Rosół – taki, jaki lubię

Rosół zawsze kojarzył mi się z niedzielnym obiadem, choć u mnie na stole bywa zwykle i w inne dni tygodnia. Z pewnością wiekszość z was gotowała już nie raz rosół. I właściwie wydawałoby się nie ma nic prostszego niż ugotowanie rosołu. Zapewne też każdy z was ma swój sposób na pyszny rosołek. Ten mój bafkowy różni się trochę dodanymi składnikami (np zamiast kapusty wolę zieloną paprykę i imbir), ale właśnie taki smakuje nam najlepiej.

SKŁADNIKI:

* 1 kurczak
* 4-5 marchewek
* 1 korzeń pietruszki
* 1 zielona papryka
* kawałek bulwy selera
* kawałek pora
* mały kawałek świeżego imbiru
* kilka gałązek natki pietruszki
* 1 cebula
* 3 – 4 ząbki czosnku
* 1 liść laurowy
* kilka ziaren ziela angielskiego
* kilka ziaren czarnego pieprzu
* sól i pieprz

dodatkowo:
* cienki makaron
* świeża natka pietruszki
* maggi

Do garnka z zimną wodą wkładam umytago kurczaka i zaczynam gotować na wolnym ogniu. Gdy wypłyną „szumowiny” (ścięte białko mięsa) zbieram je łyżką cedzakową. Kiedy już przestaną wypływać i mam klarowną wodę, dodaję obrane warzywa (marchew, pietruszkę, seler, imbir, por, cebulę, paprykę) i przyprawy. Wszystko gotuję na bardzo małym ogniu (by rosół nie zmętniał) około dwu godzin.
Potem wyjmuję mięso i jarzyny. W celu pozbycia się wszystkich „farfocli” rosół jeszcze przecedzam. Doprawiam solą i pieprzem.

Jako, że lubimy też coś przegryść w rosole, więc dodaję obrane kawałki mięska z ugotowanego kurczaka i marchewki pokrojone w kostkę. I oczywiście ugotowany osobno cienki makaron. Posypuję na talerzu pokrojoną pietruszką. Kto ma ochotę doprawi sobie dodając nieco maggi i… mniam, mniam można zajadać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *