Vegańska pasta z avocado i kokosa

Pasta całkowicie vegańsa, cytrynowa w smaku i w ładnym zielonym kolorze. Sok z cytryny powoduje, że avocado nie brązowieje i zachowuje przez jakiś czas swój ładny kolor.

SKŁADNIKI:

* 1 duże lub 2 mniejsze dojrzałe avocado
* 3 łyżki wiorkow kokosowych
* garść listkow świeżej bazylii
* sok z 1 mniejszej cytryny
* 1 łyżeczka nasion chia
* sól, pieprz

Wiórki kokosowe zalać 3 – 4 łyżkami gorącej wody i odstawić na kilka minut aż nieco spęcznieją. W tym czasie na suchej patelni uprażyć (wystarczy 2 -3 minutki) nasiona chia.

Avocado przekroić na pół. Za pomocą łyżeczki usunąć najpierw pestkę, a potem wyjąć miąższ i wrzucić go do jakieś miski. Od razu dodać sok z cytryny i wymieszać.

Posiekać liście bazylii. Dpdać je do miski. Dorzucic też namoczone wiorki kokosowe oraz nasionka chia. Posolić i popieprzyć. Wszystko wymieszać, a potem najlepiej zmiksować nożykiem miksera.

Spożyć najlepiej zaraz po przygotowaniu. Jednak , jeśli nam pasty nieco zostanie, można ją przechować w lodówce jeszcze do dnia następnego. Trzeba tylko dobrze przykryć cieniutką folią spożywczą (tak by folia przylegała do pasty), w ten sposob avocado nie straci za bardzo na kolorze.

Musli jagodowo – malinowe z prażonym słonecznikiem

Takie pachnące latem musli na śniadanie powoduje, że początek dnia bywa znacznie przyjemniejszy. Proste, zdrowe, pyszne…

SKŁADNIKI (na 1 porcję):

* 4 – 5 łyżek płatków lub otrębów owsianych lub orkiszowych
* 1 – 2 łyżki ziaren słonecznika
* nieco wody
* szczypta mielonego imbiru
* 2 szczypty mielonego cynamonu
* maliny
* jagody

Wieczorem otręby wsypać do miseczki, dodać cynamon oraz imbir i zalać taką ilością wody, by były jedynie całe zamoczone. Miseczkę przykryć talerzykiem i odstawić najlepiej na całą noc.

Rano wsypać słonecznik na suchą patelnię i lekko zrumienić. Zajmuje to dosłownie 2 – 3 minuty.
Do namoczonych przez noc płatków dodać słonecznik, maliny i jagody. Wszystko lekko wymieszać i od razu zajadać. Jest pyszne.

Pasta drobiowa z ananasem i curry

Pasty na chleb są u nas zawsze mile widziane. Nigdy się nie nudzą, a przy tym zawsze stanowią swoistą niespodziankę dla moich facetów. Bowiem po samym wyglądzie nie zawsze od razu poznać co namieszałam w środku. Tym bardziej chętnie tworzę nowe kreacje. Dzisiaj pasta drobiowa z ananasem, o lekkim smaku curry. Bardzo prosta i szybka do przygotowania. No i oczywiście bardzo smaczna.

SKLADNIKI:

* 200 – 250g pieczonych lub wędzonych filetów z piersi kurczaka lub indyka w plasterkach
* 4 plasterki ananasa z puszki
* 2 -3 młode cebulki
* 150 g twarożku
* 1 czubata łyżka majonezu
* pół łyżeczki pasty paprykowej lub koncentratu pomidorowego
* 1 czubata łyżeczka curry

Plastry indyka lub kurczaka, ananas oraz młodą cebulkę drobniutko pokroić. Wrzucić wszystko do miski. Przemieszać. Dodać twarożek, majonez, pastę z papryki lub koncentrat pomidorowy oraz curry. Wszystko dobrze wymieszać. Gotowe.

Chrzanowo – żurawinowa pasta z sera brie

Dawno nie nie bylo u mnie na stole żadnej pasty. Jakoś tak zapomnialo mi sie o nich. Tym bardziej więc dzisiaj się ucieszyli moi panowie, kiedy nagle im pastę do sniadania zaserwowałam.
 
SKLADNIKI:
 
* 1 (200g) ser brie
* 100 g twarożku
* 1 łyżka chrzanu smietankowego ze słoika
* 1 czubata łyżka żurawiny ze słoika
Ser brie pokroić na małe kawałeczki i wrzucić do miski. Dodać żurawinę i przemieszać. Następnie dorzucić twarożek oraz chrzan. Znowu przemieszać. Na koniec najlepiej wszystko zmiksować nozykiem miksera, aby powstała w miare jednolita pasta. Dotowe.

Pieczona waniliowa owsianka z brzoskwiniami

Kolejna owsianka z piekarnika. Po upieczeniu można ją kroić jak ciasto. Jest przy tym mięciutka jak pudding i w ogółe pyszna jak mało która. Polecam.

SKŁADNIKI:

* 250 g (2 i pół szklanki) płatków owsianych
* 500 ml mleka
* 4 łyżki cukru
* 1 opakowanie budyniu waniliowego
* 2 jajka
* szczypta soli
* garść orzechów włoskich
* 1 puszka brzoskwiń
* odrobina masła lub margaryny do natluszczenia formy

Jajka rozbić i oddzielić białka od żółtek wrzucając je do osobnych misek. Miskę z białkami na razie wstawić do lodówki.
Żółtka rotrzepać trzepaczką, wlać do nich mleko oraz wsypać proszek budyniowy. Wszystko dobrze wymieszać by nie było żadnych grudek.

W dużej misce wymieszać płatki owsiane z cukrem oraz posiekanymi orzechami. Zalać miksturą mleczno-budyniowo-żółtkową, wymieszać i odstawić na jakąś godzinę, by płatki dobrze namokły.

W międzyczasie odcedzić na sitku brzoskwinie z puszki i pokroić je na mniejsze kawałki.

Gdy płatki już dobrze namiękną, ubić pianę z białek dosypując do nich szczyptę soli. Pianę delikatnie wmieszać do namoczonych płatków.

Nagrzać piekarnik na 180°C.
Żaroodporną płaską formę wysmarować lekko masłem lub margaryną. Owsiankę przelać do formy. Na wierzchu poukładać kawałki brzoskwiń.
Wstawić do nagrzanego piekarnika i zapiekać około 30 – 35 minut.

Pasta z zielonego groszku

Dawno nie było u mnie żadnej pasty na chleb, choć robię je przecież dość często. Tym razem pasta w pięknym zielonym kolorze, która potrafi wyczarować prawdziwie wiosenne nastroje.
Głównym składnikiem pasty jest zielony groszek, ale dzięki innym dodatkom ma ona dość fajny smak, niekoniecznie bardzo groszkowy. Nam smakuje. Jedynie Daniel pasty tej nie tknie, bowiem on nie jada groszku. Jeśli macie ochotę spróbować czegoś innego, polecam.

SKŁADNIKI:

* 250 g mrożonego zielonego groszku
* 2 – 3 ząbki czosnku
* 1 zielona papryczka chili
* 50 g startego żółtego sera
* 1 łyżka musztardy
* 1- 2 łyżki majonezu
* sól, pieprz

Groszek ugotować i przestudzić. Chili pokroić na cienkie paseczki, czosnek przecinąć przez praskę. Groszek zmiksować wraz z czosnkiem, chili, majonezem i musztardą. Na koniec wmieszać w to starty żółty ser. Przyprawić do smaku solą i pieprzem. Gotowe.

Słoneczne musli

Takie śniadania po prostu uwielbiam. Namoczone dzień wcześniej płatki z dużą ilościa świeżycyh owoców i jakiś orzeszków do przegryzienia. Pyszne, zdrowe, syscące. Jako że w sklepach akurat jest sezon na kaki, to ostatnio serwuję sobie musli właśnie z nimi. Po prostu pycha.

SKŁADNIKI (na 1 porcję):

* 4 – 5 łyżek płatków lub otrębów owsianych lub orkiszowych
* 1 – 2 łyżki pestek dyniowych
* 1 – 2 łyżki pokruszonych orzechów włoskich
* nieco wody
* 1 łyżeczka miodu
* sok z 1 limetki
* 2 dojrzałe owoce kaki

Płatki wsypać wieczorem do miseczki, dodać orzechy, pestki dyniowe i zalać taką ilością wody, by były jedynie całe zamoczone. Miseczkę przykryć talerzykiem i odstawić najlepiej na całą noc.

Do namoczonych przez noc płatków dodać miód i lekko przemieszać. Kaki obrać ze skórki i wkroić do miseczki. Na koniec skropić musli sokiem z limonki i wszystko wymieszać. Smacznego.

Pasta pieczarkowa

Pieczarkowa pasta z jajkami. Smaczna i mile widziana na naszym śniadaniowym stole.

SKŁADNIKI:

* ok. 400 – 500 g świeżych pieczarek
* 4 – 5 jajek
* 1 duża lub 2 mniejsze cebule
* 2 łyżki suszonego szczypiorku
* sól, pieprz
* odrobina oleju lub masła do smażenia

Pieczarki i cebulę pokroić w drobną kostkę. Na patelni rozgrzać nieco masła lub oleju i podsmażyć na nim pieczarki wraz z cebulką do momentu aż odparuje się z nich woda i lekko się zarumienią. Posolić i popieprzyć. Wrzucić do jakieś miski.

Jajka ugotować na twardo. Potem obrać i zetrzeć na tarce o dużych oczkach. Dorzucić do pieczarek. Dodać szczypiorek i wszystko dobrze ze sobą wymieszać. Na koniec najlepiej masę nieco zmiksować nozykiem miksera.

Musli z truskawkami, melonem i pistacjami

Miałam powstrzymać się na jakiś czas z pisaniem o jedzeniu, ale wredna jestem i jednak napiszę. Takie śniadanie zasadniczo poprawia humor i nawet pomimo niezbyt zachęcającej szarówy za oknem, wszystko znowu wydaje mi się być piękne.

SKŁADNIKI (na 1 porcję):

* 4 – 5 łyżek otrębów orkiszowych lub innych
* nieco wody
* 2 szczypty mielonego imbiru
* 2 szczypty mielonego cynamonu
* truskawki
* połówka lub mniej melona miodowego
* 2 łyżki pistacji (niesolonych)

Wieczorem otręby wsypać do miseczki, dodać cynamon oraz imbir i zalać taką ilością wody, by były jedynie całe zamoczone. Miseczkę przykryć talerzykiem i odstawić najlepiej na całą noc.

Rano umyć i oczyścić z szypułek truskawki. Z melona wykroić łyżeczką mniejsze kawałki w ilości według uznania. Truskawki i kawałki melona wymieszać z namoczonymi otrębami. Na koniec wszystko posypać pistacjami. Gotowe.

Pizzobułki

Pizzobułki to najlepszy pomysł na przygotowanie smakowitego śniadania lub też kolacji z resztekowego jedzenia. Bo do tego przepisu wcale nie potrzebujemy świeżych bułek prosto z piekarni. Doskonale nadają nieco twardawe już bułki z dnia poprzedniego, chleb tostowy czy jakikolwiek inny. I wystarczy poszperać w lodówce i wykorzystać resztki wędlin jakie mamy, moze jakiś pomidor czy paprykę. Naprawdę możliwości jest wiele i w swoim przepisie podjaę jedynie przykładwe składniki na „papkę”, którą potem nałożymy na nasze pieczywo. Tak więc jeśli czegoś nie macie , to zastąpcie czymś innym. Możecie wykorzystać wszelkie wędliny, sery (żółty, mozzarellę czy fetę), oliwki ze słoików, konserwowe ogórki, paprykę, cebulę i co tam wam się nawinie pod rękę.

SKŁADNIKI:

* 5 bułek
* ok. 200 g dowolnych wedlin jakie mamy w lodówce (szynka, salami, itp)
* 3 ogórki konserwowe
* 4 łyżki konserrwowej kukurydzy (jeśli akurat mamy, jeśli nie to nie trzeba)
* 1 mała cebula
* 2 pomidory lub pół czerwonej papryki
* ok. 100 g startego żółtego sera
* 200 g kwaśnej śmietany
* 1 jajko
* 1 łyżka majonezu
* 1 łyżeczka musztardy (lub ketchupu)
* sól, pieprz

Bułki poprzekrajac na poł i ułożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia.
Przygotować dużą miskę i wrzucic do niej wszystkie składniki, krojąc jednak wszystko co potrzeba (tj. wędlinę, ogórki, pomidory i cebulę) na małe kawałki. Całość należy dobrze wymieszać i przyprawić solą i pieprzem. Tak powstałą papkę nałożyć na przygotowane bułki.

Zapiekać w piekarniku nagrzanym do 180°C przez ok. 10 – 12 minut.
Smacznego.

Pieczona czekoladowa owsianka z bananami

Owsiankę u mnie każdy lubi. Ale nie każdemu chciałoby się stać w kuchni i pilnować jej przy gotowaniu. Zatem często robię owsianki pieczone w piekarniku. Ostatnimi czasy ukochaliśmy owsiankę z bananami. A że do bananów bardzo pasuje czekoladowy smak, więc jest owsianka czekoladowa. Przepis jest bardzo prosty, a efekt smakowo rewelacyjny.

SKŁADNIKI:

* 3 szklanki płatków owsianych
* 500 ml mleka
* 1 czubata łyżka prawdziwego kakao
* 5 – 6 łyżek cukru
* 1 laska waniliowa lub 2 łyżki cukru waniliowego
* 3 jajka
* szczypta soli
* 2 – 3 banany
* odrobina masła lub margaryny do natluszczenia formy

Jajka rozbić i oddzielić białka od żółtek. wrzucając je do osobnych misek, z tym że żółtka do jakieś dużej. Miskę z białkami na razie wstawić do lodówki.
Żółtka rotrzepać trzepaczką, wlać do nich mleko, wsypać cukier, kakao i ziarenka z wanilii (lub cukier waniliowy). Wszystko dobrze wymieszać by nie było żadnych grudek.
Następnie do tej mikstury wsypać płatki owsiane. Dobrze wszystko wymieszać i odstawić na jakąś godzinę, by płatki dobrze namokły.

Gdy płatki już dobrze namiękną, ubić pianę z białek dosypując do nich szczyptę soli. Pianę delikatnie wmieszać do namoczonych płatków.
Banany obrać i pokroić na plasterki.

Nagrzać piekarnik na 180°C.
Żaroodporną płaską formę wysmarować lekko masłem lub margaryną. Owsiankę przelać do formy. Na wierzchu poukładać kawałki bananów.
Wstawić do nagrzanego piekarnika i zapiekać około 30 (jeśli owsianka piecze się w małych foremkach) – 45 (jeśli w jednej dużej formie) minut.

Pasta marchewkowa

Kolejna pasta na chleb, pojawiająca się od czasu do czasu na naszym stole. Bardzo lubią ją moi chłopcy. Zresztą ja też. Polecam wszystkim tym, którym znudziły się kanapki z wędlinami czy serem.

SKŁADNIKI:

* kilka marchewek (ok. 300 – 350 g)
* 1 duży ząbek czosnku
* 1 cebula
* 2 – 3 łyżki oleju
* 2 – 3 łyżki sezamu (miałam jasny zmieszany z ciemnym)
* 4 łyżki zmielonych orzechów
* sól
* pół łyżeczki curry

Marchewkę obrać i pokroić najlepiej na plasterki. Cebulę pokroić w kostkę, czosnek posiekać. Na patelni rozgrzać olej, wrzucić marchewkę, cebulę i czosnek. Podsmażyć wszystko przez kilka minut. Dolać odrobinę wody (ok. 100 ml), dosypać curry, nieco posolić i dusić, aż marchewka stanię się miękka. Gotową marchewkę najlepiej wyłożyć na sitko, by odkapała z niej resztka wody. A następnie zmiksować.
Na suchej patelni podprażyć nieco sezam. Gdy przestygnie, dodać go wraz z orzechami do zmiksowanej marchewki. Wszystko dobrze wymieszać, ewentualnie doprawić. Gotowe.

Z podanych składników wychodzi pasty dość sporo. Jakieś dwa słoiki 200 ml. Pastę należy przechowywać w lodówce. I można ja spożywać spokojnie do 4 – 5 dni od zrobienia (choć u mnie nigdy się tyle czasu nie uchowała).

Musli z ananasem i kokosem

Kolejna z moich kreacji na poranne śniadanie w postaci musli. Smaczne, zdrowe i szybsze do przygotowania niż kilka kanapek. I taka miseczka musli na śniadanie nigdy mi się nie nudzi, bo codziennie można przygotować je nieco inaczej. Tym razem miałam w domu ananas. A do ananasa najbardziej pasuje kokos. Jednym słowem karaibskie smaki. Całkiem pyszne śniadanie jak na koniec listopada.

Użyłam kokosu w postaci płatków, czy też chipsów, ale można oczywiście dodać zwykłe wiórki kokosowe. Najsmaczniej by było jakby się miało świeży kokos, choć przygotowanie musli zajęłoby wtedy o wiele więcej czasu. Ja oczywiście świeżego kokosa nie mam, zatem właśnie sięgnęłam po owe kokosowe chipsy. Tak czy siak i tak niesamowicie było dobre.

SKŁADNIKI (na 1 porcję):

* 4 – 5 łyżek płatków lub otrębów owsianych lub orkiszowych
* ćwierć świezego ananasa
* 1 łyżeczka miodu
* nieco wody
* 2 łyżki chipsów lub wiórków kokosowych

Wieczorem płatki lub otręby wsypać do miseczki i zalać taką ilością wody, by były jedynie całe zamoczone. Miseczkę przykryć talerzykiem i odstawić najlepiej na całą noc.

Rano obrać ananasa i pokroić w mniejsze kawałki. Wrzucić do miseczki. Dodać łyżeczkę miodu i lekko przemieszać.
Na koniec wystarczy posypać musli jeszcze kokosem, przy czym jeśli użyjecie wiórek kokosowych najlepiej je najpierw (np w czasie kiedy będziecie obierać ananasa) nieco podprażyć na suchej patelni. Zajmuje to dosłownie 2 – 3 minutki. Jeśli macie płatki to oczywiście nie trzeba tego robić.
No i gotowe.

Tosty z gruszką i roquefortem

Zjadliśmy z Kapslem na śniadanie takie właśnie tosty. Śniadanie niestandartowe i bardziej dla smakoszy. Przepis na te tosty wypatrzyłam w niemieckiej książce pt.”Von Crostini bis Toast Hawaii” wydawnictwa GU. Ja lubię zarówno gruszki jak i wszelkie sery pleśniowe, zatem mi osobiście tosty bardzo smakowały. Kapsel nieco kręcił nosem, ale ostatecznie tostów zjadł aż trzy, więc raczej musiały mu też smakować. Ogólnie mają jednak one smak, do którego trzeba się przyzwyczaić. Ale jeśli lubicie sery z niebieską pleśnią oraz gruszki, powinno i wam smakować. Jeśli jednak nie, to nie polecam.

SKŁADNIKI (na 8 tostów):

* 8 kromek chleba tostowego
* 2 łyżki kwaśnej śmietany
* 1 łyżka musztardy
* ok. 150 sera Roquefort (lub innego z niebieską pleśnią)
* 1 – 2 gruszki
* 1 łodyga świeżego selera naciowego
* 8 cieniutkich plasterków beckonu
* pieprz

Piekarnik rozgrzać do 220°C (ważne: bez termoobiegu!). Dużą blaszkę, taką na cały piekarnik, wyłożyć papierem pergaminowym.

Musztardę wymieszać ze śmietaną i posmarować tym kromki chleba tostowego. 2/3 sera pokruszyć na kromkach. Gruszki obrać i pokroić na cieniutkie plasterki. Rozłożyć je na kromkach z serem. Łodygę selera naciowego umyć i również pokroić w bardzo cieniutkie plasterki. Rozłożyć je na gruszkach, na to pokruszyć resztę Roquefortu. Na każdego tosta położyć na samym wierzchu po plasterku beckonu.

Blaszkę włożyć do rozgrzanego piekarnika i zapiekać około 10 minut.
Przed samym podaniem toasty przyprawić nieco pieprzem.

Granola świąteczna

Kilka dni temu skończyła mi się moja domowa granola. Wyczarowałam sobie zatem nową. Dodałam tym razem nieco bakalii oraz przyprawę do piernika. W efekcie wyszła pachnąca świętami granola, w sam raz na zimowe śniadania.

SKŁADNIKI:

* 4 szklanki płatków owsianych
* 1 szklanka posiekanych orzechów
* pół szklanki słupków migdałowych
* pół szklanki ziaren słonecznika
* pół szklanki rodzynek
* 2 – 3 łyżki brązowego cukru
* 2 łyżeczki przyprawy do piernika
* 1 łyżeczka cynamonu
* pół łyżeczki kardamonu
* szczypta soli
* pół szklanki płynnego miodu
* pół szklanki musu jabłkowego
* 2 łyżki oleju

Wszystkie składniki wrzucić do jakieś miski i dobrze ze sobą wymieszać. Dużą blaszkę wyłożyć papierem pergaminowym i wysypać na nią zawartość miski. Blaszkę z płatkami włożyć do nagrzanego do 160°C (termoobieg) lub 180°C (bez termoobiegu) piekarnika.
Piec jakieś 25 – 35 minut co jakiś czas mieszając.
Po upieczeniu granolę należy całkowicie przestudzić, zanim się ją przełoży do pojemnika lub słoika.

Pasta z czerwonej soczewicy z marchewką i papryką

Ta pyszna wegańska pasta na chleb jest znakomitą alternatywą dla wszelkich mięsnych pasztetów. Kanapki wcale nie muszą być nudne. W naszym domu pasta ta cieszy się dużym powodzeniem. Serdecznie wam ją polecam, zwlaszcza iż jest łatwa do przygotowania, zdrowa i naprawdę smaczna.

SKŁADNIKI:

* 150 g czerwonej soczewicy
* 1 mała cebula
* 1 duży ząbek czosnku
* 1 średniej wielkości marchewka
* 1 czerwona papryka
* 1 – 2 łyżki oliwy
* 1 – 2 łyżki posiekanej natki pietruszki
* sól, pieprz, curry, chilli

Soczewicę przepłukać na sitku woda, wrzucić do małego garnka, wlać około 300 ml wody i nieco posolić. Na małym ogniu ugotować soczewicę aż się zacznie rozpadać i wchłonie całą wodę. Zajmie to jakieś 10 – 15 minut. Jeśli soczewica będzie już miękka, a będzie się w niej znajdowało jeszcze sporo wody, wtedy najlepiej wyłożyć ją na gęsto sito, by owa woda nam odkapala.

Cebulę i paprykę pokroić w bardzo drobną kostkę.
Marchewkę obrać i zetrzeć na tarce o dużych oczkach. Na patelni rozgrzać oliwę, wrzucić cebulę, przeciśnięty przez praskę czosnek, paprykę i marchewkę. Smażyć wszystko przez kilka minut, aż marchewka stanie się miękkawa. Można dolać odrobinę (ok. 50 ml) wody i dusić warzywa jeszcze przez chwilę, aż cała woda odparuje.

Podduszone warzywa wymieszać z soczewicą. Dosypać posiekaną natkę pietruszki, dobrze przyprawić solą, pieprzem, curry lub chilli.

Daktyle pieczone w boczku

Miłośnikom daktyli polecam ten przepis. Przygotowanie jest w sumie bardzo proste. A powstałe w ten sposób daktylowe przekąski naprawdę pyszne. Smakują zarówno jeszcze na ciepło, jak i na zimno. Serdecznie polecam.

SKŁADNIKI:

* daktyle (ok. 200 g)
* migdały w całości (ok. 100 g)
* boczek w cieniutkich plasterkach (ok. 300 g)

Migdały zalać gorącą wodą i odstawić na godzinę. Po tym czasie będzie można z nich pościągać skórki. Do tej przekąski są nam bowiem potrzebne migdały bez skórek. I w sumie to obieranie migdałów ze skórek zajmuje najwięcej czasu.

Plastry boczku przeciąć na pół, by miały długość ok. 10 cm.
Każdego daktyla naciąć wzdłuż, wydobyć z niego pestkę i w jej miejsce wcisnąć jednego migdała. Daktyla zawinać w plaster boczku. Odstawić na talerzyk.

Gdy będziemy mieli już wszystkie daktyle zapakowane w boczek, wystarczy je teraz upiec na patelni, aż boczek stanie się chrupiący. Gotowe.

 

Zapiekanki z szyneczką i pieczarkami

Zamarzyły mi się takie zapiekanki, które kupowałam czasem w budkach z zapiekankami jeszcze w Polsce. Tutaj w Niemcolandzie nie spotkałam nigdzie takiej właśnie budki z zapiekankami. Można kupić kebaby, naleśniki, hamburgery, pieczone ziemniaki w różnej formie, frytki, kiełbaski, kurczaki i inne mniej lub bardziej niezdrowe a smaczne jedzonko. Ale budki z zapiekankami jeszcze nie spotkałam.

Za to zapiekanki można kupić w supermarketach, pakowane zazwyczaj po 2 lub 3 sztuki, zamrożone i badziejsko drogie. Ale nigdy te sklepowe nie będą smakowały tak dobrze, jak takie domowe.

Zamarzyły mi się dziś zapiekanki, zamiast konkretnego obiadu. No i oto są.

SKŁADNIKI ( na 4 sztuki):

* 2 długie bagietki
* 100 – 120 g gotowanej szynki w plasterkach
* 100 – 120 g świeżych pieczarek
* 180 – 200 g startego żółtego sera (ja miałam Edamer)
* 1 mala cebula
* 1 jajko + 2 żółtka
* sól, pieprz
* ketchup

Bagietki przeciąć na pół. Z każdej połówki odciąć ostrym nożem górę. Robić to tak, by dolna część bagietki (ta którą będziemy potrzebować do zapiekanek), była dużo grubsza niż części górne.
Z dolnych części wybrać nieco środka, aby powstało lekkie wgłębienie. Górne części bagietek można odłożyć i zjeść przy innej okazji.

Szynkę, pieczarki i cebulę pokroić w kotkę. Przełożyć do jakieś miski i dobrze ze sobą wymieszać. Dodać stary żółty ser i znowu wymieszać.
Osobno roztrzepać jajko i żółtka, posolić je i popieprzyć. Wlać je do mieszanki szynkowo – pieczarkowo – serowej. Wszystko dobrze przemieszać. Masę tę dość obficie nałożyć na bagietki.

Na dużej blasze wyłożonej papierem pergaminowym ułożyć bagietki i zapiekać je w temp. 180°C około 10 miut.
Przed podaniem polać ketczupem.

Toast Hawaii

Przypomniał mi się jeden ciekawy przepis i choć raczej akurat takimi rzeczymi nie powinno się obżerać w ramach kolacji, to jednak taką właśnie wczoraj mieliśmy.
Toast Hawaii, o którym nawet w wikipedii można przeczytać, był hitem bodajże w latach 50-tych i 60-tych w ówczesnym DDR (NRD). Dziś powraca czasem z nostalgicznymi wspomnieniami w niektórych niemieckich domach.

Sam tost smakuje całkiem fajnie. Tradycyjnie na koniec, przed podaniem ozdobiało się go wisienką koktajlową. Jak na moje kubki smakowe, to ta wisienka tam nie bardzo pasuje, ale wszystko jest kwesitą gustu.

(Nie mogłam się zdecydować, którą fotkę wam tu włożyć: tosta z czy bez wisienki. Zatem macie obydwa zdjęcia.)

SKŁADNIKI (na 8 sztuk):

* 8 kromek chleba tostowego
* 8 plasterków gotowanej szynki
* 8 plasterków sera Emmentaler lub innego (może być ser tostowy)
* 1 puszka ananasa w plasterkach (lub mały świeży ananas)
* trochę masła
* trochę ketchupu lub chrzanu śmietankowego
* wisienki koktajlowe (niekoniecznie)

Jeśli mamy ananas świeży, należy go obrać, wyciąć twardy rdzeń, a resztę pokroić w plasterki. Ananasa z puszki odcedzić najlepiej na sitku, by dobrze odkapał z zalewy.
Piekarnik rozgrzać do 200°C (ważne: bez termoobiegu!). Dużą blaszkę, taką na cały piekarnik, wyłożyć papierem pergaminowym.

Kromki chleba tostowego opiec najlepiej w tosterze (lub jeśli nie mamy tostera, to na ruszcie w piekarniku) na złotobrązowy kolor. Każdą z nich posmarować lekko masłem, ułożyć na blaszce. Na każdą kromkę nałożyć najpierw plasterek szynki, a na to po plasterku ananasa. W dzirkę ananasa nałożyć ketchup lub chrzan śmietankowy (w zależności od indywidualnych upodobań smakowych). Ananasa przykryć plasterkiem sera.
Blaszkę włożyć do rozgrzanego piekarnika i zapiekać około 10 minut. Właściwie do momentu aż ser się ładnie stopi.

Przed podaniem można udekorować wisienką koktajlową (pasuje bardziej do wersji ze chrzanem).

Obatzda

Obazda jest typową bawarską pastą na chleb. Po raz pierwszy spróbowałam jej już lata temu i od razu podbiła ona moje kubki smakowe. Taka miłość od pierwszego spróbowania.
Kupowana w sklepach jest pakowana zawsze w maleńkie pudełeczka. Jest jej tak mało, że wystarcza zaledwie na jedno śniadanie dla mojej obazdolubnej familii.
Zatem od dłuższego czasu przyrządzam ją sama, w czym dzielnie pomaga mi mój termo-mix.

SKŁADNIKI:

* 300 g camembertu
* 50 g masła
* 2 łyżki twarożku (typu Philadelphia)
* 1 nie za duża cebula
* pół łyżeczki kminku
* 1 łyżeczka słodkiej papryki
* sól, pieprz

Cebulę i camembert pokroić w kostkę. Wszystkie składniki (ser, cebulę, twarożek, masło, kminek i paprykę) umieścić w blenderze i zmiksować na jednolitą masę. Na końcu doprawić do smaku pieprzem i solą.
Jeśli nie mamy blendera, wtedy musimy ser i cebulę pokroić naprawdę drobniutko, po czym wymieszać dobrze z resztą składników.

Wiem, że wiele osób nie lubi kminku. Ja kminek przed dodaniem go do tej pasty mielę w młynku do kawy. Nie widać go więc w paście, nie czuć też zbyt mocno jego smaku. Ale pominąć go nie doradzam, bowiem bez kminku obazda to już nie to samo.

Waniliowo – czereśniowa fantazja

Dziś znowu naleśniczki, ale takie trochę bardziej pracochłonne. Jednak efekt końcowy to prawdziwa kulinarna fantazja. Wszyscy moi domownicy byli zachwyceni, więc założę się, iż i wam w tej wersji naleśniczki zasmakują.
Polecam gorąco, bowiem naprawdę są pyszne. A czereśniowy sos doskonale komponuje się z waniliowym nadzieniem.

Same naleśniki można upiec według swojego ulubionego przepisu. Ważne, by były cieniutkie i dość duże.

SKŁADNIKI:

na ciasto naleśnikowe:
* 3 jajka
* szczypta soli
* 500 g mąki
* 1 niecała szklanka mleka
* woda (nie wiem ile, ale z pół litra na pewno)
* 3 łyżki cukru

na masę serową:
* 750 g serka typu quark (twarożka śmietankowego)
* 3 jajka
* 5 łyżek cukru
* 1 łyżka budyniu waniliowego (proszku)
* 1 laska waniliowa

na sos czereśniowy:
* 750 g świeżych lub mrożonych wydrylowanych (bez pestek) czereśni
* 1 kisiel wiśniowy
* cukier
* woda

Najpierw zrobić ciasto na naleśniki (według mojego lub swojego przepisu).
Utrzeć mikserem 3 jajka z solą i cukrem. Potem stopniowo dosypać około 500 g mąki (może być nieco mniej) i dolać niecałą szklankę mleka. Wszystko zmiksować, dolewając tyle wody, aż ciasto uzyska odpowiednią, naleśnikową konsystencję.
Upiec naleśniczki.

Teraz należy przygotować masę serową.
Oddzielić białka od żółtek. Białka ubić na sztywną pianę. W osobnej misce zmiksować twarożek z cukrem i żółtkami na puszytą masę. Laskę wanilii przeciąć wzdłuż na pół i wyskrobać nożem ziarenka. Dodać je do serka, jak również dodać proszek budyniowy. Zmiksować. Na koniec do masy wmieszać delikatnie pianę z białek.

Dużą blaszkę na ciasto (taką na cały piekarnik) wyłożyć papierem pergaminowym. Można zamiast takiej blachy użyć płaskich dużych form do zapiekanek. Wtedy wystarczy leciutko je natłuścić.
Piekarnik rozgrzać do 160°C.

Na każdego naleśnika nałożyć 2 – 3 łyżki masy serowej i zwinąć naleśnika delikatnie w rulon. Przełożyć na blachę. Naleśniki układać jednen przy drugim.
Przykryć je od góry lekko folią aluminiową lub drugim arkuszem papieru i włożyć do nagrzanego piekarnika. Piec w temp. 160 °C ok. 30 min.

W tym czasie, gdy naleśniczki pieką się w piekarniku, przygotować sos. Nawet nie wiem czy to można nazwać sosem. W każdym razie przełożyć czereśnie do dużego garnka (najlepiej teflonowego, to nam się nie będzie nic przypalać) lub dużej patelni. Wlać jakieś  szklankę wody.
Jeśli owocesą kwaśne, to dodać cukier w ilości według upodobania.
Całość zagotować. W jakimś garnuszku rozmieszać 400 ml wody z dwoma łyżkami cukru i proszkiem kiślowym. Mieszankę tę dodać do gotujących się wisienek. Całość ponownie zagotować, cały czas mieszając. Masa powinna mieć konsystencję rzadszego kisielu. Jeśli przypadkiem byłaby za gęsta, dodać jeszcze nieco wody.

Na talerz nałożyć najpierw sporą porcję pysznego sosu wiśniowego. Na nim ułożyć naleśniczki.

Musli jabłkowe z orzechami i cynamonem

Moje śniadanie dzisiaj. Proste, zdrowe, smaczne. Doładowało mnie dodatkową dawką pozytywnej energii. Polecam i wam.

SKŁADNIKI (na 1 porcję):

* 4 łyżki płatków lub otrębów owsianych
* 1 – 2 łyżki rodzynek
* nieco soku jałbkowego
* szczypta mielonego imbiru
* 2 szczypty mielonego cynamonu
* 1 jabłko
* kilka orzechów włoskich

Wieczorem płatki lub otręby wsypać do miseczki, wymieszać z rodzynkami i zalać taką ilością soku jabłkowego, by były jedynie całe zamoczone. Miseczkę przykryć talerzykiem i odstawić najlepiej na całą noc.

Rano płatki doprawić imbirem i cynamonem, wymieszać. Jabłko umyć, nie obierać ze skórki, a jedynie wyciąć gniazdko nasienne. Pokroić w plasterki. Orzechy pokruszyć lub posiekać. Plasterki jabłka i orzechy wymieszać z płatkami.
Smacznego.

Obatzda po turecku

Dawno nie było u mnie na blogu żadnej pasty na chleb. Aż się dziwię, bowiem przeróżne pasty goszczą na naszym stole przynajmniej raz w tygodniu.
Przepis na tą przepyszną pastę mam już dobre kilkanaście lat, od kiedy w naszym domu pojawił się Thermomix wraz z dołączonymi do niego książkami kucharskimi. Często z lenistwa robię ją właśnie w mikserze, ale pasta ta jest tak prosta w przygotowaniu, iż żaden mikser nie jest nam przy tym potrzebny. Przepis można zobaczyć tu i w polskiej wersji tu.

Pasta jest przepyszna. Ma taki specyficzny, śródziemnomorski smak jaki nadaje jej właśnie ajvar. Jako, że w naszym domu wszyscy ją bardzo lubimy, to zwykle robię z podwójnej ilości składników.

SKŁADNIKI:

* 150g sera feta lub podobnego
* 1 cebula
* 1 -2 ząbki czosnku
* 2 duże czubate łyżki pasty ajvar
* 200 g twarożku typu Philadelphia
* pół pęczka natki pietruszki

Ser feta dobrze rozgnieść widelcem i wrzucić do jakieś miski.
Cebulę obrać i pokroić w drobną kostkę. Czosnek przecisnąć przez praskę lub drobniutko posiekać. Czosnek wraz z cebulą wymieszać z pokruszoną fetą. Następnie domieszać twarożek. Na koniec drobno posiekać pietruszkę i  wmieszać ją wraz z ajvarem do masy.
Smacznego.

Owsianka z piekarnika

W naszym domu owsiankę lubimy wszyscy. Jednak nie zawsze mi się chce stać nad garnkiem i ją mieszać, by się nie przypalała podczas gotowania.
Zatem co jakiś czas robię owsiankę z piekarnika. Jest prosta w przygotowaniu i o wiele bardziej fajniejsza. Tym bardziej jeśli się ją przygotuje w „bogatej” wersji, czyli z dodatkiem owoców i bakalii.
Przepis podaję na tę wersję, jaką u mnie w domu robię najczęściej, czyli z jabłkami.

Jako, że owsiankę należy zapiec w piekarniku, polecam użyć zamiast jednej dużej formy żaroodpornej, pojedyńcze małe foremki do tartaletek. A jeśli takich nie macie, to jakieś porcelanowe lub szklane miseczki albo głębokie talerze. W ten sposob każdy z domowników otrzyma swoją oddzielną porcę.

SKŁADNIKI (na 6 porcji):

* 2,5 szklanki płatków owsianych
* 3 – 4 łyżki cukru
* garść rodzynek
* garść orzechów włoskich
* 1 puszka (400 ml) mleka kokosowego
* 300 – 350 ml mleka zwykłego
* 3 jabłka
* odrobina masła lub margaryny do natluszczenia foremek

Uwaga: Można zrobić tę owsiankę jedynie na mleku kokosowym, wtedy potrzebujemy 2 puszki (wersja vegan). Lub oczywiście jedynie na mleku krowim, wtedy bierzemy ok. 700 ml.

Do dużej miski wsypać płatki owsiane, cukier, orzechy i rodzynki. Lekko przemieszać. Następnie wlać mleko (kokosowe i zwykłe). Przemieszać ponownie i całość odstawić na jakieś 20 minut, by płatki dobrze namokły.

Nagrzać piekarnik na 180°C (termoobieg) / 200°C (piekarnik bez termoobiegu).
Naszykować sobie foremki do tartaletek lub głębokie talerze. Należy je lekko natłuścić masłem lub margaryną.

Jabłka obrać i pokroić na małe kawałki. Wmieszać do masy. Owsiankę wyłożyć do foremek.
Foremki wstawić do nagrzanego piekarnika i zapiekać około 25 – 35 minut.

Tosty bawarskie

Musiałam wczoraj zrobić przegląd lodówki i z tego co tam miałam (a oprócz światła było tam bardzo niewiele) stworzyć jakąś sensowną kolację. Więc stworzyłam. I ku nawet mojemu zaskoczeniu wyszły całkiem niezłe grzaneczki. I w dodatku naprawdę sycące. Zdęjcie jest może niezbyt rewelacyjne, ale to wina oświetlenia. Grzaneczki w każdym razie gorąco polecam. Choć dzieciom ta piwna wersja może niezbyt smakować. Jeśli ktoś więc chciałby grzaneczki zrobić dzieciom, to może zamienić piwo na kwaśną śmietanę.

SKŁADNIKI (na 6 sztuk):

* 6 kromek chleba tostowego
* 6 małych parówek
* troche masła
* 1 żółtko
* 2/3 szklanki piwa
* spora garść startego żółtego sera
* vegeta
* ketchup

Piekarnik rozgrzać do 200°C (ważne: bez termoobiegu!). Dużą blaszkę, taką na cały piekarnik, wyłożyć papierem pergaminowym.

Kromki chleba tostowego opiec najlepiej w tosterze (lub jeśli nie mamy tostera, to na ruszcie w piekarniku) na złotobrązowy kolor.
Każdą kromkę posmarować lekko masłem, lekko posypać vegetą i ułożyć na blaszce. Na każdą z nich nałożyć obie połówki przekrojonej wzdłuż parowki.
W jakieś misce wymieszać dobrze piwo z żółtkiem oraz startym żółtym serem. Nałożyć po sporej łyżce tej masy na każdego tosta.

Blaszkę włożyć do rozgrzanego piekarnika i zapiekać około 8 – 10 minut. Właściwie do momentu aż ser się ładnie stopi.
Gotowe tosty podawać z ketchupem.