Pasta z zielonego groszku

Dawno nie było u mnie żadnej pasty na chleb, choć robię je przecież dość często. Tym razem pasta w pięknym zielonym kolorze, która potrafi wyczarować prawdziwie wiosenne nastroje.
Głównym składnikiem pasty jest zielony groszek, ale dzięki innym dodatkom ma ona dość fajny smak, niekoniecznie bardzo groszkowy. Nam smakuje. Jedynie Daniel pasty tej nie tknie, bowiem on nie jada groszku. Jeśli macie ochotę spróbować czegoś innego, polecam.

SKŁADNIKI:

* 250 g mrożonego zielonego groszku
* 2 – 3 ząbki czosnku
* 1 zielona papryczka chili
* 50 g startego żółtego sera
* 1 łyżka musztardy
* 1- 2 łyżki majonezu
* sól, pieprz

Groszek ugotować i przestudzić. Chili pokroić na cienkie paseczki, czosnek przecinąć przez praskę. Groszek zmiksować wraz z czosnkiem, chili, majonezem i musztardą. Na koniec wmieszać w to starty żółty ser. Przyprawić do smaku solą i pieprzem. Gotowe.

Faszerowana papryka – odsłona 2

Na obiad zrobiłam dziś faszerowaną paprykę. Farsz jednak nieco inny. Powiedzmy jest w nim więcej fantazji. Nam bardzo smakowało.

SKŁADNIKI (na ok. 10 papryk):

* 8 – 10 papryk
* woreczek ryżu
* 600 g mielonego mięsa
* 1 cebula
* ok. 1 szklanka mrożonego groszku
* 1 mała puszka kukurydzy
* 2 marchewki
* 1 – 2 garście migdałów bez skórki lub orzechów nerkowców lub orzeszków piniowych (dałam wszystkiego po trochu)
* sól, pieprz, przyprawa chińska, curry, garam masala, vegeta
* odrobina oleju

Na suchej patelni podprażyć migdały i orzechy. Przełożyć je na jakiś talerzyk i odstawić.
W osolonej wodzie ugotować ryż.

W międzyczasie pokroić w kostkę cebulę i marchewkę. Na dużej patelni rozgrzać olej, wrzucić cebulę i nieco podsmażyć. Dodać mięso, posolić i popieprzyć. Przyprawić nieco garam masalą, przyprawą chińską i curry i smażyć, co jakiś czas mieszając, kolene kilka minut. Teraz dodać pokrojoną w kostkę marchewkę i znów smażyć parę minut. Na samym końcu dorzucić groszek i kukurydzę. Znów kilka minutek smażyć.
Teraz można patelnię ściągnąć już z ognia. Do mięsa z warzywami dodać ugotowany ryż i podprażone orzechy i migdały.

Z papryk odciąć góry, wybrać nasionka. Do każdej papryki nałożyć do pełna farszu, poczym przykryć „kapelusikiem” (czyli odciętą górą). By owe „pokryweczki” się dobrze trzymały, najlepiej jest przytwierdzić je dwoma wykałaczkami.
Nafaszerowane papryki przełożyć do formy żaroodpornej. Do formy wlać też około 1 szklanki wody, przykryć od góry folią aluminiową i wstawić do piekarnika.

Piec około 30 – 40 minut w temp. 200°C.

Zupa krem z groszku z kiszoną kapustą

Upały mnie wykańczają. Najchętniej bym nic nie jadła, tylko piła jak smok wawelski. Boli mnie głowa i ogólnie czuję się dupiato. Jednak moje chłopy zażyczyły sobie coś do jedzenia, no i się nie dziwię. Zrobiłam zupę. Przepis znalazłam w jakieś kolorowej babskiej gazecie.
Pierwszy raz taką zupę robiłam, bo wydała mi się interesująca. Ale okazała się byc całkiem smacza, więc pewnie zrobię ją jeszcze kiedyś.

W oryginalnym przepisie było, by podać zupę z wędzonym łososiem. Nie miałam go jednak w domu, a nie chciało mi się ekstra po łososia ganiać do sklepu. Podałam więc ten kapuśniak z podsmażoną wędzoną szyneczką. I pasowało równie dobrze.

SKŁADNIKI:

* 1 cebula
* 1 łyżka masła
* 450 g mrożonego groszku
* 1 l bulionu
* 200 ml śmietany
* 2 łyżki chrzanu śmietankowego
* sól, pieprz
* 400 – 500 g kiszonej kapusty
* 150 g wędzonego łososia lub wędzonej szynki parmeńskiej

Cebulę obrać, pokroić w drobną kostkę i zeszklić na maśle. Dodać groszek, chwilę podsmażyć. Wlać bulion i gotować całość około 30 minut.
Następnie zupę zmiksować w blenderze.
Do zupy wlać śmietanę, doprowadzić do wrzenia. Dodać krem chrzanowy oraz nieco soli i pieprzu do smaku.
Kiszoną kapustę odcedzić, odcisnąć i pokroić na drobno. Dodać ją do zupy i całość gotować jeszcze na małym ogniu jakieś 5 – 10 minut.
Wędzonego łososia pokroić na paski i podawać do zupy. Jeśli zamiast łososia mamy szynkę parmeńską, najlepiej również ją pokroić i chwilę podsmażyć na patelni na chrupko.
Do zupy można dodać również groszek ptysiowy lub grzanki.
Smakuje, że palce lizać.

Egzotyczna drobiowa sałatka z makaronem sojowym

Zobaczyłam ją na jakimś zdjęciu, w jakieś gazecie. Przepisu nie było, ale tak mnie tamto zdjęcie zachwyciło, że wykombinowałam sobie sama własny przepis. Doskonale zastąpiła mi obiad. Połączenie składników może jest niezbyt typowe, ale w sumie sałatka wyszła bardzo dobra. Przynajmniej moje kubki smakowe były całkiem zadowolone. Brzoskwinie nadały jej nieco słodyczy i doskonale wkomponowały się smakowo w całość.

SKŁADNIKI:

* 500 g piersi drobiowych
* 4 łyżki oleju
* 100 g makaronu sojowego
* 150 g zielonego mrożonego groszku
* 150 g kapusty pekińskiej
* 1 papryka czerwona lub pomarańczowa (dałam dwie małe papryki)
* pół małej puszki pokrojonego bambusa (niekoniecznie)
* 5 połówek brzoskwiń z puszki
* sól, przyprawa chińska lub przyprawa do woka
* 1 łyżka sosu sojowego
* 2 łyżki soku z cytryny
* 2 łyżki oliwy lub innego oleju
* 1 łyżeczka miodu

Piersi z kurczaka pokroić na małe kawałki. Na patelni rozgrzać olej, wrzucić mięso, posolić je i przyprawić przyprawą chińską lub przyprawą do woka.
Smażyć mięso przez kilka minut, aż nabierze ładnego złocistego koloru.
Podpieczone mięso przełożyć do dużej miski i odstawić by ostygło.
Groszek wrzucić do wrzątku i gotować jakieś 2 minutki. Odcedzić na sicie i dodać do mięsa.
Makaron sojowy przygotować według opisu na opakowaniu. Zwykle wystarczy go nieco namoczyć w zimnej wodzie, wrzucić do osolonego wrzątku na pół minutki. Odcedzić, opłukać zimną wodą. Makaron nieco pokroić i wrzucić do miski z mięsem i groszkiem.
Bambus odcedzić na sicie, pokroić na drobne paseczki. Brzoskwinie pokroić na małe kawałki, paprykę w cienkie paseczki. Kapustę pekińską poszatkować. Wszystko wrzucić do miski i delikatnie przemieszać.

Oliwę wymieszać z sokiem cytrynowym, sosem sojowym i miodem. Można doprawić jeszcze przyprawą chińską. Dressing ten dodać do sałatki, wymieszać. Sałatkę odstawić do lodówki na jakieś pół godziny.
Smacznego.

Zielone choinkowe kluski

Pamiętam, że jak byliśmy dziećmi, to Tato, by zachęcić nas do jedzenia obiadów, przygotowywał dla mnie i dla mojego brata kluski w kształcie kwiatuszków, grzybków i gwiazdek. Nawet takie niejadki jak my, nie mogły się im oprzeć.

Moje dzieci uwielbiają kluski pod każdą postacią. Nie muszę ich zachęcać do ich jedzenia. Ale mam sentyment do takich bajkowych klusek, które na pierwszy rzut oka nie wyglądają jak kluski. Bo przypominą mi to o Miłości, jaką obdarzyli mnie moi Rodzice.

I właśnie z takiej samej miłości robię kluski moim dzieciom. Czasem w kształcie choinek.

SKŁADNIKI:

* ok. 1000 – 1200 g ziemniaków
* 1 brokuł
* 1 szklanka mrożonego groszku
* mąka ziemniaczana (ilość podam potem, bo będzie na oko)
* sól

Można pominąć brokuła i zrobić kluski dodając jedynie groszek. Potrzebne nam są wtedy około 2 szklanki mrożonego groszku.

