Sałatka z brokułami i pieczoną dynią

Na obiad zaserwowałam dziś porządną porcję sałatki i do tego upieczone kotleciki z indyka.
Sałatka kusi już swoimi kolorkami. Smakuje całkiem dobrze, pod warunkiem, że lubimy brokuły i pieczoną dynię. Choć nie wyobrażam sobie, jak można tego nie lubić.

SKŁADNIKI (na 3 – 4 talerze):

* 1 brokuł
* 1 mała dynia Hokkaido
* 1 dowolna sałata (niecała nawet)
* 1 czerwona cebula
* 1 – 2 garście orzeszków piniowych lub innych
* sól i czosnek
* odrobina oleju

na sos:
* 150 g kwaśnej śmietany
* 150 g jogurtu
* 2 łyżki majonezu
* 1 łyżka musztardy
* sok z połówki cytryny
* sól, pół łyżeczki kurkumy, dowolne zioła

Dynię umyć. Przekroić na pół, wyczyścić środek z ziarenek. Razem ze skórką pokroić w grubą kostkę.
Blaszkę (taką na cały piekarnik) wyłożyć papierem pergaminowym. Wyłożyć na to kostki dyni, skropić je olejem, posolić i posypać nieco czosnkiem.
Blaszkę z dynią włożyć do nagrzanego do 180°C (termoobieg), 200°C (bez termoobiegu) piekarnika i piec jakieś 15 – 20 minut.
Gdy się upiecze, poczekać aż dynia przestygnie.

Brokuły umyć i podzielić na małe różyczki. W większym garnku zagotować wodę (ok. 1,5 litra) z łyżeczką soli. Do wrzątku wrzucić brokuły i pogotować je ok. 5 – 7 min. Gdy będą gotowe (nie powinny być zbyt miękkie), odcedzić je i najlepiej zostawić na sitku by całkowicie odkapały z wody i przestygły..

Orzeszki piniowe podprażyć na suchej patelni.
Sałatę umyć i porwać na mniejsze kawałki. Cebulę pokroić w półtalarki.
Na talerzach rozłożyć sałatę, na to brokuły i dynię. Na koncu cebulę i orzeszki.

Wymieszać wszystkie składniki na sos i podać osobno do sałatki. Każdy niech sobie nałoży ilość według uznania.

Dyniowe gofry z kokosem

Jako, że – jak pewnie zauważyliście – wszyscy w mojej rodzince są wielkimi miłośnikami wszelkiego rodzaju gofrów, zatem uznałam, iż właśnie one mogą śmiało otworzyć mój tegoroczny sezon dyniowy.

SKŁADNIKI (na ok 7 okrągłych gofrów):

* 200g masła lub margaryny
* 50 g cukru
* 1 opakowanie cukru waniliowego
* szczypta soli
* 6 jajek
* 250 g mąki
* 2 łyżeczki proszku do pieczenia
* 50 g wiórków kokosowych
* ok. 300 – 350 g obranej i pokrojonej w kostkę dyni*

Dynię ugotować do miękkości z niewielką ilością wody (ok. pół szklanki). Gdy woda już cała odparuje, a dynia zrobi się miękka, zmiksować ją w blenderze lub po prostu nożykiem miksera.
Masło utrzeć z cukrem i cukrem waniliowym stopniowo dodając po jednym jajku. Następnie do masy wmiksować mąke zmieszaną z proszkiem do pieczenia. Na koniec dodać wiórki kokosowe oraz zmiksowaną dynię. Całość utrzeć na jednolitą masę.
Gofry upiec na zołotobrązowo. Podawać z czym się lubi.

*) Gdzieś kiedyś przeczytałam, że do wszelkich wypieków najlepiej nadaje się dynia „butternut” (widać ją właśnie na moim zdjęciu). Nie mam pojęcia jak się nazywa ona po polsku, ale chodzi o podłużny gatunek dyni, kształtem przypominający nieco gruszkę. Ma ona blado pomarańczową skórkę. Jest słodsza i smakuje nieco orzechowo. I zapewne z tego powodu jest najopowiedniejszą dynią do wszelkich ciast i innych wypieków.
Nie mniej jednak można użyć każdego innego gatunku dyni i jestem pewna, że i tak nasze słodkości bedą smakowały.

Lasagne dyniowe

Zobaczyłam ten przepis w jakieś przeglądanej na dworcu niemieckiej gazecie. Zdjęcie tam zamieszczone było takie apetyczne, że wiedziałam, iż będę chciała zrobić taką lasagne u siebie w domu. Wracając wczoraj z pracy wstąpiłam do warzywniaka, gdzie wypatrzyłam piękne dynie wszelkiej maści. Sezon dyniowy uważam zatem za otwarty.
A oto i jest moja dyniowa lasania.

Przepis podaję na lasagnie wielkości 20 x 30 cm.

SKŁADNIKI:

* płaty makaronu do lasagne – najlepiej takie, które nie trzeba ekstra gotować (czytać na opakowaniu), ilość -> 4 x ilość potrzebna na pokrycie waszej formy, u mnie było to w sumie 12 płatów

na masę dyniową:
* 250 g boczku
* ok. 1,5 kg dyni
* 2 – 3 duże cebule
* 3 – 4 ząbki czosnku
* sól, pieprz
* 300 ml sosu cygańskiego ze słoika

ponadto:
* 150 g startego żółtego sera
* 4 jajka
* 300 g kwaśnej śmietany
* sól, pieprz
* odrobina masła do formy
* olej do smażenia

Boczek i cebulę pokroić w kostkę, czosnek przecinąć. Dynię obrać, oczyścić z pestek i zetrzeć na tarce o grubych otworkach.
Na dużej patelni lub w garnku rozgrzać nieco oleju, podsmażyć boczek i cebulę wraz z czosnkiem.
Dodać dynię, posolić, popieprzyć i smażyć całość ok. 10 minut. Dodać sos cygański i jeśli całość będzie za gęsta, dodać jeszcze trochę wody.

Formę, w której będziecie piekli lasagne natłuścić masłem. Wykładać kolejno warstwy starając się, by były rozłożone równomiernie i na całej powierzchni. Zacząć należy od płatów makaronowych, potem warstwa masy dyniowej, znowu płaty, i znów dynia. I tak do wyczerpania składników. Na górze powinny być płaty makaronowe.

W jakieś misce roztrzepać jajka, dodać śmietanę, posolić i popieprzyć. Wmieszać w to starty żółty ser. Masę tę wyłożyć na wierzch naszej lasagni.

Zapiec w piekarniku w temp. 200°C około 30 – 35 minut.

Dyniowe curry z fasolką

Nie zawsze musi być mięso. Osobiście bardzo lubię takie jednogarnkowe dania warzywne. I wcale nie trzeba mieć wielu warzyw, czasem z najprostszych można wyczarować coś dobrego.

SKŁADNIKI (dla 4 osób):

* 1 mała dynia (ok. 900 – 1200 g dyni)
* 1 kubek dowolnej fasoli (ja miałam malutką czarną)
* 1 por
* 1 cebula
* 2 czubate łyżeczki ostrego curry
* 3 – 4 łyżki mleka kokosowego
* 1 – 2 łyżki koncentratu pomidorowego
* nieco oliwy
* łyżka masła
* sól, pieprz, chilli, suszony cząber

Fasolę namoczyć w wodzie na kilka godzin (jeśli jest większa, to nawet na całą noc). Następnie przepłukać ją i ugotować w świeżej osolonej wodzie, dodając łyżkę masła i około łyżeczki cząbru. Gotować tak długo aż fasola będzie miękka. Na koniec odcedzić na sitku.
Można też użyć fasoli z puszki.

Dynię obrać i pokroić w kostkę.
Cebulę i por pokroić w paseczki lub w kostkę. W dużym garnku lub w dużej głębokiej patelni podsmażyć na oliwie posiekaną cebulę z porem przez minutę. Dodać curry i jeszcze chwileczkę podsmażyć. Następnie dorzuć dynię. Wszystko dobrze wymieszać, dolać nieco wody, posolić, popieprzyć i dusić całość na średnim ogniu mieszając od czasu do czasu. Po jakiś 10 minutach dodać mleko kokosowe, nie dolewać już wody. Dusić wszystko do momentu aż dynia będzie miękka i zacznie się prawie rozpadać, a większa część wody odparuje. Dodać wcześniej ugiotowaną i odsączoną z wody fasolkę oraz koncentrat pomidorowy. Wszystko dobrze przemieszać i ewentualnie jeszcze doprawić.
Gotowe.

Pyszne kawałki dyniowe z piekarnika

Nie wiem co się dzieje, ale byłam tak zamulona, że padłam i spałam dobre 2 godziny. A naprawdę ja mało kiedy zasypiam w dzień. No cóż. Wstałam teraz, zrobiłam sobie herbatkę i w ramach przekąski lub kolacji (zależy jak na to patrzeć), podjadam pieczoną dynię.

Uwielbiam te pieczoną dynię. Upieczone w piekarniku dyniowe kawałki nadają się do pojadania przy telewizorze zamiast chipsów lub jako dodatki do jakiś innych dań, np do sałatek.
Najlepiej się tu sprawdza dynia Hokkaido. Nie trzeba jej obierać ze skórki, bowiem akurat ten gatunek ma skórkę, którą można po upieczeniu również zjadać. Dynia ta w smaku przypomina pieczone marony (kasztany). Choć chyba nawet jest od nich smaczniejsza.

Można oczywiście użyć innego gatunku dyni o podobnym orzechowym smaku i pomarańczowym miąższu. Tyle, że w wypadku tych innych, trzeba obrać ze skórki.
Jeśli jednak będziecie mieli pod ręką Hokkaido i nie będziecie wiedzieli co z nią zrobić, to polecam właśnie te upieczone smakowite kąski.

SKŁADNIKI:

* dynia (najlepiej Hokkaido)
* odrobina oliwy lub innego oleju
* sól
* ulubione zioła lub czosnek

Dynię przekroić na pół. Wyczyścić z pestek. Potem (jeśli mamy Hokkaido to razem ze skórką) pokroić ją na kawałki około 2 cm grubości.
Poukładać je na blaszce wyłożonej papierem pergaminowym.
Teraz dynię należy skropić nieco oliwą lub olejem. Można – komu się chce – zrobić to przy pomocy pędzelka. Ja robię to zwykle na oko, lejąc odrobinę oliwy prosto z butelki.
Potem posypać nasze dynie solą i ulubionymi ziołami lub np czosnkiem.

Blaszkę z dynią włożyć do nagrzanego do 180°C (termoobieg), 200°C (bez termoobiegu) piekarnika i piec jakieś 20 minut.

Dyniowe kluski ze śliwkami

Właściwie są to trochę odmienione knedle ze śliwkami. Połowę ziemniaków zastąpiłam upieczoną dynią. Dzięki temu kluski zyskały piękny słoneczny kolor. Smakowaly też nieco inaczej. Ponadto w każdą wypestkowaną śliweczką nasypałam nieco cukru. Dzięki temu uniknęłam niespodzianek w stylu zbyt kwaśnych śliwek. Były takie, jakie być powinny. A kluski wszystkim nam bardzo smakowały.

SKŁADNIKI ( na ok. 18 klusek):

* ok. 600 – 700 g śliwek węgierek
* 1 mała dynia Hokkaido (ok. 800 g po oczyszczeniu)
* odrobina oliwy lub oleju
* ok. 1 kg ziemniaków
* sól
* 1 jajko
* mąka ziemniaczana (ilość podam potem, bo będzie na oko)
* cukier

Dynię umyć. Przekroić na pół, wyczyścić środek z ziarenek. Obrać cieniutko ze skórki i pokroić w grubą kostkę.
Blaszkę (taką na cały piekarnik) wyłożyć papierem pergaminowym. Wyłożyć na to kostki dyni i skropić je odrobiną oliwy lub oleju.
Blaszkę z dynią włożyć do nagrzanego do 180°C (termoobieg), 200°C (bez termoobiegu) piekarnika i piec jakieś 15 – 20 minut.

Ziemniaki obrać i ugotować w osolonej wodzie. Zarówno ugotowane ziemniaki jak i upieczoną dynię przecisnąć przez praskę do dużej miski.
Poczekać aż nieco ostygną. W tym czasie można wypestkować śliwki.

Teraz należy nasypać tyle mąki ziemniaczanej, by było jej mniej więcej tyle objętościowo, ile wynosi 1/4 waszych przeciśniętych warzyw. Ja to robię zupelnie na oko. Dodać do tego jeszcze jedno surowe jajko i wszystko ładnie wyrabić na jednolitą, fajną masę. Jeśli będzie się zbyt kleić, można dodać jeszcze nieco mąki ziemniaczanej. Masa na koniec powinna być jednolita i miękka, nieklejąca się do dłoni.

Potem należy już po prostu ukulać fajniutkie kluski owijając każdą śliweczkę tym ziemniaczano – dyniowym ciastem.
Jeśli nie chcecie, by wasze śliwki okazały się po ugotowaniu klusek zbyt kwaśne, można do każdej z nich wsypać odrobinkę cukru we wgłębienie po pestce. Daje to rewelacyjny efekt, bowiem śliwki po ugotowaniu są takie, jakie być powinny. Ani nie za kwaśne, ani nie za słodkie. Ot, w sam raz.

Gotowe kluski ugotować wrzucając do wrzątku.
Podawać z czym tam lubicie.

Ja jadłam moje kluski ze śmietaną, moje dzieci natomiast polane masełkiem i posypane cukrem. No i wszyscy lubimy posypane odrobiną cynamonu.
Mniam

Kokosowa kasza ze szpinakiem

 

Znalazłam ten przepis na blogu u Wegetarianki: tu. I powiem wam, że według mnie jest to najpyszniejszy pomysł na kaszę na jaki ostatnio trafiłam. Przepis jest rewelacyjny i w zasadzie mega prosty. W moim domu wszyscy uwiebiamy kaszę w tym wydaniu. Nawet mój Kapsel, który normalnie nie tknie szpinaku na ciepło. Jednak w tym daniu wszystko się tak wspaniale komponuje, tak idealnie dopełnia smakowo, iż razem tworzy cudowną kompozycję. I naprawdę Wegetarianka za ten przepis powinna dostać jakąś specjalną nagrodę, bo jej się słusznie należy.

Przepis podaję z moimi małymi zmianami. My bowiem lubimy bardziej wyraziste smaki (w tym wypadku bardziej pikantne), zatem użyłam większej ilości pasty curry. Jeśli nie macie pasty curry, to można użyć tutaj przyprawy curry w proszku oraz nieco chili. Ponadto zamiast kaszy jaglanej wolimy tutaj zdecydowanie kaszę pęczak, jednak tak naprawdę według tego przepisu można przyrządzić też każdą inną kaszę.

Kaszę oczywiście można przyrządzić bez dodawania dyni. Chociaż przyznaję, że danie z dynią ładniej wygląda.

SKŁADNIKI:

* 1 szklanka kaszy (u mnie pęczak, ale może być każda inna)
* połówka średniej wielkości dyni Hokkaido
* 2 – 3 łyżki oleju
* 1 – 2 łyżeczki (ja dodaję 1 dużą łyżkę) żółtej pasty curry lub przyprawa curry w proszku
* 200 – 250 g mrożonego szpinaku (najlepiej w liściach nie w papce)
* 1 puszka (400 ml) mleka kokosowego
* 1 duży ząbek czosnku
* sól, gałka muszkatołowa, ewentualnie chili

Dynię wyczyścić z pestek. Potem (jeśli mamy Hokkaido to razem ze skórką) pokroić ją na kawałki około 2 cm grubości. Poukładać je na blaszce wyłożonej papierem pergaminowym, skropić nieco oliwą lub olejem i posolić.
Blaszkę z dynią włożyć do nagrzanego do 180°C (termoobieg), 200°C (bez termoobiegu) piekarnika i piec jakieś 20 minut.

Kaszę przelać na sitku gorącą wodą i wrzucić do garnka. Wsypać około pół łyżeczki soli i zalać 2 szklankami wody. Całość gotować na małym ogniu, aż kasza napęcznieje i całkowicie wchłonie wodę.

W głębokiej patelni rozgrzać 2 – 3 łyżki oleju, dodać pastę curry (lub curry w proszku) i nieco to rozetrzeć. Następnie dorzucić szpinak i mieszając smażyć przez kilka minut. Dodać mleko kokosowe, ugotowaną wcześniej kaszę oraz przeciśnięty przez praskę czosnek. Wszystko chwilę jeszcze podmażyć. Przyprawić dobrze solą, gałką muszkatołową i ewentualnie chilli.

Na koniec wmieszać do kaszy popieczone małe kawałki dyni.
Smacznego.

Frykadelki z dynią

Okazało się, iż w domu znalazł się jeszcze kawałek dyni do przerobienia. Tym razem połączyłam ją razem z mięskiem i tak powstały całkiem smaczne frykadelki.
Wyszło ich bardzo dużo, ale to nic, ponieważ na zimno smakują lepiej niż na ciepło. Zwłaszcza jeśli mamy do dyspozycji jakiś dip.

SKŁADNIKI:

* 500 g mięsa mielonego
* kawałek dyni (ok. 200 – 250 g po obraniu)
* 1 cebula
* pęczek szczypiorku
* 1 jajko
* 1 łyżka sosu cygańskiego
* kilka łyżek bułki tartej
* sól, pieprz, przyprawa chińska lub garam masala
* olej do smażenia

na dip:
* 500 g twarożku śmietankowego
* pęczek szczypioru
* 1 – 2 ząbki czosnku
* sól, pieprz

Mięso wrzucić do dużej miski. Dynię obrać i zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Cebulę pokroić w drobną kostkę, szczypiorek posiekać. Dynię, cebulę, szczypiorek, sos cygański i jajko dodać do mięsa. Wsypać dość dużą ilość przypraw. Masę wyrobić dosypując tyle bułki tartej, by dało się z niej tworzyć fajniutkie kulki. Masa nie powinna być ani zbyt maziowata, ani za sucha.
Formować frykadelki i usmażyć je na oleju.

W czasie gdy mięsko się piecze, przygotować dip. Do twarożku dodać posiekany szczypiorek, przeciśnięty przez praskę czosnek. Posolić i popieprzyć do smaku.

Surówka z dyni – w wersji lekko słodkawej, z orzechami i rodzynkami

A oto kolejna dyniowa surówka, tym razem lekko słodkawa w smaku. Z dodatkiem namoczonych wcześniej orzechów i rodzynek. Jednym słowem samo zdrowie. Powiem wam szczerze, że uwielbiam tą surówkę. Jak dla mnie spokojnie może ona zastąpić mi posiłki na cały dzień.

