Jeż

Nie wiem skąd mialam ten przepis, ale można powiedzieć że jest on stary jak świat. Moi chlopcy mimo że teraz to już młodzi faceci, wciąż uwielbiają to ciasto. Bo kiedy pojawia się u nas ten ciastowy jeż, to każdy z nas jest na powrót dzieckiem. Akurat są urodziny Olivera, więc na jego życzenie zrobilam jeża. Ciasto jest bardzo sycące, więc juz jeden kawałek zatyka. Tym lepiej bo dzieki temu starcza  go dla całej bandy dzieciaków małych lub dużych.

SKŁADNIKI:

* 400 g herbatników
* pół szklanki cukru
* 1 szklanka mleka
* kostka masła
* aromat rumowy
* 1 czubata łyżka mąki pszennej
* paluszki
* 1 łyżka słodkiego kakao
* rodzynki, cukierki lub coś podobnego na oczy i nosek

Herbatniki pokruszyć lub zmielić.
Mąkę wymieszać z łyżką cukru i rozrobić częścią mleka. Resztę mleka zagotować i zagęścić rozrobioną mąką. Ugotować coś, co będzie przypominało gęsty budyń. Budyń ten przestudzić mieszając aby nie zrobiła się skórka. Miękkie masło utrzeć na puszysty krem razem z cukrem i dodawać po łyżce przestudzonego budyniu. Dodać aromat rumowy i całość dobrze utrzeć, aby masa była jednolita.

Do powstałego w ten sposob kremu wrzucić pokruszone herbatniki i dobrze wszystko zagnieść. Wyłożyć na talerz lub deseczkę i uformować jeża. Obsypać go kakao. (Aby pyszczek pozostał czysty – nieobsypany wystarczy obłożyć go kawałkiem folii lub papieru).

Teraz wystarczy tylko połamać paluszki i zrobić z nich kolce. Z rodzynek, małych cukierkow, żelków czy czegoś w tym stylu zrobić oczy i nosek jeża.

Gotowego jeża najlepiej wstawić na noc do lodówki. Smakuje bowiem o niebo lepiej jeśli sobie poleżakuje kilka godzin w chłodku. Smacznego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *