Domowe powidła śliwkowe

Zanim pójdę spać, to może szkrobnę wam jeszcze przepis na powidła śliwkowe. Choć nie wiem czy w ogóle warto pisać, skoro zrobienie powideł to najprostsza rzecz pod słoncem. Przepis jest banalnie prosty i właściwie nie wymagający żadnych zdolności kulinarnych.
A ile to potem satysfakcji i radochy, kiedy będziecie mogli otworzyć zimą (o ile wytrzymają do zimy) sloik pysznych domowych powideł śliwkowych.

Mmmmmmmmm… Ja tam je uwielbiam. Najlepiej wyjadałabym je prosto ze słoika, ale nie jestem taka zołza i dzielę się z moimi chłopami.

No dobra. Co potrzebujecie?

* śliwki węgierki w ilościach najlepiej dużych, bo zapewne część podjecie już w czasie wybierania pestek
* 1 lyżka occtu lub sok z 1 cytryny – służy to tylko dla lepszego zachowania koloru
* cukier – ilość w zależności od indywidualnego upodobania
* przyprawy (niekoniecznie) – jakie to napiszę poźniej

Śliwki należy najpierw dobrze umyć. Ja to robię w ciepłej wodzie. Potem musimy wszystkie wypestkować. Przy okazji, jeśli są dojrzałe i słodkie, to zapewne sobie trochę podjecie. Ja jakoś się nie mogłam temu oprzeć.
Wrzucamy je wszystkie do wielkiego garnka i wlewamy łyżkę occtu lub sok z cytryny (ja wolę to drugie).
No i teraz garnek stawiamy na małym ogniu i … smażymy. Po niewielkim czasie śliwki puszczą sok, no więc smażymy je teraz w soku własnym. Od czasu do czasu należy przemieszać, by się nam nie przypalały.
W zależnosci ile tych śliwek macie (ja miałam 4 kg) to w sumie nalezy smażyć tak ok. 1,5 – 2 godzinki. Większość soku powinno znacznie odparować, a powidła zrobią się gęściejsze.

Niektórzy zalecaja przerwę w smażeniu i powtórkę tego zabiegu za jakiś czas. Albo jeszcze kolejne smażenie na drugi dzień. Ale mi tam się nie chce bawić w takie cackanie.

W każdym razie pod koniec smażenia możecie sobie wasze powidła posmakować i dodać tyle cukru, ile będziecie uważać za stosowne. Teraz też można dodać jakieś przyprawy, które niejako wzbogacą smak. Macie do dyspozycji:
– cynamon
– kardamon
– imbir
– mielone goździki
– przyprawę do pierników
– przyprawę do szarlotek
– kakao

Możecie się zdecydować na pojedyńczą przyprawę, lub skomponować własną mieszankę.
Polecam wypróbować różne wersje. Ja tym razem zrobiłam moje powidła dodając przyprawę do szarlotek. Następnym razem będe robić z dodatkiem kakao.
Kiedy już dodacie cukier i przyprawy, należy powidła jeszcze trochę przesmażyć. Na koniec jeszcze gorące przełożyć do umytych słoików. Słoiczki zakręcić, ustawić do góry dnem i zostawić do ostygnięcia. I oto są.

Pychotne powidła śliwkowe.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *