Porzeczkowy sernik na zimno

Kiedy upały stają sie wręcz nieznośne, kto by tam chciał włączać jeszcze piekarnik by wyczarować jakieś pyszne ciasto. Najlepiej smakują teraz jakieś zimne pyszności. I tak powstał ten przepyszny sernik.

SKŁADNIKI:

na spód:
* ok. 180 – 200 g ciastek maślanych lub zwykłych herbatników
* 100 – 120g masła

na masę serową:
* 1 kg twarożku śmietankowego
* 200 g śmietany kremówki
* 240 g cukru
* żelatyna – taka ilość aby wystarczyło na 1 l płynu (poczytać na opakowaniu)
* 300 g czarnej porzeczki

dodatkowo:
* 1 opakowanie czerwonej galaretki
* ok 400 ml kompotu porzeczkowego

Najpierw robimy spód do ciasta:
Ciastka pokruszyć na pył, albo zmielić po prostu w mikserze. Dodać do tego roztopione masło i dobrze wymieszać. Dno tortownicy (28 cm) wyłożyć masą ciasteczkową, dobrze ją dociskając. Wlożyc do lodowki.

Teraz masa serowa biała:
Namoczyć połowę żelatyny (znaczy na 0,5 l płynu – najprawdopodobniej 1 opakowanie*) w niewielkiej ilości wody.
500 g twarogu zmiksować z połową cukru. W osobnej misce ubić śmietanę. Namoczoną żelatynę rozpuścić podgrzewajac i jeszcze ciepłą dodać do masy serowej, wszystko dobrze mieszając aby nie porobiły sie grudki. Wmieszać do tego połowę ubitej śmietany. Masę wylać na podpieczony spód i tortownicę wsadzić do lodówki.

Kolej na masę porzeczkową:
Robimy ją właściwie tak samo jak masę białą. Przed żelatyną dodać jednak zmiksowane i przetarte przez sito porzeczki.
Masę wylać delikatnie na masę białą. I znowu do lodówki.

Gdy masy juz stężeją zrobić galaretkę. Przyrzadzić ją najepiej na kompocie porzeczkowym. Gdy przestygnie wylać na masę porzeczkową.

Ciasto zrobić najlepiej dzień prędzej, bowiem powinno kilka godzin się chłodzić w lodówce.

Marmurkowy sernik malinowy

Niedziela bez smacznego ciasta do kawy nie bylaby niedzielą. A przynajmniej jak na mój gust była by malo niedzielna.
Przejrzałam zatem wszystkie swoje przepisy w starym zeszycie i mój wybór padł dzisiaj na sernik.
Wiem, iż sezon malinowy to nie ta pora roku, ale w końcu wypada też zużyć te zamrożone. No i może maliny przypomną mi nieco smak lata…

SKŁADNIKI:

na ciasto:
* 240 g mąki
* 150 g masła lub margaryny
* 1 jajko
* 80 g cukru
* 1 opakowanie cukru waniliowego
* szczypta soli

na masę serową:
* 750 g twarożku śmietankowego (najlepiej z zawartością 40% tłuszczu)
* 4 jajka
* szczypta soli
* 200 g cukru
* 1 opakowanie budyniu śmietankowego
* 1 opakowanie budyniu malinowego
* 300 g mrożonych malin

ponadto:
* bita śmietana do dekoracji

Maliny rozmrozić, najlepiej na dużym sitku, aby odkapały.
Z podanych składników zagnieść ciasto. Następnie wykleić nim dno i brzegi natłuszczonej tortownicy (26 cm). W kilku miejscach ponakłuwać ciasto widelcem i włożyć tortownicę na 30 min. do lodówki.

Maliny przetrzeć przez sitko lub zmiksować.
Jajka utrzeć z cukrem na puszystą masę. Do jejek stopniowo wmiksować twaróg i proszek budyniowy śmietankowy.
Około 1/4 masy serowej przełożyć do innej miski i zmiksować z malinowym musem oraz malinowym proszkiem budyniowym.
Do masy serowej białej domieszać mleko.

Masy serowe przełożyć na przemian kleksami na ciasto. Przemieszać widelcem.

Sernik piec w temp. 175°C (termoobieg 150″C) ok. 60 – 70 min. W połowie pieczenia ciasto należy przykryć papierem pergaminowym, aby od góry zbytnio nie zbrązowiało.

Po upieczeniu – jak każdy sernik – nie wyciągać od razu z piekarnika, tylko przy uchylonych drzwiczkach, pozostawić ciasto jeszcze jakieś pół godziny w środku, by nieco ostygło.

Najlepiej przygotować ten sernik dzień prędzej, aby postał kilka godzin w lodówce. Schłodzony smakuje dużo lepiej. Przed podaniem udekorować bitą śmietaną i kleksami dżemu malinowego.

Sernik bez sera

Ciasto wygląda jak sernik. Smakuje jak sernik. I to w dodatku sernik niezwykle delikatny, o puszystej konsystencji. Prawdziwe delicje. Jednak nie ma w nim ani grama sera. Bo tak naprawdę robi się go na bazie jogurtu greckiego. Powinno się zatem chyba nazywać jogurtowiec, ale jako że smakiem przypomina właśnie sernik a nie typowe jogurtowce, więc nazywamy je sernikiem bez sera.

