Pieczona waniliowa owsianka z brzoskwiniami

Kolejna owsianka z piekarnika. Po upieczeniu można ją kroić jak ciasto. Jest przy tym mięciutka jak pudding i w ogółe pyszna jak mało która. Polecam.

SKŁADNIKI:

* 250 g (2 i pół szklanki) płatków owsianych
* 500 ml mleka
* 4 łyżki cukru
* 1 opakowanie budyniu waniliowego
* 2 jajka
* szczypta soli
* garść orzechów włoskich
* 1 puszka brzoskwiń
* odrobina masła lub margaryny do natluszczenia formy

Jajka rozbić i oddzielić białka od żółtek wrzucając je do osobnych misek. Miskę z białkami na razie wstawić do lodówki.
Żółtka rotrzepać trzepaczką, wlać do nich mleko oraz wsypać proszek budyniowy. Wszystko dobrze wymieszać by nie było żadnych grudek.

W dużej misce wymieszać płatki owsiane z cukrem oraz posiekanymi orzechami. Zalać miksturą mleczno-budyniowo-żółtkową, wymieszać i odstawić na jakąś godzinę, by płatki dobrze namokły.

W międzyczasie odcedzić na sitku brzoskwinie z puszki i pokroić je na mniejsze kawałki.

Gdy płatki już dobrze namiękną, ubić pianę z białek dosypując do nich szczyptę soli. Pianę delikatnie wmieszać do namoczonych płatków.

Nagrzać piekarnik na 180°C.
Żaroodporną płaską formę wysmarować lekko masłem lub margaryną. Owsiankę przelać do formy. Na wierzchu poukładać kawałki brzoskwiń.
Wstawić do nagrzanego piekarnika i zapiekać około 30 – 35 minut.

Słodkie bułeczki z brzoskwiniami

Mam kupę prztepisów do wrzucenia na bloga, bo nazbierało mi się ich już sporo. Tylko jakoś nie było na to czasu. Zbieram je skrupulatnie i pewnie kulinarne wpisy nadrobię choć w jakieś cześci. Kiedyś tam…

Dziś w ramach wynagrodzenia moim facetom, że przez cały tydzień praktycznie musieli się obejść beze mnie, upiekłam im słodkie bułeczki z brzoskwiniami. Ciasto drożdżowe według mojego ulubionego przepisu. Do tego puszka brzoskwiń. I oto są: pyszne, pulchniutkie, kuszące.

SKŁADNIKI (na 16 – 18 sztuk):

* 40 g świeżych drożdży
* 700 g + 2 łyżki mąki
* 7 łyżkek cukru
* 300 ml mleka
* 100 g masła
* szczypta soli
* 2 jajka (o temp. pokojowej)
* 1 duża (850 g) puszka brzoskwiń

ponadto:
* 1 żółtko
* 2 łyżki mleka

na lukier:
* 150 – 200 g cukru pudru
* 3 łyżki wody

Podgrzać nieco mleko, by było ciepłe, ale nie gorące. Odlać z niego 100 ml (będzie nam potrzebne do zaczynu), a do reszty dodać masło, by się w nim rozpuściło.

Zrobić zaczyn. Pokruszyć drożdże do jakieś mniejszej miski, dodać 1 łyżkę cukru i 2 łyżki mąki oraz 100 ml ciepłego mleka. Dobrze wszystko wymieszać i zostawić w jakimś ciepłym miejscu na około 15 minut do wyrośnięcia.

Do dużej miski przesiać mąkę. Następnie dodać do niej cukier i lekko przemieszać.
Teraz dodać jajka, mleko z rozstopionym w nim masłem i przygotowany zaczyn. Wszystko dobrze wymieszać, najlepiej najpierw dużą łyżką. Potem wyrobić ciasto dłońmi, aż stanie się gładkie i jednolite.
Uformować z niego kulę i przełożyć do jakieś innej, czystej, dużej i wysmarowanej lekko olejem miski. Przykryć od góry czystym kuchennym ręcznikiem i odstawić do wyrośnięcia.

Brzoskwinie z puszki odsączyć z zalewy na jakimś dużym sitku. Każdą polowkę brzoskwini przekroić na dwie lub trzy części.

Gdy ciasto drożdżowe wyrośnie, wyjąć je z miski i podzielić najlepiej ostrym dużym nożem na 16 – 18 części.
Teraz z każdą częścią należy postąpić według poniższych wskazówek:
1. Daną część rozwałkować w kształcie długiego prostokąta na grubość około 5 mm.
2. Na jedną stronę naszego podłużnego placka nałożyć kawałek brzoskini.
3. Drugą część ciasta, tą bez farszu, naciąć nożem wzdłuż na 4 lub 5 pasków.
4. Teraz ostrożnie ciasto zawinąć, tworząc bułeczkę.

Bułeczki ułożyć na blaszkach wyłożonych papierem pergaminowym. Pamiętać o zachowaniu odstępów, bowiem urosną jeszcze w trakcie pieczenia.
W jakimś kubeczku roztrzepać żółtko z 2 łyżkami mleka i nasmarować tym delikatnie każdą bułeczkę.

Blaszki wkładać do nagrzanego piekarnika i piec po około 15 minut, aż nabiorą ładnego złoto – brązowego koloru.

Po upieczeniu, gdy drożdżóweczki nieco przestygną, przygotować niezbyt gęsty lukier z cukru pudru i wody. Nasmarować nim każdą bułeczkę.
Smacznego.

Serowe ciasto z brzoskwiniami

Upiekłam placka z brzoskwiniami. Bo po tym ciężkim tygodniu należało nam się coś dobrego. Ciasto ma piekne słoneczne kolory, prawie jak ten mój naszyjnik z poprzedniego wpisu. Jest proste do przygotowania, zatem serdecznie wam polecam.

SKŁADNIKI:

na cisto:
* 250 g twarogu (takiego jak na serniki, może być z wiaderka)
* 80 ml oleju
* 80 ml mleka
* 1 jajko
* 2 czubate łyzki cukru
* 400 g mąki
* 2 łyżeczki proszku do pieczenia

na masę serową:
* 750 g twarogu
* 80 ml oleju
* 2 jajka
* 3 łyżki cukru
* 2 łyżki miodu
* 1 budyń waniliowy

na kruszonkę:
* 80 g masła lub margaryny
* 150 g mąki
* 3 łyżki cukru
* 3 łyżki płatków migdałowych
* 3 łyzki zimnej wody

ponadto:
* 2 duże puszki brzoskwiń

Najpierw robimy ciasto:
Utrzeć twaróg z cukrem, jajkiem, olejem i mlekiem na gładką masę. Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia i wmiksować do masy. Następnie zagnieść z tego ciasto. Przygotować sobie arkusz papieru do pieczenia i najlepiej od razu na mim rozwałkować ciasto. Wraz z papierem przełożyć je na dużą blaszkę (taka na cały piekarnik).

Brzoskwinie odcedzić na sitku z zalewy i pokroić na mniejsze kawałki.

Przygotować masę serową:
Do miski wrzucić twaróg, wbić jajka, dodać olej, cukier, miód i proszek budyniowy. Wszystko zmiksować na gładką masę.

Na rozwałkowane ciasto wyłożyć masę serową, a na niej poukładać dość gęsto brzoskwinie.
Następnie zagnieść szybko kruszonkę i rozłożyć ją na owocach.

Ciasto piec w piekarniku nagrzanym do 180°C (termoobieg, piekarnik bez termoobiegu 200°C) przez ok. 30 – 35 minut (w zależności od piekarnika).
Przed podaniem można posypać cukrem pudrem.

Kora bakaliowa

Chciałabym wam dziś napisać przepis na przepyszne ciasto na specjalne okazje. Jest one niestety dość pracochłonne, ale naprawdę warte poświęconego mu czasu. Bo to kompozycja wyjątkowa: bakaliowe placki przełożone budyniowym kremem, do tego brzoskwinie i galaretka. A jeszcze pomiędzy ciasteczka delicje. I chociaż osobiście nie przepadam za tortami, to ten naprawdę mnie zachwycił swoim smakiem.
Jako że przygotowanie ciasta jest czasochłonne, to najlepiej zrobić go dzień przed dniem serwowania.
Polecam.

SKŁADNIKI (na tortownicę o średnicy 28 cm, lub formę kwadratową 25 x 25 cm):

na ciasto:
* 7 białek
* 3 żółtka
* szczypta soli
* pół szklanki cukru
* 120 g zmielonych orzechów
* 120 g wiórków kokosowych
* 100 g rodzynek
* 1 czubata łyżka mąki
* 1 łyżeczka proszku do pieczenia

na krem budyniowy:
* 2 budynie waniliowe
* mleko (ilość podam niżej w przepisie)
* 320 g masła
* 6 łyżek cukru

ponadto:
* 1 duża puszka brzoskwiń
* ok. 300 g ciastek „Delicji” (takich z galaretką)
* 1 filiżanka zaparzonej kawy
* 1 galaretka brzoskwiniowa lub pomarańczowa

 

Najpierw musimy upiec placki bakaliowe.
Przygotować tortownicę (o średnicy 28 cm) lub inną blaszkę w ten sposób, by dno było wyłóżone papierem do pieczenia, a boki lekko nasmarowane tłuszczem (margaryną). Ja to robię po prostu tak, że odczepiam bok tortownicy, na dno kładę cały arkusz papieru do pieczenia bez docinania go i zapinam brzeg tortownicy tak na papierze.
Piekarnik nagrzać do 170°C.

W jakieś mniejszej misce wymieszać zmielone orzechy z wiórkami kokosowymi, rodzynkami, mąką i proszkiem do pieczenia. Do większej miski wbić białka, dodać szczyptę soli i ubić je na sztywną pianę, powoli wsypując też cukier. Następnie do piany wmiksować 3 żółtka oraz na końcu bakalie.
Połowę masy wyłożyć na przygotowaną blaszkę i dobrze ją rozsmarować. Piec w temp. 170°C ok. 25 – 35 minut (w zależności od piekarnika). Tak samo upiec drugi placek.

Gdy placki nam stygną możemy przygotować krem.
W tym celu brzoskwinie należy odcedzić z zalewy. Do soku z brzoskwiń dolać tyle mleka, byśmy mieli razem 0,5 litra płynu. Dosypać do tego z 2 łyżki cukru i zagotować. Osobno wziąć jeszcze 250 ml mleka i w nim rozmieszać dobrze budynie z torebki oraz pozostałe żółtka. Wlać to do gotującego się mleka z sokiem i cały czas mieszając ugotować budyń. Odstawić go do ostygnięcia.
Gdy budyń będzie miał temperaturę pokojową,
utrzeć masło z resztą cukru na puszystą masę. Stopniowo wmiksować do tego budyń aż powstanie nam jednolity krem.

Na dno tortownicy wyłożyć teraz jeden placek bakaliowy i nasmarować go cieniutko kremem. Ciasteczka „Delicje” zamaczać przez sekundę biszkoptową stroną w zaparzonej kawie i układać je (czekoladową stroną do dołu) na kremie. Na to wyłożyć znowu cienką warstwę kremu i przykryć drugim plackiem.
Ten posmarować resztą kremu i odstawić całość na jakieś pół godziny w chłodne miejsce, by krem zastygł.
Pamiętać należy przy rozsmarowywaniu kremu, by robić to dokładnie, by nie było wolnych przestrzeni pomiędzy blaszką. Inaczej galaretka spłynie nam potem przez te „rowki” na dno ciasta.

Gdy krem już zastygnie poukładać na wierzchu pokrojone brzoskwinie.
Przygotować galaretkę według przepisu na opakowaniu, jednak zamiast 500 ml wody wziąć jedynie 400. Gdy galaretka wystygnie, ale będzie jeszcze w miarę płynna, wylać ją na owoce. Ciasto wstawić do lodówki aż galaretka całkiem stężje.

Egzotyczna drobiowa sałatka z makaronem sojowym

Zobaczyłam ją na jakimś zdjęciu, w jakieś gazecie. Przepisu nie było, ale tak mnie tamto zdjęcie zachwyciło, że wykombinowałam sobie sama własny przepis. Doskonale zastąpiła mi obiad. Połączenie składników może jest niezbyt typowe, ale w sumie sałatka wyszła bardzo dobra. Przynajmniej moje kubki smakowe były całkiem zadowolone. Brzoskwinie nadały jej nieco słodyczy i doskonale wkomponowały się smakowo w całość.

SKŁADNIKI:

* 500 g piersi drobiowych
* 4 łyżki oleju
* 100 g makaronu sojowego
* 150 g zielonego mrożonego groszku
* 150 g kapusty pekińskiej
* 1 papryka czerwona lub pomarańczowa (dałam dwie małe papryki)
* pół małej puszki pokrojonego bambusa (niekoniecznie)
* 5 połówek brzoskwiń z puszki
* sól, przyprawa chińska lub przyprawa do woka
* 1 łyżka sosu sojowego
* 2 łyżki soku z cytryny
* 2 łyżki oliwy lub innego oleju
* 1 łyżeczka miodu

Piersi z kurczaka pokroić na małe kawałki. Na patelni rozgrzać olej, wrzucić mięso, posolić je i przyprawić przyprawą chińską lub przyprawą do woka.
Smażyć mięso przez kilka minut, aż nabierze ładnego złocistego koloru.
Podpieczone mięso przełożyć do dużej miski i odstawić by ostygło.
Groszek wrzucić do wrzątku i gotować jakieś 2 minutki. Odcedzić na sicie i dodać do mięsa.
Makaron sojowy przygotować według opisu na opakowaniu. Zwykle wystarczy go nieco namoczyć w zimnej wodzie, wrzucić do osolonego wrzątku na pół minutki. Odcedzić, opłukać zimną wodą. Makaron nieco pokroić i wrzucić do miski z mięsem i groszkiem.
Bambus odcedzić na sicie, pokroić na drobne paseczki. Brzoskwinie pokroić na małe kawałki, paprykę w cienkie paseczki. Kapustę pekińską poszatkować. Wszystko wrzucić do miski i delikatnie przemieszać.

Oliwę wymieszać z sokiem cytrynowym, sosem sojowym i miodem. Można doprawić jeszcze przyprawą chińską. Dressing ten dodać do sałatki, wymieszać. Sałatkę odstawić do lodówki na jakieś pół godziny.
Smacznego.

Grysikowa zapiekanka z brzoskwiniami

Zamiast ciasta upiekłam kolejną słodką zapiekankę. Tym razem na bazie grysiku. I muszę powiedzieć, iż wyszło coś naprawdę pysznego. Grysik ma wręcz puchową konsystencję, dzięki wmieszanej do niego pianie z białek. Zapiekanka ta smakuje zarówno podana na ciepło, jak i po schłodzeniu. Chociaż ja osobiście wolę ją właśnie na zimno. I jest bardzo sycąca. A przy tym niezmiernie prosta do przygotowania.

Polecam, zwłaszcza wszystkim miłośnikom grysiku.

SKŁADNIKI:

* 2 duże (po 850 g) puszki brzoskwiń
* 1 litr mleka
* 7 łyżek cukru
* 2 łyżki cukru waniliowego
* 10 łyżek kaszy manny
* 4 jajka
* szczypta soli
* 2 – 3 łyżki płatków migdałowych
* odrobina margaryny do wysmarowania formy
* cukier puder

Do jakiegoś garnka wlać mleko, dodać 4 łyżki cukru, cukier waniliowy oraz kaszę mannę. Ciągle mieszając ugotować z tego grysik. Przelać go najlepiej do jakieś większej miski i odstawić na około 5 minut, by nieco ostygnął.

