Ciasto z czereśniami

Obfitość czereśni nas spotkała. Zostaliśmy nimi obdarowani. I choc wiele godzin spędzilismy oboje z Kapslem na ręcznym usunięciu z nich pestek, to było warto. Nastawiliśmy nalewkę czereśniwoą, ugotwaliśmy kompoty, część zamroziliśmy, a część podarowaliśmy dalej. Upiekłam też ciasto. Do niedzielnej kawki było w sam raz.

SKŁADNIKI (na blaszkę o wymiarach 40 x 30 cm):

na ciasto:
* 500 g mąki pszennej
* 3 łyżeczki proszku do pieczenia
* 300 g masła lub margaryny
* 5 łyżek cukru
* 8 żółtek
* 2 – 3 łyżki kakao

na piankę:
* 8 białek
* szczypta soli
* 7 łyżek cukru
* 2 łyżki cukru waniliowego
* 2 opakowania kisielu wiśniowego (lub 1 torebka kisielu i 1 torebka budyniu waniliowego)
* 1/2 szklanki (100 ml) oleju słonecznikowego

ponadto:
* wypestkowane czereśnie
* cukier puder do oprószenia

Do jakieś miski wrzucić wszystkie składniki na ciasto kruche i zagnieść.
Ciasto podzielić na 2 części – około 60% i 40%. Do większej części dodać kakao i ponownie dobrze zagnieść. Jeśli ciasto będzie zbyt suche, można dodać nieco (ok. 2 łyżki) zimnej wody. Oba ciasta zawinąć w folię spożywczą i zamrozić. Tą czynność można zrobić dzień wcześniej.

Blachę (ja miałam o wymiarach 30 x 40 cm) wysmarować lekko masłem lub margaryną i wyłożyć papierem do pieczenia. Na spód zetrzeć na tarce ciasto kakowe, lekko przyklepać dłonią i wyrównać. Podpiec w temperaturze 180ºC przez około 15 – 20 minut. Odstawić do całkowitego wystudzenia.

Kiedy podpieczony spód nieco przestygnie, zacząć ubijać białka, dodając do nich szczyptę soli. Gdy piana będzie już sztywna stopniowo, nie przerywając ubijania, wsypać cukier oraz cukier waniliowty. Następnie powoli wmiksować proszek kisielowy (lub kisielowo – budyniowy) oraz olej. Piana powinna mieć ładny różowy kolor.

Ubitą pianę wyłożyć na podpieczony wcześniej spód ciasta. Pianę wyrównać i na niej gęsto ułożyć czereśnie.
Na wierzch zetrzeć zamrożone jasne ciasto.

Piec w temperaturze 180ºC przez około 30 – 40 minut. Wyjąć, przestudzić, oprószyć cukrem pudrem.

Marcepanowa tarta z czereśniami

To ciasto to rodzaj tarty na słodko. Bardzo szybkie i proste do przygotowania. Można je podawać jeszcze ciepłe, choć wtedy masa marcepanowa jest dość miękka. Najlepiej smakuje jednak schłodzone. Polecam wszystkim miłośnikom marcepanu.
Składniki starczą na okragłą formę o średnicy 28 cm lub formę prostokątną 20 x 30 cm.

SKŁADNIKI:

na ciasto:
* 200 g mąki
* 100 g cukru
* 100 g masła lub margaryny
* 1 jajko

na masę marcepanową:
* 100 g marcepanu
* 200 g kwaśnej śmietany
* 1 łyżka proszku budyniowego migdałowego lub waniliowego
* 1 łyżka grysiku (kaszy manny)
* 2 jajka
* skórka z 1 cytryny
* ok 300 – 400 g czereśni lub wiśni (moga być z kompotu)

Do mąki wkroić zimne masło, dodać cukier, jajko i szybko zagnieść ciasto. Zawinąć je w folię i na pół godziny włożyć do lodówki. Schłodzonym ciastem wyłożyć lekko natłuszczoną formę formując również brzeg wysokości 2 cm. Nakłuć je w wielu miejscach widelcem i podpiec w temp. 200°C pilnując, by ciasto zbytnio się nie zrumieniło.

Marcepan pokroić na małe kawałeczki. Przełożyć do miski, wbić jajka i ucierać mikserem stopniowo dodając śmietanę. Na koncu dodać grysik, proszek budyniowy i skórkę cytrynową. Masę wylać na podpieczony i nieco przestygnięty spód. Na górę ułożyć czereśnie lub wiśnie.
Piec w temp. 180°C około 30 – 35 minut.

Waniliowo – czereśniowa fantazja

Dziś znowu naleśniczki, ale takie trochę bardziej pracochłonne. Jednak efekt końcowy to prawdziwa kulinarna fantazja. Wszyscy moi domownicy byli zachwyceni, więc założę się, iż i wam w tej wersji naleśniczki zasmakują.
Polecam gorąco, bowiem naprawdę są pyszne. A czereśniowy sos doskonale komponuje się z waniliowym nadzieniem.

Same naleśniki można upiec według swojego ulubionego przepisu. Ważne, by były cieniutkie i dość duże.

SKŁADNIKI:

na ciasto naleśnikowe:
* 3 jajka
* szczypta soli
* 500 g mąki
* 1 niecała szklanka mleka
* woda (nie wiem ile, ale z pół litra na pewno)
* 3 łyżki cukru

na masę serową:
* 750 g serka typu quark (twarożka śmietankowego)
* 3 jajka
* 5 łyżek cukru
* 1 łyżka budyniu waniliowego (proszku)
* 1 laska waniliowa

na sos czereśniowy:
* 750 g świeżych lub mrożonych wydrylowanych (bez pestek) czereśni
* 1 kisiel wiśniowy
* cukier
* woda

Najpierw zrobić ciasto na naleśniki (według mojego lub swojego przepisu).
Utrzeć mikserem 3 jajka z solą i cukrem. Potem stopniowo dosypać około 500 g mąki (może być nieco mniej) i dolać niecałą szklankę mleka. Wszystko zmiksować, dolewając tyle wody, aż ciasto uzyska odpowiednią, naleśnikową konsystencję.
Upiec naleśniczki.

Teraz należy przygotować masę serową.
Oddzielić białka od żółtek. Białka ubić na sztywną pianę. W osobnej misce zmiksować twarożek z cukrem i żółtkami na puszytą masę. Laskę wanilii przeciąć wzdłuż na pół i wyskrobać nożem ziarenka. Dodać je do serka, jak również dodać proszek budyniowy. Zmiksować. Na koniec do masy wmieszać delikatnie pianę z białek.

Dużą blaszkę na ciasto (taką na cały piekarnik) wyłożyć papierem pergaminowym. Można zamiast takiej blachy użyć płaskich dużych form do zapiekanek. Wtedy wystarczy leciutko je natłuścić.
Piekarnik rozgrzać do 160°C.

Na każdego naleśnika nałożyć 2 – 3 łyżki masy serowej i zwinąć naleśnika delikatnie w rulon. Przełożyć na blachę. Naleśniki układać jednen przy drugim.
Przykryć je od góry lekko folią aluminiową lub drugim arkuszem papieru i włożyć do nagrzanego piekarnika. Piec w temp. 160 °C ok. 30 min.

W tym czasie, gdy naleśniczki pieką się w piekarniku, przygotować sos. Nawet nie wiem czy to można nazwać sosem. W każdym razie przełożyć czereśnie do dużego garnka (najlepiej teflonowego, to nam się nie będzie nic przypalać) lub dużej patelni. Wlać jakieś  szklankę wody.
Jeśli owocesą kwaśne, to dodać cukier w ilości według upodobania.
Całość zagotować. W jakimś garnuszku rozmieszać 400 ml wody z dwoma łyżkami cukru i proszkiem kiślowym. Mieszankę tę dodać do gotujących się wisienek. Całość ponownie zagotować, cały czas mieszając. Masa powinna mieć konsystencję rzadszego kisielu. Jeśli przypadkiem byłaby za gęsta, dodać jeszcze nieco wody.

Na talerz nałożyć najpierw sporą porcję pysznego sosu wiśniowego. Na nim ułożyć naleśniczki.