Słoneczna cukinia – w kilka minut

Obiad, który można przygotować dosłownie w 10 minut, albo i mniej. W sam raz na letnie upały. Ostatnio jest to jeden z moich ulubionych posiłków. Uczta dla oka i podniebienia.

SKŁADNIKI (dla 1 – 2 osób):

* 2 niewielkie młode żółte cukinie
* pół cytryny
* garść listko bazylii
* 2 -3 łyżki oliwy lub dobrego oleju
1 łyżeczka nasion chia lub 1 łyżka posiekanych orzechów
* kawałek parmezanu
* sól, pieprz

Cukinie umyć i przy pomocy obieraka pokroić na cieniutkie paski (jak na zdjęciu). Paski te wycinamy z zewnętrznej części cukini, tzn omijamy ziarnisty środek. Bazylię posiekać.

Na patelni rozgrzać oliwę i wrzucić na to cukienię. Smarzyć mieszając jakieś 3 – 4 minutki. Gdy cukinia już zmięknie wycisnąć na nią sok z połówki cytryny. Posolić i popieprzyć. Wyłożyć na talerze. Posypać nasionkami chia lub orzechami, zetrzeć na to odrobinę parmezanu. Na końcu posypać bazylią. Od razu podawać. Smacznego.

Kolorowe warzywne zapiekanki z jajkiem

Już ponad miesiąc jak nie jem mięsa. Oczywiście moi faceci wegeterianami nie zostali, więc dla nich nadal przyrządzam mięsne potrawy. Mój organizm natomiast w ogóle nie upomina się o mięsko. Co prawda raz czy dwa kusiły mnie zapachy dochodzące z talerzy chłopaków, ale przygotowuję dla siebie również pyszności. Kolorowe i smaczne. Najlepsze jest to, że i moi panowie częściej sięgają po moje warzywne kreacje. Bo tak fajnie wyglądają.

Dziś przygotowałam małe kolorowe warzywne zapiekanki z jajkiem. Jeśli nie posiadacie małych foremek do zapiekanek, można użyć tutaj głębokich talerzy lub jakieś porcelanowe miseczki.

SKŁADNIKI (na 5 – 6 mniejszych zapiekanek):

* 1 duża papryka, u mnie pomarańczowa
* 2 cebule
* 2 – 3 większe ziemniaki
* 1 fenkul
* 1 – 2 małe cukinie
* 4 – 5 ząbków czosnku, przeciśnięte przez praskę
* kilka pomidorków koktajlowych
* 2 – 3 łyżki posiekanej natki pietruszki i szczypiorku
* 2 – 3 łyżki posiekanych orzechów włoskich
* 5 – 6 jajek
* sól, pieprz, ewentualnie inne ulubione przyprawy, np zioła prowansalskie, curry, garam masala itp
* 3 – 4 łyżki oleju

Najpierw musimy przygotować warzywa: umyć i pokroić. Fenkuł przekroić na pół, wyciąć ze środka twardy głąb, a resztę pokroić w cieniutkie paseczki/półtalarki, tak jak się kroi cebule. Paprykę pokroić w paseczki, cebule w półtalaraki, ziemniaki i cukinie w plasterki.

Włączyć piekarnik na 175°C.

W głębokiej patelni lub w woku rozgrzać olej, wrzucić na to ziemniaki, cebulę i przeciśnięty przez praskę czosnek. Smażyć wszystko co jakiś czas mieszając przez kilka minut. Następnie dorzucić paprykę, cukinię i fenkuł i podsmażyć wszystko jeszcze przez kilka minut. Warzywa posolić, popieprzyć i ewentualnie doprawić innymi ulubionymi przyprawami (ja dodałam nieco ziół prowansalskich oraz curry).

Podsmażone warzywa przełożyć do niewielkich foremek do zapiekania lub jakiś porcelanowych głębokich talerzy lub miseczek. W każdej porcji utworzyć na środku niewielkie wgłębienie i wbić tam po jednym jajku.

Pomidorki koktajlowe umyć i poprzekrajać na połówki. Na każdej porcji umieścić po kilka pomidorków. Posypać nieco orzechami i posiekanymi ziołami.

Foremki (lub talerze) wstawić teraz do nagrzanego piekarnika i zapiekać ok. 18 minut.

Smacznego.

Pyszna zielona zupa z dodatkiem liści rzodkiewek

Dawno nie robiłam żadnej zielonej zupy, a już bardzo miałam smaka na coś zielonego, kremowego i pysznego. A że akurat w lodówce miałam dwa pęczki rzodkiewek, to od razu pomyślałam, że przecież można coś wyczarować z ich liści zanim zwiędną o będzie je trzeba wyrzucić. I tak oto na szybko ale z radością wyczarowałam tę pyszną zupę. Bardzo wam polecam.

SKŁADNIKI:

* liście z 2 pęczków rzodkiewek
* 1 – 2 młode cukinie
* 2 pory
* 1 papryka zielona
* 1 papryka żółta
* 1 puszka kukurydzy
* 2 – 3 łyzki oliwy
* 2 czubate łyżeczki domowej vegety lub ewentualnie 2 kostki rosołowe
* sól, pieprz, domowa vegeta*
* 1 czubata łyżka śmietany lub jogurtu (ale niekoniecznie)

Najpierw przygotować sobie wszystkie warzywa. Liście rzodkiewek dobrze umyć i posiekać na drobno. Tak samo przygotować pora. Umytą i osuszoną cukinię razem ze skórką zetrzeć na tarce o dużych oczkach. Paprykę umyć, jeśli chcemy nożykiem obierakiem obrać cieniutko ze skórki i pokroić w kotkę lub paseczki.

W garnku, w którym będziemy gotować zupę, najpierw rozgrzać oliwę i wrzucić por oraz paprykę. Lekko podsmażyć. Następnie dodać cukinię, wlać wodę około 1 – 1,5l, wsypać 2 łyżeczki domowej wegety i wszystko gotować około 20 minut. Potem dorzucić liście rzodkiewki i oraz kukurydzę i pogotować jeszcze z 5 minut. Dodać łyzkę śmietany lub jogurtu (ale niekoniecznie) i wszystko zmiksować w blenderze lub za pomocą miksera. Doprawić do smaku solą i pieprzem.
Podawać według uznania: samą, z grzankami, z groszkiem ptysiowym, z ryżem lub jak tam akurat lubicie i wam przyjdzie ochota.

Panierowana cukinia z patelni

Zawsze ją lubiłam. Ale dopiero od niedawna pokochali ją i moi panowie. Smakuje na ciepło i na zimno, jako główna atrakcja obiadu lub w ramach przekąski. Mogłabym pewnie piec ją w zwykłej panierce, ale wolimy bardziej w tej podpicowanej. Jest wtedy bardziej chrupiąca na zewnątrz i nie traci owej chrupkości nawet jak już ostygnie. Ot, taki to nasz cukiniowy hit ostatnio.

SKŁADNIKI:

* 1 – 2 młode cukinie
* 1 szklanka bułki tartej
* 2 szklanki płatków kukurydzianych
* 1 łyżeczka słodkiej papryki
* pół łyżeczki chilli
* bardzo gęste ciasto naleśnikowe: (2 jajka, mąka, mleko, łyżeczka sóli)
* olej do smażenia

Cukinie należy wybrać szczupłe i młode, żeby nie miały jeszcze gąbczastego środka i dużych pestek. Umyć je, osuszyć i pokroić w plastry grubśoci ok. 7 – 8 mm.

Płatki kukurydziane zmielić nieco w blenderze lub rozdrobnić zwyczajnie gniotąc je pięścią. Wymieszać je z bułką tartą, papryką i chilli.
Przygotować gęste ciasto naleśnikowe i dodając do niego łyżeczkę soli.
Każdy kawałek cukini obtaczyć w cieście, a następnie w przygotowanej panierce z bułki i płatków.
Smażyć na rozgrzanym, ale nie bardzo gorącym oleju do chwili aż się ładnie zarumienią. Odsączyć przez chwilę z nadmiaru tłuszczu na papierowym ręczniku. I gotowe.

W środku miękka i delikatna cukinia, na zewnątrz pikantna i chrupiąca panierka. Jak dla nas rarytas.

Sałatka z cukini, papryki, fety i winogron

Dawno nie wstawiałam tu żadnych przepisów. A przecież wciąż oprócz malowania, czytania i innych czarów uwielbiam gotować.
Któregoś dnia naszła mnie wielka ochota na jakąś sałatkę. Nie chciało mi się jednak iść do sklepu, więc otwarłam lodówkę i przyjrzałam się temu co w niej akurat było. I tak na zasadzie „co mam to dam” powstała ta oto pyszna sałatka. Tak nam zasmakowała, iż od tego czasu już wielokrotnie gościła na naszym stole. Prosta do przygotowania a naprawdę dobra.
Polecam.

SKŁADNIKI:
* 1 – 2 młoda, malutka cukinia
* 1 czerwona papryka
* 1 kiść ciemnych bezpestkowych winogron
* ok. 100 – 120 g sera feta lub podobnego
* odrobina (ok. 3 łyżek) oliwy

na winegret:
* sok z 1 dużej cytryny
* 1 łyżeczka musztardy
* 1 łyżeczka suszonego koperku lub 2 łyżki poszatkowanego świeżego
* dowolna ziołowa przyprawa do sałatek  (ale niekoniecznie)
* sól, pieprz

Cukinię, paprykę i winogrona umyć, osuszyć na papierowym ręczniku. Cukinię i paprykę pokroić w kostkę. Winogrona poprzekrajać na pół. Ser feta również pokroić w kostkę.

Rozgrzać na patelni odrobinę oliwy i wrzucić do niej pokrojoną cukinię oraz paprykę. Warzywa nieco posolić i popieprzyć i leciutko podsmażyć przez kilka minut. Jednak smażyć krótko, tyle tylko by odrobinę zmiękły. Wrzucić je potem do dużej miski i odstawić do ostygnięcia.
Jak już nieco ostygną dodać pokrojoną fetę i winogron.
Wymieszać dobrze sok z cytryny z koperkiem, musztardą i ewentualnie przyprawą do sałatek. Nieco posolić i popieprzyć. Nie dodawać do tego już oliwy bowiem jest jej już wystarczająco w misce (smażone w niej byly nasze warzywa).
Dressing wlać do sałatki i wszystko delikatnie przemieszać. Odstawić do lodówki na conajmniej pół godziny, by sałatka się przegryzła.

Francuskie placki z cukinią i miętowym serem

Byłam znowu u dentysty. Gdy wróciłam do domu i przejrzałam lodówkę stwierdziłam, iż typowego obiadu nie chce mi się gotować. Zamiast tego narobiłam trochę różnych przekąsek, które dziś zastąpią nam pewno i obiad i kolację.
Przepis znalazłam na blogu u Kasi: tu.
W domu miałam wszystkie składniki, dlatego też zabrałam się zaraz za przygotowanie tych placków. Miętowy serek pasuje tutaj znakomicie i nadaje całości niezwykle oryginalnego i niekonwencjonalnego smaku. Spróbujcie, bowiem naprawdę warto.

SKŁADNIKI:

* 1 opakowanie świeżego ciasta francuskiego
* 1 cukinia
* 200 g białego sera
* 10 listków mięty
* skórka otarta z 1 z cytryny
* sól, pieprz
* oliwa z oliwek

Ciasto francuskie pokroić na kwadraty o boku ok. 10 cm. Ułożyć je na wyłożonej papierem pergaminowym blaszce. W jakieś misce rozdrobnić widelcem ser. Dodać do niego statrą i pokrojoną na drobno skórkę z cytryny i posiekane drobniutko liście mięty. Doprawić solą i pieprzem. Ser rozłożyć na kwadratch z ciasta francuskiego.
Cukinie umyć i pokroić w cieniutkie plasterki. Poukładać je na serze i posmarować oliwą przy pomocy pędzelka. Posolić i popieprzyć.

Blaszkę włożyć do nagrzanego do 200°C piekarnika i piec placki około 15 minut.