Pasta drobiowa z ananasem i curry

Pasty na chleb są u nas zawsze mile widziane. Nigdy się nie nudzą, a przy tym zawsze stanowią swoistą niespodziankę dla moich facetów. Bowiem po samym wyglądzie nie zawsze od razu poznać co namieszałam w środku. Tym bardziej chętnie tworzę nowe kreacje. Dzisiaj pasta drobiowa z ananasem, o lekkim smaku curry. Bardzo prosta i szybka do przygotowania. No i oczywiście bardzo smaczna.

SKLADNIKI:

* 200 – 250g pieczonych lub wędzonych filetów z piersi kurczaka lub indyka w plasterkach
* 4 plasterki ananasa z puszki
* 2 -3 młode cebulki
* 150 g twarożku
* 1 czubata łyżka majonezu
* pół łyżeczki pasty paprykowej lub koncentratu pomidorowego
* 1 czubata łyżeczka curry

Plastry indyka lub kurczaka, ananas oraz młodą cebulkę drobniutko pokroić. Wrzucić wszystko do miski. Przemieszać. Dodać twarożek, majonez, pastę z papryki lub koncentrat pomidorowy oraz curry. Wszystko dobrze wymieszać. Gotowe.

Pasta marchewkowa

Kolejna pasta na chleb, pojawiająca się od czasu do czasu na naszym stole. Bardzo lubią ją moi chłopcy. Zresztą ja też. Polecam wszystkim tym, którym znudziły się kanapki z wędlinami czy serem.

SKŁADNIKI:

* kilka marchewek (ok. 300 – 350 g)
* 1 duży ząbek czosnku
* 1 cebula
* 2 – 3 łyżki oleju
* 2 – 3 łyżki sezamu (miałam jasny zmieszany z ciemnym)
* 4 łyżki zmielonych orzechów
* sól
* pół łyżeczki curry

Marchewkę obrać i pokroić najlepiej na plasterki. Cebulę pokroić w kostkę, czosnek posiekać. Na patelni rozgrzać olej, wrzucić marchewkę, cebulę i czosnek. Podsmażyć wszystko przez kilka minut. Dolać odrobinę wody (ok. 100 ml), dosypać curry, nieco posolić i dusić, aż marchewka stanię się miękka. Gotową marchewkę najlepiej wyłożyć na sitko, by odkapała z niej resztka wody. A następnie zmiksować.
Na suchej patelni podprażyć nieco sezam. Gdy przestygnie, dodać go wraz z orzechami do zmiksowanej marchewki. Wszystko dobrze wymieszać, ewentualnie doprawić. Gotowe.

Z podanych składników wychodzi pasty dość sporo. Jakieś dwa słoiki 200 ml. Pastę należy przechowywać w lodówce. I można ja spożywać spokojnie do 4 – 5 dni od zrobienia (choć u mnie nigdy się tyle czasu nie uchowała).

Pasta z czerwonej soczewicy z marchewką i papryką

Ta pyszna wegańska pasta na chleb jest znakomitą alternatywą dla wszelkich mięsnych pasztetów. Kanapki wcale nie muszą być nudne. W naszym domu pasta ta cieszy się dużym powodzeniem. Serdecznie wam ją polecam, zwlaszcza iż jest łatwa do przygotowania, zdrowa i naprawdę smaczna.

SKŁADNIKI:

* 150 g czerwonej soczewicy
* 1 mała cebula
* 1 duży ząbek czosnku
* 1 średniej wielkości marchewka
* 1 czerwona papryka
* 1 – 2 łyżki oliwy
* 1 – 2 łyżki posiekanej natki pietruszki
* sól, pieprz, curry, chilli

Soczewicę przepłukać na sitku woda, wrzucić do małego garnka, wlać około 300 ml wody i nieco posolić. Na małym ogniu ugotować soczewicę aż się zacznie rozpadać i wchłonie całą wodę. Zajmie to jakieś 10 – 15 minut. Jeśli soczewica będzie już miękka, a będzie się w niej znajdowało jeszcze sporo wody, wtedy najlepiej wyłożyć ją na gęsto sito, by owa woda nam odkapala.

Cebulę i paprykę pokroić w bardzo drobną kostkę.
Marchewkę obrać i zetrzeć na tarce o dużych oczkach. Na patelni rozgrzać oliwę, wrzucić cebulę, przeciśnięty przez praskę czosnek, paprykę i marchewkę. Smażyć wszystko przez kilka minut, aż marchewka stanie się miękkawa. Można dolać odrobinę (ok. 50 ml) wody i dusić warzywa jeszcze przez chwilę, aż cała woda odparuje.

Podduszone warzywa wymieszać z soczewicą. Dosypać posiekaną natkę pietruszki, dobrze przyprawić solą, pieprzem, curry lub chilli.

Obatzda po turecku

Dawno nie było u mnie na blogu żadnej pasty na chleb. Aż się dziwię, bowiem przeróżne pasty goszczą na naszym stole przynajmniej raz w tygodniu.
Przepis na tą przepyszną pastę mam już dobre kilkanaście lat, od kiedy w naszym domu pojawił się Thermomix wraz z dołączonymi do niego książkami kucharskimi. Często z lenistwa robię ją właśnie w mikserze, ale pasta ta jest tak prosta w przygotowaniu, iż żaden mikser nie jest nam przy tym potrzebny. Przepis można zobaczyć tu i w polskiej wersji tu.

Pasta jest przepyszna. Ma taki specyficzny, śródziemnomorski smak jaki nadaje jej właśnie ajvar. Jako, że w naszym domu wszyscy ją bardzo lubimy, to zwykle robię z podwójnej ilości składników.

SKŁADNIKI:

* 150g sera feta lub podobnego
* 1 cebula
* 1 -2 ząbki czosnku
* 2 duże czubate łyżki pasty ajvar
* 200 g twarożku typu Philadelphia
* pół pęczka natki pietruszki

Ser feta dobrze rozgnieść widelcem i wrzucić do jakieś miski.
Cebulę obrać i pokroić w drobną kostkę. Czosnek przecisnąć przez praskę lub drobniutko posiekać. Czosnek wraz z cebulą wymieszać z pokruszoną fetą. Następnie domieszać twarożek. Na koniec drobno posiekać pietruszkę i  wmieszać ją wraz z ajvarem do masy.
Smacznego.

Pasta serowo – jajeczna

Domowej produkcji pasty na chleb nie tylko dobrze smakują, ale potem – kiedy je już mamy – pozwalają nam przyrządzic smaczne kanapki w mgnieniu oka. Pasty można robić przeróżne, wszystko zależy od naszych własnych smaków i od tego co akurat mamy w lodówce.
Ta pasta jest jedną z naszych ulubionych. Prosta w przygotowaniu i naprawdę smaczna.

SKŁADNIKI:

* ok 180 żółtego sera
* 6 ugotowanych na twardo jajek
* 2 – 3 łyżeczki świeżego lub suszonego szczypiorku
* 1 – 2 ząbki czosnku
* 2 łyżki majonezu
* 2 łyżeczki musztardy
* sól, pieprz

Ser i jajka zetrzeć na tarce. Wrzucić do miski. Dodać szczypiorek, posiekany drobniutko lub przeciśniety przez praskę czosnek, majonez i musztardę. Wszystko dobrze wymieszać. Przyprawić solą i pieprzem.

Pastę przechowywać w lodówce. Nadaje się do spożycia do trzech dni od przyrządzenia.

Swojski smalec

Marzył mi się taki chlebuś świeżutki ze swojskim smalcem… jak „za starych pierwych”. No i wreszcie się wzięłam i zrobiłam. Okupiłam to pociachanym palcem, który zawinięty w plastry, wesoło sobie teraz wali w klawiaturę. Ale co tam takie ofiary, skoro mam aż 4 słoiczki pysznego swojskiego smalcu.

Zapewne macie swoje przepisy na dobry smalec. Ja wytapiam go ze świeżej i wędzonej słoniny. Przy czym tej wędzonej jest troche mniej.
Tym razem zrobiłam smalec w dwu wersjach. Pierwsza jest z boczkiem, cebulą, majerankiem i czosnkiem. Druga z boczkiem, cebulą i jabłkiem.
Sama nie moge się zdecydować, która smakuje mi bardziej.

SKŁADNIKI:

wersja I:
* ok. 1 kg świeżej słoniny
* ok 600 – 700 słoniny wędzonej
* 150 – 200 g boczku
* 2 duże cebule
* 3 ząbki czosnku
* majeranek
* sól, pieprz

wersja II:
* ok 1 kg świeżej słoniny
* ok 600 – 700 g słoniny wędzonej
* 150 – 200 g boczku
* 2 duże cebule
* 1 duże jabłko
* sól

Początek dla każdej z tych wersji jest taki sam.
Obie słoniny pokroić na drobną kostkę i wrzucić do garnka z grubym dniem. Smażyć na małym ogniu co jakiś czas mieszając. Ważne jest, by słonina się topiła na jak najmniejszym ogniu. Skwarki nie powinny się przypalać. Gdy smalec się wytopi, odstawić garnek z ognia. Nieco przestudzić.
Kto lubi smalec ze skwarkami, może część ich sobie zostawić. Ja natomiast cały smalec przelewam przez sito. Wolę w smalcu boczuś i cebulkę niż skwarki. Poza tym skwarki są mi potrzebne do czegoś innego.
Smalec powinien przestygnąć zanim dodamy pozostałe składniki.

wersja I:
Boczek i cebulę pokroić na drobną kostkę i podsmażyć nieco na patelnii. Dodać do smalcu i przemieszać. Doprawić przeciśniętym czosnkiem, majerankiem, solą i świeżo zmielonym pieprzem. Przełożyć do słoiczków. Przechowywać w lodówce.

wersja II:
Boczek, cebulę i jabłko pokroić w drobną kostkę. Podsmażyć wszystko nieco na patelni. Dodać do smalcu, nieco posolić i przemieszać.
Przełożyć do słoiczków. Przechowywać w lodówce.

Pasta z wędzonych szprotek

W sam raz na kolację do chleba. Zachwyci nawet tych, którzy ogólnie niezbyt przepadają za rybami (jak np ja).

SKŁADNIKI:

* 3 puszki podwędzanych szprotek w oleju (po 110 g każda)
* 1 średnia cebula
* 3 – 4 ogórki korniszone
* pieprz
* 1 łyżka ketchupu
* 1 – 2 łyżki majonezu

Odsączone z oleju szprotki przełożyć do miski i rozgnieść widelcem, albo najlepiej zmiksować nożykiem miksera. Cebulę i ogórki pokroić na drobniutką kostkę. Dodać do szprotek.
Następnie dodać ketczup, majonez i pieprz. (Szprotki są dość słone, więc absolutnie nie potrzeba dodawać soli.) Wszystko dobrze wymieszać. Kto lubi pasty bardziej kremowe może ją zmiksować.

Chleb z taką pastą najlepiej smakuje kiedy położymy na wierzch plasterek ogórka korniszonego i nieco cebuli.
Smacznego.