Shakshuka

Shakshuka to potrawa wywodząca się z kuchni tunezyjskiej, ale bardzo popularna we wszystkich krajach arabskich. Najczęściej podawana na śniadanie. Jednak nadaje się doskonale równiez na obiad czy kolację, bo danie jest bardzo sycące. Co to jest owa tajemnicza shakshuka? Ano nic innego jak jajka sadzone w sosie pomidorowym. Chociaż to niekoniecznie jest sos jako sos. Bardziej pysznie zasmażone pomidory. Oczywiście są różne wersje tej tradycyjnej potrawy i tam gdzie jest ona popularna zapewne każda gospodyni przyrządza ją nieco inaczej. Można zatem dodać jakieś dodatkowe warzywa, mięso, kiełbaski czy nawet rybę. Jak tam kto woli i lubi. Ja przepis podaje w tej wersji jaką najbardziej lubimy my.

SKŁADNIKI (na 1 dużą patelnię, dla 4 – 5 osób):

* 5 – 6 dużych pomidorów
* 1,5 – 2 cebule
* 3 większe ząbki czosnku
* 1 czerwona papryka
* 1 papryczka chili (pominąć jeśli lubicie wersję łagodną)
* 8 jajek
* nieco oliwy
* pół łyżeczki kuminu
* pół lub 1 łyżeczka słodkiej papryki
* sól, pieprz
* nieco posiekanych świeżych ziół według uznania (może być pietruszka lub kolendra, lub bazylia, lub lubczyk – co tam macie i lubicie)

Pomidory naciąć na krzyż, zalać wrzątkiem na jakieś 3 – 4 minutki, potem opłukać zimną wodą i obrać je ze skórki. Pokroić na małe kawałki (wyrzucając wodnite środki z nasionkami).
Paprykę umyć, oczyścić i najlepiej obrać nożykiem (lub specjalnym obierakiem) ze skórki. Pokroić na małe kawałki, najlepiej w paseczki. Cebule pokroić w kostkę. Czosnek drobniutko posiekać. Jeśli lubicie na ostro to pokroić drobniutko też papryczkę chilli.

Na patelni rozgrzać nieco oliwy i wrzucić na to poskroje cebulę, paprykę i czosnek (w wersji pikantnej też chilli). Smażyć przez kilka minut. Następnie dorzucić pokrojone pomidory i znowu smażyć co chwila mieszając. W międzyczasie dodać kumin, słodką paprykę, posolić i popieprzyć. Wszystko zasmażyć jakieś 5 – 10 minut mieszając, ale jeśli bedzie robiło się za suche, można dolać odrobine wody. Na koniec wbić jajka i smażyć już bez mieszania do momentu aż zetną się białka (najlepiej jak patelnię przykryje się pokrywką). I właściwie gotowe. Posypać jeszcze posiekanymi ziołami i delektować się pysznym smakiem.

Kabuli – czyli pilaw po afgańsku

Kabuli jest to typowo afgański pilaw. Przygotowuje się go na bazie ryżu, z dodatkiem mięsa (jagnięciny, wołowiny lub drobiowego), marchwi i rodzynek. Do kabuli w zależności co mamy dodaje się też migdały, pistacje czy jakieś inne orzechy. Do tego przyprawy i odrobinę miłości z którą danie przygotowujemy. I tatadam mamy całkiem smakowitą potrawę.

Chętnie pokusiłabym się o zrobienie kabuli z jagnięciną, ale akurat nie miałam w domu. Zatem u mnie jest z mięsem drobiowym. I oczywiście jak w typowo arabskich daniach nie mogło zabraknąć bakalii.
Danie najczęściej przygotowuje się dusząc osobno marchewkę z bakaliami, a potem mieszając ją z całością, ale uznałam że po co sobie utrudniać życie, skoro można wszystko zrobić w jednym garnku / w jednej głębokiej patelni.

SKŁADNIKI (dla 4 – 6 osób):

* 400 g długoziarnistego ryżu (u mnie mieszany z dzikim ryżem)
* ok. 450 – 500 g mięsa (jagnięciny, wołowego lub drobiowego – ja miałam piersi dorobiowe)
* 2 cebule
* ok. 400 – 500 g marchwi
* olej do smażenia
* 2 łyżki koncentratu pomidorowego
* spora garść rodzynek
* garść migdałóww słupkach lub pistacji (ja miałam migdały w płatkach jedynie)
* sól, pieprz, mielona kolendra, mielony kardamon, garam masala

Ryż dobrze przepłukać, następnie zalać w jakieś misce wodą i odstawić do namoczenia na conajmniej dwie godziny.
Marchewkę obrać i pokroić w cienkie słupki. Mięso pokroić na małe kawałki, cebulę w kostkę.