Włączyć piekarnik na 175°C.
Naszykować sobie dużą plaską formę żaroodporną lub jeśli nie mamy to blaszkę na ciasto. Należy ją lekko natłuścić margaryną.

Brzoskwienie odecedzić z zalewy. Odłożyć 4 połówki, a resztę nieco pokroić i poukładać na dnie formy do zapiekania.

Oddzielić białka od żółtek. Białka ubić na sztywną pianę, dodając do nich szczyptę soli i 3 łyżki cukru. Do lekko przestudzonego grysiku wmiksować żółtka, a następnie delikatnie wmieszać pianę z białek. Masę grysikową wyłożyć na brzoskwinie. Odłożone wcześniej 4 połówki brzoskiń pokroić i poukładać na wierzchu masy grysikowej. Posypać płatkami migdałowymi.

Formę wstawić do nagrzanego piekarnika (175°C) i zapiekać około 35 minut.
Przed podaniem oprószyć nieco cukrem pudrem.

Naleśnikowo – brzoskwiniowa fantazja

Naleśniki mają w moim domu zawsze wzięcie. Obojętnie pod jaką postacią i w jakiej wersji. By jednak nie było nudno staram się serwować je w coraz to innych kreacjach. Nie wiem dlaczego, ale to właśnie faceci są największymi fanami naleśników na słodko. Dziś na moje naleśniczki załapało się aż pięciu facetów i wszyscy byli nimi zachwyceni.

SKŁADNIKI:

na ciasto naleśnikowe:
* 3 jajka
* szczypta soli
* 500 g mąki
* 3 łyżki cukru
* 1 niecała szklanka mleka
* woda, najlepiej gazowana, ale może być zwykła z kranu (nie wiem ile, ale z pół litra na pewno)

na masę serową:
* 750 g serka typu quark (twarożka śmietankowego)
* 3 jajka
* 5 łyżek cukru
* 1 łyżka budyniu waniliowego (proszku)
* 1 laska waniliowa

na sos brzoskwiniowy:
* 2 duze puszki brzoskwiń
* 1 kisiel brzoskwiniowy lub budyń waniliowy
* cukier
* woda

Najpierw zrobić ciasto na naleśniki (według mojego lub swojego przepisu).
Utrzeć mikserem 3 jajka z solą i cukrem. Potem stopniowo dosypać około 500 g mąki (może być nieco mniej) i dolać niecałą szklankę mleka. Wszystko zmiksować, dolewając tyle wody, aż ciasto uzyska odpowiednią, naleśnikową konsystencję.
Upiec naleśniczki.

Teraz należy przygotować masę serową.
Oddzielić białka od żółtek. Białka ubić na sztywną pianę. W osobnej misce zmiksować twarożek z cukrem i żółtkami na puszytą masę. Laskę wanilii przeciąć wzdłuż na pół i wyskrobać nożem ziarenka. Dodać je do serka, jak również dodać proszek budyniowy. Zmiksować. Na koniec do masy wmieszać delikatnie pianę z białek.

Dużą blaszkę na ciasto (taką na cały piekarnik) wyłożyć papierem pergaminowym. Można zamiast takiej blachy użyć płaskich dużych form do zapiekanek. Wtedy wystarczy leciutko je natłuścić.
Piekarnik rozgrzać do 160°C.

Na każdego naleśnika nałożyć 2 – 3 łyżki masy serowej i zwinąć naleśnika delikatnie w rulon. Przełożyć na blachę. Naleśniki układać jednen przy drugim.
Przykryć je od góry lekko folią aluminiową lub drugim arkuszem papieru i włożyć do nagrzanego piekarnika. Piec w temp. 160 °C ok. 30 min.

W tym czasie, gdy naleśniczki pieką się w piekarniku, przygotować sos. Brzoskwienie odecedzić zachowując sok. Pokroić je w drobniutkie kawałeczki i przełożyć do dużego garnka (najlepiej teflonowego, to nam się nie będzie nic przypalać) lub dużej patelni. Wlać jakieś 3/4 szklanki soku. W jakimś garnuszku rozmieszać 300 ml wody z dwoma łyżkami cukru i proszkiem kiślowym (lub budyniowym jeśli nie mamy kisielu). Mieszankę tę dodać do gotujących się brzoskwiń. Całość ponownie zagotować, cały czas mieszając. Masa powinna mieć konsystencję rzadszego kisielu. Jeśli przypadkiem byłaby za gęsta, dodać jeszcze nieco wody lub zachowanego soku.

Na talerz nałożyć najpierw sporą porcję pysznego sosu brzoskwiniowego. Na nim ułożyć naleśniczki.
Smacznego.

Brzoskwiniowy sernik na zimno

Zrobiłam z okazji Danielkowych urodzin ciasto. Sernik na zimno, bo w takie upały najlepsze ciasto z lodówki, a nie z piekarnika.
Jest bardzo proste do przygotowania i doprawdy nie trzeba żadnych zdolności kulinarnych, by takie wyczarować. Zatem gorąco wam polecam do wypróbowania.

SKŁADNIKI:

na spód:
* 200 g herbatników
* 100 g masła

na masę serową:
* 1 kg chudego twarożku typu quark
* 12 płatów żelatyny lub żelatyna w proszku na 1 litr płynu (czytać na opakowaniu)
* 6 – 8 łyżek cukru
* 3 – 4 połówki brzoskwiń z puszki

na masę brzoskwiniową:
* 2 duże puszki brzoskwiń
* 2 galaretki brzoskwiniowe

dodatkowo:
* pół opakowania galaretki brzoskwiniowej
* bita śmietana (może być taka w sprayu)

Ciasteczka pokruszyć lub zmiksować w blendrze. Dodać do nich roztopione masło i wymieszać. Spód dużej tortownicy (o średnicy 28 cm) lub prostokatnej blaszki (25 x 25cm) wyłożyć masą ciasteczkową i włożyć do lodówki na czas przygotowania masy serowej.

Brzoskwinie wyjąć z puszek i odsączyć je na jakimś sicie, by dobrze odkapały z zalewy.
Trzy lub cztery połówki brzoskwiń pokroić w kostkę.

Do jakieś dużej miski przełożyć twarożek i wsypać cukier. Dobrze wszystko wymieszać. Dodać pokrojone w kostkę brzoskwinie i znowu przemieszać.
Żelatynę namoczyć w zimnej wodzie, potem odsączoną rozpuścić na małym ogniu. Zamiast żelatyny w płatach, można użyć takiej w proszku, ważne by użyć jej tyle, ile potrzeba na 1000 ml płynu (czytać na opakowaniu).
Do rozpuszczonej żelatyny dodać łyżkę twarożku, dobrze wymieszać. Tak zahartowaną żelatynę dodać do reszty twarożku. Dobrze wszystko wymieszać trzepaczką lub mikserem. Masę serową wylać na ciasteczkowy spód i wstawić do lodówki by stężała.

Teraz przygotować masę brzoskwiniową. Resztę odsączonych z zalewy brzoskwiń zmiksować w blenderze lub przy pomocy miksera i nasadki z nożykiem.
Zagotować 300 ml wody (nie więcej) i w niej rozpuścić 2 opakowania galaretki. Dobrze wymieszać, by nie porobiły się grudki. Gdy galaretka nieco ostygnie, można ją powoli wlać do masy owocowej. Wszystko dobrze wymieszać. Powstałą w ten sposób masę brzoskwiniową przełożyć delikatnie na stężałą już masę serową.
Całość znów wstawić do lodówki, aż masa brzoskwiniowa stężeje.

Na koniec rozpuścić pół opakowania galaretki (najlepiej brzoskwiniowej) w 200 ml gorącej wody. Gdy galaretka przestygnie, wylać ją na masę brzoskwiniową. Wstawić znowu do lodówki.

Przed samym podaniem ciasto udekorować kleksami z bitej śmietany.