałów
* 1 – 2 garście rodzynek lub jakichkolwiek innych suszonych owoców (ja miałam rodzynki, żurawinę i suszone płatki bananowe), można dodać też np wiórki kokosowe czy nieco pokruszonej czekolady
* 1 łyżeczka mielonego kardamonu
* 3 – 5 łyżkek miodu lub cukru (w zależności czy lubicie lekko czy bardziej słodko)
* 3 – 4 jabłka lub jakiekolwiek inne owoce
* nieco masła lub margaryny do natłuszczenia foremek

Kaszę przesypać na sitko i przepłukać gorącą wodą. Wrzucić do garnka. Wlać mleko i dorzucić suszone owoce. Całość gotować na średnim ogniu jakieś 7 – 10 minut od czsu do czasu miesząc. potem odstawić z ognia. Wsypać teraz kardamon, orzechy i dodać miód. Przemieszać. Przykryć garnek pokrywką i odstawić aż kasza dojdzie i będzie całkiem miękka.
Po tym wszystkim masa powinna mieć konsystencję właśnie puddingu.

Nagrzać piekarnik na 180°C (termoobieg) / 200°C (piekarnik bez termoobiegu).
Naszykować sobie foremki do tartaletek lub głębokie talerze. Należy je lekko natłuścić masłem lub margaryną.

Jabłka obrać i pokroić na małe kawałki. Poukładać na wierzchu puddingu.
Foremki wstawić do nagrzanego piekarnika i zapiekać około 20 – 25 minut.

Placek jogurtowo – grysikowy z jabłkami

Upiekłam dziś ciasto, bowiem musiałam jakoś przerobić kwaśne jabłka, które mi zalegają, a których nikt nie chce jeść. I wykorzystać jogurt, któremu jutro skończyłaby się ważność czy raczej przydatność do spożycia.
Ciasto to należy do najprostszych ciast na świecie. Zawsze się udaje. I smakuje właściwie z każdymi innymi owocami. Najbardziej jednak lubię wersję z owocami lekko kwaskowatymi np z kwaśnymi jabłami lub z czerwoną porzeczką.

Podana ilość składników wystarczy na ciasto robione na blaszce o wymiarach 30 x 40 cm.

SKŁADNIKI:

* 600 g naturalnego jogurtu
* 130 g masła lub margaryny
* 150 g cukru
* 2 łyżki cukru waniliowego
* 4 jajka
* 200 g mąki
* 2 łyżeczki proszku do pieczenia
* 200 g kaszy manny (grysiku)
* 4 – 5 kwaskowatych jabłek
* 4 – 5 łyżek marmolady brzoskwiniowej, morelowej lub pomarańczowej
* garść pistacji

Do miski wrzucić masło, cukier, cukier waniliowy, jajka i jogurt. Zmiksować wszystko na jednolitą masę. Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia i wmiksować stopniowo do ciasta. Na koniec dodać kaszę mannę.

Blaszkę (miałam taką o wymiarach 30 x 40 cm) wyłożyć papierem do pieczenia. Wylać na to nasze ciaso i równomiernie je rozsmarować.
Nagrzać piekarnik na 180°C. Jabłka umyć, przekroić na ćwiartki, a te na plasterki. Plasterki jabłek poukładać dość gęsto na cieście.
Całość włożyć do nagrzanego piekarnika i piec jakieś 25 – 30 minut.

Gdy ciasto będzie gotowe (poznacie po lekko złotawym kolorze ciasta jak i podpieczonych jabłek), wyciągnąć je z pieca i nieco przestudzić.

W tym czasie w jakimś garnuszku rozpuścić marmoladę, cały czas ją mieszając, by nam się nie przypaliła. Marmaladą tą (najlepiej przy pomocy pędzelka) nasmarować cały placek. Na wierzchu posypać posiekanymi lub lekko zmiksowanymi pistacjami lub innymi orzechami.

Zrobić sobie kawusię i zajadać.

Czekoladowe ciasto z jabłkami

Nie jest to typowy brownie, ani typowy murzynek. Ale nazwa jest najmniej ważna. Istotny jest tutaj smak i nieco mokra konsystencja. Jabłka nadają ciastu dodatkowo wilgoci i nieco winnego smaku.
Takie ciasta po prostu uwielbiam. Nie powalają na kolana wyglądem, ale zaczarowują człowieka swoim środkiem.

SKŁADNIKI:

* 150 g mąki
* 3 łyżeczki proszku do pieczenia
* 60 g kakao
* 180 g masła lub margaryny
* 200 g cukru
* 5 – 6 jajek
* 200 g gorzkiej czekolady
* 100 g posiekanych orzechów lub migdałów
* 150 g kwaśnej śmietany lub naturalnego jogurtu
* 4 jabłka

Posiekać czekoladę na drobno.
W jakieś misce wymieszać ze sobą mąkę, kakao, proszek do pieczenia, posiekaną czekoladę oraz orzechy lub migdały.
W innej misce utrzeć jajka z cukrem i masło lub margaryną. Suche składniki wmiksować do masy jajeczno – maślanej. Na koniec wmiksować również kwaśna śmietane.

Obrać jabłka i pokroić je na malutkie kawałeczki.
Wmieszać delikatnie łyżką do ciasta.

Ciasto przełożyć do natłuszczonej i wysypanej bułką tartą tortownicy lub innej blaszki.
Piec w temp. 175°C ok. 30 – 35 minut.

Gofry jabłkowe

Wyciągnęłam z szafki kuchennej długo już nie używaną gofrownicę. Do Olivera przyszli koledzy. Napiekłam im zatem gofrów. Dobrych, z jabłkami i migdałami w środku. Wygląda na to, że się chłopaki ucieszyli.

SKŁADNIKI (na ok 8 okrągłych gofrów):

* 120 g masła lub margaryny
* 80 – 100 g cukru
* 4 jajka
* 300 g mąki
* 1 łyżeczka proszku do pieczenia
* 1 łyżeczka cynamonu
* 3/4 szklanki maślanki
* szczypta soli
* 3 jabłka
* 3 łyżki migdałów w płatkach

W dużej misce utrzeć masło z cukrem. Jajka rozbić, żółtka wmiksować do masła, białka wrzucić do innej miski. W osobnym naczyniu wymieszać mąkę z proszkiem do pieczenia i cynamonem.
Do masy maślanej stopniowo wmiksować mąkę z proszkiem do pieczenia i cynamonem oraz maślankę.

Jabłka obrać i zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Starte jabłka i migdały w płatkach wmieszać łyżką do ciasta. Do białek dodać szyptę soli i ubić je na sztywno. Pianę wmieszać również do ciasta.
Nakładać na środek rozgrzanej gofrownicy po 3 łyżki ciasta i piec złote goferki.
Smacznego.

Kolorowa sałatka na bazie selera naciowego

Za selerem jako takim nie przepadam. Moje chłopy tym bardziej. Jednak kiedy seler wystąpi w postaci sałatki i jego smak znacznie zostanie zmodyfikowany przez inne składniki, to jednak wszyscy taki seler wcinamy z miłą chęcią. Ta sałatka jest w całości moim eksperymentem, który okazał się strzałem w dziesiątkę. Przynajmniej według mojej bafkowej rodzinki. Poza tym jest taka kolorowa, że może skusicie się ją wypróbować.

SKŁADNIKI:

* ok. 350 g świeżego selera naciowego
* 1 czerwona papryka
* 1 czerwona cebula
* 1 duże lub 2 małe jabłka
* 2 – 3 ogórki kiszone
* sok z połówki cytryny

na dressing:
* nieco oliwy (ok. 60 – 80 ml)
* sok z połówki cytryny
* 1 łyżeczka dowolnych ziół
* sól, pieprz, miód lub cukier

Seler umyć, osuszyć i pokroić w cienkie plasterki. Cebulę i paprykę pokroić w cieniutkie paseczki. Ogórki w kosteczkę. Jabłka obrać, wyciąć gniazdka nasienne, poprzekrajać na ćwiartki. Każdą ćwiartke pokroić w cienkie plasterki. Od razu skropić je sokiem wyciśniętym z połówki cytryny.
Wszystko to wrzucić do dużej miski i wymieszać.

Przygotować dressing mieszając ze sobą oliwę, sok z połówki cytryny i łyżeczkę ziół. Dodać nieco miodu lub cukru, by dressing nie był za kwaśny, oraz doprawić solą i pieprzem. Dressingiem polać sałatkę.

Sałatka smakuje najlepiej gdy się nieco przegryzie.

Surówka z dyni – w wersji lekko słodkawej, z orzechami i rodzynkami

A oto kolejna dyniowa surówka, tym razem lekko słodkawa w smaku. Z dodatkiem namoczonych wcześniej orzechów i rodzynek. Jednym słowem samo zdrowie. Powiem wam szczerze, że uwielbiam tą surówkę. Jak dla mnie spokojnie może ona zastąpić mi posiłki na cały dzień.

SKŁADNIKI:

* garść orzechów włoskich
* garść rodzynek
* około 400g dyni
* 1 – 2 jabłka
* 1 marchewka
* pół pęczka natki pietruszki
* sok z 1 cytryny
* 1 – 2 łyżki oliwy
* 1 łyżka płynnego miodu

Orzechy pokruszyć do jakieś małej miseczki i zalać niewielką ilością gorącej wody. Osobno zalać rodzynki. Odstawić na około godzinę czasu.

Dynię i marchewkę obrać ze skórki. Jabłko umyć w ciepłej wodzie. Do miski zetrzeć na tarce o dużych oczkach dynię, jabłko razem ze skórką i marchewkę. Dodać do tego odcedzone z wody na sitku orzechy i rodzynki. Pietruszkę drobniutko posiekać i również wrzucić do surowki. Wlać sok z cytryny i oliwę, dodać miód i dobrze wszystko przemieszać. Odstawić surówkę na godzinę do lodówki, by się nieco przegryzła.
Po tym czasie smakuje rewelacyjnie.

Naleśniki z dynią i jabłkami

Kolejne smaczne naleśniczki. Jako że zgłosiłam się do kulinarnego Festiwalu Dyni, to niech was nie dziwi, iż to kolejne dyniowe cudeńko. Eksperyment się udał, bo smakują wspaniale.
Więc wszystkim Naleśniko-Smakoszom polecam.

SKŁADNIKI (na ok. 12 naleśników):

na ciasto naleśnikowe:
* 3 jajka
* szczypta soli
* 500 g mąki
* 1 niecała szklanka mleka
* woda (nie wiem ile, ale z pół litra na pewno)
* 3 łyżki cukru

na nadzienie:
* kawalek dyni ok 500 – 600 g
* 6 jabłek
* 3 łyżki cukru
* 1 opakowanie galaretki brzoskwiniowej

oraz
* cukier puder

Przygotować najpierw nadzienie:
Dynię i jabłka obrać i zetrzeć na tarce o grubych otworach. Przełożyć do jakiegoś garnka lub głebokiej patelni, dolać szklankę wody, dosypać cukier i całość dusić aż dynia zmięknie, a prawie cała woda odparuje. Na koniec dosypać galaretkę i ciagle mieszając jeszcze chwile pogotować.
Odstawić.

Zrobić ciasto na naleśniki (według mojego lub swojego przepisu). Utrzeć mikserem 3 jajka z solą i cukrem. Potem stopniowo dosypać około 500 g mąki (może być nieco mniej) i dolać niecałą szklankę mleka. Wszystko zmiksować, dolewając tyle wody, aż ciasto uzyska odpowiednią, naleśnikową konsystencję.
Upiec naleśniczki. Na każdego nałożyć porcję farszu jabłkowo-dyniowego, posypać cukrem pudrem i zajadać.

Musli jabłkowe z orzechami i cynamonem

Moje śniadanie dzisiaj. Proste, zdrowe, smaczne. Doładowało mnie dodatkową dawką pozytywnej energii. Polecam i wam.

SKŁADNIKI (na 1 porcję):

* 4 łyżki płatków lub otrębów owsianych
* 1 – 2 łyżki rodzynek
* nieco soku jałbkowego
* szczypta mielonego imbiru
* 2 szczypty mielonego cynamonu
* 1 jabłko
* kilka orzechów włoskich

Wieczorem płatki lub otręby wsypać do miseczki, wymieszać z rodzynkami i zalać taką ilością soku jabłkowego, by były jedynie całe zamoczone. Miseczkę przykryć talerzykiem i odstawić najlepiej na całą noc.

Rano płatki doprawić imbirem i cynamonem, wymieszać. Jabłko umyć, nie obierać ze skórki, a jedynie wyciąć gniazdko nasienne. Pokroić w plasterki. Orzechy pokruszyć lub posiekać. Plasterki jabłka i orzechy wymieszać z płatkami.
Smacznego.

Owsianka z piekarnika

W naszym domu owsiankę lubimy wszyscy. Jednak nie zawsze mi się chce stać nad garnkiem i ją mieszać, by się nie przypalała podczas gotowania.
Zatem co jakiś czas robię owsiankę z piekarnika. Jest prosta w przygotowaniu i o wiele bardziej fajniejsza. Tym bardziej jeśli się ją przygotuje w „bogatej” wersji, czyli z dodatkiem owoców i bakalii.
Przepis podaję na tę wersję, jaką u mnie w domu robię najczęściej, czyli z jabłkami.

Jako, że owsiankę należy zapiec w piekarniku, polecam użyć zamiast jednej dużej formy żaroodpornej, pojedyńcze małe foremki do tartaletek. A jeśli takich nie macie, to jakieś porcelanowe lub szklane miseczki albo głębokie talerze. W ten sposob każdy z domowników otrzyma swoją oddzielną porcę.

SKŁADNIKI (na 6 porcji):

* 2,5 szklanki płatków owsianych
* 3 – 4 łyżki cukru
* garść rodzynek
* garść orzechów włoskich
* 1 puszka (400 ml) mleka kokosowego
* 300 – 350 ml mleka zwykłego
* 3 jabłka
* odrobina masła lub margaryny do natluszczenia foremek

Uwaga: Można zrobić tę owsiankę jedynie na mleku kokosowym, wtedy potrzebujemy 2 puszki (wersja vegan). Lub oczywiście jedynie na mleku krowim, wtedy bierzemy ok. 700 ml.

Do dużej miski wsypać płatki owsiane, cukier, orzechy i rodzynki. Lekko przemieszać. Następnie wlać mleko (kokosowe i zwykłe). Przemieszać ponownie i całość odstawić na jakieś 20 minut, by płatki dobrze namokły.

Nagrzać piekarnik na 180°C (termoobieg) / 200°C (piekarnik bez termoobiegu).
Naszykować sobie foremki do tartaletek lub głębokie talerze. Należy je lekko natłuścić masłem lub margaryną.

Jabłka obrać i pokroić na małe kawałki. Wmieszać do masy. Owsiankę wyłożyć do foremek.
Foremki wstawić do nagrzanego piekarnika i zapiekać około 25 – 35 minut.

Colesław – surówka z białej kapusty

Znana i stara jak świat. Mimo wszystko zamieszczam przepis w wersji jak ją robię ja. Jest prosta, ale właśnie te najprostsze rzeczy często bywają najsmaczniejsze. Ja w każdym razie ją uwielbiam.

SKŁADNIKI:

* pół główki białej kapusty
* 2 marchewki
* 1 mała cebula
* 1 jabłko
* 2 – 3 łyżki majonezu
* sok z połówki cytryny
* niecała łyżeczka miodu
* sól i pieprz, nieco suszonego koperku

Kapustę drobno poszatkować. Marchewkę zetrzeć na tarce o dużych otworach. Cebulę drobniutko pokroić. Przełożyć razem do dużej miski, posolić, popieprzyć, wsypać koperek. Wszystko wymieszać i zostawić tak na dobre pół godziny, by kapusta i marchew nieco zmiękły puszczając sok. Można je nieco ugnieść, wtedy będzie szybciej.
Po tym czasie zetrzeć na tarce o dużych otworach obrane jabłko, dodać do kapusty. Przemieszać.
Majonez wymieszać z sokiem z cytryny oraz miodemi wmieszać do sałałatki. Ewenbtualnie jeszcze doprawić.
Gotowe.

Bratäpfel – czyli przepyszne pieczone jabłka

Bratäpfel – przepyszne, nadziewane orzechami i marcepanem jabłka, upieczone w piekarniku, pachnące cynamonem i innymi świątecznymi przyprawami to tradycyjny niemiecki deser podawany w okolicach świąt bożego narodzenia. Nie rozumiem dlaczego taką smakowitość ograniczać przez resztę roku. U nas Bratäpfel przygotowuję kiedy nas najdzie na to ochota. Najczęściej jadamy je w towarzystwie gorącego jeszcze waniliowego budyniu. Ale oczywiście można te jabłuszka przyrządzić jeszcze na wiele różnych sposobów. Całość jest bardzo prosta w przygotowaniu, a smakuje po prostu bajecznie.

SKŁADNIKI (dla 4 osób):

* 4 ładne duże kwaskowate jabłka
* ok. 80 ml soku jabłkowego lub innego owocowego

na nadzienie:
* garść orzechów włoskich
* ok. 75 g marcepanu
* 2 łyżki innych bakalii (płatków migdałowych, rodzynek, suszonej żurawiny, kandyzowanej skórki pomarańczy czy co tam jeszcze macie i lubicie)
* pół łyżeczki cynamonu lub przyprawy do szarlotek
* ok. 50 ml mleka lub 1 białko

na budyń:
* ok. 750 ml mleka
* 3 łyżki cukru
* płtorej paczki budyniu waniliowego
(można przygotować więcej budyniu – z 1 litra mleka i wtedy bierzemy całe 2 paczki budyniu)

Najpierw przygotować nadzienie. W tym celu orzechy pokruszyć lub posiekać. Marcepan zetrzeć najlepiej na tarce lub drobno pokroić. Wrzucić wszystko do jakieś miski, dodać resztę bakalii oraz mleko lub ubite na sztywno białko. Wszystko dobrze wymieszać.