W dużej głębokiej patelni lub szerokim płaskim garnku rozgrzać nieco oleju i podsmażyć na nim cebulę wraz z mięsem. Gdy mięso się już fajnie zarumieni, dodać koncentrat pomidorowy, dobrze wszystko przyprawić solą, pieprzem, kolendrą i garam masalą.
Całość dusić pod przykryciem, od czasu do czasu dolewając nieco wody, aż mięso będzie całkiem miękkie.

Dodać do tego marchewkę i wszystko dobrze wymieszać. Następnie dodać namoczony ryż, ewentualnie wlać jeszcze trochę wody. Przyprawić jeszcze dodając z pół łyżeczki kardamonu oraz trochę garam masali. Całość dusić nadal na małym ognou aż ryż wchłonie prawie całą wodę i będzie miękki.

Na koniec dodać rodzynki i migdały. Dusić jeszcze jeszcze jakieś 5 minut, lub wyłączyć już piec, ale pod przykryciem jeszcze danie kilka minut potrzymać, aż ryż całkowicie wchłonie całą wodę.

Duszone ogórki z kurczakiem i ziemniakami

Schmorgurken czyli ogórki na ciepłe do obiadu w Niemczech są tak popularne jak u Polsce np mizeria. Dla mnie fakt, iż świeże ogórki można przygotowywać na ciepło był swego rodzaju nowością. Ale od kiedy pierwszy raz spróbowaliśmy i bardzo nam zasmakowało, to teraz co jakiś czas urozmaicam nasze obiady różnego rodzaju duszonymi ogórkami. Dziś bardzo smaczne obiadowe danie jednogarnkowe. Co prawda najpierw trzeba osobno ugotować kartofle, ale to można zrobić nawet i dzień prędzej. Można też wykorzystać kartofle jakie nam zostaną z obiadu właśnie z dnia poprzedniego.
Tak czy siak, jesli nie boicie się próbować nowych smaków, np w postaci ogórków na ciepło, to serdecznie polecam.

SKŁADNIKI (dla 4 osób):

* ok. 700 g kartofli
* ok. 450 g piersi drobiowych
* 2 cebule
* 3 ząbki czosnku
* 1,5 – 2 długie ogórki sałatkowe
* pęczek koperku
* nieco oleju
* ok. 100 ml śmietany
* 1 łyżka mąki
* 1,5 czubatej łyżeczki domowej wegety (lub ewentualnie 1,5 kostki rosołowej)
* sól, pieprz, przyprawa do gyrosa lub inna ulubiona przyprawa do mięsa

Ziemniaki obrać i postawić w osolonej wodzie, by się ugotowały. Odcedzić i odstawić by nieco przestygły. Można to zrobić dzień prędzej.

Mięso pokroić na mniejsze kawałki. Wrzucić do jakieś miski, posolić, popieprzyć, obsypać przyprawą do gyrosa lub inną ulubioną pryzprawą do mięsa. Wlać 1 łyżką oleju i dobrze wszystko wymieszać. Odstawić na conajmniej pół godziny do lodówki.

Cebule obrać i pokroić w piórka. Czosnek posiekać.
W głębokiej patelni lub w większym garnku rozgrzać nieco oleju, wrzucić na to zamarynowane mięso, czosnek i cebulę. Co jakiś czas mieszając podsmażyć, do momentu aż mięsko nabierze ładnego kolorku.

W tym czasie obrać ogórki i wyciąć z nich lub wydrążyć łyżeczką wodnite części z nasionkami. Tak przygotowane ogóreki pokroić na mniejsze 2 – 3 centymetrowe kawałki. Dodać do mięsa i dusić całość kolejne 10 minut. Ogórki puszczą nieco wody, gdy ona odparuje wlać znowu nieco nowej (ok pół szklanki).

Teraz pokruszyć do tego kostkę rosołową lub wsypać domową vegetę oraz dodać pokrojone na mniejsze kawałki ugotowane ziemniaki. Całość przemieszać i znowu dusić przez kilka minut. Pamiętać o tym by dolewać wody, jeśli odparuje.
Wreszcie wymieszać mąkę ze śmietaną i jeśli trzeba odrobiną wody i wlać do naszego dania. W ten sposób powstanie nieco sosu. Nie ma go być jednak za dużo, ale na tyle, by nasze danie nie było za suche.
Na koniec posiekać koperek i posypać nim nasze danie. Ewentualnie jeszcze wszystko doprawić według uznania.
I gotowe.
To naprawdę jest dobre, zatem polecam i smacznego.

Biryani wegetariańskie

Biryani lub też biriani jest klasycznym daniem kuchni indyjskiej. Nazwa pochodzi od perskiego słowa beryā(n) (بریان) oznaczającego „pieczony”. Głównym składnikiem potrawy jest ryż z przyprawami, do którego dodaje się inne dodatki: warzywa, podpieczone mięso, orzechy.

Ja mam dla was dziś przepis na biryani bezmięsne. Możliwe, że kiedy spojrzycie na składniki, pomyślicie „co to za dziwna kombinacja”, ale zapewniam, iż danie jest bardzo smaczne. I naprawdę łatwe w wykonaniu. Zatem serdecznie polecam.

SKŁADNIKI (dla 4 osób):

* 300 g długoziarnistego ryżu (np. basmati)
* 3 – 4 łyżki ghee lub oleju
* 3 cebule
* kilka młodych cebulek (jedynie białych części)
* 3 – 4 ząbki czosnku
* ok. 120 – 150 g marchewki
* ok. 120 – 150 g kalafiora
* 1 czerwona papryka
* 1 niewielka cukinia (ok. 120 – 150 g)
* 80 – 100 g rodzynek
* 80 – 100 g mieszanych orzechów i migdałów
* ok. 1,5 l bulionu (może być z kostki)
* sól, pieprz, chili

i przyprawy:
* 2 łyżeczki kurkumy
* 1 łyżeczka calych ziaren kolendry (lub pół łyżeczki kolendry mielonej)
* 1 laska cynamonu (lub pół łyżeczki cynamonu zmielonego)
* 6 – 7 goździków (lub pół łyżeczki goździków mielonych)
* 7 – 8 kapsułek kardomonu ((lub pół łyżeczki kardamonu mielonego)
* 1 łyżka przyprawy Garam Masala

Najpierw przygotować ryż. Zamoczyć go na jakieś 5 minut w zimnej wodzie. Potem dobrze przepłukać, nawet kilka razy, aż woda będzie zupełnie czysta. Ryż oddcedzić na sitku.

W jakieś miseczce wymieszać ze sobą przyprawy. Jeśli macie przyprawy w całości należy je zmielić.

Cebule i białe części z młodych cebulek pokroić. Czosnek posiekać nożem lub przecisnąć przez praskę.
Przygotować sobie również warzywa, wszystkie krojąc na małe kawałeczki. Orzechy i migdały z posiekać tylko z grubsza.

W głębokiej patelni rozgrzać ghee lub olej, wrzucić cebulę oraz czosnek i podsmażyć przez kilka minut. Dodać ryż i wymieszane przyprawy. Wszystko podsmażyć znowu kilka minutek, od czasu do czasu mieszając.

Dorzucić pokrojone warzywa, wlać bulion, nieco posolić i popieprzyć. Całość gotować na średnim ogniu, co jakiś czas mieszając, aż ryż prawie całkowicie wchłonie wodę.
Na koniec dodać rodzynki i posiekane orzechy z migdałami. Gotować jeszcze jakieś 5 minut. Doprawić według uznania solą, pieprzem i chili.

Rooibos – dyniowe ragout

Przepis jest moją kreatywną wariacją na temat dyni. Skąd pomysł z dodaniem do potrawy herbaty? Ano jestem posiadaczką wspaniałej książki autorstwa Tanji i Harry’ego Bischof pt: „Köstlich kochen mit Tee”.
Wypróbowałam z niej już większość przepisów i się okazuje, że dodanie do potraw herbaty zamiast np bulionu powoduje, iż dania nabierają zupełnie innego, ciekawego smaku. Gotowanie może być poezją i kreatywnością samą w sobie. Zatem nowe kulinarne wyzwania i nowe eksperymenty potrafią naprawdę mnie zafascynować. Poza tym jeżeli już moje życie na pozór może wydawać się nudne, to na pewno nudne nie są moja obiady.

Zachęcam was do kulinarnych eksperymentów, również tych z herbatą.
To danie jest dowodem na to, że z dyni można wykreować naprawdę fajne rzeczy. Dynia hokkaido jest wręcz słodkawa w smaku. Zatem i cała potrawa jest dosyć łagodna. Specjalnie nie przyprawiałam jej zbyt pikantnie, by nie psuć tego „ciepłego” efektu.

Jeśli nie boicie się kulinarnych nowych smaków, to oczywiście jak najbardziej potrawę wam polecam.

SKŁADNIKI (dla  4 osób):

* 500 g mięsa mielonego
* 2 średniej wielkości cebule
* 1 mała dynia hokkaido
* 1 czerwona papryka
* 2 łyżeczki herbaty redbuschowej
* 1 – 2 łyżki koncentratu pomidorowego
* 1 łyżeczka dowolnej łagodnej mieszanki przyprawowej do mięsa, najlepiej z dodatkiem cynamonu (np Garam Masala, przyprawa pięciu smaków) lub jeśli mieszanka jest bez cynamonu to osobno dodać 2 szczypty cynamonu
* sól, pieprz
* 2 – 3 łyżki posiekanej świeżej pietruszki
* odrobina oleju

Dynię obrać ze skórki i pokroić w kostkę. Cebulę i paprykę pokroić w paseczki lub w kostkę.
W kubku (250 ml) zaparzyć herbatę z 2 łyżeczek herbaty redbuschowej (rooibostee).
W głębokiej patelni rozgrzać odrobinę oleju. Wrzucić mięso i dobrze je przyprawić solą, pieprzem i dowolną łagodną mieszanką przyprawową do mięsa oraz cynamonem. Dodać cebulę i smażyć przez kilka minut co jakiś czas mieszając.

Gdy mięso będzie już nieco podsmażone, dorzucić dynię i paprykę. Całość smażyć znowu kilka minut co jakiś czas mieszając.
Teraz wlać zaparzoną wcześniej herbatę (oczywiście bez fusów). Zobaczycie jaki potrawa zacznie wydzielać przyjemny redbuschowy zapach. Dobrze wszystko wymieszać i gotować razem przez jakieś 5 – 10 minut. Na koniec dodac koncentrat pomidorowy, wymieszać i ewentualnie doprawić jeszcze według uznania.
Przed podaniem danie posypać świeżą posiekaną pietruszką.

Podawać najlepiej z kaszą, ryżem lub pieczywem.

Bigos w wersji bafkowej

Wiem, że wiele osób robi bigos na mięsie, ale u mnie wolimy bardziej taki przygotowany na kiełbasie podsmażonej razem z cebulą. I obowiązkowo z kiszoną i świeżą kapustą, z dodatkiem suszonych grzybów.
Robię zawsze od razu wielki garnek takiego bigosu, ale nie myślcie, że z moimi facetami starczy on dłużej niż na dwa dni. W mniejszej ilości jednak nie opłaca się robić. A zawsze można część zapasteryzować w słoikach.

SKŁADNIKI:

* ok. 1,2 – 1,5 kg kiełbasy
* 5 – 6 cebul
* ok. 1 kg kapusty kiszonej
* 1 średnia główka białej kapusty
* 1 spora garść suszonych grzybów
* ok. 200 g koncentratu pomidorowego
* 2 – 3 listki laurowe
* kilka kulek ziela angielskiego
* sól, pieprz, majeranek, tymianek, papryka

Pokroić cebulę w kostkę, kiełbasę na półplasterki. W wielkim garnku rozgrzać nieco oleju i podsmażyć na nim kiełbasę razem z cebulą. Co jakiś czas musimy mieszać, by nam się nic nie przypalało.
Grzyby nieco połamać na mniejsze kawałki i namoczyć na kilkanście minut w wodzie.
W międzyczasie poszatkować białą kapustę. I stopniowo dorzucać ją do garnka. Kapusta puści nieco wody, gdy ta jednak cała już odparuje dolewać po pół szklanki.
Kapustę kiszoną odcisnąć i pokroić na drobno. Również wrzucic do garnka. Dodać namoczone grzyby, liście laurowe, ziele angielskie, dobrze przyprawić wszystko pozostałymi przyprawami i dusić całość, co jakiś czas mieszając, przynajmniej z godzinę. W razie potrzeby dolewać nieco wody, by całość nie była za sucha. Pod koniec wmieszać koncentrat pomidorowy i dusić znowu przez kolejne kilkanaście minut.

I jak to bigos, im więcej razy odgrzewany tym smaczniejsy. Choć u nas nie uchował się nigdy dłużej niż dwa dni.