Ziemniaki obrać, ugotować w osolonej wodzie i przecisnąć przez praskę do dużej miski. Osobno ugotować brokuł z groszkiem. Brokuł z groszkiem ciężko jest przeciskać przez praskę, więc lepiej je zmiksować w blenderze lub przy pomocy nożyka miksera. Zmiksowane dodać do ziemniaków i wszystko wymieszać.

Teraz nasypać tyle mąki ziemniaczanej, by było jej mniej więcej tyle objętościowo, ile wynosi 1/4 waszych przeciśniętych warzyw. W tym celu najlepiej zrobić palcem krzyż na ziemniakach z brokułami i groszkiem, wybrać jedną część, w to miejsce nasypać mąkę. Wymieszać. Ja to robię zupełnie na oko.
Wszystko wyrabić na jednolitą, fajną masę. Masę uformować na placek o grubości ok 1 cm i foremką do ciastek wycinać kluski w kształcie choinek.

Gotowe kluski to już chyba każdy wie: ugotować jak pierogi, wrzucając do osolonego wrzątku.

Jeśli podacie do tego tak jak ja, sos grzybowy i jakieś kotleciki, to wyczarujecie leśny obiad.
Dzieciaki są zawsze zachwycone.

Zielona sałatka z kalafiora i groszku

Przepis na tą sałatkę dostałam kiedyś od mojej koleżanki Alicji. Kiedy spróbowałam jej po raz pierwszy, byłam tą sałatką zachwycona. Do dziś należy do jednej z moich ulubionych.

SKŁADNIKI:

* 1 mały kalafior
* 1 słoik ogórków korniszonych
* 1 puszka groszku
* 1 pęczek koperku
* 2 łyżki majonezu
* 1 łyżeczka musztardy
* sok z połówki cytryny
* czosnek, sól i pieprz

Kalafior umyć, i pokroić na maleńkie kawałeczki, najlepiej takie wielkości groszku. Przełożyć na duże sito (durszlak) i sparzyć 3 razy wrzątkiem.
Gdy ostygnie i odkapie przełożyć do dużej miski. Dodać pokrojone na drobno ogórki, groszek z puszki i poszatkowany koperek. Posolić i popieprzyć. Wymieszać majonez z musztardą, sokiem z cytryny i czasnkiem. Dodać do sałataki i przemieszać. Gotowe.

Chińskie ciasteczka z zielonego groszku

Te cudowne ciasteczka wypatrzyłam na blogu Gosi (tu).
Urzekły mnie po prostu i musiałam je wypróbować. I powiem wam, że warto było. Smakują bardzo fajnie. Wyraźnie czuć w nich groszkową słodycz. Ich smak właśnie kojarzy mi się z takim młodym słodkim groszkiem, który wyjadalśmy z bratem prosto z łupinek na maminej działce. Smaki dzieciństwa…

Mój Daniel twierdzi, że groszku nienawidzi i naprawdę nigdy go nie je. Wątpię, by w ogóle wiedział jak groszek smakuje. Ciasteczka jednak schrupał (oczywiście mu nie powiedziałam z czego są zrobione) i wybiegając na podwórko, zabrał jeszcze kilka na zapas do kieszeni. Widocznie mu zasmakowały. Tak jak i mi.

SKŁADNIKI (na ok. 40 – 45 sztuk):

* 250 g mąki
* 200 g zielonego groszku (mrożonego)
* 150 cukru pudru
* 150 ml oleju kukurydzianego

W oryginalnych przepisach, jak podała Gosia, robi się te ciasteczka ze zmielonego suszonego zielonego grochu. Ja podobnie jak Gosia użyłam świeżego mrożonego.

Groszek zmiksować w blenderze. Przełożyć do miski, dodać mąkę, cukier oraz olej. Całość zagnieść na jednolite ciasto.
Z ciasta uformować kulki wielkości orzecha włoskiego. Lekko je spłaszczając dłonią, układać je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Można wycisnąć w nich jakieś wzorki, ale oczywiście to nie jest to konieczne.

Piec w piekarniku nagrzanym do 170°C przez ok. 15 – 20 minut (w zależności od piekarnika).

Sałatka ryżowa z groszkiem i kalarepą

Zrobiłam te sałatkę po raz pierwszy i muszę przyznać, że naprawdę mi posmakowała. Zresztą nie tylko mi. Ma taki ciekawy, nieco egzotyczny, z lekką orzechową nutą smak. A przy tym jest prosta w przygotowaniu. Idealna do zabrania na jakąś imprezę, piknik lub do pracy w ramach drugiego śniadania. Serdecznie wam polecam.

