Naleweka miętowo – melisowo – limonkowa

Na moim balkonie rosną ziółka. No to przecież nie byłabym sobą gdybym nie wymyślała przerówżnych smakołyków, jakie można zrobić.
I tak też jakieś dwa tygodnie temu wpadłam na pomysł, by zrobić nalewkę miętowo – melisową. No przyznam szczerze, że oprócz mięty i melisy dodałam też nieco werbeny cytrynowej i stevii, ale jeśli nie macie tych ziół, to spokojnie możecie zrobić nalewkę bez nich. I powiem wam tyle: smakuje OBŁEDNIE!
I niby powinna sobie nasza gotowa nalewka jeszcze z kilka miesięcy poleżakować, by nabrała szlachetności, ale była taka pyszna, że z czterech 250ml bytelek jakie mi wyszły, jedną już wypiliśmy, bo takie to było dobre.
Resztę ukryłam, byśmy się mieli czym delektować w długie zimowe wieczory.

SKŁADNIKI:

* 2 garście świeżych listków mięty
* 1 spora garść świeżych listków melisy cytrynowej
* kilka listków werbeny cytrynowej jeśli takową macie, ale nie są one konieczne
* 7 – 8 listków stevii lub ok. 3/4 szklanki cukru
* 2 limonki
* 1 trawa cytrynowa lub jeśli takowej nie macie, to 1 dodatkowa limonka
* 500 ml spirytusu
* 500 ml wody

Limonki do porządku wyszorować szczoteczką pod gorącą wodą i osuszyć. Zetrzeć z nich skórkę i wrzucić ją od razu do słoja, w którym nastawimy naszą nalewkę. Następnie obkroić ostrym nożem z limonek białawą pozostałość skórki. Miąższ natomiast wrzucić do słoja.
Jeśli mamy trawę cytrynową to ściągnąć z niej zewnętrzny liść i odciąć samą końcówkę. Trawę przeciąć ukośnie na 2 – 3 kawałki i dorzucić do limonek.
Do słoja włożyć teraz listki mięty i melisy oraz jeśli macie listki werbeny cytrynowej.

Jeśli użyjecie listków stevii jak ja, to lepiej je przed włożeniem do słoja nieco naderwać. Jeśli natomiast nie posiadacie stevii, to po prostu weźmiecie cukier. Musicie go jednak rozpuścić właśnie w tej wodzie, którą będziemy dolewać do nalewki.

Zioła i limonki zalać wodą (jeśli nie mieliście stevii to wodą z rozpuszczonym w niej cukrem) oraz spirytusem. Słoik następnie zamknąć i odstawić na jakieś 10 – 14 dni. Od czasu do czasu możemy nim lekko wstrząsnąć.

Po tym czasie, gdy nalewka nabierze już ładnego zielonego koloru, musimy ją oczywiście przefiltrować. Nie polecam trzymania ziół zbyt długo w nalewce, bowiem kolor zielony może się potem zmienić na brązowy, co nie będzie już takie ładne. Przefiltrowaną nalewkę rozlać do ładnych butelek.

I pyszności nalewka jest gotowa.
Jak postoi kilka tygodni czy miesięcy, będzie jeszcze pyszniejsza. Z naszych 4 butelek do postania ostały się te trzy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *