Sałatka z brokułami i pieczoną dynią

Na obiad zaserwowałam dziś porządną porcję sałatki i do tego upieczone kotleciki z indyka.
Sałatka kusi już swoimi kolorkami. Smakuje całkiem dobrze, pod warunkiem, że lubimy brokuły i pieczoną dynię. Choć nie wyobrażam sobie, jak można tego nie lubić.

SKŁADNIKI (na 3 – 4 talerze):

* 1 brokuł
* 1 mała dynia Hokkaido
* 1 dowolna sałata (niecała nawet)
* 1 czerwona cebula
* 1 – 2 garście orzeszków piniowych lub innych
* sól i czosnek
* odrobina oleju

na sos:
* 150 g kwaśnej śmietany
* 150 g jogurtu
* 2 łyżki majonezu
* 1 łyżka musztardy
* sok z połówki cytryny
* sól, pół łyżeczki kurkumy, dowolne zioła

Dynię umyć. Przekroić na pół, wyczyścić środek z ziarenek. Razem ze skórką pokroić w grubą kostkę.
Blaszkę (taką na cały piekarnik) wyłożyć papierem pergaminowym. Wyłożyć na to kostki dyni, skropić je olejem, posolić i posypać nieco czosnkiem.
Blaszkę z dynią włożyć do nagrzanego do 180°C (termoobieg), 200°C (bez termoobiegu) piekarnika i piec jakieś 15 – 20 minut.
Gdy się upiecze, poczekać aż dynia przestygnie.

Brokuły umyć i podzielić na małe różyczki. W większym garnku zagotować wodę (ok. 1,5 litra) z łyżeczką soli. Do wrzątku wrzucić brokuły i pogotować je ok. 5 – 7 min. Gdy będą gotowe (nie powinny być zbyt miękkie), odcedzić je i najlepiej zostawić na sitku by całkowicie odkapały z wody i przestygły..

Orzeszki piniowe podprażyć na suchej patelni.
Sałatę umyć i porwać na mniejsze kawałki. Cebulę pokroić w półtalarki.
Na talerzach rozłożyć sałatę, na to brokuły i dynię. Na koncu cebulę i orzeszki.

Wymieszać wszystkie składniki na sos i podać osobno do sałatki. Każdy niech sobie nałoży ilość według uznania.

Makaron z brokułami i pomidorkami

Moje dzieci uwielbiają makaron pod każdą postacią. Zresztą, chyba jak wszystkie dzieci. Niezbyt chętnie za to zjadają warzywa. Ale u mnie nie ma czegoś takiego, jak niejedzenie warzyw. Przemycam im je gdzie tylko się da. A najlepszą przemytniczą formą jest połączenie warzyw z makaronem. Wtedy mam pewność, że wszystko i tak będzie zjedzone.

SKŁADNIKI (dla 4 osób):

* 1 paczka (500 g) makaronu
* 1 duży brokuł lub dwa mniejsze
* 300 – 400 g pomidorków koktajlowych
* pęczek młodej cebulki
* 2 ząbki czosnku
* sól, pieprz, vegeta, dowolne zioła (dodałam nieco oregano i lubczyku)
* 3 łyżki bazyliowego pesto ze słoiczka lub spora ilość posiekanej świeżej bazylii
* oliwa lub olej do smażenia
* starty parmezan (ilość dowolna)

Ugotować makaron w osolonej wodzie.
Brokuła umyć, podzielić na małe różyczki i zblanszować we wrzątku przez kilka minut. Odcedzić, najlepiej na dużym sitku, by odkapał dobrze z wody.
Cebulkę drobno pokroić. Czosnek posiekać lub przecisnąć przez praskę.
Na dużej patelni rozgrzać nieco oleju lub oliwy.
Wrzucić pokrojoną cebulkę, przeciśnięty czosnek i odcedzone brokuły. Wszystko podsmażyć przez kilka minut, mieszając od czasu do czasu. Pomidorki poprzekrajać na połówki lub ćwiartki, dodać do brokułów. Smażyć jeszcze przez kilka minut.

Gdy makaron się nam już ugotuje, odcedzić go najlepiej na jakimś dużym sicie, by dobrze odkapał z wody. Podsmażone warzywa wmieszać do makaronu. Dodać 2 – 3 łyżki bazyliowego pesto do smaku lub posiekaną drobniutko sieżą bazylię. W ramach potrzeb doprawić jeszcze wszystko według upodobania.
Podawać najlepiej ze startym parmezanem. Smacznego.

Zielone choinkowe kluski

Pamiętam, że jak byliśmy dziećmi, to Tato, by zachęcić nas do jedzenia obiadów, przygotowywał dla mnie i dla mojego brata kluski w kształcie kwiatuszków, grzybków i gwiazdek. Nawet takie niejadki jak my, nie mogły się im oprzeć.

Moje dzieci uwielbiają kluski pod każdą postacią. Nie muszę ich zachęcać do ich jedzenia. Ale mam sentyment do takich bajkowych klusek, które na pierwszy rzut oka nie wyglądają jak kluski. Bo przypominą mi to o Miłości, jaką obdarzyli mnie moi Rodzice.

I właśnie z takiej samej miłości robię kluski moim dzieciom. Czasem w kształcie choinek.

SKŁADNIKI:

* ok. 1000 – 1200 g ziemniaków
* 1 brokuł
* 1 szklanka mrożonego groszku
* mąka ziemniaczana (ilość podam potem, bo będzie na oko)
* sól

Można pominąć brokuła i zrobić kluski dodając jedynie groszek. Potrzebne nam są wtedy około 2 szklanki mrożonego groszku.

Ziemniaki obrać, ugotować w osolonej wodzie i przecisnąć przez praskę do dużej miski. Osobno ugotować brokuł z groszkiem. Brokuł z groszkiem ciężko jest przeciskać przez praskę, więc lepiej je zmiksować w blenderze lub przy pomocy nożyka miksera. Zmiksowane dodać do ziemniaków i wszystko wymieszać.

Teraz nasypać tyle mąki ziemniaczanej, by było jej mniej więcej tyle objętościowo, ile wynosi 1/4 waszych przeciśniętych warzyw. W tym celu najlepiej zrobić palcem krzyż na ziemniakach z brokułami i groszkiem, wybrać jedną część, w to miejsce nasypać mąkę. Wymieszać. Ja to robię zupełnie na oko.
Wszystko wyrabić na jednolitą, fajną masę. Masę uformować na placek o grubości ok 1 cm i foremką do ciastek wycinać kluski w kształcie choinek.

Gotowe kluski to już chyba każdy wie: ugotować jak pierogi, wrzucając do osolonego wrzątku.

Jeśli podacie do tego tak jak ja, sos grzybowy i jakieś kotleciki, to wyczarujecie leśny obiad.
Dzieciaki są zawsze zachwycone.

Makaron z zielonymi warzywami

Nie zawsze musi być z mięsem i nie zawsze musi być tradycyjnie. Czasem proste potrawy wystarczy nieco urozmaicić, by powstał całkiem niczego sobie obiadek.

SKŁADNIKI (na 4 porcje):

* 1 paczka makaronu
* 1 brokuł
* 2 zielone papryki
* 1 ogórek sałatkowy
* 1 duża cebula
* kilka łyżek oleju
* sól, pieprz, kurkuma, jakaś przyprawa azjatycka (można użyć gotowej mieszanki przyprawy do woka, albo przyprawy chińskiej, indyjskiej albo mojej ulubionej Garam Masali)

Makron ugotować w osolonej wodzie, odcedzić.
Brokuły podzielić na różyczki i zblanszować. Cebulę i ogórka pokroić w półtalarki, paprykę w paseczki. Na patelni podsmażyć na oleju paprykę z cebulą, potem brokuły z ogórkiem, potem makaron. Wszystko wymieszać w jakimś dużym garnku lub w większej patelni dobrze doprawiając przyprawami. Smacznego.