Przepis dostałam od mojej koleżanki Alicji. Polecam wam go serdecznie, bowiem ciacho jest naprawdę proste w przygotowaniu i po prostu zawsze się udaje.
No i przede wszystkim jest przepyszne, zwłaszcza jeśli przygotujemy go dzień prędzej i przez noc schłodzimy w lodówce.

SKŁADNIKI:
(na tortownicę o średnicy 26 cm, lub formę kwadratową 25 x 25 cm)

* 5 – 6 jajek (w zależności od ich wielkości)
* 1 budyń waniliowy lub 1 opakowanie wspomagacza do serników (Käsekuchen Hilfe)
* 160 g ( 8 łyżek) cukru
* 1 kg greckiego lub tureckiego jogurtu
* pół szklanki oleju
* szczypta soli
* biszkopty do wyłożenia blaszki

Piekarnik nagrzać do 150°C.

Blaszkę wyłożyć biszkoptami.
Rozbić jajka oddzielając żółtka od białek.
W dużej misce utrzeć żółtka z cukrem na puszystą masę. Następnie wmiksować olej, proszek budyniowy lub Käsekuchen Hilfe oraz jogurt.
Osobno ubić na sztywną pianę białka z dodatkiem szczypty soli.
Pianę z białek deliatnie wmieszać do masy jogurtowej.

Tak powstałą masę wyłożyć deliatnie do tortownicy z biszkoptami.

Ciasto włożyć do nagrzanego piekarnika i piec jakieś 80 minut.
Po pierwszych 15 – 20 minutach najlepiej przykryć ciasto arkuszem papieru do pieczenia aby nam się za bardzo nie spiekło od góry.

Serniczki z figami

Czasami trzeba sobie pozwolić na małe przyjemności. Tak więc upiekłam nam dzisiaj serniczki. Sa pyszne, na ciasteczkowo – owsianym spodzie, z wyrażną cytrynową nutą i właśnie tymi figami, które idealnie tu pasują.

SKŁADNIKI (na 6 małych form do tartaletek):

na spód:
* 200 g kruchych ciasteczek, najlepiej o korzennym smaku (ja miałam spekulatius), ale mogą też być zwykłe herbatniki
* na oko 2 garście płartków owsianych
* 140 g stopionego masła

na masę serową:
* 1 kg twarożku typu quark lub sera na serniki (z wiaderka)
* 3 jajka
* pół paczki budyniu waniliowego lub 1 opakowanie wspomagacza do serników (Käsekuchen Hilfe)
* 120 g cukru
* skórka i sok z 1 cytryny

ponadto:
* 3 świeże dojrzałe figi

Ciasteczka pokruszyć lub zmiksować w blendrze. Dodać do nich płatki owsiane i roztopione masło. Dobrze wszystko wymieszać. Masa ciasteczkowo – owsiana będzie nieco krucha, ale to nieszkodzi. Wyłożyć ją na dno tartaletek lub tortownicy.

Piekarnik nagrzać do 175°C.

Przygotować masę serową. Twarożek, cukier i jajka zmiksować na jednolitą masę. Następnie wmiksować proszek budyniowy lub Käsekuchen Hilfe. Na koniec dodać sok i skórkę z cytryny. Masę serowoą nałożyć do tartaletek na przygotowany wcześniej spód.

Figi umyć i pokroić na mniejsze kawałki. Na każdym serniczku poukładac po kilka kawałków fig.

Serniczki wstawić do nagrzanego piekarnika (175°C, termoobieg) i piec jakieś 30 minut. Gotowe.

Serowe ciasto agrestowe z pianką

Miałam w domu sporo agrestu. I miałam ochotę na ciasto. Zatem wyczarowałam nam nieco pyszności.
Chłopcy się ucieszyli. Może i nieco roboty z tym ciastem, ale warto było, bo w smaku wyszło naprawdę pyszne.

SKŁADNIKI (na blaszkę o wymiarach 40 x 30 cm):

na ciasto serowe:
* 350 g mąki
* 3 łyżeczki proszku do pieczenia
* 200 g twarożku typu quark
* 100 g cukru
* 80 ml mleka
* 5 łyżek oleju
* szczypta soli

na masę serową:
* 800 g twarożku typu quark
* 100 g cukru
* 2 łyżki cukru waniliowego
* 6 żółtek
* 1,5 paczki budyniu waniliowego lub 1 opakowanie wspomagacza do serników (Käsekuchen Hilfe)

na pianę:
* 8 białek
* ok. 100 g cukru
* 2 szczypte soli

Agrest umyć i pourywać z niego końcóweczki. Blaszkę, na której będziemy piekli ciasto wysmarować tłuszczem lub wyłożyć papierem do pieczenia.

Przygotować najpierw ciasto serowe:
Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia. Dodać cukier, sól, twarożek, olej oraz mleko i zagnieść wszystko na jednolite ciasto.
Ciastem wyłożyć blaszkę. Wykłada się niestety niezbyt fajnie, bowiem ciasto jest dość klejące. Ale jak nieco zwilżymy dłonie to powinno nam to się udać bez większych problemów.
Piekarnik nagrzać do 160°C (termoobieg) lub 180°C (piekarnik bez temoobiegu).

Przygotować masę serową. Twaróg zmiksować z cukrem, cukrem waniliowym, żółtkami i proszkiem budyniowym. Około 2/3 agresu wmieszać delikatnie do masy serowej. Masę wyłożyć na ciasto. Na wierzchu poukładać resztę agrestu.

Blaszkę z ciastem wstawić do nagrzanego do 160°C (termoobieg) piekarnika. Piec ok. 40 – 45 minut.
Pod koniec tego czasu ubić pianę. Do białek dodać najpierw sól i ubijać mikserem na najwyżśżych obrotach na pianę. Stopniowo dodawać cukier. Gdy piana będzie całkiem sztywna wyłożyć ją delikatnie na ciasto. Blaszkę z ciastem wstawić ponownie do piekarnika i piec jeszcze jakieś 10 – 15 minut, do momentu aż pianka nabierze lekko złocistego koloru.

Sernik tiramisu

Jeśli ktoś uwielbia deser tiramisu, to z pewnością zachwyci się również tym sernikiem.
Jest on dość syty, więc nie grozi nam zjedzenie zbyt dużej ilości kawałków. Co prawda z przygotowaniem tego znakomitego sernika jest nieco roboty, ale naprawdę warto poświęcić ten czas. Bowiem sernik jest po prostu pyszny i śmiało mogę zaliczyć go do jednych z najwspanialszych.
Polecam wam go bardzo, bardzo gorąco.

Przepis na ten wyśmienity w smaku sernik znalazłam tu.
Podaję go właśnie za Asią, jednak z moimi zmianami. Ilość składników dopasowałam do wielkości mojej formy, a samo wykonanie troszeczkę sobie uprościłam (nie lubię bowiem niepotrzebnego brudzenia dodatkowych misek, kiedy wiem, że jest to zbędne).

SKŁADNIKI:
(na tortownicę o średnicy 26 cm, lub formę kwadratową 25 x 25 cm)

spód:
• 80 g ciemnej czekolady (dałam gorzką)
• 2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
• 1 łyżka likieru Amaretto
• 70 g miękkiego masła
• 50 g drobnego cukru
• 1 jajko
• 40 g mąki
• 14 – 16 podłużnych biszkoptów

do nasączenia biszkoptów:
• 2 płaskie łyżeczki żelatyny w proszku
• 70 ml wody
• 2 łyżki kawy rozpuszczalnej w proszku
• 2 łyżki likieru Amaretto
(Zamiast wody i kawy rozpuszczalnej użyłam dwie filiżanki zaparzonego espresso z mojej majej maszynki.)

masa serowa:
• 750 g serka śmietankowego na serniki
• 250 g serka mascarpone
• 1 i 1/2 szklanki drobnego cukru
• 3 łyżki mąki ziemniaczanej (użyłam 1 torebkę budyniu śmietankowego)
• 5 jajek
• 1/2 szklanki śmietanki kremowej 30% lub 36%
• 2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
• 3 łyżki likieru Amaretto

wierzch:
• 350 g gęstej, kwaśnej śmietany 18%
• 3 płaskie łyżki drobnego cukru
• 2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej w proszku
• 2 łyżki likieru Amaretto

Czekoladę połamać na kostki, roztopić i ostudzić (ma być lekko ciepła). Kawę rozpuścić w gorącym likierze Amaretto i również przestudzić. Masło ucierać z cukrem przez aż będzie puszyste. Następnie dodać jajko i ubijać przez kilka minut. Kolejno wmiksować ostudzoną czekoladę, rozpuszczoną w Amaretto kawę i wreszcie mąkę. Gładką masę przełożyć do wysmarowanej lekko masłem i wysypanej mąką formy i wyrównać powierzchnię.

Piekarnik nagrzać do 175°C.

Żelatynę zalać 1 łyżką chłodnej wody i odstawić na 5 minut. W rondelku zagotować wodę i rozpuścić w niej kawę, zdjąć z ognia, dodać żelatynę i mieszać aż żelatyna całkowicie się rozpuści. Wymieszać z likierem, ostudziż i odczekać około 10 minut, aż troszkę zgęstnieje (mi się nie chciało czekaż, więc uważam że można to olać). Nasączyć biszkopty (dzięki żelatynie nie przemoczy ona całych biszkoptów, stworzy tylko zewnętrzną powłokę). Biszkopty ułożyć na masie czekoladowej, lekko je w masę wciskając.

Blaszkę wstawić do piekarnika, piec przez 8 minut. Po wyjęciu z piekarnika odczekać aby spód nieco przestygł.

W tym czasie przygotować masę serową.
Wrzucić do miski śmietankowy serek twarogowy, ser mascarpone, cukier i mąką (lub proszek budyniowy). Ucierać wszystko przez kilka minut, aż masa będzie gładka. Wbijać kolejno jajka miksując przez około 30 sekund po każdym dodanym jajku. Na koniec wmiksować śmietankę, ekstrakt z wanilii i likier Amaretto.
Masę delikatnie wylać na podpieczony spód, wyrównać powierzchnię. Blaszke wstawić ponownie do piekarnika w środkowej jego części.

Piec przez 15 minut, następnie zmniejszyć temperaturę do 120 stopni i piec przez kolejne 70 – 80 minut, do czasu aż masa serowa się zetnie (środek może pozostać nieco luźniejszy).

Kwaśną śmietanę wymieszać z cukrem. Kawę rozpuścić w gorącym likierze Amaretto i ostudzić. Pozostawić około 2 – 3 łyżeczki rozpuszczonej kawy do zrobienia wzorków, resztę wymieszać ze śmietaną.
Sernik wyjąć z piekarnika i rozprowadzić na nim równą warstwą śmietanę. Odłożoną kawę nałożyć łyżeczką i rozsmarować na powierzchni śmietany tworząc marmurkowy wzorek.

Ciasto wstawić z powrotem do piekarnika na 15 minut. Upieczony sernik wyjąć z piekarnika i ostudzić.
Wstawić na całą noc do lodówki .

Na drugi dzień zajadać i się zachwycać smakiem.

Mandarynkowa Chmurka

Przepis mam z niemieckiej „Tiny°.
Mmmmmm, pyszne ciato na niedzielę. Mięciutkie i dzięki mandarynkom i cytrynie wręcz orzeźwiające w smaku. Wszyscy byliśmy nim zachwyceni. Robiłam je dziś pierwszy raz, ale już teraz wiem, iż będę go robić częściej. Tym bardziej, iż ciasto jest właściwie bardzo proste w wykonaniu.
Składniki podaję na blaszkę o wymiarach 30 x 40 cm. W mniejszych blaszkach nie opłaca się robić, gdyż ciasto jest dość niskie. Chcąc zrobić w dużej blaszce, takiej na cały piekarnik, myślę że powinniście zwiększyć ilość składników o połowę.

SKŁADNIKI:

na ciasto:
* 200 g masła lub margaryny
* 100 g cukru
* 2 łyżki cukru waniliowego
* starta skórka z połowy cytryny
* kilka kropel aromatu cytrynowego
* 3 jajka
* dodatkowo 1 żółtko
* 250 g mąki
* 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia

na masę serową:
* 3 jajka
* dodatkowo 1 żółtko
* 100 g cukru
* starta skórka z połowy cytryny
* 700 g półtłustego twarogu (może być śmietankowy)
* pół paczki kisielu cytrynowego

dodatkowo:
* 3 puszki mandarynek
* 2 białka
* sok z połowy cytryny
* 70 – 80 g cukru

Najpierw robimy ciasto:
Utrzeć masło z cukrem, cukrem waniliowym, startą skórką z połowy cytryny i aromatem. Kolejno wbijać jajka plus dodatkowo jedno żółtko. Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia i wmiksować do ciasta. Blaszkę wyłożyć papierem pergaminowym. Przełożyć na nią ciasto i dobrze rozsmarować na całą powierzchnię.

Mandarynki odcedzić na sitku z zalewy i poukładać dość gęsto na cieście.

Teraz czas by zrobić masę serową:
Jajka rozbić i rozdzielić białka od żółtek. Powinnismy mieć teraz jednak białka w dwu miseczkach: w jednej 3 białka, a w drugiej 2.
Tę miseczkę z dwoma białkami odłożyć na razie do lodówki. Pozostałe białka (te gdzie bylo 3) ubić na sztywną pianę.
W innej, większej misce utrzeć żółtka z cukrem. Dodać twaróg, skórkę cytrynową i kisiel. Na koniec delikatnie wmiksować jeszcze ubitą pianę z białek.
Masę serową delikatnie rozłożyć na mandarynkach.

Ciasto włożyć do piekarnika nagrzanego do 175°C i piec jakieś 30 minut.
W tym czasie do pozostałych 2 białek dodać sok z połówki cytryny i ubić pianę stopniowo wmiksowując w nią cukier. Piana powinna być sztywna.

Wyciągnąć ciasto z piekarnika (po ok. 30 minutach pieczenia), nałożyć na nie kleksy z piany i włożyć do piekarnika jeszcze na jakieś 12 – 15 minut.

Po upieczeniu przestudzić. Przed podaniem można posypać je nieco cukrem pudrem.

Sernik straccitella z nutą cappuccino

Kolejny przepis wypatrzony w niemieckim kulinarnym czasopiśmie. Zachwyciły mnie fotki umieszczone obok przepisu i musiałam go zaraz wypróbować. Warto było, bowiem sernik okazał się być prawdziwym niebem w gębie. Nie jest za słodki, za to z lekką nutą cappuccino w smaku. Pasuje idealnie do niedzielnej kawy. Przepis być może wydaje się skomplikowany, ale tak naprawdę to tylko pozory. W sumie bowiem ciasto jest proste do zrobienia. Jeśli macie ochotę na coś wyjątkowego, to serdecznie wam ten sernik polecam.
Ilość składników w przepisie podaję na tortownicę o średnicy 26 cm.

SKŁADNIKI:

na ciasto:
* 250 g mąki
* 130 g masła lub margaryny
* 80 g cukru
* 1 jajko
* 1 łyżka proszku cappuccino

na masę serową:
* 100 g masła lub margaryny
* 130 g cukru
* 5 żółtek
* 250 g serka Mascarpone
* 750 g twarożku
* 3 łyżki mleka
* 75 g posiekanej gorzkiej czekolady
* 6 łyżek grysiku (kaszy manny)
* 2 białka
* szczypta soli

ponadto:
* 3 białka
* 5 łyżek cukru
* 1 łyżka proszku cappuccino

Tortownicę o średnicy 26 cm wysmarować lekko (np przy pomocy serwetki lub papierowego ręcznika) margaryną. Piekarnik nagrzać do 175°C.

Do miski wrzucić wszystkie składniki na ciasto, tj: cukier, mąkę, masło lub margarynę, jajko i łyżkę proszku cappuccino. Zagnieść z tego jednolite ciasto i wyłożyć nim dno i brzeg tortownicy. Na czas przygotowania masy serowej włożyć tortownicę z ciastem do lodówki.

Teraz najlepiej oddzielić żółtka od białek, wbijając żółtka do jakiegoś małego kubeczka, 2 białka do jednej miski, a 3 kolejne do innej.
W osobnej dużej misce utrzeć cukier z masłem lub margaryną. Nie przerywając ucierania, dodawać po jednym żółtku. Następnie wmiksować serek Mascarpone i mleko. Kolejno dodać twarożek oraz grysik. Na koniec wmiksować posiekaną czekoladę.
Ubić dwa białka, dodając do nich szczyptę soli. Pianę z białek delikatnie wmieszać do masy serowej.

Tak powstałą masę serową wyłożyć do tortownicy z ciastem i równomiernie ją rozsmarować. Ciasto włożyć do nagrzanego piekarnika i piec jakieś 35 minut.
Po tym czasie ubić pianę z pozostałych 3 białek, dosypując na koniec ubijania do niej 5 łyżek cukru i 1 łyżkę proszku cappuccino.
Pianę tę wyłożyć na wierzch sernika i całość wstawić ponownie do piekarnika. Piec jeszcze jakieś 8 – 10 minut.
Gotowe ciasto wyciągnąć z piekarnika i ostudzić.
Podawać najlepiej schłodzone.

Sernik piernikowy

Święta coraz bliżej, więc czas zamieszczać jakieś świąteczne przepisy.
Dziś jedno ze świątecznych ciast. Przepis na ten sernik widziałam już na wielu blogach, nie pamiętam u kogo zobaczyłam go po raz pierwszy.
Ale można go znaleźć tu albo tu i jeszcze na kilku innych.
Podaję przepis z moimi niewielkimi zmianami, głównie dotyczącymi ilości składników. Dopasowałam je bowiem do wielkości mojej blaszki (o średnicy 26 cm).
Sernik ten jest prawdziwie świątecznym sernikiem. Wspaniale pachnie aromatem rumowym, a w połączeniu z piernikami tworzy niezwykłą kompozycję.

SKŁADNIKI:

na spód:
* 200 g ciastek maślanych lub zwykłych herbatników
* 100 – 120g masła
* 2 czubate łyżeczki przyprawy do piernika

masa serowa:
* 800 g sera twarogowego
* 160 g cukru
* 5 jajek
* 1 łyżeczka przyprawy do piernika
* 2 łyżki cukru waniliowego
* 1 łyżka kaszy manny (grysiku)
* 1 czubata łyżka budyniu waniliowego
* kilka kropel aromatu rumowy
* kilka pierniczków w czekoladzie (mogą być z nadzieniem lub bez)

Ciasteczka pokruszyć lub zmiksować w blendrze. Dodać do nich przyprawę do piernika i roztopione masło. Spód i boki tortownicy (o średnicy 26 cm) wyłożyć masą ciasteczkową i włożyć do lodówki na czas przygotowania masy serowej.

Ser utrzeć z cukrem i cukrem waniliowym. Dodawać po jednym jajku. Następnie przyprawę do piernika, kaszę mannę, budyń i aromat rumowy.
Wyjąć z lodówki tortownicę ze spodem. Na spód wyłożyć połowę masy serowej, następnie warstwę pierniczków (mozna je pokroić na mniejsze kawaleczki) i resztę masy serowej.

Piec około 60 minut w temperaturze 180ºC. Można przykryć od góry folią aluminiową lub papierem, wtedy sernik pozostanie biały. Studzić w wyłączonym piekarniku, by nie opadł.
Po wystudzeniu najlepiej włożyć na kilka godzin do lodówki.

Czekoladowy sernik Amarettini

Serniczek ten powstał pod wpływem moich eksperymentów i niepohamowanej chcicy na coś czekoladowego. I to nie na jakąś byle jaką czekoladę, ale coś znacznie lepszego. Coś, czym można się powoli delektować popijając do tego goracą, aromatyczną kawę…

SKŁADNIKI:

na spód:
* 200 g ciastek Amarettini
* 100 – 120g masła
* 2 czubate łyżeczki kakao

masa serowa:
* 800 g twarożku śmietankowego
* 160 g cukru
* 200 g gorzkiej czekolady
* 4 jajka
* pół szklanki śmietany kremówki
* 5 łyżek Amaretto lub innego migdałowego likieru
* 1 czubata łyżka budyniu czekoladowego (proszku)

na polewę i do dekoracji:
* 4 łyżki cukru
* 2 łyżki słodkiej śmietany
* 3 łyżki kakao
* 60 g masła
* 1 łyżeczka żelatyny
* 20 – 30 ciasteczek Amarettini

Ciasteczka pokruszyć lub zmiksować w blendrze. Dodać do nich kakao i roztopione masło. Spód i boki tortownicy (o średnicy 26 cm) wyłożyć masą ciasteczkową i włożyć do lodówki na czas przygotowania masy serowej.
Czekoladę pokroić na drobne kawałki i rozpuścić w kąpieli wodnej. Ostudzić.
Jajka utrzeć z cukrem na gładko, następnie dodać ser i stopioną wcześniej czekoladę. Potem budyń czekoladowy, śmietanę i likier. Wszystko dokładnie zmiksować by masa była gładka i jednolita.
Tak przygotowaną masę serową wylać na schłodzony spód.

Piec w temp. 170°C ok. 1 godziny i 10 – 15 min.

Gdy ciasto upieczemy, poczekać aż przestygnie, potem ostrożnie wyciągnąć z tortownicy i przygotować polewę czekoladową:

Żelatynę namoczyć w niewielkiej ilości zimnej wody. Musi napęcznieć. Należy ją nieco podgrzać by się rozpuściła.
Masło, cukier, kakao, śmietanę rozpuścić na małym ogniu. Gdy masa się zagotuje dodać żelatynę Wszystkie składniki dokładnie wymieszać. Jeszcze ciepłą polewą polać nasze ciasto. Na górze poukładać ciasteczka Amarettini.

Ciasto przed podaniem najlepiej schłodzić kilka godzin w lodówce.

Sernik dyniowo – czekoladowy

A u mnie nadal dyniowo. Tym razem pyszny sernik. Bo na niedzielę musi być ciasto. Robiliście kiedyś sernik dyniowy? Nie? To bardzo polecam, bo w smaku dyniowa część okazuje się być rewelacyjna. Tym razem zrobiłam sernik dwukolorowy, ale następnym razem z pewnościa zrobię go w wersji jedynie dyniowej. Czekolada bowiem trochę zdominowała smak. Tak czy siak ciasto jest bardzo smaczne, w sam raz do niedzielnej kawy.

SKŁADNIKI:

na spód:
* 200 g herbatników
* 100 g masła
* 1 łyżeczka kakao
* pół łyżeczki przyprawy do pierników

na masy serowe:
* 1250 g twarożku typu quark
* 140 g cukru
* 4 jajka
* 2 tabliczki gorzkiej czekolady (razem 200 g)
* 3 łyżki śmietanki
* pół opakowania budyniu waniliowego
* pół opakowania budyniu czekoladowego
* 1 mala dynia hokkaido (po obraniu ok. 600 g)
* pół łyżeczki przyprawy do pierników
* pół łyżeczki imbiru
Ciasteczka pokruszyć lub zmiksować w blendrze. Dodać do nich roztopione masło, kakao i przyprawę do pierników. Wymieszać. Spód tortownicy (o średnicy 26 cm) wyłożyć masą ciasteczkową, dokładnie ją ubijając i włożyć do lodówki na czas przygotowania masy serowej.

Dynię umyć. Przekroić na pół, wyczyścić środek z ziarenek. Obrać cieniutko ze skórki i pokroić w grubą kostkę.
Blaszkę (taką na cały piekarnik) wyłożyć papierem pergaminowym. Wyłożyć na to kostki dyni i skropić je odrobiną oliwy lub oleju.
Blaszkę z dynią włożyć do nagrzanego do 180°C (termoobieg), 200°C (bez termoobiegu) piekarnika i piec jakieś 15 – 20 minut.
Upieczoną dynię przecisnąć przez praskę lub zmielić w blenderze.

Gdy dynia siedzi w piekarniku można przygotować masy serowe. Wyciągnąć dwie większe miski. Do każdej przełożyć po około 625 g twarożku, po 70 g cukru i po dwa jajka. Każdą masę zmiksować.

Rozpuścić półtora tabliczki czekolady, dodając do niej łyżkę śmietanki. Rozpuszczoną czekoladę połączyć z jedną częścią masy serowej dobrze wszystko mieszając. Do tej czekoladowej masy wmiksować również proszek budyniowy czekoladowy i przyprawę do pierników. Masę tę wylać na przygotowany spód ciasta.

Do drugiej masy serowej wmiksować puree z dyni, proszek budyniowy waniliowy oraz imbir lub pomarańczową przyprawę do świątecznych wypieków.
Masę wyłożyć delikatnie na masę czekoladową.

Piec w temperaturze 180ºC przez około 70 minut. Masa serowa powinna by ścięta (sztywna wzdłuż brzegów) i lekko wilgotna w środku ciasta. Sernik pozostawić do wystudzenia w minimalnie uchylonym piekarniku, a następnie na noc w lodówce.

Godzinę przed podaniem rozpuścić resztę czekolady, dodając do niej  dwie łyżki śmietanki. Udekorować nią sernik.

Szybki serniczek z jagódkami

Zapraszam was teraz na szybciutki serniczek. Z jagódami, albo z czym tam macie, bo oczywiście można dodać każdy owoc. Chciałam dla lepszej kolorystyki dorzucić trochę papayi, bo akurat mam w domu, ale zrezygnowałam ze względu na to, że nie wiem, czy przypadkiem Oliver też by nie był na nią uczulony. Ma bowiem alergię na większość tropikalnych owoców, więc wolę z takimi eksperymentami być ostrożna.

SKŁADNIKI:

na ciasto:
* 250 g mąki
* 80 g cukru
* 120 g masła lub margaryny
* 1 jajko
* szczypta soli

na masę serową:
* 500 g twarożku typu quark
* 120 g cukru
* 1 budyń waniliowy
* 3 jajka

dodatkowo:
* 200 g jagód lub innych owoców

Mąkę wymieszać z cukrem, masłem, jajkiem, szczyptą soli i zagnieść jednolite ciasto. Wykleić nim spód i rand formy do tarty lub tortownicy o średnicy 28 cm.
Ciasto ponakłuwać widelcem i wstawić do lodówki na czas przygotowania masy serowej.

Oddzielić białka od żółtek.
Twarożek zmiksować cukrem i żółtkami. Następnie dodać proszek budyniowy. Osobno ubić białka i delikatnie wmieszać je do masy serowej.
Masę tę wylać na przygotowany wcześniej spód. Na górze poukładać jagódki.

Piec w temp. 180°C przez około 35 minut.

Serniczki z rabarbarem

Kapslowi kończy się tygodniowy urlop. To był spokojny, miły tydzień. Nieco leniwy, ale pełen harmonii i takich spokojnych miłych chwil razem.

Urzędowałam w kuchni pragnąc codziennie wyczarować coś dobrego. Dziś chłopcy przynieśli mi rabarbar. No to upiekłam serniczki na kakaowym spodzie. Z reszty rabarbaru natomiast ugotowałam kompot. Wrzuciłam do garnka gdy sie kompot gotował laske cynamonową i dwie laski wanilii. I wyszedł naprawdę rewelacyjny kompocik.

Serniczki też znakomite. Ja przygotowałam je w małych foremkach do tartaletek.
W wypadku jeśli będziecie chcieli wypróbować ten przepis jako sernik pieczony w jednej dużej tortownicy (o średnicy 26 cm), należy jedynie zmniejszyć o połowę składniki na kruche ciasto. Natomiast składniki na masę serową pozostawić w takich samych ilościach.

SKŁADNIKI (na 8 małych form do tartaletek):

na ciasto kruche:
* 600 g mąki
* 4 łyżki kakao
* 240 g masła lub margaryny
* 180 g cukru
* 1 – 2 jajka
* 6 – 8 łyżkek zimnej wody

na masę serową:
* 1 kg twarożku typu quark lub sera na serniki (z wiaderka)
* 4 jajka
* 1 budyń waniliowy lub 1 opakowanie wspomagacza do serników (Käsekuchen Hilfe)
* 160 g cukru

ponadto:
* ok. 300 g rabarbaru

Foremki do tartaletek lub tortownicę wysmarować lekko (np przy pomocy serwetki lub papierowego ręcznika) margaryną. Piekarnik nagrzać do 175°C.

Rabarbar umyć, osuszyć papierowym ręcznikiem i pokroić na drobne kawałeczki. Najlepiej przeciąć łodygi rabarbaru wzdłuż na 2 części i dopiero potem kroić w plasterki.

Do miski wrzucić wszystkie składniki na kruche ciasto, tj: cukier, mąkę, masło lub margarynę, jajko i kakao. Wlac wodę. Zagnieść z tego jednolite ciasto i wyłożyć nim foremki do tartaletek lub dno i brzeg tortownicy. Ponakłuwać w kilku miejscach widelcem.

Przygotować masę serową. Twarożek, cukier i jajka zmiksować na jednolitą masę. Następnie wmiksować proszek budyniowy lub Käsekuchen Hilfe. Masę tę wyłożyć na przygotowane wcześniej spody.
Na wierzchu poukładać kawałki rabarbaru.
Jeśli zostało nam nieco ciasta, możemy też wyłożyć je małymi kawałeczkami.

Jeśli będziecie sernik piec w dużej tortownicy ciasto wstawić do nagrzanego piekarnika i piec przez 40 minut. Następnie zmniejszyć temperaturę do 120 stopni i piec przez kolejne 30 – 40 minut.

Jeśli piec będziecie małe serniczki w foremkach do tartaletek, wstawić je do nagrzanego piekarnika (175°C, termoobieg) i piec jakieś 30 minut. Gotowe.

Pomarańczowy sernik z orzechami

Serniki to jedne z moich ulubionych ciast. Nigdy nie staną się nudne, bowiem można wykreować różne „wariacje na temat”. Ten jest niezwykle aromoatyczny. I… pachnie prawie tak, jak wypieki na święta.
U mnie pojawił się z okazji całkiem zwyczajnego wtorku.

SKŁADNIKI:

na ciasto:
* 240 g mąki
* 150 g masła lub margaryny
* 1 jajko
* 80 g cukru
* 1 opakowanie cukru waniliowego
* szczypta soli
* starta skórka z 1 pomarańczy

na masę serową:
* 750 g twarogu
* 3 jajka
* szczypta soli
* pół szklanki mleka
* 200 g cukru
* 2 opakowania budyniu waniliowego
* miaższ i sok z 3 pomarańczy
* 50 g posiekanych orzechów włoskich

Najpierw z podanych składników zagnieść ciasto. Następnie wykleić nim dno i brzegi natłuszczonej tortownicy (26 cm). W kilku miejscach ponakłuwać ciasto widelcem, poczym włożyć tortownicę na 30 min. do lodówki.

W tym czasie wyfiletować pomarańcze.
Robimy to w ten sposób, iż z dwóch końców pomarańczy odcinamy plastry, następnie zcinamy skórkę i biały miąższ z góry na dół. Potem trzymajac pomarańczę w dłoni (najlepiej nad jakaś miską, bowiem sok będzie nam potrzebny) wycinamy nożem cząstki miąższu pomarańczowego. Na koniec wyciskamy sok z pozostałości. Z trzech pomarańczy nazbiera nam się około pół szklanki soku. I tyle jest nam potrzebne.

Teraz należy przyrządzić masę serową:
Oddzielić białka od żółtek. Białka ubić ze szczyptą soli na sztywną pianę. W osobnej misce zmikasować twaróg z żółtkami i cukrem. Następnie dodać mleko i proszek budyniowy. Potem sok z pomarańczy.
Na końcu w masę serową delikatnie wmieszać pianę z białek. Dodać pomarańczowy miaższ i orzechy.

Masę serową wlać do formy na ciasto.

Sernik piec w temp. 180°C ok. godziny. W połowie pieczenia ciasto już dość zbrązowieje, dlatego by nam się nie przypaliło, przykryć je papierem pergaminowym.
Po upieczeniu nie wyciągać od razu z piekarnika, tylko przy uchylonych drzwiczkach, pozostawić ciasto jeszcze jakieś pół godziny w środku, by nieco ostygło.

Brzoskwiniowy sernik na zimno

Zrobiłam z okazji Danielkowych urodzin ciasto. Sernik na zimno, bo w takie upały najlepsze ciasto z lodówki, a nie z piekarnika.
Jest bardzo proste do przygotowania i doprawdy nie trzeba żadnych zdolności kulinarnych, by takie wyczarować. Zatem gorąco wam polecam do wypróbowania.

SKŁADNIKI:

na spód:
* 200 g herbatników
* 100 g masła

na masę serową:
* 1 kg chudego twarożku typu quark
* 12 płatów żelatyny lub żelatyna w proszku na 1 litr płynu (czytać na opakowaniu)
* 6 – 8 łyżek cukru
* 3 – 4 połówki brzoskwiń z puszki

na masę brzoskwiniową:
* 2 duże puszki brzoskwiń
* 2 galaretki brzoskwiniowe

dodatkowo:
* pół opakowania galaretki brzoskwiniowej
* bita śmietana (może być taka w sprayu)

Ciasteczka pokruszyć lub zmiksować w blendrze. Dodać do nich roztopione masło i wymieszać. Spód dużej tortownicy (o średnicy 28 cm) lub prostokatnej blaszki (25 x 25cm) wyłożyć masą ciasteczkową i włożyć do lodówki na czas przygotowania masy serowej.

Brzoskwinie wyjąć z puszek i odsączyć je na jakimś sicie, by dobrze odkapały z zalewy.
Trzy lub cztery połówki brzoskwiń pokroić w kostkę.

Do jakieś dużej miski przełożyć twarożek i wsypać cukier. Dobrze wszystko wymieszać. Dodać pokrojone w kostkę brzoskwinie i znowu przemieszać.
Żelatynę namoczyć w zimnej wodzie, potem odsączoną rozpuścić na małym ogniu. Zamiast żelatyny w płatach, można użyć takiej w proszku, ważne by użyć jej tyle, ile potrzeba na 1000 ml płynu (czytać na opakowaniu).
Do rozpuszczonej żelatyny dodać łyżkę twarożku, dobrze wymieszać. Tak zahartowaną żelatynę dodać do reszty twarożku. Dobrze wszystko wymieszać trzepaczką lub mikserem. Masę serową wylać na ciasteczkowy spód i wstawić do lodówki by stężała.

Teraz przygotować masę brzoskwiniową. Resztę odsączonych z zalewy brzoskwiń zmiksować w blenderze lub przy pomocy miksera i nasadki z nożykiem.
Zagotować 300 ml wody (nie więcej) i w niej rozpuścić 2 opakowania galaretki. Dobrze wymieszać, by nie porobiły się grudki. Gdy galaretka nieco ostygnie, można ją powoli wlać do masy owocowej. Wszystko dobrze wymieszać. Powstałą w ten sposób masę brzoskwiniową przełożyć delikatnie na stężałą już masę serową.
Całość znów wstawić do lodówki, aż masa brzoskwiniowa stężeje.

Na koniec rozpuścić pół opakowania galaretki (najlepiej brzoskwiniowej) w 200 ml gorącej wody. Gdy galaretka przestygnie, wylać ją na masę brzoskwiniową. Wstawić znowu do lodówki.

Przed samym podaniem ciasto udekorować kleksami z bitej śmietany.