W jabłkach wyciąć za pomocą specjalnego nożyka środki (można to zrobić równie dobrze przy pomocy zwykłego ostrego wąskiego noża, ale wychodzi nie tak ładnie). Jabłka umieścić w formie żaroodpornej, a do wydrążonych środków nałożyć nadziedzie. Do formy wlać sok jabłkowy (lub inny, jeśli nie macie jabłkowego). Formę przykryć pokrywką lub folią aluminiową i wstawić do piekarnika.
Piec około 35 minut w temp. 180°C (piekarnik z termoobiegiem) lub 200°C (piekarnik bez termoobiegu).

Jak już zostanie nam ok. 10 minut do końca pieczenia jabłek, wtedy należy przygotować budyń (przepis na budyń macie zawsze na opakowaniu).

Potem bierzemy 4 talerze, na każdy nalewamy gorący budyń, a na nim osadzamy upieczone pachnące jabłuszko. Jeden talerz dla nas, reszta dla naszych ukochanych. I mmmmmmmmmmmmmmmm… delektujemy się tym cudem.

Ziemniaczane placuszki z jabłkami

Ten przepis powstał już lata temu w wyniku moich kulinarnych eksperymentów. Efekt okazał się smaczny, więc co jakis czas placuszki te goszczą u nas na stole. Zachęcam do spróbowania.

SKŁADNIKI:

* 1 kg ziemniaków
* 3 cebule
* 3 jabłka
* 2 łyżki oleju
* ok. 100 g mąki
* 120 g twarożku śmietankowego
* 150 g tartego żółtego sera
* sól i pieprz

Ziemniaki ugotować, przecisnąć przez praske i nieco przestudzić. Cebule pokroić drobno w kostkę i podsmażyć na oleju. Jabłka obrać i zetrzeć na tarce o dużych otworach (albo pokroić w kostkę).
Do ziemniaków dodać mąkę i twarożek i zagnieść z tego ciasto. Doprawić dobrze solą i pieprzem. Z ciasta formować placki i układać je na blaszce wyłożonej papierem pergaminowym. Na każdego placka nałożyć trochę podsmażonej cebuli, na to potartych jabłek, a na koniec startego sera.
Placki podpiec w piekarniku w temp. 170°C ok. 15 min.

Proste i aromatyczne ciasto z jabłkami

Upiekłam ciasto. Takie całkiem proste i na szybko. Przepis z mojej szafki z przepisami (czyli wycięty z jakieś gazety, nawet nie wiem jakiej). Okazało się, że ciasto jest bardzo aromatyczne, zapewne dzięki dodanym przyprawom. Ogólnie smakuje dużo lepiej niż wygląda.

SKŁADNIKI:

* 130 g masła lub margaryny
* 120 g cukru
* 2 łyżki cukru waniliowego
* 2 jajka
* 250 g mąki
* 2 łyżeczki proszku do pieczenia
* pół łyżeczki cynamonu
* pół łyżeczki imbiru
* pół łyżeczki kardamonu
* kilka kropel aromatu cytrynowego
* 1 – 2 garście posiekanych orzechów włoskich
* 150 g jogurtu (naturalnego lub waniliowego, orzechowego bądź jabłkowego)
* 4 jabłka

Masło utrzeć z cukrem i cukrem waniliowym na puszystą masę. Nadal miksując, dodać jajka i aromat cytrynowy.
W osobnej misce wymieszać mąkę z proszkiem do pieczenia, cynamonem, kardamonem i imbirem. Stopniowo wmiksować ją do ciasta, na przemian z jogurtem. Na koniec wmieszać posiekane orzechy włoskie.

Tortownicę (o średnicy 26 cm) wysmarować masłem lub margaryną i wysypać łyżką mąki lub grysiku. Ciasto przełożyć do blaszki.
Jabłka obrać, poprzekrajać na pół, wykroić delikatnie gniazdka nasienne. Każdą połówkę ponacinać delikatnie z wypukłej strony, uważając jednak, by nie poprzecinać ich do końca.
Połówki jabłek poukładać na cieście.

Piec w temp. 180°C przez około 40 – 50 minut.