SKŁADNIKI:

* garść orzechów włoskich
* garść rodzynek
* około 400g dyni
* 1 – 2 jabłka
* 1 marchewka
* pół pęczka natki pietruszki
* sok z 1 cytryny
* 1 – 2 łyżki oliwy
* 1 łyżka płynnego miodu

Orzechy pokruszyć do jakieś małej miseczki i zalać niewielką ilością gorącej wody. Osobno zalać rodzynki. Odstawić na około godzinę czasu.

Dynię i marchewkę obrać ze skórki. Jabłko umyć w ciepłej wodzie. Do miski zetrzeć na tarce o dużych oczkach dynię, jabłko razem ze skórką i marchewkę. Dodać do tego odcedzone z wody na sitku orzechy i rodzynki. Pietruszkę drobniutko posiekać i również wrzucić do surowki. Wlać sok z cytryny i oliwę, dodać miód i dobrze wszystko przemieszać. Odstawić surówkę na godzinę do lodówki, by się nieco przegryzła.
Po tym czasie smakuje rewelacyjnie.

Surówka z dyni – w wersji lekko pikantnej, z kiszonymi ogórkami i porem

Tak sobie pomyślalam, że skoro mamy sezon dyniowy i skoro część z was ma zamiar jadać więcej warzyw, to zapodam wam przepis na naszą ulubioną surówkę z dyni.
Przepis pochodzi z znalazłam tu.

SKŁADNIKI:

* 1 cebula
* 1 mały por
* około 400g dyni
* 1 jabłko
* 3 – 4 ogórki kiszone
* sok z połówki cytryny
* sól, pieprz
* 1 łyżka domowego majonezu
* 1 łyżeczka chrzanu

Jabłko umyć w ciepłej wodzie, dynię obrać ze skórki.
Cebulę pokroić w drobną kostkę, por w bardzo cienkie paseczki. Wrzucić do miski. Do tego zetrzeć na tarce o dużych oczkach dynię, jabłko (razem ze skórką) i ogórki. Dodać sok z cytryny, majonez i chrzan. Posolić, popieprzyć i wszystko dobrze wymieszać.

Naleśniki z dynią i jabłkami

Kolejne smaczne naleśniczki. Jako że zgłosiłam się do kulinarnego Festiwalu Dyni, to niech was nie dziwi, iż to kolejne dyniowe cudeńko. Eksperyment się udał, bo smakują wspaniale.
Więc wszystkim Naleśniko-Smakoszom polecam.

SKŁADNIKI (na ok. 12 naleśników):

na ciasto naleśnikowe:
* 3 jajka
* szczypta soli
* 500 g mąki
* 1 niecała szklanka mleka
* woda (nie wiem ile, ale z pół litra na pewno)
* 3 łyżki cukru

na nadzienie:
* kawalek dyni ok 500 – 600 g
* 6 jabłek
* 3 łyżki cukru
* 1 opakowanie galaretki brzoskwiniowej

oraz
* cukier puder

Przygotować najpierw nadzienie:
Dynię i jabłka obrać i zetrzeć na tarce o grubych otworach. Przełożyć do jakiegoś garnka lub głebokiej patelni, dolać szklankę wody, dosypać cukier i całość dusić aż dynia zmięknie, a prawie cała woda odparuje. Na koniec dosypać galaretkę i ciagle mieszając jeszcze chwile pogotować.
Odstawić.

Zrobić ciasto na naleśniki (według mojego lub swojego przepisu). Utrzeć mikserem 3 jajka z solą i cukrem. Potem stopniowo dosypać około 500 g mąki (może być nieco mniej) i dolać niecałą szklankę mleka. Wszystko zmiksować, dolewając tyle wody, aż ciasto uzyska odpowiednią, naleśnikową konsystencję.
Upiec naleśniczki. Na każdego nałożyć porcję farszu jabłkowo-dyniowego, posypać cukrem pudrem i zajadać.

Roladki drobiowe ze szpinakiem i dynią

Kombinacja szpinak + dynia wydała mi się na tyle interesująca, iż postanowiłam wypróbować roladki w takiej wersji. I okazały się rewelacyjne – nie tylko z wyglądu. Mięciutkie i bardzo armatyczne.

SKŁADNIKI (na 8 roladek):

* 8 piersi z kurczaka lub sznycli z indyka
* 300 g rozmrożonego szpinaku (w całych liściach)
* 300 g dyni
* 600 g dojrzałych pomidorów
* 2 cebule
* 4 ząbki czosnku
* kilka listków świeżej bazylii
* sól, pieprz
* olej do smażenia

* wykałaczki

Szpinak rozmrozić i odcisnąć z nadmiaru wody.
Piersi drobowe rozklepać przez woreczek by się nie porozwalały.
Dynię obrać i zetrzeć na tarce o dużych otworkach.
Cebulę pokroić w kostkę. Czosnek drobno posiekać.
Pomidory naciąć na krzyż, sparzyć, obrać ze skórki i pokroić na drobne kawałki.

Rozgrzać na patelni 2 łyżki oleju, podsmażyć na tym cebulę i połowę czosnku. Następnie dodać do tego szpinak i dynię. Wszystko razem podusić jakieś 5 – 8 min. Przyprawić solą i pieprzem.
Nałożyć po łyżce tego farszu na nasze kotleciki i zwinać w roladki.
Spiąć je wykałaczkami.
Roladki podsmażyć na patelni.

Znowu rozgrzać nieco oleju i podsmażyć na tym pokrojone w kostkę pomidory z resztą czosnku. Posolić i popieprzyć. Na koniec wmieszać w to posiekane listki bazylii.
Masę pomidorową przełożyć do jakieś żaroodpornej formy, na to ułożyć roladki.
Zapiekać całość pod przykryciem (pokrywka lub folia aluminiowa) w piekarniku w temp.175°C, jakieś 35 – 40 min.

Spaghetti Halloween

Makaron jest cudowynym wynalazkiem. Można go bowiem przyrządzać na setki rozmaitych sposobów. I nigdy się nie znudzi. U mnie dziś w wersji halloweenowej. Zwłaszcza, iż kiedy zobaczyłam w sklepie czarny makaron, to już wiedziałam, że razem z dynią będzie się świetnie prezentował na talerzu. Co prawda serduszka na talerzach może niezbyt tu pasują, ale co tam.
Wszystkim nam smakował, mimo że była to moja premiera jeśli chodzi o sos na bazie dyni. Ale sezon dyniowy właśnie trwa, a ja uwielbiam dynie. W piekarniku mam kolejną dyniową kreację, ale o tym napiszę wam innym razem.

SKŁADNIKI (na 4 – 6 porcji):

* 500 g spaghetti (idealne są czarne)
* 500 g piersi drobiowych
* 1 mała dynia Hokkaido (taka do 1 kg)
* 1 cebula
* 3 ząbki czosnku
* 4 czubate łyżki sosu cygańskiego
* 1 łżeczka domowej vegety lub 1 kostka rosołowa
* sól, pieprz, garam masala
* odrobina oleju

Dynię oczyścić, obrać i pokroić w grubą kostkę. Mięso pokroić na małe kawałeczki, cebulę w drobną kostkę. Na dużej patelni lub w garnku rozgrzać olej, wrzucić kawałki mięsa, posolić i popieprzyć. Smażyć przez 2 – 3 minutki. Następnie dodać pokrojoną na drobno cebulę, przeciśnięty przez praskę czosnek, garam masalę lub inne dowolne przyprawy jakie lubicie i smażyć do momentu, aż mięsko będzie już ładnie przyrumienione. Teraz dodać pokrojoną w kostkę dynię, dolać niecałą szklankę wody, dorzucić vegetę  lub pokruszoną kostkę rosołową i wszystko dusić przez kilkanaście minut, co jakiś czas mieszając. Kiedy dynia będzie już miękka, dodać sos cygański. Wszystko chwile pogotować. Powinno być już dość pikantne od samego sosu cygańskiego, ale jeśli komuś mało, można doprawić sobie według uznania.
Podawać z ugotowanym w międzyczasie spaghetti.

Czarne spaghetti, takie jak u mnie, prezentują się z tym dyniowym sosem idealnie. Jednak sos smakuje z każdym rodzajem makaronu, również w tradycyjnym makaronowym kolorze.

Sernik dyniowo – czekoladowy

A u mnie nadal dyniowo. Tym razem pyszny sernik. Bo na niedzielę musi być ciasto. Robiliście kiedyś sernik dyniowy? Nie? To bardzo polecam, bo w smaku dyniowa część okazuje się być rewelacyjna. Tym razem zrobiłam sernik dwukolorowy, ale następnym razem z pewnościa zrobię go w wersji jedynie dyniowej. Czekolada bowiem trochę zdominowała smak. Tak czy siak ciasto jest bardzo smaczne, w sam raz do niedzielnej kawy.

SKŁADNIKI:

na spód:
* 200 g herbatników
* 100 g masła
* 1 łyżeczka kakao
* pół łyżeczki przyprawy do pierników

na masy serowe:
* 1250 g twarożku typu quark
* 140 g cukru
* 4 jajka
* 2 tabliczki gorzkiej czekolady (razem 200 g)
* 3 łyżki śmietanki
* pół opakowania budyniu waniliowego
* pół opakowania budyniu czekoladowego
* 1 mala dynia hokkaido (po obraniu ok. 600 g)
* pół łyżeczki przyprawy do pierników
* pół łyżeczki imbiru
Ciasteczka pokruszyć lub zmiksować w blendrze. Dodać do nich roztopione masło, kakao i przyprawę do pierników. Wymieszać. Spód tortownicy (o średnicy 26 cm) wyłożyć masą ciasteczkową, dokładnie ją ubijając i włożyć do lodówki na czas przygotowania masy serowej.

Dynię umyć. Przekroić na pół, wyczyścić środek z ziarenek. Obrać cieniutko ze skórki i pokroić w grubą kostkę.
Blaszkę (taką na cały piekarnik) wyłożyć papierem pergaminowym. Wyłożyć na to kostki dyni i skropić je odrobiną oliwy lub oleju.
Blaszkę z dynią włożyć do nagrzanego do 180°C (termoobieg), 200°C (bez termoobiegu) piekarnika i piec jakieś 15 – 20 minut.
Upieczoną dynię przecisnąć przez praskę lub zmielić w blenderze.

Gdy dynia siedzi w piekarniku można przygotować masy serowe. Wyciągnąć dwie większe miski. Do każdej przełożyć po około 625 g twarożku, po 70 g cukru i po dwa jajka. Każdą masę zmiksować.

Rozpuścić półtora tabliczki czekolady, dodając do niej łyżkę śmietanki. Rozpuszczoną czekoladę połączyć z jedną częścią masy serowej dobrze wszystko mieszając. Do tej czekoladowej masy wmiksować również proszek budyniowy czekoladowy i przyprawę do pierników. Masę tę wylać na przygotowany spód ciasta.

Do drugiej masy serowej wmiksować puree z dyni, proszek budyniowy waniliowy oraz imbir lub pomarańczową przyprawę do świątecznych wypieków.
Masę wyłożyć delikatnie na masę czekoladową.

Piec w temperaturze 180ºC przez około 70 minut. Masa serowa powinna by ścięta (sztywna wzdłuż brzegów) i lekko wilgotna w środku ciasta. Sernik pozostawić do wystudzenia w minimalnie uchylonym piekarniku, a następnie na noc w lodówce.

Godzinę przed podaniem rozpuścić resztę czekolady, dodając do niej  dwie łyżki śmietanki. Udekorować nią sernik.

Redbuschowo – dyniowe ragout

Przepis jest moją kreatywną wariacją na temat dyni. Skąd pomysł z dodaniem do potrawy herbaty? Ano jestem posiadaczką wspaniałej książki autorstwa Tanji i Harry’ego Bischof pt: „Köstlich kochen mit Tee”.
Wypróbowałam z niej już większość przepisów i się okazuje, że dodanie do potraw herbaty zamiast np bulionu powoduje, iż dania nabierają zupełnie innego, ciekawego smaku. Gotowanie może być poezją i kreatywnością samą w sobie. Zatem nowe kulinarne wyzwania i nowe eksperymenty potrafią naprawdę mnie zafascynować. Poza tym jeżeli już moje życie na pozór może wydawać się nudne, to na pewno nudne nie są moja obiady.

Zachęcam was do kulinarnych eksperymentów, również tych z herbatą.
To danie jest dowodem na to, że z dyni można wykreować naprawdę fajne rzeczy. Dynia hokkaido jest wręcz słodkawa w smaku. Zatem i cała potrawa jest dosyć łagodna. Specjalnie nie przyprawiałam jej zbyt pikantnie, by nie psuć tego „ciepłego” efektu.

Jeśli nie boicie się kulinarnych nowych smaków, to oczywiście jak najbardziej potrawę wam polecam.

SKŁADNIKI (dla  4 osób):

* 500 g mięsa mielonego
* 2 średniej wielkości cebule
* 1 mała dynia hokkaido
* 1 czerwona papryka
* 2 łyżeczki herbaty redbuschowej
* 1 – 2 łyżki koncentratu pomidorowego
* 1 łyżeczka dowolnej łagodnej mieszanki przyprawowej do mięsa, najlepiej z dodatkiem cynamonu (np Garam Masala, przyprawa pięciu smaków) lub jeśli mieszanka jest bez cynamonu to osobno dodać 2 szczypty cynamonu
* sól, pieprz
* 2 – 3 łyżki posiekanej świeżej pietruszki
* odrobina oleju

Dynię obrać ze skórki i pokroić w kostkę. Cebulę i paprykę pokroić w paseczki lub w kostkę.
W kubku (250 ml) zaparzyć herbatę z 2 łyżeczek herbaty redbuschowej (rooibostee).
W głębokiej patelni rozgrzać odrobinę oleju. Wrzucić mięso i dobrze je przyprawić solą, pieprzem i dowolną łagodną mieszanką przyprawową do mięsa oraz cynamonem. Dodać cebulę i smażyć przez kilka minut co jakiś czas mieszając.

Gdy mięso będzie już nieco podsmażone, dorzucić dynię i paprykę. Całość smażyć znowu kilka minut co jakiś czas mieszając.
Teraz wlać zaparzoną wcześniej herbatę (oczywiście bez fusów). Zobaczycie jaki potrawa zacznie wydzielać przyjemny redbuschowy zapach. Dobrze wszystko wymieszać i gotować razem przez jakieś 5 – 10 minut. Na koniec dodac koncentrat pomidorowy, wymieszać i ewentualnie doprawić jeszcze według uznania.
Przed podaniem danie posypać świeżą posiekaną pietruszką.

Podawać najlepiej z kaszą, ryżem lub pieczywem.

Zupa z dyni – egzotyczna

Przepis na tą zupę powstał w wyniku moich eksperymentów i powiązania w jedno kilku innych przepisów. W efekcie wyszła zupa o bardzo egzotycznym smaku, która zachwyciła wszystkich moich domowników, a mnie samą w szczególności.

SKŁADNIKI:

* ok. 600 g dyni najlepiej Hokkaido, ale może być i innej
* 1 duża cebula
* 3 ząbki czosnku
* kawałek imbiru wielkości orzecha włoskiego
* 200 ml mleka kokosowego z puszki
* 1 papryczka chili
* 1 l bulionu (może być instant)
* sól, pieprz
* 2 łyżki oleju
* sok z 2 limetek
* kwaśna śmietana
* Balsamico Crema

Dynię obrać i zetrzeć na tarce o grubych otworkach. Imbir zetrzeć również najlepiej na mniejszych otworkach.
Cebulę i czosnek posiekać, poczym podsmażyć na rozgrzanym oleju. Cebulę z czosnkiem przełożyć do garnka, w którym będziemy gotować naszą zupę. Dodać dynię i imbir, zalać bulionem i gotować całość jakieś 20 – 25 minut. Następnie dodać mleko kokosowe i pokrojoną na drobno papryczkę chili. Na koniec wyciśnięty sok z limetki.
Całość zmiksować w blenderze. Doprawić jeszcze solą i pieprzem.
Podawać najlepiej z łyżką śmietany i odrobiną Balsamico Crema (choć jak ktoś woli może użyć maggi).

Dynia z kartoflami z piekarnika

Te warzywka po prostu mnie zachwyciły. Nieco słodkawa dynia znakomicie wkomponowała się do kartofli i cebuli. Można się spokojnie najeść, nawet nie potrzeba mięsistych dodatków. Jeśli ktoś woli dania wegetarianskie może spokojnie zrezygnować z boczku, a w zamian dodać np paprykę.

SKŁADNIKI (na 4 porcje):

* kawałek dyni (ok. 600 g)
* 3 więsze ziemniaki
* 2 czerwone cebule
* ok 180 g pokrojonego w kostkę boczku
* pół szklanki pokrojonych ziół: tymianku, majeranku, szczypiorku, bazylii, pietruszki
(ewentualnie można użyć ziół suszonych np ziół prowansalskich, wtedy wystarczy ok 1 łyżki)
* 3 – 4 łyżki oleju
* sól, pieprz

Dynię obrać i pokroić w paski (ok. 4 x 1 cm). Ziemniaki obrać, umyć, osuszyć i pokroić w plasterki. Cebulę pokroić w półokręgi.
Na patelni rozgrzewać po 1 łyżce oleju i porcjami obsmażyć warzywa, wrzucając zawsze trochę dyni, trochę kartofli, cebuli, ziół i boczku. Smażyć ok 2 – 3 minuty co jakiś czas mieszając. Przesmażone warzywa przełożyć na płaską dużą blaszkę wyłożoną papierem pergaminowym. Warzywa posolić i popieprzyć. Całość włożyć do piekarnika i zapiekać w temp. 200°C ok. 15 min.

Zupa z dyni – na mleku

Czym byłby sezon dyniowy bez dyniowej zupy?
W sieci jest mnóstwo przepisów na takie zupy, każdy ma jednak jakieś swoje wypróbowane. U mnie w domu zazwyczaj pojawia się na stole jedna z trzech najbardziej ulubionych. Pozwólcie, iż zacznę od tej, za którą przepadają dzieci. Jest bardzo łagodna w smaku i taka właśnie dla dzieciaków. Gotuję im ją w ramach małego „co-nieco” między posiłkami, kiedy przychodzą zgłodniali ze szkoły albo z podwórka.

SKŁADNIKI:

* kawałek dyni o wadze ok. 1 kg (może byc nieco mniejszy)
* 800 ml pełnotłustego mleka
* 1 łyżka masła
* sól, pieprz, maggi

Dynię obrać i pokroić w kostkę. W dużym garnku zagotować mleko. Dodać dynię, masło i całość gotować jeszcze na małym ogniu ok. 20 min. Trzeba często mieszać, gdyż zarówno dynia jak i mleko szybko przywierają do dna garnka. (Ja gotuję tę zupkę w garnku teflonowym i wtedy mieszać muszę sporadycznie.)
Gdy dynia zmięknie, zupę zmiksować w blenderze.
Doprawić do smaku solą, pieprzem i maggi.

Podawać można z grzankami, ale smakuje także „łysa”, bez dodatków.