Drożdżówki ze śliwkami

Byłam w pennym, a tam śliwki węgierki w promocji. I tak od razu pomyślałam sobie, że pyszną drożdżóweczkę z takimi śliwkami zjadłabym i ja z chęcią, i moi panowie. Postanowiłam zatem upiec, tak bez okazji. Zawsze robię ciasto drożdżowe z mojego sprawdzonego przepisu, według którego wychodzi ono najpyszniejsze. Ilość składników wystarcza zwykle na dużą blachę ciasta w stylu kołacz, albo na dwie też spore rolady, które można potem dowolnie przerobić. Zdecydwałam się zatem tym razem właśnie na tę roladową wersję, a to dlatego, iż jedną z nich postanowiłam podarować Dorocie i jej rodzince.
No ale tak naprawdę to na koniec zamiast dwu rolad wyszło mi z tego 18 drożdżówek.
I wbrew pozorom są naprawdę bardzo proste do zrobienia. Dlatego serdecznie polecam.

SKŁADNIKI (na 16 – 18 sztuk):

na zaczyn:
* 40 g świeżych drożdży
* 1 łyżka cukru
* 1 łyżka mąki
* 100 ml letniego mleka

na ciasto:
* 700 g mąki
* 6 łyżek cukru
* 1 łyżka cynamonu
* 200 ml letniego mleka
* 2 jajka (o temp. pokojowej)
* 100 g masła

ponadto:
* 1 kg dojrzałych śliwek węgierek
* 2 łyżki cukru
* 1 łyżeczka cynamonu
* 1 żółtko
* 2 łyżki mleka

na lukier:
* na lukier:
* 200 g cukru pudru
* 3 – 4 łyżek wody

300 ml mleka wlać do jakiegoś garnuszka i lekko podgrzać, ale tak by było ciepłe, ale nie gorące.

Drożdże pokruszyć do jakieś średniej miski, zasypać 1 łyżką cukru i 1 łyżką mąki. Wlać połowę podgrzanego mleka i dobrze wszystko wymieszać. Zostawić zaczyn w jakimś ciepłym miejscu na około 10 – 15 minut do wyrośnięcia.

Do garnuszka z resztą ciepłego mleka dodać masło i odstawić jeszcze, aż masło się całkowicie rozpuści.

Do dużej miski przesiać mąkę.
Przesianie uważam osobiście za konieczne w wypadku ciast drożdżowych. Znacznie lepiej wtedy wyrastają, a po upieczeniu są pulchniejsze. Doprawdy nie pomijajcie tego – wydawałoby się – nieistotnego szczegółu.
Do mąki dodać cukier, cynamon, jajka, mleko z rozpuszczonym w nim masłem i przygotowany rozczyn. Wszystko najpierw nieco wymieszać dużą łyżką, a potem dłońmi wyrobić na jednolite i gładkie ciasto. Jeśli ciasto będzie się zbyt kleiło i można dosypać 1 łyżkę mąki.
Z ciasta uformować kulę i przełożyć do jakieś innej, czystej, dużej i wysmarowanej lekko olejem miski. Przykryć od góry czystym kuchennym ręcznikiem i odstawić do wyrośnięcia. Ciasto powinno podwoić swoją objętość. Zajmuje to zwykle jakieś 40 – 60 minut.

W tym czasie gdy ciasto sobie rośnie możemy zająć się śliwkami. Należy je umyć, wypestkować i pokroić na mniejsze kawałki (każdrą śliwkę poprzekrajać na około 6 – 8 kawałęczków).

Gdy ciasto podwoi już swoją objętość, wyciągnąć je z miski i podzielić na dwie części. Daną część rozwałkować na kształt podłużnego prostokąta. Na to wyłożyć połowę pokrojonych śliwek. Śliwki obsypać 1 łyżką cukru i około pół łyżeczki cynamonu.

Prostokąt zwinąć w roladę i przełożyć na blaszkę wyłożoną papierem pergaminowym, zostawiając miejsce na drugą roladę. Roladę na blaszce ułożyć tak, by miejsce zaklejenia ciasta było pod spodem, a nie od góry.
Drugą roladę przygotować tak samo jak pierwszą.

Nagrzać piekarnik do 180°C (termoobieg)/ 200°C (piekarnik bez termoobiegu).

Gdy już obie rolady znajdą się na blaszce przykryć je kuchennym ręcznikiem i odstawić jeszcze na jakieś 15 minut. Potem obie poprzekrajać ostrym nożem na kawałki, które to będą stanowiły nasze drożdżówki.
W jakimś kubeczku roztrzepać żółtko z 2 łyżkami mleka i nasmarować tym nasze drożdżówki.

Blaszkę włożyć do nagrzanego piekarnika i piec jakieś 30 – 40 minut (w zależności od piekarnika), aż drożdżówki nabiorą ładnego brązowego koloru. Po 20 – 25 minutach pieczenia można je przykryć arkuszem papieru pergaminowego, by się nam ciasto zbyt mocno nie przypiekło od góry.

Po upieczeniu, gdy drożdżówki nieco przestygną, przygotować gęsty lukier z cukru pudru i wody i nasmarować nim każdą drożdżówkę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *