Gofry daktylowe

Dziś kolejne gofry na słodko, tym razem z daktylami. Od razu może napiszę, że gofry pieczone z przepisów, w których wśród składników występuje jogurt, maślanka, kefir, śmietana czy mus jabłkowy, a za to ze zmniejszoną ilością tłuszczu w postaci masła czy margaryny, nie są po upieczeniu chrupiące lecz raczej miękuśkie. Nie mniej nie tracą przy tym na walaroch smakowych.

Moje dzisiejsze gofry okazały się bardzo sycące i niezwykle aromatyczne, o wyraźnym daktylowym smaku.

SKŁADNIKI (na ok. 6 okrągłych gofrów):

* 150 g daktyli
* 250 g mąki
* 1 łyżeczka proszku do pieczenia
* 1 łyżeczka przyprawy do pierników
* 150 – 160 g musu jabłkowego
* 200 g kwaśniej smietany
* sok z połówki cytryny
* 2 – 3 łyżki miodu
* 50 g oleju
* 2 jajka

W dużej misce utrzeć jajka razem z olejem, miodem i sokiem cytrynowym aż masa będzie puszysta. Nastepnie wmiksować mus jabłkowy i śmietanę, a takżę mąkę wymieszana z proszkiem do pieczenia i przyprawą do pierników.

Ciasto odstawić na jakies 5 – 10 minut. W tym czasie daktyle wypestkować i pokroić na drobne kawałki. Pokrojone daktyle wmieszać do ciasta.

Upiec gofry i podawać je z cukrem pudrem, musem owocowym lub bitą śmietaną.
Smacznego

Daktyle pieczone w boczku

Miłośnikom daktyli polecam ten przepis. Przygotowanie jest w sumie bardzo proste. A powstałe w ten sposób daktylowe przekąski naprawdę pyszne. Smakują zarówno jeszcze na ciepło, jak i na zimno. Serdecznie polecam.

SKŁADNIKI:

* daktyle (ok. 200 g)
* migdały w całości (ok. 100 g)
* boczek w cieniutkich plasterkach (ok. 300 g)

Migdały zalać gorącą wodą i odstawić na godzinę. Po tym czasie będzie można z nich pościągać skórki. Do tej przekąski są nam bowiem potrzebne migdały bez skórek. I w sumie to obieranie migdałów ze skórek zajmuje najwięcej czasu.

Plastry boczku przeciąć na pół, by miały długość ok. 10 cm.
Każdego daktyla naciąć wzdłuż, wydobyć z niego pestkę i w jej miejsce wcisnąć jednego migdała. Daktyla zawinać w plaster boczku. Odstawić na talerzyk.

Gdy będziemy mieli już wszystkie daktyle zapakowane w boczek, wystarczy je teraz upiec na patelni, aż boczek stanie się chrupiący. Gotowe.

 

Pralinki daktylowo – orzechowe

Jeśli będziecie kiedyś mieli ochotę zrobić jakieś dobre własne słodycze, to polecam wam te pralinki. Sa proste do przygotowania i z pewnością dużo zdrowsze niż sklepowe cukierasy. A przy tym można je przygotować wspólnie z dziećmi, co powoduje, iż nabierają one dla naszych pociech dodatkowej atrakcyjności.

SKŁADNIKI (na około 35 pralinek):

* 300 g daktyli
* 300 g orzechów włoskich lub innych, mieszanych
* kilka kropel aromatu rumowego (niekoniecznie)
* 2 łyżki słodkiego kakao
* słodkie kakao do obtoczenia

Daktyle wypestkować, zalać ciepłą wodą i odstawić na jakieś pół godziny. Orzechy posiekać lub nieco zmielić. Dodać do niech odsączone z wody daktyle oraz aromat rumowy i wszystko zmiksować przy pomocy miksera. Do masy dosypać ok. 2 łyżek słodkiego kakao.
Z masy uformować kulki wielkości orzecha włoskiego. Każdą kulkę obtoczyć w słodkim kakao. Gotowe pralinki odstawić do lodówki do zastygnięcia.

Drożdżówka z nadzieniem marcepanowo – daktylowo – orzechowym

TPrzyznaję, iż ta drożdżówka jest dość pracochłonnym ciastem, ale smakuje wyśmienicie.
Z podanych składników wychodzą właściwie dwie drożdżówki. Jeśli mamy w domu więcej gości to w sam raz – dla nikogo bowiem ciasta nie zabraknie. Jeśli natomiast jesteśmy tylko my, można jedną drożdżówkę zamrozić. Sama często tak właśnie robię. Jeżeli wolicie piec tylko jedna drożdżówkę, musicie użyć więc połowy składników.

