Cygańska zupa z soczewicy i grochu

Przepis nie jest wcale cygański, ale całkiem mojego pomyślunku. Zupa jednak bazuje na sosie cygańskim ze słoika i stąd ta nazwa.
Zrobiłam ją kiedyś, kiedy nie chciało mi się lecieć do sklepu i kombinowałam co by tu ugotować moim głodomorom na obiad. W domu miałam wtedy pustki. Zaskoczona byłam sama jaki cud mi wyszedł. A potwierdzeniem było, że nawet mój Oliver, który nie przepada za żadnymi daniami z warzywami strączkowymi, zjadł wtedy całą miseczkę i jeszcze prosił o dokładkę. Już nie wspominam o Dorocie, która akurat wpadła z wizytą. Tak więc jak widać czasem najsmaczniejsze rzeczy wychodzą całkiem przypadkiem.

SKŁADNIKI (na duży garnek zupy):

* 1 szklanka grochu w połówkach
* 1 szklanka czerwonej soczewicy
* kawałek korzenia selera
* 4 – 5 marchewek
* 2 – 3 katrofle (niekoniecznie)
* 250 g pokrojonego w drobną kosteczkę boczku lub surowej chudej wędzonej szynki
* 2 czubate łyżeczki domowej vegety (lub ewentualnie 2 kostki rosołowe)
* 1 lub nawet 1,5 dużego słoika (500 ml) gotowego sosu cygańskiego

Groch przełożyć na sitko i przepłukać zimną wodą. Wrzucić do garnka. Tak samo przepłukać soczewicę.
Marchewki i seler obrać i pokroić w drobną kostkę lub zetrzeć na tarce o dużych otworach.
Gdy chcecie by zupa była całkiem gęsta, można dodać jeszcze obrane i pokrojone w kostkę kartofle.
Wszystkie warzywa i pokrojony w kosteczkę boczek wrzucić także do garnka. Dodać vegetę lub kostki rosołowe, zalać wodą i gotować wszystko na średnim ogniu jakieś 40 minut. Gdy groch będzie się już rozpadał, dodać do zupy sos cygański. Poczekać aż ponownie się zagotuje, ewentualnie doprawić sobie jeszcze zupę według uznania i… właściwie gotowe.