SKŁADNIKI:

* 200 g długoziarnistego ryżu
* 2 szklanki mrożonego groszku
* 3 kalarepy
* 3/4 szklanki nerkowców lub migdałów w słupkach
* sól, pieprz

na dressing:
* 200 g kwaśnej śmietany
* 1 czubata łyżka majonezu
* 1 czubata łyżeczka masła orzechowego
* sok wyciśnięty z połówki cytryny
* 1 płaska łyżeczka curry

Ryż przepłukać na sitku. Wrzucić do garnka. Zalać 1,5 litra wody, dodać sól i ugotować do miękkości, ale na sypko.
W czasie gdy ryż się gotuje obrać kalarepy i pokroić je w kostkę.
W osobnym garnku zagotować osoloną wodę. Do wrzątku wrzucić pokrojone kalarepy i groszek. Gotować jakieś 7 – 10 minut. Następnie odcedzić na sitku.
Nerkowce lub migdały w słupkach podprażyć na suchej patelni.
W dużej misce wymieszać ugotowany na sypko ryż, kalarepę z groszkiem i orzechy. Posolić i popieprzyć.

Przygotować dressing miszając ze sobą wszystkie składniki. Dressing wmieszać w salatkę. Odstawić na godzinę do przegryzienia, wtedy sałatka smakuje najlepiej.

Smacznego

Zupa krem z groszku

Pierwszy raz taką zrobiłam, ale bardzo przypadła nam do gustu. Sycąca i pełna smaku. Dodatkowo jej kolor trochę przypomina, że kiedyś nadejdzie znów wiosna…

SKŁADNIKI:

* 2 cebule
* 2 ząbki czosnku
* 2 – 3 łyżki oleju
* 1 paczka mrożonego groszku (450 g)
* ok litr bulionu (może byc instant)
* 150 g kwaśniej śmietany
* 2 łyżki chrzanu śmietankowego ze słoiczka
* sól i pieprz
* ugotowane mięso z kurczaka lub podsmażony boczek
(niekoniecznie)

Cebulę obrać i pokroić na drobną kostkę. Czosnek również drobniutko posiekać. W garnku rozgrzać olej i posmażyć na nim cebulę z czosnkiem. Dodać groszek i także krótko podsmażyć. Wlać bulion i całość gotować jakieś 10 minut. Wmieszać śmietanę i chrzan. Odłożyć 3 – 4 łyżki groszku. Resztę zupy zmiksować w blenderze lub przy pomocy nożyka miksera na krem.
Doprawić solą i pieprzem.
Podając na talerzach można dodać jeszcze nieco śmietany, odłożony wczesniej groszek, ugotowane mięso lub podsmażony boczek.

Sałatka makaronowa z kiszonymi ogórkami

Powstała na zasadzie „co mam to dam”. Wbrew oczekiwaniom wyszło tego całkiem sporo. I spokojnie mogłabym się z nią wprosić na jakieś grill party. Właściwie chyba do gillowanego mięska pasowałaby najbardziej. Ale i bez grillowania smakuje całkiem fajnie. Aż się sama zadziwiłam.
Z podanych składników wyszła mi duża micha.

SKŁADNIKI:

* paczka (250 g) dowolnego makaronu (byle nie za cienkiego)
* 5 – 6 kiszonych ogórków
* 4 jajka
* 100 g żółtego sera
* 100 g wędliny w plasterkach (może być szynka, może być coś innego, ja miałam krakowską)
* 1 czerwona cebula
* 1 puszka groszku
* 1 słoiczek marynowanych kolb kukurydzy
* 2 – 3 łyżki majonezu
* 150 g kwaśnej śmietany
* sól, pieprz, czosnek i ewentualnie przyprawa do sałatek

Makaron ugotować, odcedzić, przelać zimną wodą i odstawić na sitku, by dobrze odkapał i ostygnął.
Ugotować jajka na twardo. Odcedzić groszek. Ogórki, ser, jajka i cebulę pokroić w kostkę. Kolby kukurydzy w plasterki, a wędlinę w paseczki. Wszystko przełożyć do dużej miski i dobrze wymieszać. Doprawić solą, pieprzem, czosnkiem (przyprawą) i – kto ma i chce – przyprawą do sałatek typu knorr. W osobnej misce wymieszać majonez ze śmietaną. Wlać go do sałatki i całość jeszcze raz dobrze wymieszać.