Szpinakowe naleśniki z ziemniaczanym nadzieniem

Osobiście bardzo lubię szpinak. Moi mężczyźni już niekoniecznie. Dlatego staram się podawać im szpinak w przeróżnych zakamuflowanych postaciach.
Naleśniczki szpinakowe okazały się strzałem w dziesiątkę. Chciałam, żeby było kolorowo, smacznie i sycąco. I tak sobie pokombinowałam stwarzając dziś tę pyszną kreację, do wypróbowania której zachęcam.

SKŁADNIKI (na ok. 10 naleśników):

na ciasto:
* 3 jajka
* 2 i 1/3 szklanki mąki
* 1 szklanka mleka
* 1 szklanka wody
* pół łyżeczki soli
* 250 g mrożonego szpinaku

na farsz:
* ok. 1,5 kg ziemniaków
* 250 g twarożku śmietankowego
* 2 cebule
* sól, pieprz
* 150 – 200 g startego żółtego sera

ponadto:
* olej do smażenia

Szpinak rozmrozić. Ze składników na ciasto przygotować ciasto naleśnikowe. Najpierw utrzeć jajka z solą, potem dodać mleko i mąkę. Cały czas ucierając stopniowo dolać wodę. Szpinak zmiksować w blenderze i dodać do ciasta. Ewentualnie dolać jeszcze nieco wody. Ciasto w sumie powinno mieć całkiem normalną naleśnikową konsystencję.
Na patelni rozgrzać minimalną ilość oleju i upiec naleśniczki.

Ziemniaki umyć, obrać i ugotować. Przecisnąć przez praskę do dużej miski. Cebulę pokroić w kostkę i nieco podsmażyć na patelni. Do przeciśniętych ziemniaków dodać twarożek i podsmażoną cebulę. Wszystko dobrze wymieszać by powstała jednolita masa. Posolić i popieprzyć. Jak pewno zauważyliście farsz jest taki, jak do ruskich pierogów.

Na każdego naleśniczka nałożyć sporą ilość startego żółtego sera i farszu kartoflanego. Zwinąć w ruloniki. Układać w żaroodpornej formie do zapiekanek albo na blaszcze. Gdy wszystkie będą już gotowe, przykryć je od góry folią aluminiową i zapiec jakieś 15 – 20 minut w piekarniku nagrzanym do 175°C.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *