Duo czekoladowo – waniliowe

Ciasteczka smakują naprawdę wspaniale. Wbrew pozorom są bardzo łatwe do zrobienia.

SKŁADNIKI (na około 20 ciasteczek):

na ciastka:
* 250 g mąki
* 1 łyżeczka proszku do pieczenia
* 1 jajko
* 120 g masła lub margaryny
* 100 g cukru
* 1 łyżka cukru waniliowego
* 2 łyżki kakao
* 1 łyżka mleka

na krem:
* 400 ml mleka
* 1 budyń waniliowy
* 4 łyżki cukru
* 80 masła
* 1 łyżka ekstraku z waniliowego

ponadto:
* 1 łyżka cukru pudru

Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia. Dodać cukier, cukier waniliowy, masło lub margarynę i jajko. Wszystko zagnieść na jednolite ciasto. Ciasto podzielić na pół i do jednej części dodać łyżkę mleka i kakao. Zagnieść ponownie.
Oba ciasta owinąć w folię i włożyć na pół godziny do lodówki.

W tym czasie można przygotować krem waniliowy. Ugotować budyń na 400 ml mleka. Ostudzić, co jakiś czas mieszając, by nie powstał korzuch.
Masło utrzeć z cukrem na puszystą masę. Do masy maślanej wmiksować najpierw ekstrakt waniliowy, a potem stopniowo ostudzony budyń.

Nagrzać piekarnik do 180°C.
Z każdego rodzaju ciasta (ciemnego i jasnego) uformować po 20 kulek. Powinny być one wielkości orzecha włoskiego lub nieco mniejsze. Starać się jednak, by były mniej więcej równej wielkości.
Kulki ułożyć na blaszkach wyłożonych papierem pergaminowym. Każdą kulkę spaszczyć dłonią nadając jej kszałt ciasteczka.
Ciastka piec po około 12 – 15 minut w temp. 180°C.

Po upieczeniu zostawić do ostygnięcia.
Gdy już całkowicie ostygną, na każde jasne ciasteczko nałożyć najlepiej przy pomocy rękawa cukierniczego (lub łyżką) nieco kremu waniliowego. Przykryć ciasteczkiem ciemnym.
Ciasteczka poukładać na talerzu i schłodzić w lodówce około godziny.
Przed podaniem obsypać lekko cukrem pudrem.

Wegańskie ciasteczka na bazie owoców i płatków owsianych

Kiedy dni są takie jak dziś, niezbyt sloneczne a za to z deszczykiem, to piekę nam ciasteczka. Bez mąki, bec cukru, jedynie na bazie owoców, płatków owsianych i przypraw. Ot można powiedzieć, że zdrowe ciasteczka, do kawki w sam raz. A w dodatku są bajecznie proste do przygotowania, zatem polecam.

SKŁADNIKI:

* 3 średniej wielkości jabłka
* 3 banany
* 3 marchewki
* 1 łyżeczka cynamonu
* pół łyżeczki imbiru
* pół łyżeczki kurkumy
* pół łyżeczki kardamonu
* 15 łyżek płatków owsianych
* garść posiekanych orzechów, pestek slonecznika lub co tam macie

Jabłka i marchewki obrać i zetrzeć na tarce do dużej miski. Marchewkę trę na małych oczkach, a jabłka na większych. Obrane banany rozgnieść widelcem i wymieszać z jabłkami i marchewką. Wsypać do tego przyprawy i wymieszać. Następnie dodać płatki owsiane i znowu wymieszać. Jakby masa była zbyt mokra (np jabłka i banany będą duże) to można dostypać jeszcze nieco płatków owsianych.

Z powstałej masy formować ciasteczka i układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Piec w temp. 200°C około 15 – 20 minut.
Po upieczeniu najlepiej je ostudzić na kratce. Gotowe.

Ciasteczka serowe

Ten przepis dostałam od mojej koleżanki Beaty. Wypróbowałam go i się okazało, że ciasteczka są rewelacyjne. Pikantne, serowe, churpiące. Doskonałe nadają się jako małe co nie co do piwa. Bardzo je wam polecam, tym bardziej, iż zrobienie ciasteczek jest naprawdę proste.

SKŁADNIKI (na 2 – 3 blaszki ciasteczek):

* 300 g mąki
* 250 g startego żółtego sera (ja miałam emmentaler)
* niecałe pół łyżeczki soli
* 3 żółtka
* 200 g masła lub margaryny
* 1 – 2 łyżki mleka
* zielone oliwki nadziewane papryką (zwykle wystarcza nieduży słoik, ok. 150 – 170 g)

Mąkę wymieszać z solą i żółtym serem. Dodać 2 żółtka i tłuszcz. Zagnieść w miarę jednolite kruche ciasto. Jeśli będzie zbyt suche, dodać 1 lub 2 łyżki mleka.

Ciasto rozwałkować, używając niewielkiej ilości mąki na grubość około pół cm. Wykroić ciasteczka i układać je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Jedno żółtko rozmieszać w jakieś miseczce z 1 łyżk mleka. Oliwki poprzekrajać na pół. Każde ciasteczko posmarować rozbełtanym żółtkiem i położyć na nie oliwki lekko dociskając.

Piec w temp. 200°C do momentu, aż ciasteczka się zezłocą.

Uwaga:
Upieczonych ciasteczek nie wolno szczelnie zakrywać, bo staną się miękkie i nie będą chrupiące.

Faworki

Uzmysłowiłam sobie dopiero, że przecież jest karnawał. No a jak karnawał to powinny być pączki, róże karnawałowe, czy faworki. Z różami za wiele roboty, na pączki nie miałam dziś już czasu, więc wybór padł właśnie na faworki.
Przepis pochodzi z mojego starego zeszytu. Jest wiele przepisów na chrust i wiele z nich wypróbowywałam. Jednak najlepsze faworki wychodziły mi właśnie z tego przepisu. Są takie, jakie powinny być: chrupiące, nie za suche, nie za słodkie. Po prostu takie, jakie lubię najbardziej.

SKŁADNIKI:

na ciasto:
* 500 g mąki
* 1 łyżeczka proszku do pieczenia
* 4 jajka
* 3 łyżki masła
* 3 łyżki cukru
* 1 łyżka cukru waniliowego
* 3 łyżki kwaśnej śmietany
* 1 łyżka spirytusu (gdy nie mamy można zastąpić octem)
* szczypta soli

ponadto:
* 1 l oleju do smażenia
* cukrier puder do posypania

Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia i przesiać aby nie było żadnych grudek. Dodać pozostałe składniki i wyrobić wszystko na jednolite, elastyczne ciasto.
Ciasto rozwałkować na cienki placek. Można to robić stopniowo, tzn w mniejszych częściach.
Placek pokroić nożem lub radełkiem na podłużne paski – prostokąty (o wymiarach około 12 x 3 cm). Pośrodku każdego takiego paska zrobić podłużne nacięcie i przeciągnąć przez nie jeden z końców prostokąta.

W głebokiej patelni rozgrzać olej. Porcjami wrzucać faworki i smażyć na złoty kolor. Wyjąć i odsączyć na papierowym ręczniku.
Przed podaniem posypać cukrem pudrem.

Paluchy Wiedźmy

Ciastka w sam raz na halloween. Albo też i bez okazji. Pomyślałam, iż może będziecie je chcieli wypróbować. Więc dziś razem z moim Olim strzelilismy sobie miłą godzinkę wspólnie „produkując” te paluchy.

SKŁADNIKI:

* 220 g miękkiego masła
* 3/4 szklanki cukru pudru
* 1 jajko
* 3 szklanki mąki
* 1 łyżeczka proszku do pieczenia
* kilka kropel aromatu migdałowego i wamiliowego
* 3/4 szklanki obranych migdałów

Wszystkie składniki oprócz migdałów zmiksować i zagnieść. Zawinąć ciasto folią i schłodzić w lodówce ok. 30 min.
Po tym czasie ciasto wyjąć i formować paluchy. Na końcu każdego palca wciskamy migdał bez skórki.

Ciastka piec w temp. 180°C ok. 12 – 15 min.

 

Palmiery szpinakowe

Były już na blogu palmiery cynamonowe na słodko, były palmiery serowe na słono. Czas na kolejne. Tym razem ze szpinakiem i fetą, czyli z moim ulubionym nadzieniem.
Bardzo proste do zrobienia i smaczne jako przekąska. Gorąco polecam.

SKŁADNIKI (na ok. 26 sztuk):

* 2 arkusze ciasta francuskiego
* 500 g mrożonego szpinaku w liściach (nie w papce)
* 250 g fety
* ok. 2 łyżki miękkiego masła lub margaryny
* czosnek (przyprawa, a nie świeży)

Szpinak rozmrozić podgrzewając go na patelni lub w jakimś garnku. Przestudzić.
Ser feta pokruszyć do jakieś miseczki.
Ciasto rozwinąć, by nam się nie przyklejało do blatu, najlepiej rozwinąć je na papierze do pieczenia. Całą powierzchnię ciasta posmarować lekko miękkim masłem lub margaryną. Na ciasto wyłożyć część szpinaku, następnie obsypać fetą, a na koniec czosnkiem. Ciasto zawinąć do środka i docisnąć. Tak założone ciasto znowu lekko posmarować miękkim masłem lub margaryną i znowu wyłożyć szpinek (już dużo mniej), posypać fetą i czosniem.

Ciasto ponownie zawinąć do środka i docisnąć. I wreszcie złożyć je wzdłuż na pół. W ten sposób powstanie nam niejako długa rolada. Teraz należy pokroić ją na kawałki grubości ok. 1,5 cm.
Tak powstale pałmiery ułożyć na blaszce wyłożonej papierem pergaminowym w dość dużych odstępach, bowiem jeszcze nieco urosną. Każdgo palmiera lekko spłaszczyć dłonią.

Piec w piekarniku nagrzanym do 200°C przez około 15 minut.

Indiańskie ciasteczka kukurydziane

Przepis pochodzi z książki „Küchenschätze der Indios und Indianer” Ilony Steckhan.
Uwielbiają je dzieci Pueblo, uwielbiają i moje. Ciasteczka nie są na słodko, dlatego stanowią wspaniałą przekąskę. Kiedy je upiekę, moi chłopcy wychodząc na podwórko zabierają zawsze po kilka również i dla swoich kolegów. I na dobrą sprawę niezależnie czy koledzy mają w żyłach krew polską, wietnamską, niemiecką czy marokańską, to tymi indiańskimi ciasteczkami są zachwyceni.
Następnym razem muszę je upiec z podwójnej porcji.

SKŁADNIKI:

* 400 g mąki
* 3 łyżeczki proszku do pieczenia
* 1 łyżeczka soli
* 1 łyżka cukru
* 80 g miękkiego masła lub margaryny
* 2 jajka
* pół szklanki maślanki, kefiru lub naturalnego jogurtu
* 1 cebula
* 1,5 – 2 puszki kukurydzy

Kukurydzę odcedzić na sitku. Cebulę pokroić w drobną kostkę.
Do jakieś miski wsypać mąkę, proszek do pieczenia, cukier oraz sól. Wymieszać. Następnie dodać jajka, masło, maślankę i pokrojoną w kostkę cebulę. Wszystko wyrobić (najlepiej mikserem) na jednolitą masę. Do powstałego ciasta wmieszać kukurydzę.

Nagrzać piekarnik do 200°C. Blaszki wyłożyć papierem do pieczenia. Ciasto jest dość lepkie, dlatego najlepiej wyłożyć ciasteczka na blaszki przy pomocy dwu łyżek.
Piec w temp. 200°C przez ok. 20 minut.

Ciasteczka imbirowe

Te ciasteczka mają naprawdę imbirowy samk. Dlatego polecam je wszystkim miłośnikom imbiru.
Natomiast ci, którzy niezbyt za nim przepadają, mogą ciasteczek w tej wersji nie polubić.

SKŁADNIKI:

* 100 g kandyzowanego imbiru
* 150g masła lub margaryny
* 2 żółtka
* 100 g cukru
* 250 g mąki
* 1 łyżka mleka

Imbir drobno posiekać. Margarynę, cukier, 1 żółtko, mąkę i okolo 40 g imbiru zagnieść na gładkie ciasto. Owinąć je folią i wsadzić do lodówki na około 1 godzinę.
Po tym czasie ciasto rozwałkować, wyciąć ciasteczka (forma dowolna) i ułożyć na blaszce wyłożonej papierem pergaminowym.
Ciasteczka posmarować rozmąconym żółtkiem z mlekiem i udekorować pozostałym imbirem.
Piec ok 12-15 min. w temp. 200°C (termoobieg 175°C).

Ciasteczka przedszkolaków

Przepis na te ciasteczka przyniosły juz wiele lat temu moje dzieci z przedszkola. Ciasteczka te są bardzo proste w wykonaniu. Polecam wszystkim mamom, które chciałyby upiec coś razem ze swoimi pociechami.

SKŁADNIKI:

* 250 g masła lub margaryny
* 130 g cukru
* 1 cukier waniliowy
* 400 g mąki
* 4 żółtka
* konfitura wiśniowa lub truskawkowa

Z mąki, masła, cukru, cukru waniliowego i żółtek zagnieść ciasto. Formować z niego kulki wielkości orzecha włoskiego. Nieco je spłaszczyć i palcem zrobić wgłębienie. Układać ciasteczka na blaszce wyłożonej papierem pergaminowym.
Łyżeczką nałożyć konfiturę we wgłębienia ciasteczek.
Piec ok. 15 – 20 min. w temp. 180°C.

Pierożki „mithe samosa” z jabłkami

Przepis na te pierożki mam juz kilkanaście lat. Pochodzi on z książki „Kuchnia Kryszny” autorstwa Adiraja dasy.
Zamiast jabłek można użyć innych owoców.
Pierożki smakują wyśmienicie zarówno, podawane na gorąco jak i na zimno. Są dosyć twarde, jednak w powiązaniu z jabłkowym nadzieniem bardzo dobre. Przynajmniej wszyscy moi domownicy je uwielbiają.

SKŁADNIKI:

* 100 g stopionego masła
* 300 g mąki
* szczypta soli
* 150 ml zimnej wody
* ok 6-7 jabłek
* 1 łyżeczka cynamonu
* ½ łyżeczki mielonego kardamonu
* ½ łyżeczki imbiru w proszku
* 6 łyżek cukru
* olej do smażenia
* cukier puder

Jabłka obrać i pokroić na drobne kawałeczki lub zetrzeć na tarce o dużych otworach. Rozgrzać połowę masła, wrzucić jabłka i smażyć je przez ok. 5 min. Następnie dodać przyprawy i cukier. Dalej podgrzewać aż powstanie gęsta marmolada.
Odstawić ją do ostygnięcia.
W dużej misce wymieszać mąkę z solą i resztą masła. Stopniowo dolewając wodę zagnieść z tego jednolite ciasto. Gdy wyjdzie zbyt klejące, dodać jeszcze nieco mąki. Dobrze wyrobione ciasto bedzie sprężyste i ciągnące. Trudno jest z niego wykrawać krążki szklanką. Zatem mam na to inny sposob.
Z ciasta formować kulki wielkości orzecha włoskiego, każdą taką kulkę rozwałkować, nałożyć nadzienie jabłkowe i skleić tworząc pierożek.
Brzeg każdego pierożka zawinąć, zakręcając go palcami.
Pierożki smażyć na oleju na złoty kolor. Wykładać na sitko lub papierowe ręczniki by ociekły z tłuszczu.
Przed podaniem posypać cukrem pudrem.

Ciasteczka lawendowe

Te lawendowe ciasteczka kusiły mnie od dawna. Rozmaite wersje tego przepisu widywałam na wielu kulinarnych blogach i stronach. Popróbowałam kilka różnych wersji i razem z moimi dziećmi doszliśmy do wniosku, że właśnie te smakują nam najbardziej.

Ciasteczka w trakcie pieczenia niesamowicie pachną lawendą, co może nawet przerażać, bowiem zapach ten kojarzy się raczej z francuskim mydłem, niż z czymś smakowitym do jedzenia. Ale zapewniam was, iż w smaku lawenda wcale nie jest tu dominująca. Czuć ją minimalnie, na tyle tylko, że mamy świadomość, iż zajadamy ciasteczka nie takie codzienne.
Ciasteczka są kruche i aromatyczne – maślane, o delikatnym smaku lawendy – po prostu smaczne.
Nie mam pojęcia ile dni od upieczenia zachowują świeżość, bowiem u mnie w domu nie uchowały się nigdy dłużej niż 2 – 3 godziny.

Przepis znalazłam tu.
Piekłam je już wiele razy i dodaję teraz nieco więcej mąki niż w oryginalnym przepisie. Po prostu lepiej się wtedy je formuje.

SKŁADNIKI (na 2 blaszki ciasteczek):

* 3/4 szklanki cukru pudru lub zwykłego
* 1 łyżeczka suszonej lawendy
* 140 g masła
* skórka starta z 1 cytryny
* szczypta soli
* 2 szklanki mąki
* 3 żółtka
* około pół szklanki cukru drobnego kryształu do obtoczenia ciastekczek

Lawendę wymieszać z cukrem pudrem (miałam zwykły cukier). Cytrynę umyć szczoteczką pod goracą wodą, wysuszyć i zetrzeć z niej skórkę. Do cukru z lawendą dodać masło, sól i startą skórkę cytrynową. Utrzeć wszystko mikserem aż masło stanie się białe i puszyste. Następnie dodać mąkę i krótko wszystko zmiksować. Na końcu dodać żółtka i znowu wszystko dobrze zmiksować. Z ciasta uformować kulę i włożyć na pół godziny do lodówki. Po tym czasie formować rozwalkować i wykrawać ciasteczeka o dowolnym kształcie.
Każde ciasteczko należy obtoczyć w cukrze krysztale i układać na bblaszce wyłożonej papierem do pieczenia.

Piec w temp. 180°C około 15 minut.

Ciastka ze skwarek

Był smalec to i muszą być ciastka ze skwarek.
Pamiętam, że kiedy byłam dzieckiem, to mama piekła nam je, ilekroć robiła w domu swojski smalec. W tamtych czasach, kiedy w sklepach nie było żadnych rarytasów, ciastka ze skwarkek zawsze sprawiały wiele radości. Zajadalismy je z bratem siedząc na dywanie i oglądając „Misia Uszatka” na czarno – białym telewizorze. Och, to były w sumie szczęśliwe lata. Bo ja miałam wspaniałych Rodziców i szczęśliwe dziecinskwo.

Robiłam smalec i oto nazbierały mi się skwarki. Od razu przypomniały mi się te ciasteczka z tamtych lat. Piekłam je dziś z Oliverem. Dla niego frajdą było wyciskanie ciasteczek w kształcie myszy z „Sendung mit der Maus”. Dla mnie ciastka miały taki sentymetalny wydźwięk. Przywiały bowiem wspomnienia szczęśliwych dziecięcych lat.

Być może niektórzy z was nie mogą sobie nawet wyobrazić, jak smakować mogą ciastka ze skwarek, ale zapewniam was, iż są smaczne. Nie da się ich zjeść zbyt wiele na raz. Ale to nawet dobrze, gdyż im dłużej leżakują, tym są lepsze.

SKŁADNIKI (na 4 blaszki ciastek):

* 300 g skwarek
* 600 g mąki
* pół łyżeczki proszku do pieczenia
* 100 g zmielonych orzechów
* 200 g cukru
* 1 cukier waniliowy
* 3 jaja
* ok. pół szklanki śmietany

Skwarki należy zmielić lub przepuścić przez maszynkę z drobnym sitkiem.
Ze wszystkich produktów zagnieść ciasto. Powinno ono być ścisłe, więc w razie potrzeby dosypać nieco mąki lub dołożyć łyżkę śmietany. Owinąć je folią i wsadzić do lodówki na około 30 minut.
Po tym czasie ciasto rozwałkować, wyciąć ciasteczka (forma dowolna) i ułożyć na blaszce wyłożonej papierem pergaminowym.
Piec ok 12-15 min. w temp. 200°C (termoobieg 180°C).

Ciastka z orzeszkami m&m

Przepis zaczerpnęłam z blogu Edyty (tu).
Przyznaję się wam, iż było to moje drugie podejście do tych ciastek.
Za pierwszym razem, kiedy piekłam je razem z Danielem, wsypało nam się trochę więcej sody niż było w przepisie. A właściwie proszku do pieczenia, bowiem wtedy akurat nie miałam w domu sody i myślałam sobie, że można ją zastąpić proszkiem do pieczenia. Właściwie chyba spokojnie można, ale tamtym razem Daniel, który tak ochoczo mi pomagał, zdecydowanie przedobrzył. Wsypał jedną łyżkę, a nie łyżeczkę proszku. Myślałam, iż co to wielce szkodzi, choć domyślałam się, iż ciastka urosną. Jednak nie przewidzialam, że urosną aż tak. Zamiast ciastek mieliśmy wielki placek z m&m’sami. W smaku był oczywiście dobry, ale zdecydowanie nie nadawał się do tego, by strzelać mu foty i umieszczać je na blogu.
Dlatego spróbowaliśmy po raz drugi (kilka dni później) i oto tym razem wyszły całkiem fajne ciastka. Przepis podaję za Edysią, choć nieco go uprościłam (lubię sobie wszystko upraszczać).

SKŁADNIKI (mi wyszło 30 dużych ciastek):

* 225 g masła
* 1 szklanka cukru
* 2 jajka
* 2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
* 2 i 1/3 szklanki mąki pszennej (dałam 2,5)
* szczypta soli
* pół łyżeczki sody (dałam nieco mniej)
* 1 szklanka orzeszków m&m (ja dałam po 3 sztuki na jedno ciastko)

Masło utrzeć z cukrem. Kolejno dodać jajka. Następnie mąkę wymieszaną z sodą i ekstrakt z wanilii. Wszystko utrzeć mikserem na jednolitą puszystą masę. Ciasto jest lepkie i klejące, więc najlepiej wykładać ciastka przy pomocy łyżki. Układać je na wyłożonej papierem pergaminowym blaszce w dość dużych odstępach, bowiem jeszcze sporo urosną.
Powciskać w każde ciastko po trzy orzeszki m&m.
Piec w temp. 175ºC ok. 10 minut.