Kabuli – czyli pilaw po afgańsku

Kabuli jest to typowo afgański pilaw. Przygotowuje się go na bazie ryżu, z dodatkiem mięsa (jagnięciny, wołowiny lub drobiowego), marchwi i rodzynek. Do kabuli w zależności co mamy dodaje się też migdały, pistacje czy jakieś inne orzechy. Do tego przyprawy i odrobinę miłości z którą danie przygotowujemy. I tatadam mamy całkiem smakowitą potrawę.

Chętnie pokusiłabym się o zrobienie kabuli z jagnięciną, ale akurat nie miałam w domu. Zatem u mnie jest z mięsem drobiowym. I oczywiście jak w typowo arabskich daniach nie mogło zabraknąć bakalii.
Danie najczęściej przygotowuje się dusząc osobno marchewkę z bakaliami, a potem mieszając ją z całością, ale uznałam że po co sobie utrudniać życie, skoro można wszystko zrobić w jednym garnku / w jednej głębokiej patelni.

SKŁADNIKI (dla 4 – 6 osób):

* 400 g długoziarnistego ryżu (u mnie mieszany z dzikim ryżem)
* ok. 450 – 500 g mięsa (jagnięciny, wołowego lub drobiowego – ja miałam piersi dorobiowe)
* 2 cebule
* ok. 400 – 500 g marchwi
* olej do smażenia
* 2 łyżki koncentratu pomidorowego
* spora garść rodzynek
* garść migdałóww słupkach lub pistacji (ja miałam migdały w płatkach jedynie)
* sól, pieprz, mielona kolendra, mielony kardamon, garam masala

Ryż dobrze przepłukać, następnie zalać w jakieś misce wodą i odstawić do namoczenia na conajmniej dwie godziny.
Marchewkę obrać i pokroić w cienkie słupki. Mięso pokroić na małe kawałki, cebulę w kostkę.

W dużej głębokiej patelni lub szerokim płaskim garnku rozgrzać nieco oleju i podsmażyć na nim cebulę wraz z mięsem. Gdy mięso się już fajnie zarumieni, dodać koncentrat pomidorowy, dobrze wszystko przyprawić solą, pieprzem, kolendrą i garam masalą.
Całość dusić pod przykryciem, od czasu do czasu dolewając nieco wody, aż mięso będzie całkiem miękkie.

Dodać do tego marchewkę i wszystko dobrze wymieszać. Następnie dodać namoczony ryż, ewentualnie wlać jeszcze trochę wody. Przyprawić jeszcze dodając z pół łyżeczki kardamonu oraz trochę garam masali. Całość dusić nadal na małym ognou aż ryż wchłonie prawie całą wodę i będzie miękki.

Na koniec dodać rodzynki i migdały. Dusić jeszcze jeszcze jakieś 5 minut, lub wyłączyć już piec, ale pod przykryciem jeszcze danie kilka minut potrzymać, aż ryż całkowicie wchłonie całą wodę.

Szegediner Gulasch – Gulasz segedyński

Gulasz Szegediner czyli gulasz segedyński, to gulasz przyrządzony z kapustą kiszoną. Właśnie dzięki tej kapuście ma specyficzny, lekko kwaskowaty smak. Może niektórym się skojarzyć z bigosem, bo z pewnością gulasz ten nasz polski bigos przypomina. Obowiązkowo musi być w nim jednak dużo sosu.
Nasza rodzinka go wręcz uwielbia, zwłaszcza jeśli podany zostanie w towarzystwie tych bułczanych klusek.
Polecam gorąco, tym bardziej, że wcale nie jest trudno go przygotować.

SKŁADNIKI:

* ok. 1 kg mięsa wieprzowego gulaszowego (ja miałam karkówkę)
* 2 łyżki smalcu ewentualnie masła
* 3 – 4 duże cebule
* 3 ząbki czosnku
* 2 – 3 łyżeczki słodkiej papryki
* 3 łyżki koncentratu pomidorowego
* ok. pół litra bulionu (może być z kostki)
* 500 g kiszonej kapusty
* 1 łyżeczka kminku
* 200 g śmietany
* 1 łyżka mąki
* sól, pieprz, chili, maggi

Mięso pokroić na małe kawałki, cebule w półplasterki. W dużej, głębokiej patelni rozpuścić masło lub smalec. Wrzucić mięso, dobrze je posolic i popieprzyć. Dodać pokrojoną cebulę i przeciśnięty przez praskę lub posiekany czosnek. Wszystko kilkanaście minut podsmażyć co jakiś czas mieszając, by nic sie nie przypaliło.
Teraz należy posypać mięso słodką papryką oraz dodać koncentrat pomidorowy. Wymieszać, dolać część bulionu i dusić przez kilka minut. Następnie dodać odcedzoną i posiekaną kiszoną kapustę oraz kminek. Wlać resztę bulionu i dusić całość przez kolejne 20 – 30 minut. W miarę potrzeby dolewać wody. Rozmieszać śmietanę z mąką i dodać do gulaszu. Jeśli macie ochotę by sos miał bardziej mięsny smak, można dodać dodatkowo sos z torebki (np taki do rolad). Doprawić go jeszcze według uznania pieprzem, chili, maggi.

Dewolaje z masłem ziołowym

Przepis zamieszczam na specjalna prośbę Krzysia.

Dewolaje czyli kotlety de volaille ludzie robią różnie, nadziewane serem i pieczarkami lub jeszcze innymi specyfikami. Dla mnie dewolaje to takie, które nadziewane są masłem ziołowym, z czosnkiem, pietruszką czy szczypiorkiem. Od tego masełka robią się takie potem soczyste, aromatyczne, no po prostu pyszne.

SKŁADNIKI:

* 4 – 5 ładne piersi z kurczaka
* sól, pieprz
* 4 – 5 łyżek masła ziołowego*
* 1 jajko + 2 żółtka
* bułka tarta
* olej do smażenia
* wykałaczki (właściwie niekoniecznie)

*) Masełko ziołowe możemy kupić w sklepie lub przygotować sobie sami. Np według tego przepisu. lub jeszcze lepiej ze świeżymi ziołami. Wtedy do ok. pół kostki masła należy wmieszać po łyżce dobrze posiekanej pietruszki i szczypiorku oraz posiekanego dużego lub 2 mniejszych ząbków czosnku. Posolić je i popieprzyć.

Piersi z kurczaka rozłożyć (można lekko nadkroić) i roztłuc przez woreczek delikatnie (ja to robię tą drewnianą częścią tłuczka) na kotlety.

Przygotować sobie roztrzepane jajko i bułkę tartą do panierowania. Przy czym jajko posolić i popieprzyć.

Na każdego kotleta położyć po łyżce masła ziołowego (można uformować je w wałeczek). Potem każdego kotleta wziąć w dłoń, zwinąć w podłużną roladę i od razu zapanierować. Jak wszystko ładnie dociśniemy, to masło powinno nam tak posklejać kotleta od środka, a panierka z zewnątrz, iż nie będą nam potrzebne wykałaczki. Ale jeśli sobie niezbyt z tym radzimy, to oczywiście możemy sobie nimi pomóc.

Tak przygotowane kotlety upiec w głębokim oleju ze wszystkich stron na złoto pilnując by się nam nie przypaliły. Gotowe.

Szaszłyki z kurczaka i ananasa

Idealne na grilla. My zjedliśmy je z dodatkiem ugotowanego z przyprawami ryżu, dipem z curry i zieloną sałatą. I to był bardzo fajny obiad. Serdecznie polecam, bo szaszłyki są naprawdę proste do przygotowania, a smakują rewelacyjnie.

SKŁADNIKI:

* 5 – 6 piersi z kurczaka
* 1 większy ananas

na marynatę:
* 1 czubata łyżka przyprawy do kurczaka
* 1 płaska łyżeczka curry
* 1 płaska łyzeczka papryki słodkiej
* ćwierć łyżeczki chilli (można pominąć jeśli nie lubicie ostrego)
* 1 – 2 łyżki keczapu
* 5 – 6 łyżek olieju

dodatkowo:
* patyczki do szaszłyków

Piersi z kurczaka ewentualnie umyć i osuszyć papierowym ręcznikiem. Pokroić na kawałki i wrzucic do jakieś miski.

Przygotować marynatę mieszając przyprawy z keczapem i olejem. Dolać nieco wody, by marynata miała konsystencję lekko lejącej się papki. Wlać ją do mięsa, dobrze wymieszać i odstawić mięso na jakieś pół godziny.

Ananasa najlepiej przekroić na ćwiartki. Wyciąć twardy środek i odkroić twardą skórkę. Pokroić na kawałki.

Na patyczki do szaszłyków nadziewać na przemian po kawałku zamarynowanego mięsa i ananasa.
Szaszłyki upiec na grillu, patelni lub w piekarniku.

Kotlety hawajskie na pieczonych kartoflach

Mam dla was obiadową propozycję. Bardzo dobrą i prostą do przygotowania. Jeśli macie w domu piekarnik, to danie można przygotować w dużych ilościach na raz (dla większej liczby osób). Jeśli piekarnika nie macie, to też da się zrobić na patelni, ale wtedy wymaga więcej doglądania. Tak czy siak polecam, bo dobre.

SKŁADNIKI:

* piersi drobiowe pokrojone w cienkie kotlety (ilość dowolna)
* ziemniaki (dużo)
* 1 puszka ananasa w plasterkach
* ok. 400 g gęstej kwaśnej śmietany lub creme fraiche
* kilka plasterków sera gauda lub innego żółtego
* ok. 100 ml oleju lub oliwy
* 1 łyżeczka curry
* 1 łyżeczka rozmarynu
* 1 łyżka ulubionej przyprawy do mięsa, np przyprawy do kurczaka
* 1 łyżka słodkiej papryki
* pół łyżeczki ostrej papryki
* ćwierć łyżeczki cynamonu
* pół łyżeczki czosnku
* 1 łyżeczka miodu lub jakiś powideł

Przygotować marynatę do mięsa.
Do jakieś miseczki wlać nieco oleju (na oko jakieś 50 ml), dodać łyżeczkę miodu lub np powideł śliwkowych. Wsypać przyprawy: nieco soli, ulubioną przyprawę do mięsa, paprykę, chilli i nieco cynamonu. Dobrze wszystko wymieszać. Jeśli marynata będzie miała konsystencję pasty, to dolać nieco wody.
Tak przygotowaną marynatą posmarować mięso i odłożyć je do lodówki.

Ziemniaki obrać, umyć, osuszyć papierowym ręcznikiem i pokroić na plastry grubości ok pół cm. Kartofle przełożyć do dużej miski. Wlać nieco oleju lub oliwy, wsypać rozmaryn, sól i czosnek. Dobrze wszystko wymieszać.
Tak natłuszczone i przyprawione ziemniaczki przełożyć na wyłożoną papierem pergaminowym blaszkę (taką na cały piekarnik).
Piec w temp. 200°C około 25 – 35 minut (w zależności od rodzaju kartofli i piekarnika).

Odcedzić na sitku ananasa z zalewy, ale zalewę zachować.
W jakieś miseczce rozmieszać śmietanę dodając do niej curry oraz nieco (jakieś 3 – 4 łyżki) ananasowej zalewy. Posolić jeszcze do smaku i gotowy dip odstawić na razie do lodówki.

Gdy ziemniaki w piekarniku będą już prawie miękie, zmniejszyć temperaturę na 175°C. Na patelni podsmażyć leciutko nasze kotlety (nie długo, zaledwie po 2 minutki z każdej strony).

Podsmażone kotlety wyłożyć na ziemniakach. (Ja upieczone ziemniaki najpierw przełożyłam do porcelanowych form żaroodpornych, bo w takiej ładniej później podawać na stół, ale oczywiście wcale nie jest to potrzebne.)
Każdego posmarować nieco przygotowanym wcześniej dipem. Na to nałożyć po plasterku lub połówce plasterka ananasa, a na wierzch przykryć plasterkiem żółtego sera.
Blaszkę ponownie wstawić do piekarnika. Zapiekać jeszcze jakieś 15 minut, aż ser się ładnie roztopi.

Podawać z wcześniej przygotowanym dipem.
Smacznego.

Rooibos – dyniowe ragout

Przepis jest moją kreatywną wariacją na temat dyni. Skąd pomysł z dodaniem do potrawy herbaty? Ano jestem posiadaczką wspaniałej książki autorstwa Tanji i Harry’ego Bischof pt: „Köstlich kochen mit Tee”.
Wypróbowałam z niej już większość przepisów i się okazuje, że dodanie do potraw herbaty zamiast np bulionu powoduje, iż dania nabierają zupełnie innego, ciekawego smaku. Gotowanie może być poezją i kreatywnością samą w sobie. Zatem nowe kulinarne wyzwania i nowe eksperymenty potrafią naprawdę mnie zafascynować. Poza tym jeżeli już moje życie na pozór może wydawać się nudne, to na pewno nudne nie są moja obiady.

Zachęcam was do kulinarnych eksperymentów, również tych z herbatą.
To danie jest dowodem na to, że z dyni można wykreować naprawdę fajne rzeczy. Dynia hokkaido jest wręcz słodkawa w smaku. Zatem i cała potrawa jest dosyć łagodna. Specjalnie nie przyprawiałam jej zbyt pikantnie, by nie psuć tego „ciepłego” efektu.

Jeśli nie boicie się kulinarnych nowych smaków, to oczywiście jak najbardziej potrawę wam polecam.

SKŁADNIKI (dla  4 osób):

* 500 g mięsa mielonego
* 2 średniej wielkości cebule
* 1 mała dynia hokkaido
* 1 czerwona papryka
* 2 łyżeczki herbaty redbuschowej
* 1 – 2 łyżki koncentratu pomidorowego
* 1 łyżeczka dowolnej łagodnej mieszanki przyprawowej do mięsa, najlepiej z dodatkiem cynamonu (np Garam Masala, przyprawa pięciu smaków) lub jeśli mieszanka jest bez cynamonu to osobno dodać 2 szczypty cynamonu
* sól, pieprz
* 2 – 3 łyżki posiekanej świeżej pietruszki
* odrobina oleju

Dynię obrać ze skórki i pokroić w kostkę. Cebulę i paprykę pokroić w paseczki lub w kostkę.
W kubku (250 ml) zaparzyć herbatę z 2 łyżeczek herbaty redbuschowej (rooibostee).
W głębokiej patelni rozgrzać odrobinę oleju. Wrzucić mięso i dobrze je przyprawić solą, pieprzem i dowolną łagodną mieszanką przyprawową do mięsa oraz cynamonem. Dodać cebulę i smażyć przez kilka minut co jakiś czas mieszając.

Gdy mięso będzie już nieco podsmażone, dorzucić dynię i paprykę. Całość smażyć znowu kilka minut co jakiś czas mieszając.
Teraz wlać zaparzoną wcześniej herbatę (oczywiście bez fusów). Zobaczycie jaki potrawa zacznie wydzielać przyjemny redbuschowy zapach. Dobrze wszystko wymieszać i gotować razem przez jakieś 5 – 10 minut. Na koniec dodac koncentrat pomidorowy, wymieszać i ewentualnie doprawić jeszcze według uznania.
Przed podaniem danie posypać świeżą posiekaną pietruszką.

Podawać najlepiej z kaszą, ryżem lub pieczywem.

Kostki mięsne w waflach

Nadają się świetnie na każde większe party, ale są też znakomitym mięsnym dodatkiem do obiadu. Przepis właściwie dostałam od swojej koleżanki Doroty, choć zmodyfikowałam go dodając pieczarki.
I właśnie takie – z tymi pieczarkami – smakują nam najlepiej.
Niezależnie jak dużo ich wyjdzie, to i tak znikną, bowiem smakują równie dobrze na zimno jako przekąska, jak i na ciepło do obiadu.
Zatem polecam od razu robić większe ilości.

SKŁADNIKI (mi wyszło 28 sztuk):

* 1,5 kg mielonego mięsa
* 550 g świeżych pieczarek
* 3 cebule
* 2 jajka
* 3 łyżki bułki tartej
* 3 – 4 wafle (wilekości ok 30 x 30 cm)
* sól, pieprz, chili i jakie kto jeszcze lubi przyprawy do mięsa

do panierowania:
* jajka
* bułka tarta

* olej do smażenia

Pieczarki posiekać na drobno, cebule w kosteczkę i podsmażyć razem z pieczarkami na odrobinie oleju. Dobrze doprawić solą i pieprzem. Ostawić do wystygnięcia.
Mięso i podsmażone pieczarki z cebulą przełożyć do dużej miski. Dodać jajka, bułkę tartą i przyprawy i wszystko wyrobić dobrze na jednolitą masę mięsną. Przypraw nie oszczędzać, dać ich dużo więcej niż byście dawali do zwykłych kotletów mielonych.

Teraz bierzemy jednego wafla, wykładamy na niego połowę masy, na grubość około 1 cm, kładziemy drugiego wafla, znowu nakładamy masę mięsną i na koniec przykrywamy trzecim waflem. Dociskamy trochę i kroimy to na kwadraty lub prostokąty.
Każdy kawałek panierujemy tak jak się panieruje normalne kotlety.
Potem smażymy z obu stron na oleju.
Są pyszne.
Smacznego.

Kurczak a la KFC

Przepis znalazłam na blogu Kasi, tu.
Kto z was lubi kurczaki w KFC?
No ba, a kto nie lubi. Podobnego kurczaka mozna sobie zaserwować w domu. Zwłaszcza, kiedy np gotujemy sobie w domu rosół i ugotowany kurczak zostaje nam niejako jako produkt uboczny.

SKŁADNIKI (dla 4 osób):

* 2 -3 duże piersi z kurczaka lub po prostu 1 cały kurczak najlepiej ugotowane przy okazji robienia rosołku
* bardzo gęste ciasto naleśnikowe (mąka, mleko, jajko, sól)
* ½ łyżeczki pieprzu cayenne
* 1 łyżeczka słodkiej papryki
* 1 szklanka bułki tartej
* 2 szklanki rozdrobnionych płatków kukurydzianych
* olej do głębokiego smażenia

Piersi lub kurczaka gotujemy do miękkości w osolonej wodzie, najlepiej razem z tymi wszystkimi warzywami jakie bierzemy do przygotowania dobrego rosołu. (Kurczak nabierze lepszego smaku). Gdy kurczak będzie juz miekki, kroimy na mniejsze kawałki. Następnie przygotowujemy gęste ciasto naleśnikowe i dodajemy do niego cayenne i paprykę. Każdy kawałek kurczaka obtaczamy w cieście a następnie obtaczamy w panierce przygotowanej z bułki i płatków. Smażymy w głębokim oleju do chwili zarumienienia. W środku miękkie i delikatne mięsko, na zewnątrz pikantna i chrupiąca panierka.