SKŁADNIKI:

na zaczyn:
* 40 g świeżych drożdży
* 2 łyżki cukru
* 2 łyżki mąki
* 100 ml letniego mleka

na ciasto:
* 650 g mąki
* szczypta soli
* 8 – 10 łyżek cukru
* 1 łyżka ekstraku waniliowego
* 150 ml letniego mleka
* 2 jajka (o temp. pokojowej)
* 100 g masła

na nadzienie:
* 200 g marcepanu
* 250 g daktyli
* 200 g włoskich orzechów

ponadto:
* 1 żółtko
* 3 – 4 łyżki mleka
* 150 g cukru pudru
* 3 łyżki wody
* garść słupków migdałowych (niekoniecznie)

Podgrzać nieco mleko, by było ciepłe, ale nie gorące. Odlać z niego 100 ml (będzie nam potrzebne do zaczynu), a do reszty dodać masło, by się w nim rozpuściło.

Zrobić zaczyn. Pokruszyć drożdże do jakieś mniejszej miski, dodać 2 łyżki cukru i 2 łyżki mąki oraz 100 ml letniego mleka. Dobrze wszystko wymieszać i zostawić w jakimś ciepłym miejscu na około 15 minut do wyrośnięcia.

Do dużej miski przesiać mąkę.
Do mąki dodać sól, cukier, ekstrakt waniliowy, jajka, mleko z rozpuszczonym w nim masłem i przygotowany rozczyn. Wszystko wyrobić na jednolite i gładkie ciasto. Jeśli ciasto będzie się zbyt kleiło i można dosypać 1 łyżkę mąki.
Z ciasta uformować kulę i przełożyć do jakieś innej, czystej, dużej i wysmarowanej lekko olejem miski. Przykryć od góry czystym kuchennym ręcznikiem i odstawić do wyrośnięcia.

W tym czasie możemy przygotować nadzienie.
Daktyle wypestkować i drobno je pokroić. Orzechy również posiekać na małe kawałki. Pokroić też marcepan. Wszystko to lekko z sobą wymieszać, po czym zmiksować, najlepiej w blenderze jeśli mamy go do dyspozycji. Ale wystarczy dobrze wszystko utrzeć ze sobą zwykłym mikserem.

Gdy ciasto drożdżowe wyrośnie, wyjąć je z miski i najlepiej przy pomocy ostrego dużego noża przekroić na dwie części.
Teraz z każdą częścią należy postąpić według poniższych wskazówek:

1. Daną część rozwałkować w kształcie prostokąta na grubość około 5 mm i długość blaszki (50 – 60 cm).
2. Na cieście rozłożyć połowę nadzienia i lekko je docisnąć.
3. Prostokąt zwinąć w roladę.
4. Przeciąć wzdłuż roladę, pozostawiając jeden z końców nieprzecięty.
5. Spleść ciasto ze sobą, dobrze zlepiając końcówki.
6. Tak powstałe obie plecionki delikatnie przełożyć na blaszkę wyłożoną papierem pergaminowym.
7. Przykryć je ręcznikiem i pozostawić jeszcze na 10 – 15 minut do wyrośnięcia.

W jakimś kubeczku roztrzepać żółtko z 3 – 4 łyżkami mleka i posmarować tym delikatnie każdą drożdżówkę.
Piec w piekarniku nagrzanym do 180°C (termoobieg, piekarnik bez termoobiegu 200°C) przez ok. 30 – 40 minut (w zależności od piekarnika). Po 20 minutach pieczenia można je przykryć arkuszem papieru pergaminowego, by się nam ciasto zbyt mocno nie przypiekło od góry.

Po upieczeniu, gdy drożdżówki nieco przestygną, przygotować gęsty lukier z cukru pudru i wody. Nasmarować nim każdą drożdżówkę, a następnie obsypać słupkami migdałowymi.

Daktylowiec

Przepis na to ciasto mam już od lat zapisany w swoim starym zeszycie. Nie wiem skąd i od kogo go dostałam, wiem tylko tyle, że ciacho jest bardzo smakowite.
Nie piekę go jednak często, głównie ze względu na Olivera, który nie może jeść ani kokosu, ani daktyli. Od czasu do czasu jednak, tak zatęsknię za tym właśnie daktylowcem, że pojawia się on na naszym stole.

Ciasto jest dość słodkie, bo przecież same daktyle zawierają już wiele słodyczy. Więc śmiało możecie dać mniej cukru niż w przepisie. Przepis zamieszczam jednak tak, jak mam go zapisany w zeszycie.

I jeszcze ciekawostka dla Cointa:
Bez problemów możesz go przerobić na ciasto wegańskie. Zdarzyło mi się bowiem piec to ciasto bez jajka (nie miałam w domu akurat, a nie chciało mi się z powodu głupiego jajka lecieć do sklepu) i ciacho wyszło całkiem dobrze. Szczerze powiedziawszy w ogóle nie czułam różnicy.

SKŁADNIKI:

na ciasto:
* 200 g wypestkowanych daktyli
* 1 łyżeczka sody
* 130 g masła lub margaryny
* 150 g cukru
* 1 jajko
* 1 łyżczeczka ekstraktu waniliowego
* 2 jabłka
* 220 g mąki
* 1 łyżczeczka proszku do pieczenia

na kokosową górę:
* 80 g masła
* 80 g cukru
* 80 ml mleka
* 100 g wiórków kokosowych

Wypestkowane daktyle pokroić na drobne kawałki. Wrzucić do jakiegoś garnuszka, zalać 250 ml wody i zagotować. Gdy pogotują się jakieś 2 – 3 minutki zestawić z ognia, odczekać parę minut. Dodać do nich sodę. Będzie się pienić, więc dobrze wszystko przemieszać i odstawić do ostygnięcia.

Teraz możecie rozgrzać już piekarnik do temp. 180°C.
Tortownicę (o średnicy 26 cm) lub inną blaszkę natłuścić lekko margaryną. Spód najlepiej wyłożyć papierem pergaminowym.

W misce utrzeć masło z cukrem na puszystą masę. Nadal ucierając dodać jajko i ekstrakt (aromat) waniliowy. Kolejno wmiksować daktyle razem z wodą, w której się gotowały.
Jabłka obrać i zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Dodać do ciasta. Na końcu wmiksować mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia.
Ciasto przełożyć do blaszki, wygładzić. Wsadzić do piekarnika.
Piec około 30 – 35 minut.

W tym czasie przygotować górę.
Wszystkie składniki włożyć do jakiegoś garnka i ciągle mieszając rozpuścić. Nie trzeba tego aż zagotować, ale na tyle podgrzać, by masa zrobiła się w miarę jednolita.
Masę tę wyłożyć na podpieczone ciasto (po około 30 – 35 minutach) pieczenia.
Piec kolejne 10 – 15 minut.

Brownie z daktylami, z lekką kawową nutą

Najpierw chciałam nam upiec brownie z żurawiną, ale się okazało, iż mam w domu jedynie daktyle. Czemu nie – pomyślałam – będzie zatem brownie z daktylami.
Tu muszę przyznać, że pomio tego, iż tyle różnistych wypieków już w życiu piekłam, to to było moje pierwsze prawdziwe brownie. I wyszło rewelacyjne! Miękkie, wręcz kremowe w środku, mocno czekoladowe i naprawdę przepyszne. A przy tym tak proste do zrobienia, że z całą pewnością jeszcze nie raz je upiekę. I polecam do zrobienia nawet tym, którzy sami o sobie myślą, iż nie mają talentu w tym kierunku (Dorota, to do ciebie). To ciasto na pewno wam się uda.

SKŁADNIKI:
(na tortownicę o średnicy 28 cm, lub formę kwadratową 25 x 25 cm)

* 150 g masła lub margaryny
* 200 g czekolady gorzkiej
* 100 g czekolady kawowej
* 220 g cukru brązowego lub 180 g cukru białego
* 150 g mąki
* 1 czubata łyżeczka proszku do pieczenia
* 1 czubata łyżeczka kawy rozpuszczalnej
* 50 g gorzkiego kakao
* 6 jajek
* 20 daktyli
* 100 g posiekanych lub grubo zmielonych migdałów lub orzechów

Czekoladę połamać na kostki i razem z masłem lub margaryną rozpuścić na całkiem małym ogniu, od czasu do czasu mieszając. Odstawić. W międzyczasie daktyle wypestkować, pokroić na mniejsze kawałki i zalać wrzącą wodą, by nieco namiękły.
W małej misce wymieszać mąkę z proszkiem do pieczenia, kawą i kakao.

Piekarnik nagrzać do 175°C.
W dużej misce utrzeć jajka razem z cukrem. Następnie wmiksować do masy rozpuszczoną razem z masłem czekoladę. Kolejno wmieszać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia, kawą i kakao, posiekane migdały oraz odcedzone na sitku daktyle.

Blaszkę lekko nasmarować margaryną, wyłożyć papierem do pieczenia i wylać do niej ciasto.
Piec 30 minut w piekarniku nagrzanym do 175°C.

A potem delektować się rozpływającą się w ustach pysznością.